Posted on

To jest miłość

Zmartwychwstanie Pańskie; Dz 10,34a.37-43; Ps 118,1-2.16-17.22-23; Kol 3,1-4 lub 1 Kor 5,6b-8; sekwencja; 1 Kor 5,7b-8a; J 20,1-9 lub Łk 24,13-35 Winnica, 8 kwietnia 2012 roku.

"W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy." (refren psalmu responsoryjnego; por. Ps 118,24)

Kilka lat temu znany polski aktor odwiedzał w klinice onkologicznej swoją chorą córkę. Chore na raka dziecko miało wtedy 24 lata. Aktor modlił się wtedy tak: "Boże, żeby ta choroba się na mnie przeniosła, ja już sobie pożyłem, dużo widziałem, nagrody dostałem, a przed nią dopiero wszystko. Jest taka młodziutka".

Dziewczyna wyszła z choroby, została niedawno matką.

A ojciec? Jerzy Stuhr, bo o nim mowa, zmaga się ze swoim nowotworem. Odpowiedź na modlitwę? Kaprys losu? Przypadek?

Nie chcę odpowiadać na to pytanie. To, co chcę nam wszystkim pokazać, to ową modlitwę, to pragnienie, które jest w każdym człowieku, który kocha. Jestem absolutnie przekonany, że wielu z was modliło się w ten sposób za swoich bliskich. A może za was ktoś się tak modlił?

Dzisiaj, w święto Zmartwychwstania, chcę przypomnieć nam wszystkim o Bożej miłości. I o radości, która z niej płynie: "W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy."

A z tą Bożą miłością to było dokładnie tak jak w opowiedzianej historii. Bóg patrząc na swoje dziecko – człowieka zatraconego w grzechu powiedział – nie chcę, by umierał, lepiej jak ja umrę, biorę ten grzech na siebie.

W psalmie responsoryjnym słyszeliśmy: "Dziękujcie Panu, bo jest dobry, bo Jego łaska trwa na wieki." (Ps 118,1)

Ta łaska znalazła swój wyraz w tym, że Jezus Chrystus wziął na siebie nasze grzechy i umarł na krzyżu dla naszego zbawienia. W śmierci Jezusa jest nasze życie.

Biblia mówi: "Miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany. Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie, gdyśmy [jeszcze] byli bezsilni." (Rz 5,5bc-6)

Jezus umiera za nas, ale nie spoczywa w grobie na wieki. Zmartwychwstaje. Zwycięża śmierć.

W psalmie responsoryjnym słyszeliśmy: "Prawica Pana wzniesiona wysoko, prawica Pańska moc okazała. Nie umrę, ale żył będę." (Ps 118,16-17)

Wielu ludzi oddało życie – za sprawę, za innych, za ojczyznę. To rodzi wdzięczność, daje świadectwo, inspiruje. Ale tylko jeden umierając – zmartwychwstaje. Jezus Chrystus wstaje z grobu.

  

       Czytaj także: Kazanie - Przestań chodzić do kościoła...

 

Jest to fakt o fundamentalnym znaczeniu.

Biblia mówi: "Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach." (1Kor 15,17)

Nie musimy pozostawać w grzechach. Wiara nasza nie jest daremna. Jezus zmartwychwstał. "W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy."

Zmartwychwstanie Chrystusa rzeczywiście daje wielką nadzieję i rodzi radość.

Ale…! Rodzić może także… iluzję.

Psalm responsoryjny ma dzisiaj trzy zwrotki. Pierwsza mówi o wielkiej Bożej łaskawości. Druga o Bożej potędze łamiącej śmierć.

Jest jeszcze trzecia zwrotka.

A w niej: "Kamień odrzucony przez budujących stał się kamieniem węgielnym." (Ps 118,22)

Postaw sobie siostro i bracie ważne pytanie. Czy Jezus Chrystus stał się twoim kamieniem węgielnym? Czy Bóg i wiara rzeczywiście jest fundamentem twojego życia?

I pozwól, że odpowiem, przynajmniej za niektórych. Jeśli twoja wiara nie ma wpływu na twoje życie, jeśli jedne przykazania zachowujesz a inne odrzucasz, jeśli się nie modlisz, jeśli nie znasz Boga, jeśli będąc zdrowym w kościele pokazujesz się dwa razy w roku i mówisz, że wszystko w porządku, jeśli ludzi nie szanujesz, to… dajesz świadectwo i dowód, że Bóg i wiara NIE JEST fundamentem twojego życia! Jezus Chrystus NIE JEST kamieniem węgielnym twojego życia!

Twoje życie jest budowane na piasku. A koszyczek ze święconką cię nie zbawi, nie stanie się arką Noego w dniach potopu.

Mówię to nie po to, by kogokolwiek przekreślić! Mówię to po to, by podkreślić problem. Pokazać jak wiara zamiast zbawienia przynosi człowiekowi jedynie iluzję zbawienia.

Odrzućmy iluzję. Wiara to nie są coroczne wzruszenia bujające w obłokach, ale realna więź z Bogiem.

Niech twoja wiara ma wpływ na twoje życie. Zachowuj przykazania – wszystkie. Módl się, pracuj uczciwie. Korzystaj z sakramentów. Szanuj ludzi. Troszcz się o najbliższych. Wołaj do Boga a on przyjdzie do ciebie w każdym twoim utrapieniu. Będzie mocą i pomocą w twoim życiu.

Twoje życie zyska fundament. Zamienisz piasek na skałę.

3 thoughts on “To jest miłość

  1. No zadam takie pytanie? Czy mam ciągle coś robić dla swojego zbawienia? Nie . Jezus mnie zbawil jak kazdego człowieka. Tylko moge Go przyjąć lub odrzucić. jestem takim a nie innym człowiekiem, ze swoimi ułomnościami, ale sie podnoszę. Wielu jest takich jak Ks. napisał z koszyczkiem i magicznym podejsciem , ze tak trzeba bo coś mi umknie lub coś mnie ominie, oni będa mieli a ja nie. Problem jest w kochaniu Boga. Czy potrafimy Go kochac. Czy trwamy przy nim z bojaźni, wyrafinowania , rozsądku bo jak nie On to kto? Jak nauczyć ludzi kochac Boga. I ten przykład tego aktora. róznie moze być odbierany. Sa matki kóre mają do wyboru usunąć ciążę lub żyć i nie usuwają , a później żyją. I to jest fajny przykład. Ale powyższy wzbudza mimo wszystko we mnie strach, bo przecież ojciec jest gotowy na wszystko dla córki, więc ….no własnie…czy musiał to otzrymać?

  2.  

    Jerzy Stuhr w programie śniadaniowym wyznał, że wraca do zdrowia. – Lekarze powiedzieli: niech pan idzie i robi swoje – wyznał aktor z uśmiechem na twarzy. Artysta przez ostatnie miesiące walczył z nowotworem przełyku.
    http://www.fakt.pl/Jerzy-Stuhr-pokonal-raka-Najnowsze-zdjecia-aktora,artykuly,153777,1.html
    No i dostałam strzała od Boga  z odpowiedzią. Teraz mam dobre rozumienie tematu. Oj małej wiary osóbka ze mnie.

  3. Piękna postawa ojca względem córki, ale myślę że i normalna .To jego dziecko, a rodzic zrobi wszystko aby ratować zdrowie dziecka. To jest miłość -jeśli się kocha można osiągnąć wszystko . Do tego uzdalnia CH. Człowiek sam nie byłby zdolny. Dla B nie ma rzeczy niemożliwych.   B jest istotą życia . A drugi człowiek? Zbawia nas CH,  On sam  i przez  ludzi. Co się dzieje ze światem, z miłością? Rozlewa się tak bardzo egoizm , przedmiotowość , odrzucenie. Dla mnie miłość to BYCIE z każdym ko potrzebuje. CH  był i jest. A człowiek? Ma krótko pamięć…Matka Teresa z Kalkuty  mówiła- mimo wszystko czyń dobro … nie odrzucała , kochała, zawsze była .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *