Posted on

Patrz tylko do przodu

VII Niedziela Zwykła, B; Iz 43,18-19.21-22.24b-25; Ps 41,2-5.13-14; 2 Kor 1,18-22; Łk 4,18; Mk 2,12; Winnica, 19 lutego 2012 roku.

Do pewnego biskupa dotarła informacja, że w jednej z parafii jest człowiek, który rzekomo doświadcza prywatnych objawień Jezusa. Takie sprawy wymagają tego, by władza duchowna, przyjrzała się zjawisku i rozstrzygnęła, czy mamy do czynienia z prawdą czy też szerzy się jakieś zwiedzenie.

Człowiek, który miał mieć owe objawienia stawił się przed biskupem. Rozmowa pokazała, że nie jest to ani wariat ani oszust. To co mówi jest też zgodne z Pismem Świętym.

Biskup chciał mieć jednak pewność i poddał człowieka jeszcze jednej próbie:

– Człowieku, w młodości swojej – powiedział biskup – popełniłem pewien wielki grzech. Nikt o tym nie wie, tylko ja i Bóg oczywiście. Gdy będziesz miał kolejne objawienie zapytaj Jezusa co to był za grzech. To będzie test twojej prawdomówności.

Po jakimś czasie spotkali się ponownie.

– Miałeś widzenie?

– Tak

– Zapytałeś?

– Tak

– Co Jezus odpowiedział?

– Jezus kazał mi powiedzieć, że… zapomniał.

Tyle powiastka. Nie musimy w nią wierzyć, ale jej puenta jest jak najbardziej prawdziwa. Zgodna z tym co niesie Pismo Święte. Także w dzisiejszych czytaniach.

Ile razy mówimy, gdybym mógł coś odkręcić w swojej przeszłości, gdybym inaczej wybrał, gdybym nie popełnił tego czy innego zła.

  

       Czytaj także: Kazanie -Kup tego byka...

 

Ile razy bezradnie patrzymy na całe góry głupoty i grzechu, które są za nami. Odbiera to nadzieję, nie pozwala uwierzyć, że życie może się zmienić.

Bardzo często przeszłość jest taką kulą u nogi, kajdanami, łańcuchem. Pozostajemy w niewoli przeszłości, bo piliśmy przez pół życia, bo rozwaliliśmy swoje małżeństwo, bo zdradziliśmy, bo skrzywdziliśmy kogoś bez miłosierdzia.

Często wyraża się to w takim wewnętrznym myśleniu – dla mnie nie ma już szansy, dla mnie nie ma nadziei, jestem przekreślony.

Jeśli znajdujemy w sobie taką myśl, to wiedzmy, że jest ona od diabła. A na pewno nie od Boga. Słyszeliśmy: "Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy. Oto Ja dokonuję rzeczy nowej: pojawia się właśnie. Czyż jej nie poznajecie? Otworzę też drogę na pustyni, ścieżyny na pustkowiu. (…) Ja, właśnie Ja przekreślam twe przestępstwa i nie wspominam twych grzechów." (Iz 43,18-19.25)

Nie chodzi tu o to, że można unieważnić przeszłość. Jak zniszczyłeś sobie zdrowie to będziesz chory, jak się uzależniłeś to będziesz alkoholikiem, jak kogoś skrzywdziłeś to masz to naprawić.

Chodzi tu o to, że Bóg radykalnie może odciąć nasz grzech i winę. Może nas usprawiedliwić, uczynić czystym i dać nam szansę na nowe życie – także na zdrowie, także na wyzwolenie z alkoholu, także na pojednanie z ludźmi.

Chcę w tym miejscu wyraźnie powiedzieć, że ten nowy początek dla nas ma często miejsce w konfesjonale. Gdy grzesznik wstaje od konfesjonału jest czysty i święty – jak dziecko po chrzcie. Jeszcze raz powtórzę – gdy grzesznik wstaje od konfesjonału jest czysty i święty. I jeszcze raz, jeszcze konkretniej – gdy ty wstajesz od konfesjonału jesteś czysty i święty.

Pod jednym wszakże warunkiem – jeśli ten sakrament potraktowałeś poważnie. Bo jeśli przy tej spowiedzi ani na moment nie drgnęło twoje serce, nie zrobiłeś żadnego wysiłku, by wejść w swoje życie, jeśli nie było rachunku sumienia, jeśli nie było prawdziwości i uczciwości, jeśli nie było szczerego żalu za grzechy to jaki brudny przyszedłeś do spowiedzi taki brudny odchodzisz, a może brudniejszy, bo świętokradzka spowiedź będzie kolejnym grzechem.

Jezus ma moc. Ma moc dać człowiekowi "nowy początek", oczyścić grzesznika, uzdrowić chorego, wyzwolić zniewolonego. Przykład mamy w Ewangelii, gdzie paralityk został przyniesiony przez czterech ludzi a wrócił na własnych nogach z łóżkiem na plecach.

Jezus ma moc dać człowiekowi "nowy początek", ale nie każdy człowiek chce to przyjąć. Czterech, którzy nieśli i paralityk, który leżał mieli wiarę. "Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy." (Mk 2,5) A potem: "Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!" (Mk 2,11)

Wkrótce zacznie się wielki post. Niech będzie to czas naszego zwrotu ku Bogu, budowania naszej wiary. Źle by się stało gdybyśmy odfajkowali drogę krzyżową i może ekstra gorzkie żale. Źle by się stało, gdyby to było tylko zaliczenie kolejnych rekolekcji i kolejnej spowiedzi.

Patrz tylko do przodu. Bóg może odciąć twoją złą przeszłość, da ci nowy początek. Najpiękniejsze jest jeszcze przed Tobą, byle była to przyszłość z Bogiem.

5 thoughts on “Patrz tylko do przodu

  1. dobre kazanie. gratuluję

  2. Oprócz tego,że mamy się solidnie przygotować do spowiedzi, to takze musimy umieć sobie wybaczać tą przeszłość. Nie wracać ciągle w kolejnej spowiedzi do tego co juz wybaczone. Tu jest też ogromny problem, bo Bóg wybaczył ale ludzie wypominają i ludzie pamiętają i jakze im trudno zmienic zdanie na temat osoby , kórej już przypięli łatke taką a nie inną. No i wreszcie ten człowiek , kóry wie, ze ma isc do przodu ale go ciężar przeszłości przerasta mimo wszystko.
    Tu jest miejsce na dobrze działające Poradnictwo rodzinne przy parafiach. By i ksiądz sie tam znalazł i psycholog i pedagog,a  czasem egzorcysta, albo skierowanie do niego. Człowiek z przeszłością ma problem, z kórym nie może sobie poradzić. I potrzebuje oprócz Bozego przebaczenia ludzkiej pomocy.

  3. No właśnie: jak to jest z tym wypominaniem. Czasami mam wrażenie, że ludzie jakby cieszą się cudzym upadkiem, chętnie opowiadają o czyimś grzechu i absolutnie nie dopuszczają myśli, że taka osoba mogłaby się zmienić. Wręcz pilnują, żeby miała swoje miejsce – grzesznika i ostatniego. żeby przypadkiem nie zapomniała o tym, co zrobiła w przeszłości, bo jaka wtedy byłaby różnica między nimi – nieskalanymi grzechem – a tym grzesznikiem? I dlaczego ktoś kto pracował cały dzień miałby dostać taką samą zapłatę, jak ten co przyszedł w ostatnią godzinę dnia …  Trudny dylemat starszego brata

  4. Lubię czytać Księdza kazania, sa dobre i głębokie…. dziękuję

    1. Popieram 🙂
      i te kazania są takie żywe, jak "Żywe jest słowo Boże i skuteczne, zdolne osądzić pragnienia i myśli serca".(Hbr 4,12)
      Księdzu dzięki a Chwała Panu! 🙂
       

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *