Posted on

Kogo wybrałeś i jak żyjesz?

34 Niedziela Zwykła; Rok B, II, Uroczystość Chrystusa Króla, B; (Dn 7,13-14); (Ps 93,1.2.5); (Ap 1,5-8); (Mk 11,10); (J 18,33b-37); Winnica 25 listopada 2018.

Zawsze obiecuję sobie, by nie czytać internetowych komentarzy. I zawsze na coś trafię. Tym razem komentarz poruszył mnie swoim wyjątkowym pesymizmem dotyczącym ludzkiej natury. Autor komentarza twierdzi, że szatan jest bezrobotny. Szatan biernie i z podziwem patrzy co wyprawia ludzkość i wręcz na przykładzie uczy się od ludzi diabelstwa na najwyższym poziomie. Nie musi nic robić, całą robotę odwala za niego człowiek.

Autor napisał tak: „Diabeł o ile istnieje, to siedzi z boku, wcina chrupki, zapija napojem na bazie chmielu i ze zdumieniem wpatruje się w nasz świat. Nawet jeśli kiedyś dawno temu komuś coś podpowiedział, to inwencja człowieka w wzajemnym zadawaniu sobie cierpienia i zachwycanie się tym, nieraz oczywiście w imię „szczytnych ideałów” zapewne i jego wprawia w oszołomienie. Siedzi w wygodnym fotelu i starannie notuje nasze pomysły. Zapewne kiedyś wypróbuje je na nas, póki co nie musi, robimy to za niego. Jako ludzkość sami jesteśmy diabłem, często religijnym diabłem, diabłem z gębą świętych frazesów i „dobrymi chęciami””. [Komentarz HuginMunin, 21.11.2018 do: Szaleńcy i bestie, rozmowa M. Müllera z K. Zanussim, Tygodnik Powszechny 48/2018 https://www.tygodnikpowszechny.pl/szalency-i-bestie-156428, dostęp 23.11.2018]

Jest to jakaś prawda o człowieku, wystarczy rozejrzeć się wokół.

Na pewno nie jest to cała prawda. Na pewno nie wszystkie jej oblicza.

W Walii, w 1904 roku wybuchło wielkie Boże przebudzenie. Ludzie nawracali się, jednali, wybaczali, pokutowali, zmieniali swoje życie. Kościoły, które były na poły puste, zapełniały się ludźmi, którzy wracali do Boga.

Dotykało to wszystkich, nie jakiś intelektualnych elit, ale także ludzi prostych, nie wykształconych, ciężko pracujących, z natury odpornych na kaznodziejskie poruszenia.

Niesamowicie obrazowym opisem tego przebudzenia jest historia o tym jak muły w walijskich kopalniach przestały słuchać komend. A nie tyle słuchać co rozumieć. Bo do tej pory muł słyszał „w lewo” albo „w prawo” z obowiązkowym dodatkiem w formie krótkiego i wulgarnego określenia kobiety lekkich obyczajów.

Dodatku zabrakło, górnicy przestali kląć i zwierzęta zgłupiały.

Nawrócenie, przebaczenie, porzucenie nałogów, to też jest prawda o człowieku.

Najgłębsza prawda o człowieku to taka, że to ostatecznie człowiek decyduje o wszystkim. Człowiek nie chodzi na sznurku ani diabła, ani Boga. Człowiek wybiera, nie jest marionetką, nakręcaną maszynką.

Oczywiście ten wybór przebiega w splocie niesamowitych wpływów, poruszeń, natchnień i pokus. Na końcu jednak to człowiek wybiera.

Wybiera dobro albo zło.

Wybiera świętość albo grzech.

Boga albo diabła.

W kontekście dzisiejszej uroczystości możemy powiedzieć, że wybiera sobie króla. Człowiek nie rodzi się poddanym Boga czy poddanym diabła.

Człowiek wybiera sobie króla w wolnej elekcji.

I od tego kogo wybiera, zależy jak żyje.

To będzie krótkie kazanie. W zasadzie wszystko co powiedziałem służyło temu, by postawić każdemu z nas jedno pytanie: Kogo wybrałeś sobie za króla i jak żyjesz?

Nie mów mi o konieczności, o losie, o skomplikowanej sytuacji. Żyjesz tak jak wybrałeś, masz takiego króla, jakiego chciałeś, żyjesz tak jak postanowiłeś.

To twój wybór i twoja odpowiedzialność.

Pomyśl tylko, co za tobą idzie? Błogosławieństwo czy przekleństwo? Uśmiech czy łzy?

Każdy z nas powinien się nawracać.

Każdy, i każdego dnia.

Tam niżej możesz wpisać komentarz, ale to TY o wszystkim decydujesz…




3 thoughts on “Kogo wybrałeś i jak żyjesz?

  1. Poruszające oba kazania. Dziękuję.

  2. Witam !!! coś w tym jest, myślę, że jesteśmy coraz gorsi w złym,ale i też coraz lepsi w dobrym. Kazanie super !!! Daje do myślenia i o to chodzi. Pozdrawiam serdecznie !!!

  3. Bóg zapłać za, jak zawsze, dobre kazanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *