Posted on

Ręka do góry

XXV Niedziela Zwykła, B; Mdr 2, 12. 17-20; Ps 54 (53), 3-4. 5. 6 i 8; Jk 3, 16 – 4, 3; Mk 9, 30-37 ; Winnica 23 września 2018.

Ludzkie ręce są zdolne do wszystkiego. Pamiętam opowiadanie misjonarza z Rwandy, który najpierw widział swoich parafian własnymi rękami budujących dom parafialny, wznoszących swoje ręce do gorliwej modlitwy, a potem widział jak te same ręce biorą do ręki maczety i mordują swoich sąsiadów.

Ewangelia mówi, że „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi.” Te ręce wcześniej będą ścinać palmowe gałązki i ścielić je pod nogi osiołka, którym Jezus będzie wjeżdżał do Jerozolimy.

Trzy tygodnie temu mówiłem o rękach, które opadają. Dziś chcę mówić o ręce, która podnosi się do góry. Przynajmniej chciałbym, by tak było.

Dziesięć lat temu powstał film „Jestem na tak” (Yes Man) z rolą Jimiego Carrey’a. Ta komedia opowiada historię człowieka, który w pewnej chwili, w dużej mierze wbrew sobie, zaczął na wszystkie propozycje mówić „tak”. W jednej recenzji czytamy: „Bohater filmu Carl Allen to zwykły czterdziestolatek przeżywający kryzys wieku średniego. Od spodu wyżera go (…) nudna rutyna. Z łóżka wstaje, aby usiąść na krześle w pracy. Z biura wychodzi, aby wrócić prosto do domu. Swą jaskinię opuszcza tylko wtedy, gdy najdzie go ochota na obejrzenie filmu z wypożyczalni. Tak właśnie wygląda jego każdy dzień. Wolne chwile woli spędzać w samotności niż z kumplami, a każdej propozycji, jaka mu się nadarza, mówi: Nie! Nie! Nie! I jeszcze raz nie! Swoje nastawienie do życia ma zmienić pojawienie się przyjaciela sprzed lat, który namawia go na zobaczenie pokazu pewnego guru. W mózgu Carla nie zachodzi żadna burza ani inna reakcja, ale przysiągł przy setce pozostałych ludzi na pokazie, że od dziś na wszystko będzie odpowiadał: tak.” [https://www.filmweb.pl/review/Jedno+s%C5%82owo-8646]

Komedia jak komedia, ale czy opis głównego bohatera nie pasuje do sytuacji wielu ludzi? Praca, dom, dom, praca. Lepiej się zamknąć niż zaangażować w cokolwiek. Na wszystkie propozycje jedna i ta sama odpowiedź „nie”. Chyba, że jest piwo!

A gdyby tak zacząć się zgłaszać?

A gdyby tak na różne propozycje zacząć podnosić ręce? Bez piwa.

Mam pewną konkretną propozycję. Co prawda tylko dla mężczyzn, ale kobiety też będą miały w tym swój zysk, jeśli uda się im wyekspediować na to wydarzenie swoich mężczyzn.

Zbliżają się kolejne rekolekcje dla mężczyzn, już za dwa tygodnie. Wieczorne spotkania w piątek, sobotę i niedzielę. W sobotę spotkanie od 10.00 do 17.00 w Golądkowie. Tytuł rekolekcji to: „Szanse i pułapki męskiego życia”. Wieczorne konferencje to: „Etapy w życiu mężczyzny – moja życiowa perspektywa.” „Stracona szansa – historia Balaama.” „Zawzięty czy wytrwały?”. Sesja sobotnia zatytułowana jest: „Historia skrócona strongmana Samsona.”

Spotkania poprowadzi p. Wiesław Grabowski, doświadczony i dobry mówca, autor książek, programów edukacyjnych. Więcej o tym w ogłoszeniach.

Kolejna szansa, która jest o krok, by podjąć refleksję nad tym co to znaczy być mężczyzną i jak nim się stawać coraz bardziej.

Powiem wprost chciałbym widzieć, w odpowiedzi na zaproszenie, las podniesionych męskich rąk. Jestem na „tak”. Jestem „Yes-manem”. Ruszę się z tej kanapy, „zmarnuję” trzy wieczory albo i całą sobotę.

Przyjeżdżają ludzie z okolicy, przyjeżdżają do Golądkowa z Warszawy. Dlaczego stąd tak trudno się wybrać? Dlaczego stąd na spotkanie jest tak bardzo daleko? Dlaczego tak trudno się ruszyć? „Nie! Nie! Nie! I jeszcze raz nie!”


Dwa sekrety dobrego przygotowania do bierzmowania

Jeśli masz coś wspólnego z przygotowaniem młodzieży do bierzmowania nie powinieneś przejść obok tego obojętnie. W tej broszurze zdradzam na czym polega fundament KAŻDEGO dobrego przygotowania, niezależnie od programu.

PREZENT! Chciałbym ci tę broszurę (prawdziwa, drukowana, to nie jest e-book) ofiarować zupełnie bezpłatnie.

KLIKNIJ: http://www.landpage.co/bierzmowanie


Nikomu nic nie mogę nakazać, nikogo nie zmuszę, nie zaciągnę siłą. Musisz sam pojąć i zrozumieć, że potrzebujesz formacji, potrzebujesz rozwoju, potrzebujesz głębszych rekolekcji.

Jak to pojmiesz, to podnieś rękę i przyjdź na rekolekcje.

Oducz się mówić „nie” i znajdować tysiąc argumentów „kontra”.

Bo kiedyś przyjdzie po ciebie Jezus… a ty z rozpędu powiesz mu „nie”.

Advertisements
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *