Posted on

Lekcje religii za darmo?

Przetacza sie ostatnio, przez kazus Zakopanego, dyskusja czy lekcje religii w szkole powinny być za darmo, czy też rodzice powinny za nią płacić. Na przykład tutaj.

Otóż warto odtruć swoje myślenie od socjalistycznej trucizny i wbić sobie do głowy, że nic nie ma darmo. Za darmo można najwyżej dostać po łbie w parku, ale do tego też potrzeba zaangażowania, pracy i trudu jakiegoś lumpa.

Nie ma bezpłatnej szkoły, bezpłatnej opieki zdrowotnej i bezpłatnych dróg. Nikt ich nie buduje za darmo, nikt w nich za darmo nie pracuje, ich utrzymanie kosztuje. Trzeba więc zdobyć na to pieniądze. Jak? Zabrać ludziom w podatkach. Zabiera się więc ludziom pieniądze, by potem je rozdać wielkopańskim gestem ogłaszając bezpłatność tego czy owego. Bezpłatność? – Wierutne kłamstwo!

Zlikwidować podatki? Nie, one powinny pozostać, ale być wydatkowane na coś, co jest naprawdę dobrem wspólnym i czego nie można sfinansować w "swoim kawałku" – na przykład niektóre drogi, policja i wojsko. I to chyba wszystko.

Niemoralną rzeczą jest zabieranie czegoś Kowalskiemu by dać konkretnemu Nowakowi, na przykład w formie zasiłku dla bezrobotnych. Niemoralną rzeczą jest też zabieranie czegoś Kowalskiemy, by dać później temu samemu Kowalskiemu – na przykład obowiązkowe ubezpieczenia.

Wszystkie szkoły, od przedszkola do wyższych uczelni należy natychmiast sprywatyzować. Znieść ponadto przymus szkolny oraz zlikwidować MEN. Należy natychmiast sprywatyzować służbę zdrowia i tak samo zlikwidować odpowiednie ministerstwo.

Państwo nic nie powinno dawać nikomu poza obroną granic, bezpieczeństwem i wymiarem sprawiedliwości. Pod jednym wszakże warunkiem – zabierze od obywateli tylko to, co jest niezbędnie potrzebne.

A co będzie (ktoś zapyta) jak zachorujesz i nie będzie cię stać na leczenie? Wielka mi rzecz… po prostu umrę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *