Posted on

Nie zabijaj

III niedziela zwykła, C, Ne 8,1-4a.5-6.8-10; Ps 19,8-10.15; 1Kor 12,12-30; Łk 4,18; Łk 1,1-4.4,14-21, Winnica 27 stycznia 2013 roku.

Bóg w swej mądrości i miłości dał człowiekowi przykazania. Dał ramy bezpieczeństwa, bezpieczną drogę, drogowskazy. Dlatego w refrenie psalmu responsoryjnego śpiewaliśmy: "Słowa Twe, Panie, są duchem i życiem". A sam psalm przywoływał takie prawdy: "Prawo Pańskie jest doskonałe i pokrzepia duszę, świadectwo Pana niezawodne, uczy prostaczka mądrości. Jego słuszne nakazy radują serce, Jaśnieje przykazanie Pana i olśniewa oczy." (Ps 19,8-9)

Bóg dał człowiekowi prawo, dał swoje przykazania, a człowiek dzisiaj chyba wszystko już podeptał, przeinaczył i unieważnił.

Podeptał też, przeinaczył i unieważnił przykazanie "nie zabijaj". Szczególnie dotyka to początków życia – szczególnie problem aborcji, i jego końcówki – problem eutanazji.

W gruncie rzeczy chodzi tu o coś bardzo podobnego – odebranie Bogu panowania nad życiem i śmiercią i przekazanie tego prawa człowiekowi, który staje się dla kogoś panem życia i śmierci.

Możemy na ten problem spojrzeć od zewnętrznej strony i widzieć hekatombę milionów ludzkich istnień, którym odebrano prawo do życia. Miliony nienarodzonych dzieci, wielka liczba zabitych starców i chorych, którym podano truciznę na ich życzenie, albo i wbrew ich życzeniu.

Zapraszam jednak do spojrzenia na to od innej strony. Filozoficznie nazywa się to zmianą antropologii. Proszę się jednak nie bać tego terminu, w gruncie rzeczy chodzi o coś bardzo prostego.

Słowo άνθρωπος (anthropos) to człowiek, λόγος (logos) to nauka. Antropologia zatem to nauka o człowieku.

W zależności od tego jakie przyjmie się założenia (podstawy) w tej nauce takie będą konsekwencje.

Jeśli uzna się, że człowiek ma wartość sam w sobie, przez to tylko, że jest, że ma niezbywalne prawo do życia, to życie ludzkie zawsze będzie darem a ludzkość będzie to życie chronić i wspierać, to życie będzie święte.

Jeśli zaś uzna się, że człowiek ma wartość i prawo o życia wtedy tylko, gdy jest do czegoś komuś potrzebne, to takie życie będzie chronione warunkowo. W pewnych sytuacjach będzie ochrona a w pewnych jej zabraknie.

Jesteś oczekiwanym i wyśnionym synkiem – masz prawo do życia. Jesteś wpadką i kłopotem – nie masz prawa do życia. Jesteś wydajnym pracownikiem – masz prawo do życia. Jeździsz na wózku i jesteś chory – pomagamy ci, wywierając presję, byś skrócił to swoje marne życie bez wartości.

Te obszary, które poruszyłem są nasycone wieloma emocjami, więc może wymyślmy sobie inny obszar.

Niech to będzie pole bitwy. Na tym polu są ranni. Zbierać ich i ratować? Do tej pory w naszej cywilizacji istniał naturalny zryw, by rannego ratować, nawet narażając własne życie.

  

       Czytaj także: Kazanie - Wspólna kasa z Bogiem...

 

Gdy jednak zmienia się antropologia, gdy zaczynamy twierdzić, że człowiek ma wartość tylko wtedy, gdy do czegoś się przydaje, to co z tymi rannymi robić?

Logiczna konsekwencja to zebrać tylko lżej rannych – można ich podreperować w szpitalu i znowu rzucić do walki – to się opłaca. Tych z pourywanymi kończynami, trwale okaleczonych należałoby zostawić a najlepiej podobijać, bo ich jęki mogą osłabiać morale pozostałych żołnierzy.

Czy to chory sen pesymisty? Niezupełnie!

Są kraje, zapraszamy na przykład do Holandii, gdzie można zabić śmiercionośnym zastrzykiem chore i upośledzone dziecko, które miałoby "bardzo niską jakość życia" – mówiąc inaczej nikomu do niczego nie byłoby potrzebne – ani z nich nie będzie żołnierzy, ani inżynierów, ani pisarzy.

W Kanadzie jednak nie można robić takich zastrzyków. Spokojnie – jest na to sposób. "Lekarze" (cudzysłów) podają takim dzieciom środki uspokajające i przeciwbólowe i zaprzestaje się ich karmienia. Średnio czeka się potem trzynaście dni na śmierć. Rekordzista, wyjątkowo uparte dziecko, czekało na śmierć dni dwadzieścia sześć. [Fronda nr 65, s. 63]

Jan Paweł II powiedział: "naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości".

Odrzućmy absurdy wyznaczania jakiś granic, terminów czy warunków. Życie człowieka zaczyna się od momentu poczęcia i kończy z chwilą naturalnej śmierci – koniec, kropka. Uchylenie tej zasady, otworzenie choćby wąziutko furtki, sprawia, że rusza lawina i wywraca się porządek świata prowadzący do zagłady naszej cywilizacji.

W Wielkiej Brytanii nie ratuje się dzieci – wcześniaków, gdy urodzą przed 23 tygodniem życia. Jakiś urzędnik wyznaczył taką granicę uznając, że dzieci takie nie mają szans na przeżycie. Ustanowiono jednak jeszcze jedną granicę – gdyby dziecko ważyło więcej niż 450 gram to trzeba ratować.

Maddalena Douse urodziła się jako wcześniak w 22 tygodniu ciąży. Ważyła jednak ponad 450 gram – podłączono ją do respiratora, umieszczono w inkubatorze.

Dziecko żyje, rozwija się dobrze, wyszło ze szpitala – jest małym cudem.

Dziewczynka jest małym cudem, ale i zadziwiającą pomyłką. Ratowano ją przez pomyłkę – gdy ją ważono nikt nie zauważył, że na wadze położone są nożyczki. Maddalena w rzeczywistości ważyła tylko 328 gram – w myśl procedur medycznych powinno się czekać na jej śmierć. [onet.pl]

Nie wyznaczajmy żadnych granic, nie wyznaczajmy terminów, nie określajmy żadnych warunków. Życie ludzkie jest święte i ma wartość samo sobie. Nie decyduje o tym przydatność, czyjeś chcenie, czy jakieś medyczne ustalenia i komisje.

Bóg mówi "nie zabijaj". Chrońmy życie. Chrońmy tym samym nie tylko dzieci, starców czy chorych, ale naszą cywilizację i kulturę. Gdy podepczemy przykazania zostanie tylko dżungla, prawo silniejszego i wieczna walka na śmierć i życie.

Gdy zgadzamy sie na zabicie kogoś to jednocześnie zabijamy samych siebie.

Powiem coś bardzo osobistego. Nie spotkałem w życiu bardziej nieszczęśliwych, cierpiących i poharatanych psychicznie istot niż kobiety, które w konfesjonale wyznawały zabicie swojego dziecka. Bezmiar cierpienia i rozpaczy, i rozdzierający serce krzyk bólu.

Może są i takie kobiety, które same o sobie mówią "zimne suki". O żadnej tak nie powiem, nie wierzę, by zabicie swojego dziecka było równe wyrwaniu zęba.

Ludzkość zaczęła się w tym momencie, gdy jeden człowiek wziął drugiego – rannego w polowaniu – na swoje plecy. A potem pielęgnował go i karmił.

Ludzkość kończy się, gdy człowiek zaczyna zabijać bezbronnego i słabego człowieka a przyzwolenie na to zapisywane jest w ludzkich kodeksach.

Jan Paweł II powiedział: "naród, który zabija własne dzieci, jest narodem bez przyszłości".

A Bóg wcześniej: "nie zabijaj".

Obaj mieli rację!

8 thoughts on “Nie zabijaj

  1. Tak.Amen.

  2. Cóż dodać?   Panie, Boże mocą Twego Ducha, otwórz serca nasze!  Prowadź, Panie bo giniemy.        

  3. Z całym szacunkiem do treści kazania mam dwa zastrzeżenia. Sprawa ratowania wcześniaków – nawet dziecko urodzone po 23 tygodniu ma pomimo szans na przeżycie wielkie ryzyko wielu powikłań – ślepoty, zaburzeń oddychania, a nawet tego, że do końca życia będzie w stanie wegetatywnym. Oczywiście uważam, że takie dziecko powinno się ratować (nawet te sprzed 23tyg), ale nie za wszelką cenę sztucznie podtrzymywać przy życiu i ze spokojnej śmierci, która przecież czeka w końcu każdego z nas, uczynić trwającą wiele lat męczarnię dla niego i jego rodziny. Druga kwestia jest bardziej filozoficzna – skoro Bóg nie wymyślił śmierci, tak samo jak grzechu czy szatana, to jak może nią kierować i się nią posługiwać? ("W gruncie rzeczy chodzi tu o coś bardzo podobnego – odebranie Bogu panowania nad życiem i śmiercią i przekazanie tego prawa człowiekowi, który staje się dla kogoś panem życia i śmierci.") Nie chcę, żeby to zabrzmiało jak czepianie się, po prostu interesuje mnie to zagadnienie, bo jeśli twórcą śmierci jest szatan, to czy nie on nią włada? Czy może Bóg zabrał mu władzę nad jego dziełem?

  4. "Panie przebacz im, bo nie wiedzą co czynią".

  5. Mocne … ale jakie prawdziwe i dzisiejsze …

  6. AMEN !!!!!!!!!!!!!!
     

  7. BOŻE MÓJ BOŻE RATUJ TEN ŚWIAT……..bo bez Ciebie nikt i nic nie zmieni….straszne…..

  8.  
    Edyto mylisz się pisząc ze Bóg nie wymyślił śmierc ,grzech i szatana .Bóg stworzyła Wszystko ,wszystko co jest i czego nie ma ,wszystko co istnieje i nie istnieje ,nieskończonośc i skończonośc
    Filozoficznie Bóg stworzył regułę ,a człowiek obdarowany wolna wolą złamał ją . I wpadł w objęcia upadłego anioła który tez ją złamał . Stąd nasze cierpienie jednych większe innych mniejsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *