Opublikowano 4 komentarze

Kościół domowy czyta Biblię

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Kościół domowy powinien być skupiony na czytaniu Biblii. To będzie budowało jego wiarę – fundament wszystkiego.

Powinny to być, w przypadku rodziców i dzieci, następujące płaszczyzny:

  1. Indywidualna lektura każdego członka rodziny, dzieci w zakresie i kształcie możliwym dla nich.
  2. Dzielenie się Ewangelią małżonków, względnie wszystkich dorosłych (dziadkowie, dojrzałe dzieci)
  3. Katechetyczne czytanie dorosłych z dziećmi.

W przypadku singli należałoby zadbać o jakoś małą wspólnotę – przyjaciele, znajomi, sąsiedzi. Szczególnym przypadkiem singli będzie dom, gdzie mieszka kilka osób, ale tylko jedna ma prawdziwą i żywą relację do Jezusa. Taka osoba z domownikami nie zrobi na siłę wspólnoty, będzie zmuszona takie wspólnoty szukać poza domem.

Lektura osobista to “lectio continua” – czytanie kolejnych fragmentów ksiąg. Należałoby przyjąć, że każdy dorosły w ciągu roku powinien raz przeczytać Biblię. To nie jest jakieś niebotyczne wyzwanie. Objętościowo Biblia jest nieco mniejsza od Trylogii Henryka Sienkiewicza. Przeczytanie czego takiego, to nie jest jakiś intelektualny i czasowy wyczyn. Po prostu trzeba chcieć.

Przy pierwszej próbie przeczytania całości dobrze jest się posłużyć jakimś przewodnikiem. Na przykład opracowaniem: “Jak czytać i rozumieć Pismo Święte?”. Wersja PDF do ściągnięcia [TUTAJ to będzie jak przygotuję], wersja drukowana dostępna [TUTAJ będzie link].

Do kolejnych czytań można podejść na “trzy zakładki”. Jedna zakładka jest w Starym Testamencie. Druga w Ewangeliach, trzecia w pozostałych księgach Nowego Testamentu. Czytamy mniej więcej równolegle.

Inną formą czytania powinno być “lectio divina”. Jest to forma modlitewnego czytania tekstu Biblijnego. Syntetyczny opis metody jest [TUTAJ to będzie jak przygotuję], rozszerzona wersja drukowana dostępna [TUTAJ będzie link]. Z tej formy korzystamy biorąc “na warsztat” wybrane księgi lub czytając w ten sposób czytania z liturgii słowa każdego dnia. Ten ostatni sposób będzie też wyrazem jedności z Kościołem na całym świecie, który w czasie Eucharystii będzie czytał właśnie te fragmenty.

Formą codziennego obcowania ze Słowem Bożym może być modlitwa Liturgią Godzin. Ta modlitwa, zwana niepoprawnie “brewiarzem”, nie jest modlitwą księży, tylko modlitwą Kościoła. Możemy korzystać z czterech tomów Liturgii Godzin, bądź z wydania skróconego, w jednym tomie, bądź z aplikacji na komórkę lub tablet – na przykład: Pismo Święte lub Brewiarz (fatalna nazwa). Modląc się nie musimy odmawiać wszystkich “godzin” – możemy poprzestać na jutrzni czy nieszporach.

Przy okazji – nie chodzi w tym wszystkim o nakładanie sobie brzemion i obowiązków. Chodzi o szukanie dróg budowania i pogłębiania swojej więzi z Jezusem.

Ważną formą obecności Pisma Świętego w naszym życiu będzie uczenie się fragmentów na pamięć. Chodzi o dłuższe fragmenty niż pojedyncze wersety. Powinniśmy znać na pamięć niektóre psalmy i na pewno błogosławieństwa. Sposób na uczenie się Pisma Świętego na pamięć zawarty jest [TUTAJ].

Modlitewno – studyjną metodą jest skrutacja Pisma Świętego. Do jej stosowania najlepsza będzie Biblia Jerozolimska, przez bogactwo odsyłaczy. Skrutacja polega na tym, by wychodząc z jednego fragmentu Biblii dać się odesłać do innych fragmentów, pokrewnych tematycznie czy w jakikolwiek inny sposób powiązanych. A następnie dać się odesłać do kolejnych i kolejnych, i kolejnych. Zasady tej metody przedstawia abp Grzegorz Ryś [TUTAJ].

Usłyszanego słowa nie można zatrzymywać dla siebie. Kościół Domowy powinien umieć dzielić się tym słowem. Metody mogą być różne, ja polecam metodę Dzielenia się Ewangelią. Jej zwięzły opis znajdziemy [TUTAJ będzie link].

Domowy Kościół powinien być odpowiedzialny za katechezę swoich dzieci. Taka katecheza, nie powinno to być zaskoczeniem, powinna być oparta na Biblii. Podstawowe oparcie to permanentne świadectwo dorosłych dawane dzieciom, że Biblia to księga absolutnie wyjątkowa i jedyna. Na takim fundamencie, w sposób naturalny, rozwinie się zainteresowanie dziecka Biblią. W okresie przedszkolnym będą to Biblie obrazkowo-komiksowo-streszczające. W okresie szkolnym, jak najszybciej należy dążyć do tego, by dziecko odnalazł się w prawdziwej Biblii.

I jasne jest chyba, że każdy w Kościele Domowym ma swj własny egzemplarz Pisma Świętego.

Zakończmy “klasycznym” tekstem Romana Brandstaettera:

“Mój dziadek na kilka dni przed śmiercią pozostawił mi w spadku testament: – Będziesz Biblię nieustannie czytał – powiedział do mnie. – Będziesz ją kochał więcej niż rodziców… Więcej niż mnie… Nigdy się z nią nie rozstaniesz… A gdy zestarzejesz się, dojdziesz do przekonania, że wszystkie książki, jakie przeczytałeś w życiu, są tylko nieudolnym komentarzem do tej jedynej Księgi.” (Krąg biblijny)

Biblia to centrum Domowego Kościoła.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++

To szkicowy fragment powstającego poradnika “Jak przeżyć i zachować wiarę bez kościoła i księdza?”

Chcesz więcej? Chcesz poznać kolejne fragmenty? Zapisz się na specjalną listę mailingową!

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

4 komentarze do: “Kościół domowy czyta Biblię

  1. Szczęść Boże,wszystko super ,tylko linki nie działają!(brak odnosnikow)

    1. Bo tam nie żadnych linków. Tylko zapowiedź, że będą. To nie gotowieć, tylko szkic.

      1. Bóg zapłać, poczekamy,spokojnie.

  2. Konkretnie, treściwie, jasno, praktycznie. Gorące dzięki. No i ogromnej obfitości łask – z modlitwą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *