Posted on

Larwa i Motyl

Do maturzystów, Mława, 25 kwietnia 2008

Drogą szły dzieci – chłopczyk i dziewczynka. Zobaczyły larwę wijącą się na ścieżce. Chłopiec chciał ją rozdeptać, ale dziewczynka nie pozwoliła, choć i ona czuła niepohamowany wstręt do tego brązowego, plamistego, włochatego stworzonka. Larwy bywają wstrętne.

Drogą szły dzieci – chłopiec i dziewczynka. Zobaczyły motyla – był piękny. Dzieci oczywiście nie zrobiły mu krzywdy – patrzyły tylko w zachwycie na piękne skrzydła motyla. Podziwiały je i cieszyły nimi oczy.

Droga pełzła larwa – brązowa, plamista, włochata, ohydna. Szłaby dalej, ale poczuła się źle, nieswojo. Zaszyła się głęboko w trawę, otoczyła kokonem, czekała. Nie wiem jak długo, nie wiem na co, ale z kokonu wydobył się cudowny motyl. Brzydka larwa przeistoczyła się w pięknego motyla.

Nauka z tego dla nas prosta – jacy byśmy nie byli – jest w nas wiele dobra, wiele szlachetności, wiele piękna. Każdy z nas ma w sobie cudownego motyla. Trzeba tylko do tego dorosnąć, dojrzeć.

I stąd właśnie matura – to słowo pochodzi od wyrazu maturus – dojrzały. Matura jest dla nas wezwaniem byśmy stali się cudownym, wspaniałym motylem.

***

Nie tylko larwy się zmieniają, cały świat się zmienia a w tym świecie najważniejsi jesteśmy my.

Pamiętasz jak się zmieniałeś, gdy miałeś 13-15 lat? Jak rosłeś? Nie zdążyłeś podrzeć spodni a już były dla ciebie za małe. Nie były podarte, nie były niemodne, ale dla ciebie były nieprzydatne – nie mieściłeś się w nich. Rodzice musieli ci kupić coś większego.

Jaka nauka płynie dla nas z za małych portek? Tak jak dorastamy cieleśnie – tak i duchowo. A nasza wiara jest ubrankiem, w które odziany jest duch. Duch rośnie – zmienia się ubranie, zmienia się wiara.

Trzeba odrzucić w pewnym momencie wiarę małego dziecka, który nieporadnie czyni znak krzyża, składa rączki do „amen” – naśladując w ten sposób rodziców czy babcię. Może jest to wzruszające, gdy widzimy to u dwuletniego brzdąca, ale jest to wiara papugi i w pewnym momencie trzeba taką wiarę odrzucić.

Trzeba także w pewnym momencie odrzucić wiarę polegającą na tym, że chodzi się do kościoła, bo „mama każe”, modli się, bo „wielka jest siła przyzwyczajenia”, spowiada się, bo „głupio tak jakoś się nie spowiadać”, chodzi się na katechezę, bo „nie chce się wyróżniać nie chodząc. Taka wiara kształtuje pewne postawy, ale przestaje wystarczać, zaczyna być kwestionowana. I dobrze, trzeba ją zakwestionować.

Wiara musi być maturalna – czyli dojrzała. Wiara osobistego wyboru, osobistej decyzji. Wiara oparta na poznaniu Boga jako największej wartości.

***

  

       Czytaj także: Kazanie - Przestań chodzić do kościoła...

 

Właśnie – Bóg największą wartością. W zasadzie uznajemy to, ale jakże często o tym zapominamy. Boga może przysłonić nam wiele rzeczy – matura, chłopak, kariera, pieniądze, brak pieniędzy, szczęście, nieszczęście, wszystko. To są rzeczy ważne, istotne, ale mniej ważne i mniej istotne od Boga.

Naprawdę gorszą rzeczą jest stracić Boga niż nie zdać matury. Jeśli w tym momencie śmiejesz się ze mnie to jest to dowód, że jeszcze nie rozumiesz, kim naprawdę jest Bóg.

Weź na poważnie słowa Jezusa, który powiedział: „Cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?” (Łk 9,25) Bądź dojrzały w swej wierze.

***

Widziałeś kiedyś dojrzałe jabłko? Duże, rumiane, soczyste, smaczne. Gdy jabłko dojrzeje, to jeśli nie zostanie zerwane i zjedzone, to samo p o pewnym czasie spadnie. Spadnie na ziemie i zgnije. Gnijące na ziemi jabłko omija się z daleka, by przypadkiem w nie nie wdepnąć – nieprzyjemna to bowiem sprawa.

Pomyśl jednak, że w takim jabłku rodzi się życie, jest to środowisko wzrostu nowej jabłoni. Widzisz – dojrzałe jabłko daje zadowolenie temu, który je zjada, albo daje życie, kiedy gnije pod drzewem. Dlatego i ty stawaj się dojrzały, byś mógł dawać innym zadowolenie, życie a na dokładkę miłość – to czego już jabłko nie potrafi.

***

Dojrzałość to przeciwieństwo dziecinady, infantylizmu. Małe dziecko dużo śpi. To normalne – niech śpi i niech rośnie. Dziecko starsze śpi krócej. Człowiek dojrzały jeszcze krócej. Bądź człowiekiem dorosłym, bądź człowiekiem dojrzałym, przestań spać, obudź się, otwórz oczy.

Zobacz – jest świat i ty na tym świecie. Jest pięknie i ty jesteś piękny. Słońce jest piękne, gwiazdy są piękne, motyl jest piękny, kwiat jest piękny. Ty też!

Bądź dojrzały, otwórz oczy szeroko i zobacz to. I dzisiaj jest pięknie i jutro będzie pięknie. Naprawdę. Głowa do góry. Miej wiarę w siebie a Bóg będzie z Tobą. Powodzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *