Posted on

Przygotowanie do I Komunii – zarys programu

Wykluwa się i wykuwa zarys programu przygotowania do I Komunii Świętej.

Jego główne założenia są następujące:

  1. Nie zajmujemy się w tym przygotowaniu dziećmi – naukę zostawiamy szkolnej katechezie a przygotowanie rodzicom.
  2. Nie zajmujemy się rodzicami, w tym znaczeniu, że nagle chcemy pogłębić ich wiarę i poszerzyć wiedzę religijną, czyli zaczynamy ich katechizować.
  3. Zajmujemy się jedynie włożeniem odpowiedzialności za przygotowanie dzieci na barki rodziców i pomocą, by zniechęceni tego trudu nie zrzucili. Uczymy ich i pokazujemy jak w prosty sposób mogą to zrobić sami.

Zapisz się na specjalną listę zainteresowanych programem przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej.



Początek będzie wyglądał tak:

Ogłaszamy rozpoczęcie przygotowań w kościele w ogłoszeniach parafialnych.

Rozpoczynamy przygotowanie dla rodziców i dzieci pierwszokomunijnych. Na stoliku za ławkami leżą deklaracje – proszę je wziąć, uważnie przeczytać a następnie wypełnić i umówić się telefonicznie (proboszcz: 501 231 895) z proboszczem na krótkie spotkanie. Spotkanie potrwa ok. 15 minut i zapraszamy na nie oboje rodziców z dzieckiem. Szczegóły w deklaracji.

Dostępne terminy: czwartek 18.45 – 20.00, piątek 18.45 – 20.00, sobota 9.00 – 12.00 i 14.00 – 17.00. Proszę tego spotkania nie odkładać.

Deklaracja jest [TUTAJ]

Na deklaracji jest miejsce na dane dziecka oraz na opis jak przygotowanie będzie wyglądać. Oto fragment:

Jak wyglądać będzie przygotowanie?

Wstęp

Uroczysty dzień Komunii jest ważnym momentem życia człowieka. Warto dołożyć wszelkich starań, by w pamięci dziecka zapisał się on jako szczególny i cudowny, ze względu na pierwsze ich spotkanie z Jezusem w Eucharystii.Zewnętrzna otoczka – goście, przyjęcie, prezenty są ważne, ale nigdy nie powinny zdominować religijnego charakteru Komunii.

Najważniejsze miejsce przygotowania dziecka do I Komunii to rodzina. Rodzice są najważniejszymi, niezastąpionymi i najlepszymi osobami do wprowadzenia swoich dzieci w tajemnice wiary. Nawet jeśli sami czują się słabi w wierze, nawet jeśli sami zaniedbują swoje religijne praktyki, to dalej pozostają dla swoich dzieci najważniejszymi autorytetami. Od samych rodziców zależy, czy wykorzystają ten autorytet dla dobra dziecka czy przeciw dziecku. Ani ksiądz, ani katecheta nie zastąpią rodziców. Nie dlatego, że nie chcą, ale dlatego, że jest to niemożliwe. Mogą jedynie pomagać.

Dlatego przygotowaniem dzieci do I Komunii, dla dobra dziecka, muszą zająć się rodzice. Podkreślamy to – rodzice. Ważny jest udział obojga rodziców.

Metody, którymi powinni się posłużyć rodzice są dwie.

Pierwsza to osobisty przykład. Druga to religijna rozmowa rodziców z dzieckiem.

Propozycje religijnych rozmów

Sprawa dawanego przykładu jest jasna. Wielu rodziców może mieć jednak trudności w religijnej rozmowie z dziećmi. Może nigdy tego nie robili, może czują zawstydzenie, może niepewność, nie wiedząc jak to zrobić.

Dlatego chcemy wesprzeć rodziców (nigdy zastąpić) i przygotowaliśmy dla nich pomoc.

Będzie ona realizowana w następujący sposób:

  1. Na każdej niedzielnej Mszy Świętej będą na rodziców czekały pomoce. Będzie to mała kartka formatu zeszytowego na której będzie pomysł na temat i przebieg rozmowy z dzieckiem. Czasem będzie jakieś zadanie, czasem coś do wspólnego przeczytania czy przeżycia.
  2. Kartki z pomocami włożone będą w foliowe koszulki podpisane imieniem i nazwiskiem dziecka. Koszulki wpięte zaś w segregatory. Segregator czerwony będzie zawierał nazwiska od A do K, segregator zielony nazwiska od L do P, segregator czarny nazwiska od R do Ż.
  3. Kartki proszę brać samodzielnie, osobiście, po Mszy Świętej. Wyjmujemy kartkę z foliowej koszulki – koszulkę zostawiamy w segregatorze. Gdyby w koszulce nie było kartki (ktoś mógł zabrać ją omyłkowo), to proszę zgłosić się od razu po Mszy Świętej do kancelarii – odbijemy potrzebny materiał na ksero.
  4. Zdajemy sobie sprawę z możliwej nieobecności w naszym kościele (Msza Święta w innej parafii, losowe sytuacje). Wtedy „zaległą kartkę” proszę zabrać na następnej Mszy Świętej. W koszulce będą wtedy dwie kartki.
  5. Nikt nie będzie sprawdzał i notował ewentualnych nieobecności – udział we Mszy Świętej jest niesłychanie ważny, ale to sprawa sumienia i odpowiedzialności każdego przed Bogiem. Gdyby jednak kartek uzbierało się za dużo będziemy kontaktować się z rodziną, by jej pomóc i zachęcić. Naczelną, wspólną, zasadą niech będzie duchowe dobro dziecka, o które wspólnie będziemy się troszczyli. Nie będziemy piętnować, oceniać, straszyć. Będziemy tylko gorąco prosić, by zadbać o duchowe dobro dziecka.

Niedzielna Msza Święta i inne spotkania

Zapraszamy dzieci, wraz z rodzicami, szczególnie na niedzielną Mszę Świętą o godz. 11.00. Oczywiście nie na czas przygotowania, ale na cały czas, w którym wasze dziecko czuje się dzieckiem.

Przyjdźmy zawsze kilka minut wcześniej, by uczestniczyć w próbie śpiewu. Podejmujmy chętnie różne funkcje o które ksiądz będzie prosił.

Niech niedzielna Msza Święta będzie okazją do rozmowy – o zachowaniu w kościele (zwracajmy na to uwagę), o modlitwie, o tym co w kościele się znajduje, o przeżywaniu duchowym Mszy Świętej i Komunii, o Ewangelii i kazaniu.

Kilka razy w ciągu roku zorganizujemy specjalne spotkania dla rodziców i dzieci pierwszokomunijnych.

SMS – dobra nowina na niedzielę

Chcemy rodzicom, raz w tygodniu, wysyłać krótką wiadomość na ich komórki. Czasem to będzie werset z Biblii czasem jakaś myśl lub sentencja. Kto ją otrzyma niech podzieli się nią z resztą rodziny.

Następnie chodzę z kartką i długopisem a rodzice dzwonią. Przez dobę zapisano na spotkania 10 dzieci. Wszystkich będzie ok. 40. Przy zapisywaniu trzeba brać numer telefonu – przyda się, gdy w losowych sytuacjach trzeba będzie przełożyć umówione spotkanie.

Spotkanie trwać będzie ok. 15 minut.

Powinno być „niekancelaryjne” – wokół jakiegoś stoliczka, gdzie wszyscy są na najważniejszych miejscach.

Powinny być prezenty – rodzice dostaną książeczkę o Mszy Świętej a dziecko różaniec albo dziesiątek różańca, albo… otwarty jestem na pomysły.

Schemat rozmowy

  1. przywitanie rodziców i dziecka
  2. zwrócenie się wprost do dziecka z jakimś pytaniem, pochwałą, wspomnieniem (w mojej parafii te dzieci uczone były przeze mnie w przedszkolu)
  3. zwrócenie się do rodziców z pytaniem, czy kochają swoje dziecko
  4. skoro kochają, to chcą jego dobra – także tego duchowego
  5. oświadczenie o własnej niemocy przygotowania dziecka do Komunii – brak wystarczającego autorytetu
  6. największy autorytet mają rodzice, dlatego to oni powinni sami przygotować dziecko
  7. dlatego takie a nie inne propozycje w deklaracji
  8. postawienie rodziców w sytuacji wyboru – mogą przyjąć moją pomoc lub mogą z niej całkowicie zrezygnować i samodzielnie przygotować dziecko do Komunii
  9. wręczę im deklarację, gdzie swoją decyzję wyrażą podpisem (jeszcze jej nie mam)
  10. nie oczekuję decyzji natychmiast, będzie na to czas do końca września
  11. wręczę prezenty
  12. i życzyć będę dobrego dnia

Przygotowanie pójdzie zatem dwutorowo

  1. ci, którzy przyjmą pomoc
  2. ci, którzy jej nie przyjmą

W okolicach kwietnia jedni i drudzy spotkają się ze mną, by opowiedzieć jak przebiegło przygotowanie i dać mi możliwość sprawdzenia w najprostszej formie. Nie zamierzam tym rodzicom, którzy nie skorzystają z pomocy niczego udowadniać. Wierzę, że mogli sami lepiej to zrobić, niż korzystając z moich pomocy.

Liczę na uwagi, sugestie, dyskusje…

Będę też wdzięczny za przekazanie i udostępnienie innym… 


Zapisz się na specjalną listę zainteresowanych programem przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej.



13 thoughts on “Przygotowanie do I Komunii – zarys programu

  1. Bardzo dobra propozycja i metoda. To okazja, aby właśnie rodzice zrozumieli, że podczas chrztu św. dziecka zobowiązali się wobec Boga i Kościoła, że „chcą wychować dziecko w tej wierze, w jakiej zostało ochrzczone”. A zatem teraz mają możliwość takiej szczególnej realizacji tego zobowiązania. Ponadto ta metoda da też możliwość zawiązania głębszej relacji między duszpasterzem, a rodzicami i ich dzieckiem, co zapewne w późniejszym czasie wyda dobry owoc więzi wspólnoty parafialnej. Gratuluję takiego pomysłu.

  2. Już drugi rok nie mam dzieci pierwszokomunijnych, a właściwie, może mam, bo jestem z drugimi klasami. U nas dzieci jest sporo więcej. Sama idea indywidualizacji jest super. w pojedynczych spotkaniach każdy może czuć się wyjątkowy, zresztą jest wyjątkowy ze swoimi możliwościami, pomysłami i kłopotami.
    To prawda, rodziców mogą przerosnąć duchowe przygotowania, ale dostaną wsparcie. Poza tym po uroczystości Pierwszej Komunii Świętej i tak będą sami towarzyszyć dzieciom, już bez treningu rozmów indywidualnych i może śmiałości spotkań.
    Trudność widzę jedynie w ilości czasu poświęcanego rodzinom. Jeśli to uda się przeskoczyć, to super.
    Przyznaję, czasem czerpię inspiracje z publikacji Księdza. Dziękuję za otwartość, gotowość dzielenia się. Życzę obfitości darów Ducha Świętego

  3. Jestem odpowiedzialny za przygotowanie do I Spowiedzi i Komunii w swojej parafii. Każdego roku modyfikuję, zmieniam, próbuję różnych swoich pomysłów, szukam… Przedstawioną tutaj wizję rozumiem, czuję i w pełni się z nią zgadzam. Jest jakby odpowiedzią na długo odczuwany niedosyt we własnych poczynaniach duszpasterskich w tym zakresie. Zapewne po jakimś czasie ten pomysł przybierze formę gotowego programu podobnie jak ma to miejsce w przypadku przygotowania do sakramentu bierzmowania, ale ja nie chciałbym czekać. Chętnie poszedłbym przedstawioną przez Księdza metodą już w tym roku wg zarysowanego tutaj schematu, który oczywiście musiałbym wypełnić treścią. Czuję, że szkoda tego rocznika by ominął go taki skok jakościowy w przygotowaniu. Mnie osobiście również byłoby szkoda roku, w którym mógłbym zebrać bezcenne doświadczenie, które będzie zupełnie inne niż dotychczas stosowane przez mnie sposoby. Jestem bardzo ciekaw jak przyjęłaby się tak mocna zmiana w podejściu do przygotowania. W związku z tym zapytuję Księdza jako autora tego sposobu – czy mogę skorzystać z tej wizji już w tym roku? Jednocześnie czuję się zobligowany w sumieniu do zakupu programu kiedy tylko takowy się pojawi i uczynię to z wielką przyjemnością.

    1. Jasne, bracie, bierz.
      Jak ktoś się chce dołączyć to zapraszam.
      I niczego nie gwarantuję. Czuję, że niektóre rzeczy będą robione na ostatnią chwilę.
      Jeśli jednak ktoś chwyta ideę, to wypełni je treścią. Zwłaszcza, że materiały dla rodziców będą bardzo proste.

      Na przykład: Powiedzcie swojemu dziecku, że jesteście z niego dumne. I szczerze je przytulcie. + kilka zdań uzasadnienia dlaczego warto to dziecku mówić.

      Albo: Przyjdź wcześniej do kościoła albo zostań w nim chwilę dłużej i z dzieckiem przejdźcie stacje drogi krzyżowej. Nie chodzi o odprawienie jej, ale przeczytanie i zobaczenie stacji.

      Albo: Idźcie do żłóbka i obejrzyjcie go wspólnie, ponazywajcie i na koniec się pomódlcie.

  4. w zasadzie te problemy już za mną. Świecki 62 lata. Ale uważam że szczególnej troski wymagają dzieci z rodzin niepełnych, dysfunkcyjnych. Błąd czy niezamierzona niezręczność powodują nieodwracalne szkody, szramy często na całe życie

  5. Katechizowałam 36 lat.Uważam,że rodziców trzeba katechizmować/wiedza jest często mizerna/ i ewangelizować.

  6. Jutro się z Księdzem spotkam w Inowrocławiu, więc opowiem na żywo, jak mnie Ksiądz natchnął i co robię 🙂

  7. Zajmuję się się pomocą w przygotowaniu dzieci do Pierwszej Komunii św. od 25 lat i moim skromnym zdaniem program, który ksiądz tu przedstawił jest bardzo rewolucyjny, ale… No właśnie widzę tu parę „ale”.
    1. Czy rodzice są gotowi by wziąć na siebie taka odpowiedzialność? Obserwując ich dochodzę do wniosku, że to może ich przerosnąć. Oni teraz nie potrafią znaleźć czasu by ze swoimi dziećmi odrobić lekcje, a co tu mówić o rozmowach o Panu Bogu. Jeśli się to księdzu uda to pełen szacun. Bardzo podoba mi się pomysł rozmowy indywidualnej z rodzicami i dzieckiem, choć jak obserwuję rodziców boją się takich rozmów – ciekawe dlaczego? Ciekawa jestem rozmowy końcowe w kwietniu, mam nadzieję że podzieli się ksiądz swoimi spostrzeżeniami.
    2. Liczba dzieci – 40 da się opanować, co zrobić gdy jest ich 90 lub więcej. Jakoś nie widzę organizacyjnie możliwości samodzielnego odbierania materiałów do pracy z dzieckiem. Bo jak zrozumiałem te kartki to będą materiały pomocnicze do rozmowy z dzieckiem? A tak nawiasem czy ma już ksiądz pomysł co w tych materiałach będzie?
    3. Prezent dla dzieci i rodziców super, a może tak poczęstować „Bożą Krówką”. A dla dzieci to może jakąś książeczkę np. papież Franciszek napisał taką mała książeczkę Modlitwa pięciu palców, albo jakąś inną o sposobie modlitwy. ( a może by tak ksiądz jakąś książkę dla dzieci napisał o modlitwie)
    Na zakończenie życzę dużo dużo siły i mocy Ducha Świętego do realizacji tego programu.

    1. Jużem w łóżku leżał, bo wyspać się trzeba przed jutrzejszym dniem, ale warto bardzo się odnieść.

      1. Czy rodzice są gotowi by wziąć na siebie taka odpowiedzialność? Obserwując ich dochodzę do wniosku, że to może ich przerosnąć. Oni teraz nie potrafią znaleźć czasu by ze swoimi dziećmi odrobić lekcje, a co tu mówić o rozmowach o Panu Bogu. Jeśli się to księdzu uda to pełen szacun.

      Sądzę, że tak. W dużej mierze są nieodpowiedzialni, bo zdjęto z nich wszelką odpowiedzialność. I cała para ich zaangażowania może się realizować jedynie w strojach i obiedzie.
      Odpowiedzialności uczy się nie inaczej niż przez wzięcie odpowiedzialności.

      Bardzo podoba mi się pomysł rozmowy indywidualnej z rodzicami i dzieckiem, choć jak obserwuję rodziców boją się takich rozmów – ciekawe dlaczego?

      Bo mają złe doświadczenia albo stereotypy. W tym mądrość księdza, by oswoić, ośmielić i zachęcić. I zdziwić: „nie taki ten czarny straszny jak go malują”.

      Ciekawa jestem rozmowy końcowe w kwietniu, mam nadzieję że podzieli się ksiądz swoimi spostrzeżeniami.

      Tak, będę się dzielił

      2. Liczba dzieci – 40 da się opanować, co zrobić gdy jest ich 90 lub więcej. Jakoś nie widzę organizacyjnie możliwości samodzielnego odbierania materiałów do pracy z dzieckiem. Bo jak zrozumiałem te kartki to będą materiały pomocnicze do rozmowy z dzieckiem?

      To bardzo proste – mi wystarczą trzy skoroszyty i jedna ławka. Tobie może sześć i dwie ławki, w dwóch miejscach. A jak będzie i tak tłok, to jeszcze więcej.

      A tak nawiasem czy ma już ksiądz pomysł co w tych materiałach będzie?

      Zarysy i wizje. Będę się dzielił

      3. Prezent dla dzieci i rodziców super, a może tak poczęstować „Bożą Krówką”. A dla dzieci to może jakąś książeczkę np. papież Franciszek napisał taką mała książeczkę Modlitwa pięciu palców, albo jakąś inną o sposobie modlitwy. ( a może by tak ksiądz jakąś książkę dla dzieci napisał o modlitwie)

      Na razie korzystam i kleję to co jest dostępne. Najlepiej byłoby napisać książeczki dedykowane wprost dla tego programu.
      O cukierkach myślałem. Najlepiej właśnie w jakimś pobożnym opakowaniu, ale bez przesady.

      Na zakończenie życzę dużo dużo siły i mocy Ducha Świętego do realizacji tego programu.

      Dziękuję, Kasiu

  8. Wow 40 dzieci . Bardzo bym chciała tyle. U nas 200 około. Dawanie karteczek nie wypali . Dałam dzieciom kontrolki uczestnictwa we mszy ale to podpisują rodzice. Nich tłumaczą się przed dziećmi dlaczego nie było na Mszy świętej. To fakt ani ja ani księża nie są w stanie przygotować dziecka do komunii

    1. Większa parafia to i większa ilość księży
      to co proponuję to nie są karteczki

  9. Bracie,

    Często korzystam z Twoich kazań ( z małymi lub dużymi przeróbkami). Propozycje przygotowania do I Komunii św. i sakramentu bierzmowania są kapitalne. Sam stosuję podobne rozwiązania, choć nie tak dobre. Zdają jednak egzamin.
    Dziękuję za wszystko.

    x. Jerzy Olechnowicz
    Archidiecezja Warmińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *