Posted on

Kup tego byka

IV Niedziela zwykła, A; So 2,3;3,12-13; Ps 146,6-10; 1 Kor 1,26-31 ;Mt 5,12a; Mt 5,1-12a; Winnica, 30 stycznia 2011 roku.

Na czym polega bycie chrześcijaninem?

Trzeba niewątpliwie mieć jakąś wiedzę na temat chrześcijaństwa. Przynajmniej jakiś elementarny katechizm.

W ramach tego katechizmu pożądana byłaby znajomość modlitw – Ojcze Nasz, Wierzę w Boga, Przykazania.

Konieczna jest także pewna dyscyplina kościelna – poczucie przynależności do parafii, odpowiedzialność materialna za nią, praktyki religijne – niedzielna Msza Święta, spowiedź i post.

Wytyczam teraz bardzo szerokie i proste ramy – warunki. I wiem, że mimo tej prostoty, szerokości i łatwości wiele osób znalazłoby się poza – nie zmieściłoby się w tak rozumiane chrześcijaństwo.

Zostawmy ich jednak i zajmijmy się tymi, którzy się mieszczą. Oto mamy człowieka, który sporo wie na temat wiary, zna na pamięć sporo modlitw, praktykuje regularnie swoją wiarę, utrzymuje swoją parafię.

Czy można o nim powiedzieć, że jest chrześcijaninem?

Może „tak”, a może „nie”. Za mało danych.

To wszystko o czym mówiłem to warunki konieczne, ale nie wystarczające do tego, by być chrześcijaninem.

Trzeba czegoś więcej.

Czego? To „coś” wyraża się w początku dzisiejszego pierwszego czytania. Są to słowa: „Szukajcie Pana”. (So 2,3a)

Chrześcijanin to ten, który „szuka Pana”. Oczywiście jest to pewien obraz. Niesie on jednak wiele ważnych treści.

Pierwsza sprawa – ten który szuka nigdy nie powie, że już ma. Gdyby miał to by przecież nie szukał. Chrześcijanin to ktoś, kto nie będzie uważał, że jest już doskonały w swej wierze, akuratny, bezbłędny. Chrześcijanin jest ciągle w drodze, rozwija się i doskonali, każdego dnia nawraca, jest pokorny.

  

       Czytaj także: Kazanie - Błogosław...

 

Jak określał siebie gigant wiary i apostolstwa – św. Paweł? Pisał o sobie: „poroniony płód”, „najmniejszy i niegodny zwać się apostołem”. (por. 1Kor 15,8)

Druga sprawa – chrześcijaństwo to nie jest skamieniały depozyt, który się pielęgnuje, ale żywa relacja, która się ciągle staje i ciągle się zmienia.

Oznacza to, że Bóg ciągle ma nam coś do powiedzenia. Bóg chce z nami rozmawiać. To, że dał nam przykazania nie oznacza, że nie ma nic więcej do dodania.

Szukać Pana to próbować znaleźć to, co on chce nam dzisiaj powiedzieć.

Czas na pewien przykład. W końcu XIX wieku wśród Ormian pojawiło się proroctwo, by Ormianie emigrowali do Stanów Zjednoczonych. Bóg posłużył się chłopcem – analfabetą, który narysował zachodnie wybrzeże Ameryki i powiedział, że wolą Boga jest to, by się tam udać.

Co byś zrobił?

Jedni nie myśleli nawet słuchać. Inni ruszyli w nieznany świat. Książka Demosa Shakariana „Najszczęśliwsi na świecie” opisuje jak dziadek autora bierze swoją żonę, syna i sześć córek i rusza do Stanów. Nie za pracą i chlebem. Jedzie tam, bo Bóg mu tak powiedział.

Co ty byś zrobił? Wielu stukało się zapewne w głowę. Wielu się śmiało. Stukałbyś się? Śmiał?

Można się stukać i śmiać, ale trzeba też pamiętać, że w czasie I wojny światowej, w latach 1915-17 Turcy wymordowali około 1,5 mln Ormian. Rodzina Shakarianów była już wtedy w Ameryce.

Ta rodzina to byli rolnicy. Dziadek i ojciec autora zaczynali od małego gospodarstwa i trzech krów. Potem mieli ich trzy tysiące. Skąd to powodzenie? Szukali Pana.

Gdy pojechali na targ kupować byka to modlili się i pytali Boga, którego byka powinni kupić. I Bóg im powiedział – tego byka kupcie. Byk był niepozorny i za małe pieniądze, ale okazał się niesamowitym reproduktorem. Byk, którego wskazał Bóg, stał się podstawą prosperity tej rodziny.

Czy ktoś z was kupując byka, krowę czy prosiaka modlił się o wybór?

Nie mówię o modlitwie „Pobłogosław mi Boże w moich wyborach”, ale o modlitwie „Wskaż mi, Panie, tego cielaka, którego mam kupić”.

Oczywiście szukanie Boga to nie tylko kupowanie cielaków.

Na czym polega „szukanie Pana” chcę jeszcze wyjaśnić na przykładzie pielgrzymki maturzystów. Pomijając tych, którzy jadą tylko dla rozrywki, jest cała masa tych, którzy na Jasnej Górze gorliwie się modlą.

Zauważ tylko różnicę w tej modlitwie.

Jedni się modlą – „Boże pomóż mi zdać maturę, tak bym dostał się na takie a takie studia. Pomóż mi, bym zdobył po nich dobrą pracę – na początek co najmniej 6.000 na rękę. Daj, bym zbudował dom i założył rodzinę. Spraw, by Kasia z IIId spojrzała na mnie łaskawiej, bo nie wyobrażam sobie, by ktoś inny był moją żoną.”

Inni się modlą – „W twoje ręce składam swoje życie. Wskaż mi drogę. Powiedz, co mam w życiu robić, co studiować? A może nie studiować? Boże, kocham Kaśkę z IIId, ale powiedz mi, czy to jest właściwa dla mnie kobieta.”

Czujemy różnice? Pierwsza modlitwa to „przyklep, Boże, mój plan, załatw mi to i to”. Druga modlitwa to „odkryj, Boże, Twój plan dla mnie, daj mi siły, bym go podjął”.

Ta druga modlitwa to modlitwa tych, którzy „szukają Pana”.

Ci, którzy szukają Pana są w absolutnej mniejszości.

No i teraz czas na twoją odpowiedź. Możesz się pytać: o co ci, księże, chodzi? Możesz się uśmiechnąć i popukać w czoło.

A możesz przekroczyć formalności swojego wyznania. Możesz zacząć szukać Pana, szukać Jego woli w swoim życiu.

Niech ci się przypomni to kazanie, gdy będziesz zdawał maturę, wybierał samochód, żenił się czy kupował byka.

Bóg to coś więcej niż niedzielna abstrakcja, to codzienny konkret.

kup_tego_bykaTo kazanie weszło do zbioru kazań i dało tytuł książce: Kup tego byka 

Możesz ją nabyć [TUTAJ]

 

15 thoughts on “Kup tego byka

  1. Przed każdym ważniejszym zakupem proszę o pomoc Ducha Świętego i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Często też wtedy gdy potrzeba jest mi jakaś umiejętność w danej chwili, albo też dla osoby, z którą mam styczność. Prosty przykład: gdy idę do fryzjera, to proszę o pomoc Ducha Świętego dla tego fryzjera, no i jest tak, że gdy poproszę, to fryzura jest super, a jak zapomnę, to szkoda gadać…. 🙂 To naprawdę działa. Duch Święty tylko czeka na nasze „pomóż, proszę”, ale niestety większość ludzi nie prosi.

  2. Dziekuje serdecznie Ksiedzu za wyjasnienie na czym polega prawdziwe chrzescijanstwo.
    Ile ludzi to wie? i wierzy w swoje maniery.
    Modle sie o wlasciwe rozeznanie woli Pana, w podejmowaniu roznych decyzji.

  3. Dziękuję. Z Bogiem

    1. Panie Boże Ty się tym zajmij. To moja modlitwa, prośba.Dziękuję za kazania. Z okazji Dnia Życia Konsekrowanego žyczę Błogosławieństwa Božego i Jego darów. Wytrwania w powołaniu, niekończącej się miłości do Boga i ludzi. Dziękuję że mogę czerpać wzór do kroczenia tą drogą, drogą prawdy i niekończącej się miłości… 😇

  4. Święte słowa. Ale nie jest łatwo tak się modlić, tak zostawiać Panu Bogu wolną rękę. Mam w najbliższym otoczeniu osobę bardzo pobożną, gorliwą, praktykującą, umoralniającą innych wokoło. Ale ta osoba jest bardzo, ale to bardzo nieszczęśliwa… Obcy tego nie widzą, bo ona wie, że należy być miłym i uprzejmym. Na co dzień jednak jest zgorzknienie, żal do całego świata – Boga, ludzi z rodziny, ciągłe krytykowanie wszystkich i wszystkiego. Powody? Bo w życiu NIC się nie ułożyło tak, jak „powinno”. A jak powinno? Ano tak, jak ta osoba sobie to zaplanowała od początku. Jej scenariusz się nie spełnił, a ona, jak mówi, „nie chce niczego inaczej”, tylko tak, jak ona to wymyśliła. Modli się bardzo dużo (tzn. z dużą „częstotliwością dzienną”), ale nie potrfai posłuchać, co Bóg mógłby jej powiedzieć, nie potrafi uklęknąć czy usiąść przed Najświętszym Sakramentem i po prostu BYĆ przed Panem Jezusem. Ona musi ciągle coś mówić do Boga, ciągle powtarzać swoje prośby, swoje oczekiwania, swoje pragnienia, a ponieważ Bóg jednak nie realizuje jej zamysłów tak dokłądnie, jak ona by chciała, to jest potem psychiczna katastrofa. Gdy wspominam tej osobie słowa z Pisma św. (z ks. Izajasza), że myśli Pana nie są naszymi, i drogi nasze nie są Jego drogami – to ta osoba bardzo się denerwuje i mówi, żeby dać jej spokój.
    Tak to można być bardzo „gorliwym”, spełniającym wszystkie nakazy i zakazy, a w sercu nie należeć do Boga.
    Ja od jakiegoś czasu doświadczam właśnie tego, że gdy się odda Panu Bogu wszystko – cały możliwy scenariusz jakiejś sprawy, możliwe rozwiązania, to Bóg czyni cuda!!! Daje jako rozwiązanie to, czego bym sama lepiej nie wymyśliła, rozwiązanie takie, które zadowala wszystkich. Często jest też tak, że na początku mam smutną minę, bo nie tak sobie coś wyobrażałam, ale skoro Bóg tak chciał, to cóż, łaskawie godzę się 🙂 Ale potem co się okazuje? Potem, z perspektywy czasu, widzę, że to rozwiązanie, jakie marzyło mi się samej na początku, doprowadziłoby do fatalnych skutków, a to, co zrobił z tym Bóg, zapobiegło złym skutkom.
    Dodałabym jeszcze, że taka postawa chroni przed późniejszym zgorzknieniem i narzekaniem, bo skoro oddałam coś Bogu, a On jest Bogiem i może wszystko, i wie wszystko, a ja Mu ufam – to cokolwiek się wydarzy potem, to mogę mieć pewność (przynajmniej na poziomie rozumu, bo z emocjami to różnie bywa na początku), że nie ma czego żałować ani potrzeby rozstrząsać, że może lepiej było tam póść, a nie tu, to zrobić, a nie tamto, bo może to czy tamto było lepsze od tego czy tamtego… Takie zapętlanie się w analizach, które prowadzi tylko do rozstroju nerwowego. A tak, to mam przysłowiowy święty spokój 🙂 Bo zaufałam mojemu Panu i Ojcu, i jeśli On na coś zezwolił, na jakieś wydarzenia, na jakieś sprawy, to znaczy, że TAK JEST LEPIEJ!
    I wtedy można być szczęśliwym, pomimo pozornych niepowodzeń. I wtedy jest niebo w sercu 🙂

  5. Jak to dobrze że otrzymuję te kazania.Dziękuję!!!

  6. Panie, bądź wola Twoja

  7. Dziękuję za te słowa. Można by stwierdzić, że łatwo powiedzieć, trudno tak właśnie żyć. Ale łatwiej próbować tak właśnie żyć kiedy wie się, że tak trzeba.
    pozdrawiam.

  8. Piękne kazanie! Muszę wyryć je sobie w sercu aby każdego dnia pamiętać i czynić!

  9. Autor potwierdził moje wcześniejsze rozważania na ten temat. Wiem jedno, jest to trudne w ten sposób poszukiwać Pana. Wciąż na nowo, codziennie kiedy wstaję. Nie robić sobie planów, ale zapraszać w to wszystko Boga, który jest Miłością, a mimo tego warto. Sama doświadczyłam na sobie takiego podejścia do rozumienia wiary, którą otrzymuję od Pana. Dorota.

  10. Dziękuję za piękne i mądre słowa

  11. […] Kazanie (wideo i tekst) o kupowaniu byków, które dało tytuł całemu zbiorowi, znajduje się tutaj: http://funawi.pl/index.php/kup-tego-byka/ […]

  12. Andres. Wielki to komplement. Doceniam, dziekuję.

  13. Dobre! Prawie jak te, które słyszę we wspólnocie neokatechumenalnej. Pozdrawiam!

  14. […] mnie ludzi słuchających Pana. Nie chciałem zanadto rozciągać kazania Kup tego byka  [tutaj] , poruszane w kazaniu wątki wyjaśniają załamanie powołań. Gdy się nie słucha Pana, gdy […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *