Posted on

Nie wystarczy rozum

Święto Przemienienia Pańskiego, A; Dn 7,9-10.13-14 lub 2 P 1,16-19; Ps 97,1-2.5-6.9; 2 P 1,16-19; Mt 17,5c; Mt 17,1-9; Winnica 6 sierpnia 2017

Czasem w przyjaźniach, czasem w małżeństwach, zwłaszcza gdy się rozpadają, jest tak, że jedna lub druga strona, lub oboje mówią: „Nie wiedziałem jaki on, ona, jest naprawdę”, „Tyle trzeba było czasu, bym przejrzał na oczy”, „Gdzie ja miałam rozum”.

Bywa i odwrotnie. Czasem przychodzą sytuacje, gdy niespodziewanie odkrywamy czyjąś dobroć. Niestety jest tak często wtedy, gdy ktoś odchodzi, umiera, gdy zaczyna nam go brakować.

W jednym i drugim przypadku mamy sytuację, gdy jest się z kimś bardzo blisko, często pod jednym dachem, a tej osoby do końca się nie zna.

To doświadczenie było też udziałem apostołów. Apostołowie byli tak blisko i tak długo z Jezusem a nie wiedzieli do końca kim On jest.

Mieli oni o Nim jakieś wyobrażenia, ale często były one odległe od rzeczywistości.

Dzisiejsza Ewangelia, czytana w Święto Przemienienia, pokazuje moment, gdy uczniowie, przynajmniej ci wybrani, poznają Jezusa bardziej.

Do tej pory poznawali go od strony ludzkiej. Widzieli go nauczającego i odpoczywającego, zmęczonego i śpiącego, wzruszonego i zagniewanego.

Ewangelia tego nie przekazała, ale należy przypuszczać, że widzieli Jezusa z katarem i odciskiem na lewej nodze.

W czasie wyprawy na górę Jezus odkrył swoją boskość. Pokazał się wybranym uczniom w taki sposób, że odżyły w nich wszystkie starotestamentalne teksty odnoszące się do Boga.

Odnieśmy to teraz do siebie. Jesteśmy domownikami Boga, jesteśmy blisko Niego. Czy jednak znamy Go? Czy nasze o Bogu wyobrażenie jest jakoś zgodne z tym, kim Bóg jest naprawdę?

A może pozostaje On dla nas nieznany?

Najprawdopodobniej prawda leży pośrodku – znamy Go, ale nie do końca, znamy Go, ale nie tak dobrze, by powiedzieć, że bardziej już poznać nie możemy.

Dzisiejsze Święto i dzisiejsze czytania mogą być dla nas dobrą lekcją, jak możemy Boga poznawać bardziej.

  

       Czytaj także: Kazanie - Wspólna kasa z Bogiem...

 

Zwróćmy uwagę na dwie sprawy.

Głos z nieba mówi: „To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!” (Mt 17,5b) Słuchanie Słowa to jeden z kluczy. Nie trzeba jednak czekać na osobiste, wewnętrzne objawienie, ale: „Mamy (…) mocniejszą, prorocką mowę, a dobrze zrobicie, jeżeli będziecie przy niej trwali jak przy lampie, która świeci w ciemnym miejscu, aż dzień zaświta, a gwiazda poranna wzejdzie w waszych sercach.” (2P 1,19)

Ta prorocka mowa to Boże Słowo zawarte w Piśmie Świętym.

Bierzemy księgę Biblii, bierzemy własny rozum i poznajemy Boga. Przez czytanie Pisma Świętego możemy zbliżyć się do zrozumienia Boga.

W tej drodze poznawania Boga rządzą te sama prawa jak przy każdej książce. Jeśli na „Ogniem i mieczem”, „Potop” i „Pana Wołodyjowskiego” poświęcimy po 10 minut, to nie mamy szans, by pojąć o co w tych historiach chodzi i poznać ich bohaterów.

Potrzeba zatem czasu i systematyczności, i jeszcze właściwego nastawienia. Jeśli ktoś jest przymuszony do lektury, robi to bez serca, to odniesie małe albo żadne owoce. Niezależnie czy będzie to „Przedwiośnie” czy Biblia.

To jednak nie wszystko. Nie wystarczy czytanie Biblii. Potrzeba czegoś więcej.

Zanim to powiem – mała dygresja. Są w Internecie fora, gdzie dyskutują miłośnicy Biblii, ci który ją czytają, studiują, poświęcają jej mnóstwo czasu.

Oprócz perełek różnych myśli i interpretacji, które można tam znaleźć jest to też, niestety, wielki magazyn inwektyw, kłótni i hejtu, jak to się teraz nowocześnie nazywa.

A wszyscy oni czytają Biblię! I jestem przekonany, że kochają. Czegoś jednak zabrakło. I o tym teraz powiem.

Ludzki umysł jest jednocześnie wielki, ale i ułomny. Pozostawiony sam sobie zejdzie bardzo często na manowce.

Dlatego tak ważne jest to, by pamiętać o pewnej ważnej zasadzie.

Tak jak przy spisywaniu Pisma Świętego ludzkim autorom towarzyszyło natchnienie Ducha Świętego tak samo ludzkim czytelnikom Biblii potrzeba takiego samego natchnienia przy odczytywaniu.

Jeśli z Duchem Świętym bierzesz się do czytania, to Boskie natchnienie przyniesie ci prawdę i jedność.

Bez Ducha Świętego możesz stać się najwyżej wybitnym uczonym w Piśmie i faryzeuszem. Bez Ducha odkryjesz w Biblii największe głupoty i niewiarygodne brednie.

Tę myśl o tym, że to sam Bóg daje nam właściwe zrozumienie Biblii, wyrażona jest we fragmencie Ewangelii św. Mateusza, gdzie Jezus zwraca się do Piotra, gdy ten wyznaje jego mesjańskość: „Na to Jezus mu rzekł: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.” (Mt 16,17)

Czyli nie sam z siebie, Piotrze, do tego doszedłeś, ale dał ci to Bóg.

Płynie z tego ważna dla nas lekcja.

Kochajmy Biblię, czytajmy ją, poświęcajmy jej czas, ale zawsze musi być w nas pragnienie, by sam Bóg, przez Ducha Świętego, wyjaśniał nam jej znaczenie. Bez Bożej pomocy zejdziemy na manowce.

Nie wiem po co w ciągu dnia najczęściej sięgasz. Młodzi na pewno po swój smartfon. Starsi być może po swoje lekarstwa. Jedni nie mogą żyć bez komórki inni bez leków na nadciśnienie. Po Biblie sięgaj jeszcze częściej, bo tam jest życie i światło. Sięgaj tam w młodości i starości.

A sięgając proś Boga, by dał ci właściwe poznanie.

 

Wpisz swój komentarz.

Dla mnie jest to dowód, że ogląda to ktoś żywy.

27 thoughts on “Nie wystarczy rozum

  1. Witam księdza,
    Jestem subskrybentką bloga i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne homilie i rozważania.
    Są dla mnie światłem na słowo Boże.
    Jestem przekonana, że Bóg nie bez przyczyny spowodował, iż trafiłam na stronę internetową księdza.
    Wielkie Bóg zapłać za to i wszystkie inne przekazy. 😊

    1. Wielkie dzięki za każde kazanie, są bardzo głębokie,z jednej strony transcendentne , a z drugiej obrazowe i odnoszą się do współczesnego życia.

  2. Szczęść Boże. Czytam księdza kazania. Naprawdę są bardzo głębokie, dają wiele do myślenia. Poruszają serce. Pozdrawiam i bardzo dziękuję i proszę o kolejne.

  3. Bez pomocy Ducha ŚW. nie zrozumiesz Bibli i Pisma Sw. Czytając łatwo zrozumiemy czym jest nasze zycie czasem, trudne. Bez Boga jest trudniej.

  4. Przyznam, że pierwszy raz w życiu zaczyna mi świtac zrozumienie po co było Przemienienie Pańskie. Jest taka tajemnica różańca i nie czaiłem zupełnie o co chodzi. Dzięki Księże!

  5. Szczęść Boże. Słowa do przemyślenia na różnych poziomach. Jako pierwsze przychodzi do mnie, że trzeba być aktywnym czyli dokonać wyboru, być gotowym a jednocześnie pokornym czyli wiedzącym, że potrzeba czasem poczekać i nie od nas zależy jak długo. I nie tracić wiary że przemienienie jest i nasze łuski z oczu -przysłowiowe -opadną.

  6. Po prostu serdeczne Bóg zapłać za kolejną piękną i mądrą homilie. 🙂 Jest Ksiądz Wielki .

    1. Wielkie dzięki za każde kazanie, są bardzo głębokie,
      z jednej strony transcendentne ,
      a z drugiej obrazowe i odnoszą się do współczesnego życia.

  7. Mogę tylko żałować, że stronę Księdza znalazłam tak późno. Ale lepiej późno niż wcale. Dziękuję za naukę. Szczęść Boże.

  8. Dzięki za przemyślenia.Czytanie Biblii jest moim ,,śniadaniem” czyli energia na cały dzień.Wiem jednak,że są ludzie,których zupełnie to nie interesuje.Wielka szkoda!! Pozdrawiam.

  9. Szczęść Boże!
    Czy Boga da się poznać? Osobiście uważam, że Bóg jest niepoznawalny, nie mieści się w naszych ludzkich wyobrażeniach, nasze możliwości poznawcze są zdecydowanie niewystarczające, byśmy mogli Go poznać. Tak jak pisze św. Paweł (1 Kor 13,12): „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś zobaczymy twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany”. Naprawdę Boga poznamy dopiero po śmierci. A nasze poznanie tu, na ziemi, jest tylko częściowe, fragmentaryczne, jako jakieś „przebłyski”.
    Pomimo tego każdy człowiek powinien usilnie się starać poznawać Boga – głównie poprzez Pismo Św., ale również poprzez Jego dzieła, czyli wszystko, co nas otacza.
    Moje nawracanie się rozpoczęło się 4 lata temu, w sposób dość gwałtowny. Od tego czasu czytam Pismo Św. w zasadzie każdego dnia. Na początku łapczywie pochłaniałam to, co Duch Święty mi podsuwał – Ewangelia Mateusza, listy św. Pawła, w międzyczasie kilka ksiąg Starego Testamentu. Czytanie zawsze poprzedzałam modlitwą do Ducha Świętego i do tej pory nie mogę wyjść z podziwu, jak wiele w ciągu tego pierwszego roku Bóg powiedział mi o sobie. Od ponad dwóch lat czytam Pismo Św. „od deski do deski” i zbliżam się ku końcowi – właśnie rozpoczynam Apokalipsę. Oprócz tego, od pewnego czasu, każdego dnia czytam tzw. czytania z dnia – bez względu na to, czy mogę uczestniczyć we Mszy św., czy też nie.
    Czy znam Boga – zdecydowanie nie. Cały czas „odkrywam” coś nowego i cały czas mam poczucie, że Bóg jest niepojęty.
    Pierwszy okres po moim nawróceniu, pomimo tego, że był to okres naprawdę cudowny, to jednocześnie bardzo dla mnie trudny. Miałam za sobą 10 lat depresji i PTSD. Początkowo, po uzdrowieniu, czułam się jak ktoś, kogo po latach wypuszczono z ciemnej piwnicy na światło dzienne. Radość i lęk. Żadnych prawdziwych relacji z ludźmi – zmusić się do wyjścia do ludzi i te relacje zacząć budować. I Jezus, jako mój Uzdrowiciel jawił mi się, jako taki „brat łata”, dobrotliwy, serdeczny, ktoś, kto zawsze wysłucha, pocieszy i przytuli, gdy Go o to poproszę. Jakiś czas później, podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu miałam doświadczenie, że Jezus, to jest BÓG – wszechmocny, wszechpotężny, pełen majestatu – w tym momencie poczułam się mniejsza, niż ziarnko piasku, miałam chęć dosłownie upaść przed Nim na twarz, zmieszać się z pyłem ziemi. Od pewnego czasu dociera do mnie, że Jezus jest przede wszystkim moim Zbawicielem. Czy przestał być tym dobrotliwym, serdecznym przyjacielem – oczywiście, że nie.
    Zaczęłam niedawno czytać „Biografię Syna Bożego” Marii Miduch. I znów przekonuję się, jak mało wiem o Jezusie. Aż boję się pomyśleć, co będzie, gdy zacznę czytać „Biografię Boga Ojca”, bo On to dopiero jest dla mnie niepojęty 🙂 Ale jest jeden pewnik – Bóg jest Miłością!
    Bóg zapłać za kazanie!
    Szczęść Boże!

    1. Mariolu, piękne świadectwo.
      Kazanie natchnione Duchem Św. Niech ksiądz wybaczy, ale nie uważam, że ksiądz jest wielki, jak tu ktoś napisał. – Bóg jest Wielki, ksiądz zaś jest bardzo sprawnym narzędziem Boga. Oby takich jak najwięcej było.

  10. I ja serdecznie dziekuję, w każdym kazaniu księdza jest cos co mnie porusza.

  11. Niech Księdza Bóg błogosławi za te kazania i wszystko, co Ksiądz w Jego Imię robi.

  12. Sięgam po biblie dość często- przyznaje ,ze nie zawsze rozumiem i nie zawsze mam czas na długie rozważania.
    Czasami przydałby się gotowiec zrozumienia bezpośrednio po przeczytaniu, może było by szybciej.Ale widocznie Bóg tak chce byśmy powoli dochodzili do wszystkiego.-to jest plan Boży -ale dobrze poczytać jest Księdza i pewne rzeczy zrozumiemy.

  13. Bogu niech beda dzieki! za poruszajace kazanie!Blogoslawiony ten czas! Dziekuje!

  14. Słuchając dzisiejszej Ewangelii dotarło do mnie to, że Jezus wziął Apostołów na górę aby objawić im swoją boskość. Wejście na górę jest nie lada wyczynem, pewnym trudem, który muszę przejść jeżeli chcę by Jezus mnie przemienił. Codzienne moje życie jest takę wspinaczką, której towarzyszy mi sam Pan Jezus, podtrzymuje mnie, pociesza,towarzyszy mi w Eucharystii, w Słowie w Piśmie Św., a ja często niczego nie rozumiem ale ufam Mu, chcę podążać za Nim, bo wiem że z Nim mogę się przemieniać każdego dnia. Pozdrawiam wszystkich.

  15. Czytając Pismo Święte trzeba poprosić Ducha Św. o światło i zrozumienie,ja tak robię ale często mam pragnienie chociaż na chwile po pracy,mimo zmęczenia poczuć Jezusa,i usłyszeć chociaż jedno,lub dwa słowa Jego tak po prostu,tęsknota za kochającą osobą.Pozdrawiam wszystkich.

  16. Piękne kazanie, wiele mi wyjaśniło. Po raz kolejny przekonuje mnie o konieczności systematycznego czytania Pisma Swietego, by lepiej rozumiec Pana Boga.

  17. Proszę Księdza! Dziękuję. Wszystko jest łaską- to, że rano otworzymy oczy, podniesiemy się z łóżka, uwielbimy Pana Boga, kiedy spojrzymy na niebo przez okno, uczynimy znak krzyża, aby Pana Boga przywitać, itd., itd. … To jest, dla nas wszystkich, łaską. Ja tak to rozumiem. Tak Bogu zawierzyłam i zawierzam codziennie. Oddaję siebie i moich bliskich Bogu. Bezwzględnie. Bezgranicznie. A mój rozum?! Dostałam też od Najwyższego. I pomaga mi wybierać (rozum), co chcę ja- Ania. Mam Biblię i czytam, i mogę nauczyć się jej na pamięć. Jednak, jeśli nie poproszę, aby Duch Święty przenikał mnie swoim świętym słowem i ofiarował mi łaskę życia nim, to ja sama NIC nie osiągnę, nic nie mogę. To tylko taka moja krótka refleksja! Pozdrawiam Księdza. Wszystko, co otrzymujęcia na pocztę, zawsze czytam.

  18. Jak zwykle bezcenne wskazówki księdza. Bóg zapłać!

  19. Bardzo Dziękuję.
    pozdrawiam

  20. Mała obserwacja: adresat błogosławiony między niewiastami i przez niewiasty.
    Komu należna jest ta chwała ???
    Jeszcze jedno: „To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest …….”(Rz 1,19) – nawet dla ?
    A porównanie Pisma Św. do innej literatury jest trochę niefortunne. Przecież jest to jedyna księga czytana w obecności AUTORA !!!

  21. Bardzo dziękuję za to kazanie.

  22. Na smartfonie też można czytać Biblię. Ja posiadam tę aplikację (trzeba ściągnąć): https://play.google.com/store/apps/details?id=com.pmp.biblia&hl=pl
    Polecam gorąco! Działa poza siecią, tylko niektóre jej elementy, jak np. brewiarz potrzebuje dostępu do internetu. Dla mnie jest super. Czytam czekając na coś lub kogoś w różnych miejscach, bo w domu wolę tradycyjną.

  23. Bardzo dziękuję za piękne homilie. Są dla mnie umocnieniem.

  24. Witam bardzo dziękuję za te słowa , bardzo mi pomogły .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *