Opublikowano 1 komentarz

Granice są potrzebne

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Święto świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa; (Syr 3, 2-6. 12-14); (Ps 128 (127), 1b-2. 3. 4-5); (Kol 3, 12-21); Aklamacja (Kol 3, 15a. 16a); (Mt 2, 13-15. 19-23); Winnica 29 grudnia 2019.

Zupełnie niedawno i przypadkiem uświadomiłem sobie pewną rzecz. Myśląc o Europie uważałem, że granice przestały istnieć. Dałem się uwieść ponętnemu, przyznajmy, hasłu – Europa bez granic.

Tymczasem granice, co oczywiste, istnieją dalej. To co zniknęło to kontrola na granicach. Jednak dalej można precyzyjnie określić, że tu jeszcze jest Polska a tam są już Niemcy. Tu jest granica a za granicą Czechy.

Mówię o tym, bo granica zaczyna mieć złą prasę. Źle jest odbierane jak ktoś chce stawiać mur na granicy, jak na granicy gromadzi wojsko, nawet jak gromadzi tam ludzi z różańcem.

Granice stają się podejrzane, lepiej gdyby ich nie było – do takich nowoczesnych poglądów przekonuje nas dzisiaj świat.

Tymczasem granice istnieją i istnieć nie przestaną. Coś się zaczyna, coś się kończy. Coś jest moje, coś jest twoje. Tu wolno, tu nie wolno. Tu jestem ja, tam jesteś ty.

Rzeczywiście duch tego świata chciałby to zmienić – znieść granice. I są seriale, które nie mają końca. I to co jest twoje może przestać być twoje, bo ktoś uchwali, że twoje nie jest twoje, tylko wspólne. Zabrania się zabraniać – wszystko wolno. Ty to niekoniecznie ty – byłeś mężczyzną a postanowiłeś być kobietą, znudziło ci się i możesz na powrót stać się mężczyzną. Nic cię nie ogranicza.

Można próbować znieść granice, ale granice pozostaną. Zaklęcia nie pomogą i nie wyrosną ci skrzydła, nie odzwyczaisz się od jedzenia, nie staniesz się odporny na ogień.

Granice są i pozostaną i wielka mądrość polega na tym, by jak najszybciej to odkryć, zrozumieć i uszanować.

Mówię o tym w jednym, określonym, kontekście – wychowania dzieci.

Rzecz jest delikatna a ja sam narażam się na podstawowy zarzut – nie masz swoich, to odczep się od cudzych.

Zechciejmy jednak posłuchać tych kilku myśli i zastanowić się ile w nich jest racji.

Wydaje mi się, że cały temat wychowania dziecka można sprowadzić do kwestii umiejętnego stawiania dziecku granic.

Cały problem wychowania, cały kryzys wychowania, bierze się stąd, że znosi się wszystkie granice, wszelkie bariery, wszelkie zasady.

Tym samym, przekonując dziecko, że nie ma granic, bariery nie istnieją a zasad nie trzeba przestrzegać, wyrządza się dziecku wielką krzywdę.

Bo granice istnieją, bariery istnieją, zasady istnieją. I prędzej czy później każdy się o tym przekona. Niestety, bardzo często, w sposób nazbyt kosztowny, często rujnujący i niszczący życie.

Świat stanął na głowie, a wraz ze światem na głowie stanęli rodzice.

W imię miłości będą dziecku prostowali wszystkie ścieżki, równali wszystkie górki i przez całe trzymali im nad głową parasol – raz od słońca, raz od deszczu.

Tymczasem życie na tym właśnie polega, że będą w życiu zakręty, że będą dołki i górki, że raz będzie upał a innym razem będzie lało. A prawdziwa miłość powinna prowadzić do dojrzałości, do sztuki pokonywania zakrętów, widzenia dołów i samodzielnego reagowania na pogodę.

Jeśli chcesz sprawdzić, czy właściwie kochasz swoje dziecko, to pomyśl, czy to co nazywasz miłością prowadzi je do rozwoju. A rozwój zawsze się będzie dokonywał przez wymagania i stawianie granic.

Józef wstał ze snu, i jeszcze w nocy, wziął dziecko i jego Matkę i ruszył do Egiptu. Wiedział coś czego inni nie wiedzieli i albo nie mieli szans zrozumieć albo nie było czasu tłumaczyć.

Mówiąc o wymaganiach wobec dzieci i stawianiu granic należy zauważyć różnice między wychowaniem dziecka a produkcją samochodów czy hodowlą trzody chlewnej.

W produkcji i hodowli też ważne są zasady, normy, granice i porządek, ale nikt nie wymaga miłości do auta czy świnki, choć pasja jest już pożądana.

Natomiast w wychowaniu miłość dziecka stanowi niezbędne tło i stały punkt odniesienia. Tu akurat nie trzeba stawiać granic.

Kochać można absolutnie bez granic, byle mądrze, byle z głową.

Granice są i pozostaną i wielka mądrość polega na tym, by jak najszybciej to odkryć, zrozumieć i uszanować.

Granice są i pozostaną i wielka sztuka wychowania dziecka polega na tym, by dziecko jak najszybciej to odkryło, zrozumiało i uszanowało.

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

1 komentarz do: “Granice są potrzebne

  1. mam troje dorosłych dzieci ostatnie z nich to Tomasz który wychowywany był bez stawiania jakichkolwiek granic był najmłodszy a ja w jego wczesnym dzieciństwie zachorowałam na depresję wychowywały go opiekunki i nie stawiały mu żadnych granic teraz ma 19 lat i nie potrafi sobie radzić z problemami życia codziennego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *