Opublikowano Dodaj komentarz

Jak traktować zarządzenia władz?

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Spokojnie i rozumnie!

Decyzje władz w czasie zagrożenia epidemiologicznego 2020 roku przekładały się w bardzo konkretny sposób na kształt życia kościelnego. Ograniczenie zgromadzeń do 50 osób (w Polsce) czy wręcz zamknięcie kościołów (Włochy) zatrzymały masy wiernych w domach.

Czy władza ma takie uprawnienia? Zapewne tak! I należy się im podporządkować. Zawsze jednak należy przyjrzeć się takim zarządzeniom i rozeznać ich intencje.

Jest to tym ważne, że współczesne prześladowania Kościoła (czy szerzej każdej religii) i próby z walczenia z Nim, przybiorą najpewniej kształt rozporządzeń sanitarno, higieniczno, “behapowskich”. Nie będzie wprost ustaw antykościelnych, raczej rozporządzenia, które “przypadkiem” uderzać będą w wierzących.

W hipotetyczno-przerysowanym przykładzie może to być zarządzenie, że w przypadku zgromadzeń powyżej 100 osób należy zapewnić wyjście ewakuacyjne o szerokości co najmniej 3 metrów. Wniosek parafii o poszerzenie wejścia do zabytkowego kościoła będzie odrzucony, bo nie można naruszyć zabytkowej substancji budynku.

Rozeznając zarządzenia trzeba patrzeć, czy solidarnie obciążąją one całe społeczeństwo. Należy też pamiętać, że przyjęte rozporządzenia mogą być błędne, ale błąd sam w sobie nie stanowi jeszcze powodu do obywatelskiego nieposłuszeństwa. Raczej, zgodnie z przyjętymi procedurami, należy dążyć do zmiany zarządzeń lub zmiany władzy.

W przypadku prześladowań należy zejść do podziemnia a wszelkie działania dokładnie rozeznać. Tradycja chrześcijańska zawsze doceniała dawanie świadectwa, nawet za cenę męczeństwa, ale też potępiała zuchwałe tego męczeństwa poszukiwanie.

Jeśli zachowamy i będziemy pielęgnować Domowy Kościół, wiara zawsze przetrwa.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++

To szkicowy fragment powstającego poradnika “Jak przeżyć i zachować wiarę bez kościoła i księdza?”

Chcesz więcej? Chcesz poznać kolejne fragmenty? Zapisz się na specjalną listę mailingową!

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *