Posted on

Ty ścieżkę życia mi ukażesz

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego, Wigilia Paschalna; Rdz 1,1-2,2; Ps 104,1-2a.5-6.10.12-14.24.35c; Rdz 22,1-18; Ps 16,5.8-11; Wj 14,15-15,1; Wj 15,1-2.4-5.17-18; Iz 54,4a.5-14; Ps 30,2.45-6.11-13; Iz 55,1-11; Iz 12,2.3-5; Ba 3,9-15.32-4,4; Ps 19,8-11; Ez 36,16-17a.18-28; Ps 42,2-3, Ps 43,3.4; Rz 6,3-11; Ps 118,1-2.16-17.22-23; Mt 28,1-10; Winnica, 23 kwietnia 2011 roku.

Ideologię komunistyczną kojarzymy jako niechętną Kościołowi i Panu Bogu. I mamy na pewno rację – wszelkie totalitaryzmy walczyły z Kościołem. Było jednak coś, czego komuniści nie lubili jeszcze bardziej niż Pana Boga i Kościoła.

To coś było ważniejsze niż walka z Kościołem czy religią w szkole. Były przecież czasy, gdy propagandowo zezwalano na religię i krzyże w szkole, wydawano zezwolenia na budowę kościołów, przymykano oczy na religijne praktyki nawet członków partii a Bolesław Bierut niósł baldachim na procesji Bożego Ciała. Ale było coś, gdzie komuniści nie szli na żadne kompromisy i ustępstwa.

Gotowi byli wypuścić z internowania prymasa Wyszyńskiego, ale tego czegoś nie wypuścili nigdy.

Zabrali to coś, bo widzieli w tym czymś śmiertelne dla siebie niebezpieczeństwo.

Jeśli są ludzie, którzy twierdzą, że komunizm tak naprawdę trwa dalej, to mogą mieć rację, bo to coś, zabrane kilkadziesiąt lat temu nie zostało jeszcze oddane.

To coś bardzo trudno odebrać, zwłaszcza, gdy się nie wie, że tego czegoś się nie ma.

Co to jest to owo "coś"?

To owo "coś" to… myślenie.

Komuniści, po zdobyciu władzy, natychmiast usunęli ze szkół średnich filozofię przez lata tolerując jeszcze nauczanie religii. Filozofia to nauka o myśleniu. A myślenie jest bardzo niebezpieczne, bo może doprowadzić do odkrycia i przyjęcia prawdy. Do tego nie można było dopuścić.

Zabrano naukę myślenia i na dobrą sprawę nigdy już jej nie przywrócono. Błogosławiony nauczyciel, który uczy swoich uczniów myślenia.

Źle się dzieje, gdy uczy się tylko orania, siania, obróbki skrawaniem, obsługi kasy fiskalnej, języków obcych czy budowy mostów. W gruncie rzeczy jest to programowanie robotów.

To co jest najbardziej istotne to myślenie i umiejętność poznawania prawdy.

Spodziewam się w tym momencie pewnego oporu u moich słuchaczy. Oporu nie przeciwko temu co mówię, tylko oporu związanego z sytuacją – miejscem, gdzie te słowa padają. Czy noc zmartwychwstania, Wigilia Paschalna jest najwłaściwszym miejscem snucia rozważań na temat historii polski i polskiej edukacji oraz nauczania filozofii?

  

       Czytaj także: Kazanie - Błogosław...

 

Na pozór nie, ale nasza ocena może się zmienić, gdy zobaczymy konsekwencje braku myślenia i konsekwencje braku poznania prawdy.

Jeśli w społeczeństwie zanika myślenie, to można mu odebrać wolność i dowolnie manipulować. Wszystko wmówić i do wszystkiego przekonać. Na jesieni będą wybory i pojawią się politycy twierdzący, że mniej nam zabiorą w podatkach, więcej dadzą w różnych świadczeniach i nie będą z tego powodu płakać następne pokolenia. I to nie jest problem – niech sobie gadają. Problem jest w tym, że bardzo wielu ludzi uwierzy w taką bzdurę. Uwierzy, bo zatraciło sprawność krytycznego myślenia. Jeszcze dziadkowie powtarzali, że z próżnego i Salomon nie naleje. Dzisiaj jednak ludzie dają się przekonać, że może jednak z próżnego coś poleci.

Jeśli w społeczeństwie zanika myślenie to kryterium prawdziwości przestaje być logika a fakt, że coś powiedzieli w telewizorze. Przypomnijmy, że w orwellowskiej wizji świata (książka "1984") w każdym mieszkaniu musiał być telewizor, którego nie można było wyłączyć.

A gdy człowiek zaczyna być zniewolony to nigdy nie będzie się to podobać Bogu, bo Bóg chce mieć synów a nie niewolników. Niezależnie co zniewala człowieka – czy to będzie terror i gumowa pała, obóz koncentracyjny, gułag, czy medialne pranie mózgów – to się Bogu podobać nie będzie.

Bóg chce naszej miłości, ale kochać może tylko wolny człowiek. Jeśli człowiek przestaje myśleć, to przestaje być wolny.

Bogu niewola się nie podoba i dlatego wyprowadza naród wybrany z niewoli. Bogu niewola się nie podoba i dlatego każdego dnia na pamiątkę tych wydarzeń powtarzamy sobie w pacierzu słowa: "Jam jest Pan Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli".

A to są już zdecydowanie klimaty dzisiejszej nocy. Nocy wyjścia Żydów niewoli, nocy Zmartwychwstania i nocy naszego wyzwolenia z niewoli grzechu.

To, że zanika myślenie spowodowane jest także tym, że ginie prawda. Coraz więcej ludzi uznaje, że wszelkie możliwości są jednakowo wartościowe, cokolwiek się zrobi, cokolwiek się wybierze to będzie dobrze.

Gdy zanika myślenie to można taką bzdurę przyjąć. Bzdurę, która sprawia, że można się w życiu zagubić, można się unicestwić.

Zadajemy sobie życiowo ważne pytanie: "Jak żyć?" Dzisiaj świat i wielu na tym świecie odpowiada – "tak jak chcesz!" Co wybierzesz będzie dobre, co postanowisz będzie słuszne.

To tak jakby na pytanie: "którędy do Pułtuska?" odpowiedzieć: "którędy chcesz – w lewo, w prawo, prosto, w tył – ruszaj".

Mi aż głupio mówić tak proste i oczywiste rzeczy, ale mamy drogi, które zaprowadzą nas do Pułtuska, niektóre będą trochę dłuższe. Są jednak takie drogi, którymi nigdy do Pułtuska nie dotrzemy.

I są takie życiowe wybory, które prowadzić nas będą do życia, szczęścia, nieba (czy jaki tam mamy cel) i takie wybory, które sprowadzą nas na manowce i zatracenie.

Dzisiejsza noc przypomina nam jak Bóg prowadził Izraela – w słupie ognia, czy obłoku. Dzisiejsza noc przypomina nam, że dzisiaj także mamy dać się Bogu prowadzić.

W psalmie po drugim czytaniu słyszeliśmy: "On [Bóg] mój los zabezpiecza. (…) Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy, On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje. (…) Ty ścieżkę życia mi ukażesz, pełnię Twej radości i wieczną rozkosz, po Twojej prawicy.

To jest jasna wskazówka. Jeśli pragniemy pełni radości i wiecznych rozkoszy, to Pana musimy mieć przed swoimi oczami, to iść musimy tą ścieżką, którą on nam wyznacza i ukazuje.

Nie dajmy sobie wmówić nikomu, że nie jest ważne to jak się żyje i co się wybiera. Nie dajmy sobie wmówić, że można dyskutować z Bożymi przykazaniami, przebierać w nich albo mówić, że znaczą coś innego niż znaczą.

Bóg mówi do każdego z nas: "Jam jest Pan Bóg twój, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie będziesz wzywał imienia Boga twego nadaremno. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Czcij ojca swego i matkę swoją. Nie zabijaj. Nie cudzołóż. Nie kradnij. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu. Nie pożądaj żony bliźniego swego. Ani żadnej rzeczy, która jego jest." To są mądre słowa, to są słowa prawdziwe, słowa, które ukazują ścieżkę życia. Nie zbaczaj na lewo i prawo.

Jezus Chrystus to nie jest historia, to nie relikt przeszłość, to nie pobożna bajka. Jezus Chrystus jest żywy i prawdziwy. On zmartwychwstał i żyje. O Nim mówi Ewangelia: "Ja jestem drogą i prawdą, i życiem" (J 14,6a) On pokazuje nam drogę, którą mamy iść, on pokazuje sposób w jaki mamy postępować – pokazuje prawdę i wreszcie daje życie. Nie jakąś marną wegetację, której ramy wyznacza hasło "najeść się, wyspać, wypić i zapalić", ale życie prawdziwe – w szczęściu i miłości

6 thoughts on “Ty ścieżkę życia mi ukażesz

  1. Dziękuję – trafione i dobre kazanie !  Brak myślenia to polska plaga czasów wspoł-czesnych. Nie da się dyskutować w wielu przypadkach dyskutować , bo ludzie wprost gadają " niczym telewizor " . Nie potrzeba im logiki żadnej , niczym papugi powtarzają .    
    Więcej takich kazań – nie wystarczy mówić wyłącz telewizor , bo i tak tego nie posłuchają .
    Błogosławiony Janie Pawle II wybłagaj dla Polskiego Narodu Dar przejrzenia – Ducha Swiatła – Madrości i Mocy – przez NIEPOKALANĄ – Królową Polski, której byłeś TOTUUS TUUS ! 
    Maria

  2. Tak chyba jest w całej Polsce. Coś lub ktoś zawładnął mysleniem ludzi. Nie potrafią wybierać miedyz tym co najważniejsze a mniej ważne. Nie myślą, bo robią to za nich inni.Reklamy, prasa, telewizja, radio. Te wszystkie środki masowego przekazu ustawiają człwoieka przeciwko Bogu, przeciwko człowiekowi i godności człowieka. Przekreslaja przykazania, bo wtedy hulaj dusza…I co mi kto zrobi mówią. Wolność, a czy nie samowola? Czy nie innych wola? Kiedy naród się obudzi i zobaczy,z e politycy za niego myślą i wszyscy którzy mają dostep do masowego przekazu. Filozofia zaś wymaga zastanowienia się nawet nad kwiatkiem spotkanym na drodze. Ale cżłowiek nie ma czasu. ktoś mu go skradł. czlowiek ma dzisiaj gruba skórę, jest mało wrazliwy na piekno i krzywde. Kłamie mając kłamstwo za prawdę. Zdeptał wszystkie przykazania. I uwaza, ze teraz idzie właściwą drogą. Pozdrawiam i zyczę łask od Zmartwychwstałego. Czy znajdzie wiarę jak przyjdzie? Mam pewne wątpliwości.

  3. Temat kazania bardzo trafiony i dziękuję ,że ksiądz go poruszył. Kilka lat temu dowiedziałam się czym jest msza św, co znaczy cały  rytuał tej mszy. Myślę, że ludzie mało  wiedzą lub wcale,  co daje nam msza św. i jak ją można przeżywać.  Ludzie  w kościele są jak w teatrze, uczestniczą w nim jak na wiecu a  wychodząc z kościoła  myślą ,że komunia święta obmyła ich ze wszystkiego. Czasami się przyglądam ludziom przed mszą św. i zastanawiam się co przeżywać będą i czy rozumieją to co za chwilę się zacznie. Dekalog jest jak  recepta na lek ,składniki w tym leku są trudne i czasami trudno dostępne musimy się natrudzić aby taki składnik znaleźć , czasami jest  bolesny ,cierpki w smaku i bardzo drogi . Ale w sumie jak połączymy wszystko, to daje nam dar życia i wolności ,dar spełnienia , dar bycia dobrym człowiekiem.Czy  każdego dnia zastanawiamy się nad sensem słów DEKALOGU. Ile razy   odmawiamy go i myślimy nad tym, czy zrobiliśmy wszystko  aby ten dzień był naszym Dekalogiem.

  4. Dzięki wielkie za te słowa. Znów ,, mnie obudziły"…

  5. Gdybyż tak we wszystkich świątyniach w Polsce " puścić"  to kazanie…

  6. Dziękuję za piękne i jakże prawdziwe kazanie. Ma ksiądz rację, dzisiaj nie uczy się dzieci myślenia, dokonywania wyborów. Dzisiaj uczy się wykonywania poleceń, działania zgodnego z instrukcją, jak roboty. I to jest smutne. Dopiero wolność przemyślana daje uczłowieczenie.  Wolność to wybór. Wolność od…., wolność do…. Jestem na tyle wolny/a, że sam/a dokonuję decyzji, że tak właśnie będe robił/a. Nie "róbta co chceta", nie tędy droga.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *