Posted on

A widzieliście taką I Komunię?

I co wy na to?

Zobacz: [TUTAJ]

49 thoughts on “A widzieliście taką I Komunię?

  1. Nie widziałam…Piękne.

  2. Przepięknie, robi wrażenie!!! Nie widziałam…

  3. Przepięknie. Przychodzi mi na myśl Wieczernik. Pierwszy raz widzę taką I Komunię

  4. I tak być powinno… Dzieci blisko ołtarza, bisko Tego, który powinien być najważniejszy

  5. Zaczyna się dziać to co być powinno.

  6. Prawie jak podczas Eucharystii w neokatechumenacie 🙂

  7. wow, wspaniały pomysł!

  8. A Księdzu się to podoba ? Mnie nie! To jest Ołtarz Pański, gdzie dokonuje się Najświętszą Ofiara, a nie stół biesiadny! I dzieci pewnie na stojąco bedą przyjmować Pana Jezusa, tak? I juz się nie nauczą, że do Komunii św. nalezy KLĘKAĆ. Mieszkam za granicą i widzę, do czego to doprowadziło…. Kompletny zanik sacrum. Utrata wiary. Spadek powołań. Puste kościoły. Tego chcecie w Polsce? Wtedy nie pomogą najbardziej płomienne kazania, najwspanialsze strony internetowe parafii….
    Przed Panem sie klęka , klęka, klęka , pada na twarz…
    Na koniec przytoczę anegdotę – rozmawiają katolik i protestant. Protestant mówi: wiec wy wierzycie, ze w tym opłatku jest Jezus? Katolik : Oczywiście! Protestant : Nie wierzę, że mówisz prawdę. Bo gdybyście naprawdę wierzyli, ze tam jest Jezus, Bóg prawdziwy, to byście juz u wejścia kościoła padali na kolana i na tych kolanach szli do ołtarza!

    1. Czy mi się podoba?
      Nie mam zdania. Traktuję to jako ciekawą rzecz i impuls do myślenia.

      Natomiast nie podoba mi się dalsza część Twojego komentarza.
      Stół w wieczerniku to był stół a nie ołtarz. I ołtarz w kościele pozostając ołtarzem jest także stołem. A ofiara jest też ucztą.
      Wyciągasz proste wnioski, że brak klękania doprowadził do całej katastrofy. Jak to udowodnisz? To jest tylko twoje mniemanie, teza, hipoteza. Może tak a może nie.
      Przed Panem się klęka?
      A ja znam takiego Pana, co klęka przed Judaszem.

    2. Uzupełnieniem niech będzie jeszcze to kazanie: http://funawi.pl/klucz-do-wszystkiego/

    3. No coment?????????????????

  9. Kazda droga jest dobra pod warunkiem ze prowadzi do Pana. Czy trzema palcami się żegnamy czy calą dłonią, cze klękamy czy nie bez MIŁOŚCI to i tak nic nie warte. Pana Jezusa się KOCHA KOCHA KOCHA… tym dzieciakom mozna pozazdrościć czystego serca. Z Bogiem

  10. Ja nie jestem przekonana… mam wrażenie, że w taki sposób zaciera się granica między celebransem a świeckimi… W pierwszym momencie miałam wrażenie, jakby te dzieci „koncelebrowały” Eucharystię razem z kapłanem.

  11. Tak właśnie przystępowały do I Komunii Świętej moje wnuczki – Magda i Maria w 2013 roku w parafii św. Rocha w Poznaniu. Były to dzieci przystępujące do wczesnej Komunii Św. podobnie jak na zdjęciu – otaczały ołtarz. To piękne. Pozdrawiam serdecznie, szczęść Boże – Maria

  12. Takiego przyjęcia nie widziałam .Przypomina eucharystię w Neokatechumenacie. Bardzo pięknie i tak blisko Jezusa. To z pewnością większe przeżywanie takiej uroczystości.
    Chwała Panu.

  13. Mnie się to nie podoba.

  14. mnie też się nie podoba, przed Panem zawsze powinno się klękać tylko kapłani zabraniają Marta ma rację

  15. wprawdzie nie mam zdania co do obchodzenia w taki sposób Komunii Św., po prostu nie wyobrażam sobie tego dla 50 dzieci a tyle u mnie w parafii przyjmuje Komunię Św. Natomiast poruszył mnie wpis Marty z zagranicy. Czy naprawdę dla Jezusa jest ważne czy my będziemy Go uwielbiać klęcząc czy stojąc? Sam Pan Jezus powiedział, że ważne są nasze serca. Nie obrzędy! Zresztą właśnie faryzeusze nie byli mili w oczach Jezusa, bo oni „poprawnie” się zachowywali, pokazując postawę.
    Gdy NAPRAWDĘ pokochamy Jezusa w sowim sercu, sam Duch nam podpowie jak w każdej sytuacji mamy się zachować. Bo najważniejsze jest uwielbienie Boga w sercu, nie w postawie. I mogłabym cały czas o tym mówić: Uwielbienie, Uwielbienie i jeszcze raz Uwielbienie.
    Polecam książkę „Od lęku do wiary” Merlin Carothers. Ten lęk tu opisywany, to po prostu nasze życie.

  16. Zgadzam się z tym,że najważniejsze jest uwielbienie Boga w sercu, nie w postawie. Podoba mi się taki sposób celebrowania I Komunii Świętej jako uczty. Nie powinno być już żadnych przyjęć w domu do to tylko odciąga uwagę dzieci, rodziców i gości od Tego , Który Jest Najważniejszy.

  17. Jako odpowiedz – rowniez na wpisy czytelnikow – zamieszczam wypowiedzi o wiele madrzejszych ode mnie osob i polecam Ksiedza uwadze kilka linkow. Z Bogiem, Marta

    „Człowiek jest istotą duchowo-cielesną. Stąd w odniesieniu do Pana Boga ważne jest zarówno nasze wnętrze jak i to, co zewnętrzne. Powoływanie się na dyskusyjną zasadę „najważniejsze jest to, co w sercu” jest zwodnicze i fałszywe – mówi PCh24.pl ks. Jacek Bałemba z Towarzystwa Świętego Franciszka Salezego.
    Dla katolika powinno to być oczywiste, ale może warto o tym przypominać w nieskończoność: Najświętszy Sakrament to – substancjalnie – Ciało i Krew Pana Jezusa.
    Read more: http://www.pch24.pl/upadnij-na-kolana-o-czci-dla-najswietszego-sakramentu,23663,i.html#ixzz499Kswv7S

    Ks. prof. Tadeusz Guz o przyjmowaniu Komunii Świętej
    https://sacerdoshyacinthus.com/2015/05/28/ks-prof-tadeusz-guz-o-przyjmowaniu-komunii-swietej/

    Ks. prof. dr hab. Tadeusz Guz o postawie klęczącej przy przyjmowaniu Komunii Świętej
    https://sacerdoshyacinthus.com/2015/05/03/ks-prof-dr-hab-tadeusz-guz-o-postawie-kleczacej-przy-przyjmowaniu-komunii-swietej/

    Kard. Raymond Leo Burke o postawie klęczącej przy przyjmowaniu Komunii Świętej
    https://gloria.tv/media/JYQmKQfAmfw

    Bp Schneider: Katolicy powinni przyjmować Komunię św. na klęcząco i do ust
    http://www.piotrskarga.pl/ps,1147,3,0,1,I,informacje.html

    Biskup Schneider: to tradycjonaliści odnawiają Kościół
    Hierarcha powiedział, że w 1973 roku, gdy jego rodzina opuściła Związek Sowiecki, ksiądz Janis Pawłowski dał jemu i jego bliskim następującą radę: „Kiedy przyjedziecie do Niemiec, nie idźcie do kościołów, gdzie Komunia Święta jest udzielana na rękę”. Biskup wyjaśnił, że w owym czasie wstrząsnęły nimi te słowa, ale jak mówi, „to jest teraz udowodnione, że znaczna część ludzi, którzy przyjmują Komunię Świętą na rękę – zwłaszcza młode pokolenie, które nie poznało innego sposobu przyjmowania Komunii na kolanach i na język – ma osłabioną wiarę, ponieważ nie wierzy w realną obecność Pana Jezusa w przemienionych Hostiach. Traktują Hostię konsekrowaną prawie w ten sam sposób jak zwykłą żywność”.
    Read more: http://www.pch24.pl/biskup-schneider–to-tradycjonalisci-odnawiaja-kosciol,37509,i.html#ixzz499BinjcG

    Biskup Schneider o tradycyjnej Mszy i Nowej Ewangelizacji
    (…)“Jako przykład konkretnego błędu w myśli i działaniu liturgicznym, papież Pius XII przywołuje propozycję nadania ołtarzowi kształtu stołu (Mediator Dei 62). Jeżeli już Pius XII odrzucił „stołowy” ołtarz, to można sobie tylko wyobrazić jak mocno odrzuciłbym propozycję celebrowania wokół stołu versus populum!”
    (…)Niech wierni zegną kolana przed Chrystusem podczas otrzymywania Komunii, jak domaga się tego św. Paweł, gdy wymienia on imię i Osobę Chrystusa (patrz Flp 2:10), i niech przyjmują Go z największą możliwą miłością i szacunkiem, jak należy się to Bogu.
    Dzięki Bogu, Benedykt XVI poczynił dwa konkretne kroki na rzecz rozpoczęcia powrotu z liturgicznego Awinionu, tzn. wydanie motu proprio Summorum Pontificum i ponowne wprowadzenie tradycyjnego sposobu przyjmowania Komunii.

    Nikt nie może dokonywać ewangelizacji, zanim sam nie zacznie adorować w sposób stały Boga i nie zacznie dawać Chrystusowi Eucharystycznemu prawdziwego pierwszeństwa w sposobie celebrowania i w całym swym życiu. W rzeczy samej, cytując kard. Ratzingera: „To sposób, w jaki traktujemy liturgię, decyduje o losie Wiary i Kościoła.”
    http://www.nowyruchliturgiczny.pl/2012/07/biskup-schneider-o-tradydyjnej-mszy-i.html

    Polecam tez: Rozmowa z JE księdzem biskupem Athanasiusem Schneiderem
    http://www.pch24.pl/przed-jego-majestatem-aniolowie-kryja-twarz,18087,i.html#ixzz499IlVS35

    Bp. Atanazy Schneider: Jesteśmy w czasach wielkiego kryzysu w Kościele
    See more at: http://rzymski-katolik.blogspot.ca/2015/02/bp-atanazy-schneider-jestesmy-w-czasach.html#sthash.lkGLrGGx.dpuf

    1. A ja polecam „Kościoła słuchać w każdy czas”.
      Wprowadzenie ogólne do Mszału Rzymskiego:
      „Wierni przyjmują Komunię świętą w postawie klęczącej lub stojącej, zgodnie z postanowieniem Konferencji Episkopatu.” [160]
      „W rozdawaniu Komunii świętej mogą kapłanowi pomagać inni obecni prezbiterzy. Jeśli ich nie ma, a liczba przystępujących jest znaczna, kapłan może wezwać do pomocy szafarzy nadzwyczajnych, to jest ustanowionego obrzędem akolitę lub także innych wiernych, którzy
      zostali do tego prawnie upoważnieni. W razie potrzeby kapłan może jednorazowo upoważnić do rozdawania Komunii świętej odpowiednich wiernych.” [162]

      1. Na kolanach i tylko od kapłana.

        1. To znaczy, że św. Barbarę w towarzystwie aniołów byś pognała w cztery wiatry?
          A Stasiu Kostka nie pognał: http://www.piotrskarga.pl/potezna-obrona-w-rozancu-swietym,501,1170,p.html

          1. Nie zmieniam zdania.

          2. Przecież św. Barbara nie istniała! Sam Watykan to przyznał i dlatego wykreślił ją z Martyrologium. W Polsce dopuszczony jest jej kult na prośbę kard. Wyszyńskiego.

            1. Skąd ta pewność?

    2. Niepokojące jest to że przyjmowanie Eucharystii staje się dominującym aspektem dla Chrześcijanina… Przecież winniśmy swoim życiem przedewszyztkim służyć Bogu…a Komunia Swieta jest naszym pokarmem…ma nas umacniac do naszego działania na co dzień, ma być nasza siła do robienia rzeczy wielkich na zewnątrz Kościoła, . Mamy byś świadectwem dla innych… Bog powołując człowieka do bytu dał nam wolność… która pozwala nam wybierać. Dlatego bywa że to co dobre dla jednego może być złem dla drugiego. Ks. Prof.Guz na spotkaniu w tym roku w odpowiedzi na pytanie stwierdził że najważniejsze jest nasze przygotowanie… I że ten co kleczy to nie znaczy że przyjmuje Pana Jezusa godniej od tego kto przyjmuje za stojąco. Może być odwrotnie. Zaznaczając że on jest wychowany w ten sposób że bardziej uznaje postawe kleczaca. Konkludujac moja myśl chciałam dodać że dzisiaj na oczach Chrześcijanina dzieją się o wiele gorsze rzeczy.. mamy holocaust dzieci nienarodzonych, mamy wprowadzanie praw które niszczą chrześcijaństwo, czy walczymy… z obserwacji widzę że chcemy się bardziej zająć samym Kościołem niż życiem. (szukać wszelkiej winy w kosciele).. Ja wiem ze Jezus przychodzi do nas nie tylko w Komuni Sw… ale przedewszystkim w życiu, gdy pragniemy służyć.

  18. Nie mam problemu jak Kosciol wprowadza zmiany, chce lepiej. przygarnia dzieci i dba o to aby w szczegolny sposob mogly przezyc ten wspanialy dzien. To znaczy ze taki Kosciol „zyje” ze jest otwarty na pozytywne zmiany i udoskonalenia… Wyglada to pieknie, pokazuje to dzieciom ze sa godne zajasc nawet takie honorowe miejsce przy oltarzu / napewno sa bardzo dumne… jest wypelnieniem slow „Pozwolcie dzieciom przychodzic do mnie”
    (ad.do wypowiedzi „Dotyk Boga”)..spotkania rodzinne i celebracje najwazniejszych dni / uroczystosci tez sa bardzo wazne… mamy umiec sie cieszyc i mamy umiec sie dzielic ta radoscia … dziecko musi czuc ta wielkosc i waznosc Dnia Pierwszej Komunii nie tylko z Jezusem w Kosciele ale z Jezusem w sercu zawsze…

  19. Z innych jesteśmy Kościołów. I różnych Bogów czcimy.

  20. Forma jest ważna, może (może,ale NIE musi!) świadczyć o postawie wewnętrznej. Najważniejsze jest to co w sercu: MIŁOŚĆ do Boga i ludzi. To z miłości i tylko z miłości będziemy rozliczani. Gdyby było inaczej, nie byłoby wdowiego grosza, tyko lichy datek, a zdrady Piotra nie zmazałaby jego miłość do Jezusa, którą wyznał Panu już po Jego zmartwychwstaniu, nie byłoby też przebaczenia naszych win….. I dlatego nadmierne koncentrowania się na formach celebracji Mszy w każdej jej części jest błędem i niezrozumieniem istoty tego, co dzieje się na Eucharystii. Przypominam, że w 1-szych wiekach chrześciaństwa i kobiety były diakonkami, czyli do formy świeckiego diakona rozdającego Ciało Jezusa POWRÓCILIŚMY, a nie WYMYŚLILIŚMY tę funkcję w XXw. Rodzę poczytać historię chrześciaństwa! A Pierwsz Komunia przy stole Pańskim bardzo mi się podoba, to też jak za casów Jezusa i potem 1-szych wspólnot chrześciańskich: wszyscy siedzieli razem, Jezus NIE izolował się od uczniów, siedział, jadł, nauczał POŚRÓD nich. Serdecznie wszystkich pozdrawiam, z Bogiem:)

  21. 1. Wydaje mi się że obecność dzieci przy stole eucharystycznym właśnie oddaje istotę sakramentu. Pan Jezus przychodzi do nich, zaproszonych na ucztę, a nie kapłan im go „wydaje” z sejfu tabernakulum. Kapłan jest tylko ludzkim narzędziem.
    2. Jezus mył uczniom brudne nogi i na wieki wybrał sobie taką postać, naprawdę nędzną, kruszącego się, rozpadającego chleba, zdecydował się na przejście nie tylko przez nasze usta ale i jelito grube. Tak właśnie chciał. Czy dotykanie ręką stanowi dla niego jakiś problem? To jest dla nas problem bo nie czujemy się dość godni. W ogóle nie jesteśmy godni tego Ciała, nawet papież, leżąc plackiem i przez bibułkę, i nic tego nie zmieni. To właśnie jest fantastyczne, że Jezus się tym nie przejmuje.
    3. Czy są jakiekolwiek przesłanki, że Bóg miał wymagania co do postawy i sposobu przyjmowania Komunii? Listy apostolskie, opisy dawnych eucharystii? Zdaje się że Biblia opisuje to b. oszczędnie – „łamali chleb”. Nie ma mowy o tym że klękali przed św. Piotrem, który podawał im kawałki do ust. Gdyby to było ważne, Duch św zadbałby abyśmy o tym wiedzieli
    4. To zapewne prawda, że w społeczeństwach gdzie praktykuje się komunię na rękę również widać (czy to gołym okiem czy w statystykach) upadek wiary, obyczajów itd, jednak to nie znaczy że jest to związek przyczynowo skutkowy, i że właśnie pierwsze wpływa na drugie. To może być czyjeś głębokie przekonanie, ale trzeba je udowodnić.

  22. Tak, widziałem… Już było w Szwajcarii, choć z jeszcze większym „rozmachem”…
    Rozumiem obawy pani Marty. Rozszerzyłbym to trochę – nie samo nieklęczenie doprowadziło do sytuacji Kościoła na zachodzie, ale ogólniej – kombinacje przy jednoczesnym kryzysie wiary (kard. Ratzinger napisał wówczas „Raport o stanie wiary”). Między innymi te kombinacje, ale i różne inne (w liturgii i w innych dziedzinach). Ale w odpowiedziach przeciwnych też jest racja, która tak naprawdę obala już obronę takich praktyk. Bo jeśli nie będzie wiary i miłości to po co klęczenie… I ośmielę się odpowiedzieć: jeśli nie będzie wiary i miłości to po co kombinacje… Jeśli nie będzie wiary i miłości to po co stół i ustawienie jak w wieczerniku, po co tańczyć, po co skakać, po co…
    Wydaje mi się osobiście, że to jeden z głównych problemów polskiego myślenia „nowoewangelizacyjnego”: forma, forma, forma, metoda, NOWE FORMY, NOWE METODY… Piszę o polskim myśleniu, bo obserwując ostatnie lata Kościoła Katolickiego w Ameryce wydaje mi się, że oni często traktują te sprawy poważniej. Jest jakiś większy nacisk na poznanie Wiary, z czego ma wynikać poznanie i umiłowanie Boga. Oczywiście moje obserwacje mogą być niesłuszne, mogę się mylić. Tak mi się w każdym razie wydaje.

  23. Czy ksiądz jest pewny, ze jest katolikiem?

    1. A skąd takie wątpliwości?
      I na wypadek oskarżeń proszę o podpisanie się imieniem i nazwiskiem.
      Bo miejsce anonimów jest w koszu.

  24. Pragnę zwrócić uwagę na kilka aspektów pojawiających się w powyższej dyskusji. Po pierwsze nadużyciem jest stwierdzenie, że zdjęcie przedstawia praktykę z pierwszych lat chrześcijaństwa. W związku z brakiem źródeł historycznych nie można tego potwierdzić, co więcej niektórzy twierdzą, że juz sama Ostatnia Wieczerza odbywała się w ten sposób, że siedzono przy stole w kształcie mniej więcej litery sigmna, tak, ze wzrok każdy z siedzących skierowany był na plecy poprzedniego a na przodzie był Zbawiciel. Z tego co kojarzę, to pierwszy udokumentowana ilustracyjne przedstawienie mszy ukazuje kapłana tyłem do ludu. Sama Ostatnia Wieczerza była antycypacją Pierwszej „Krwawej Mszy”, czyli Ofiary Jezusa na Golgocie. Późniejsze Eucharystie były i są uobecnianiem w sposób bezkrwawy tej Ofiary na krzyżu.
    Druga sprawa to diakonise – była taka funkcja, ale brak wiedzy jaka pełniły funkcje a na pewno nie ma źródeł by były one diakonami wyświęconymi

  25. Świetny komentarz abdi. Ja ze swojej strony dodam ze niepokoi mnie obecna tendencja lekcewazenia formy i powtarzanie jak mantre ze najwazniejsza jest tresc. Właśnie przez dbałość formy podkreśla sie treść której forma służy. Sam Jezus dal temu przyklad gdy ustanowil chrzest uzywajac wody czy uxdtawiajac slepca blotem. Juz w starym testamencie jest mowa by kaplani dbali o piekne szaty do swietych czynnosvi. Od poczatku swego istnienia Kościół dbal o odpowiednią formę zgodnie ze świętą zasadą lex orandi lex credendi-zasada modlitwy zasadą wiary. Przez wieki Kościół twierdzil ze forma i tresc idą w parze i są nie rozdzielne. Dzis wielu katolików sztucznie przeciwstawia obie te rzeczy i twierdzi ze nieważna jest forma tylko treść. Zapominają ze bez formy ( i swiadomosci jej sensu) tresc ginie

    1. Oczywiście, że najważniejsza jest treść.
      I jasne, że treść ujęta jest w formę.
      Tylko dla wielu umyka fakt, że forma się zmienia a zmiany obecnie mocno przyspieszają.
      Oglądaliście film: Kate i Leopold z Meg Ryan? „Leopold jest dziewiętnastowiecznym arystokratą i wynalazcą. Podczas ceremonii zaręczenia zostaje w cudowny sposób przeniesiony do świata współczesnego Manhattanu. Zamieszkuje w domu szalonego naukowca – Stuarta. Poznaje tam niezależną i planującą szybką karierę byłą dziewczynę Stuarta – Kate, w której się zakochuje.” I jest tam scena kolacji (?), w której bohater zachowuje standardy odnoszenia się w tej sytuacji do kobiety. I jest przez to traktowany przez nią jako ktoś, delikatnie mówiąc, stuknięty.

      Cieszę się, że papież nie zakłada tiary i nie korzysta z sedia gestatoria. Choć wkurza mnie jego „dobry wieczór”.
      Nie odprawię Eucharystii w obtłuczonym kubku, ale wkurza mnie jak nie mogę kupić normalnego kielicha do Mszy Świętej, bo wszystkie mają pierdółki, błyskotki i inne cudeńka a ja mam już inne kanony piękna.

      Czasem ktoś myśli, że pielęgnuje formę, która ma być strażnikiem treści a tymczasem zamienia kościół w skansen.

  26. Ten ołtarz został przystrojony jak jakiś stół biesiadny, a celebra wygląda jak weselna, wesoła uczta. Msza jest przede wszystkim Ofiarą Przebłagalną Chrystusa za grzechy nasze. Cała Liturgia od Ofiarowania do obrzędów komunii jest na ten aspekt ukierunkowana. Aspekt uczty natomiast jest podczas komunii. W przypadku tej komunii pomieszano sensy Mszy

    1. celebra wygląda jak weselna, wesoła uczta

      widzisz chyba to co chcesz zobaczyć

  27. To proponuje zajrzeć na stronę parafii na Fb:
    https://www.facebook.com/Parafia-Obryte-1541496566078390/photos/?tab=album&album_id=1810151099212934.
    Ustawienie przypomina jak żywo liturgię w neokatechumenacie, w której aspekt ofiarny niemal nie istnieje. A przy okazji to na centralnym miejscu na ołtarzu powinien być krzyż, a nie mikrofon. A właściwie to nie był ołtarz. Ołtarz został zasłonięty, a bliżej nawy postawiono stół w podkowę, który rozmiarowo był dopasowany do dzieci. Nawiasem mówiąc, to chyba pogwałcenie przepisów by odprawiać w kościele mszę nie przy ołtarzu, a przy jakimś wymyślonym meblu

    1. Tak, na pewno było tam łamanie przepisów.
      Tylko gdzie ty widzisz weselną, wesołą ucztę?

  28. Machanie łapkami, obściskiwanie się podczas celebry (odwołuję się do zdjęć z tej komunii na fb) oraz dekoracja jak do kolacj przypominają mi bardziej ucztę niż Mszę

    1. Łapki, kolego, to mają moje suczki, które nam podrzucono. Dwie już wzięli dobrzy ludzie. Jedną zostawiamy. Jedną mamy jeszcze do oddania, ale tobie nie damy.

  29. Kościół posoborowy powinien się w końcu zdecydować:

    – czy Msza Święta jest bezkrwawym uobecnieniem ofiary krzyżowej Pana Jezusa?
    – czy jest ucztą, pamiątką uczty w Wieczerniku, radosnym spotkaniem wspólnoty parafialnej?

    Jeśli wybieramy pierwszą opcję, klękanie przed umierającym Panem jest jak najbardziej stosowne, a klaskanie w łapki zwyczajnie nie uchodzi: Maryja i Jan pod krzyżem nie brzdąkali na gitarkach…

    Jeśli wybieramy drugą możliwość: siadamy do stołu, wyrażamy swoją radość itd…

    W tej chwili mamy schizofrenię.

    1. Msza Święta jest jednocześnie ofiarą i jednocześnie ucztą. I nie świadczy to o żadnej schizofrenii. Raczej o bogactwie.
      Tak było z ofiarami starotestamentalnymi, które w zdecydowanej większości były potem ucztami. I tak jest z ofiarą nowotestamentalną Jezusa Chrystusa. Jest to ofiara, która ma być ucztą jednoczącą wiernych z Bogiem.

      Rzeczywiście Maryja z Janem pod krzyżem nie brzdąkali na gitarze. Oni na pewno grali na organach i śpiewali chorał gregoriański.
      Przy okazji poproszę o sposób w jaki rozróżniacie brzdąkanie na gitarkach (czyli małych gitarach?) od grania na gitarze z intencją uwielbiania Boga. I z tego samego nurtu – co decyduje, że jedno naciskanie klawiszy w organach jest chwałą Boga a inne pitoleniem. Bo chyba zgodzimy się, że istnieje możliwość pitolenia na organach?

      I w którym momencie ręce stają się łapkami?

  30. Msza święta proszę Księdza jest przede wszystkim Ofiarą. Aspekt uczty jest podczas komunii, gdy przyjmujemy do siebie Jezusa Eucharystycznego. Istota jednak mszy jest Ofiara. Cytat z papieża Piusa XII:
    „Zbaczają zatem z drogi prawdy ci, którzy nie chcą celebrować, jeśli lud chrześcijański nie przystępuje do Stołu Pańskiego; a jeszcze więcej błądzą ci, którzy dla udowodnienia bezwzględnej konieczności uczestnictwa wiernych wraz z kapłanem w biesiadzie eucharystycznej twierdzą sofistycznie, że idzie tu nie o samą ofiarę tylko, ale o ofiarę i ucztę braterskiej społeczności, i ze wspólnie przyjętej Komunii świętej czynią punkt szczytowy całego nabożeństwa. Otóż raz jeszcze trzeba zwrócić uwagę, że Ofiara Eucharystyczna z natury swej jest bezkrwawym ofiarowaniem Bożej żertwy, widocznym w sposób mistyczny w rozdzieleniu Świętych Postaci i w złożeniu ich w daninie Ojcu Przedwiecznemu. Natomiast Komunia św. należy do uzupełnienia ofiary i do uczestnictwa w Najświętszym Sakramencie. Jeśli jest wprost nieodzowna dla celebrującego kapłana, to wiernym tylko usilnie ją się zaleca.”

    Łapki są ironizowaniem, tak jak Ksiądz ironizuje na temat organów. Ale jest zasadnicza różnica między organami czy chorałem a gitarami. Organy i chorał są instrumentami/formami wytworzonymi bądź zaadoptowanymi do czynności sakralnych tak, że właściwie nie funkcjonują poza sferą religijną – są formami sakralnymi. Gitara nie , bo funkcjonuje jako element muzyki rozrywkowej, muzyki o charakterze świeckim. W porządku sakralnym, w sferze sakralnej dopuszczanie muzyki świeckiej desakralizuje tą rzeczywistość. Używanie instrumentu przeznaczonego do rozbudzania emocji, generowania poczucia bycia wesołym, rozluźnienia, uatrakcyjniania tworzy dysonans w porównaniu do form, które powstały by współgrać i akcentować sferę sacrum. Najlepszym przykładem tego dysonansu jest większość współczesnych piosenek religijnych, które w wesołkowaty sposób odwołują się do spraw wiary. Nawet części stałe jak np. Sanctus wykonywane na gitarze kłócą się z klimatem tego co dzieje się na ołtarzu – dramatu Męki Jezusa. Ciekawe jaka reakcja byłaby Księdza gdyby Księdza bliska osoba umierała w agonii i ogromnym cierpieniu przy akompaniamencie wesołych i skocznych melodii wydobywających się ze strun gitary? Owszem na Golgocie nie było organów i chorału, ale tu chodzi przede wszystkim o to by wszelkie formy, wraz z muzyką dostrajały się do tego co się dzieje na ołtarzu – uobecniania tej ofiary Jezusa na krzyżu. Nastrój i klimat wytwarzany przez tradycyjne liturgiczne instrumenty i formy, melodie liturgiczne temu służą, generują ten klimat. Gitara nie, bo nie do tego została stworzona, bo istota tej muzyki jest inna.

    1. Zadaje ci pracę domową.
      Przeszukaj co Katechizm Kościoła Katolickiego mówi na temat Eucharystii. Znacznikiem [b] zaznacz elementy odnoszące się do ofiary, znacznikiem [i] odnoszące się do uczty. Bez odrobienia tej lekcji nie daję ci prawa pisania tu komentarzy.

      Tak jak organy zaadaptowano kiedyś na służbę do kościoła, tak można sobie wyobrazić, że jaki inny instrument też to przeżyje. Może gitara?
      Był kiedyś Kościół bez organów i zechciej wysilić wyobraźnię, że może przyjść znowu taki czas.

      Osobiście cenię organy i dobra muzyka organowa mnie porywa (i kurcze… pobudza emocje). Jednak już są tacy ludzie, których nie zachwyca, podobnie jak Słowacki.
      Świat się zmienia i zechciej to zauważyć. Zauważył to synod naszej diecezji stanowiąc:

      „Zasadniczo wyłącza się z użytku liturgicznego – zgodnie z tradycją – takie instrumenty, jak fortepian, akordeon, mandolina, gitara elektryczna, perkusja i wibrafon. Ich roztropne używanie może być jednak niekiedy dozwolone, a nawet uzasadnione (na przykład podczas Mszy Świętych z udziałem dzieci i młodzieży.” (XLIII Synod Diecezji Płockiej, Życie liturgiczne i sakramentalne w Diecezji Płockiej 143)

      Prawo to zostało zatwierdzone przez Stolicę Apostolską. I tego się będę trzymał.
      Czcicielom organów i mszałów, wszelkiej maści mącicielom mówię NIE. Cześć należy się tylko Bogu.

  31. Dobrze że ksiądz jest katolikiem i nie trzeba interpretować Jego dygresji w oparciu o głupoty austriackiego hochsztaplera od skojarzeń… Panie, daj nam kapłanów!

  32. Eucharystia jest najważniejszą modlitwą i mamy ja przeżywać jak najpiękniej potrafimy, a dzieciom dajmy przykład, uczmy i zachęcajmy ich do najpiękniejszego przeżywania każdej Eucharystii i na stojąco i klęcząc. Pan Jezus przyszedł po to by nauczyć nas Kochać bliźniego jak siebie samego. Nauczmy się Kochać Boga i Ludzi prawdziwą miłością a nie na pokaz.
    Na pewno wtedy nie będzie takich komentarzy.
    Ks. Zbigniewie bardzo dziękuję za wszystko co Ks. robi dla swoich parafian i dla nas i proszę o więcej. Szczęść Boże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *