Posted on

Uwaga zły pies…

II Niedziela Wielkanocna, B; Wj 20,1-17; Ps 19,8-11; 1Kor 1,22-25; J 3,16; J 2,13-25; Winnica, 15 kwietnia 2012 roku.

Dzisiejsza Niedziela Miłosierdzia Bożego oprócz oczywistej i uprawnionej okazji do świętowania może stać się okazją (niestety) do pogłaskania naszej narodowej dumy, a czasem może próżności, a może nawet pychy.

Kult Miłosierdzia Bożego obiega cały świat, wszędzie rozpoznawany jest obraz, budowane są sanktuaria – w dzisiejszym Gościu Niedzielnym można przeczytać o monumentalnym pomniku Jezusa Miłosiernego na Filipinach. Dzienniczek Siostry Faustyny jest najczęściej tłumaczoną na języki obce polską książką – wydawany jest w potężnych nakładach.

Trudno w tym ukryć nasze zadowolenie i poczucie wybrania, że to tu właśnie, z tej ziemi, z nas wzięła swój początek odnowa zrozumienia czym jest Miłosierdzie Boga. Tu były objawienia. Stąd też ma wyjść iskra (a może już wyszła), która ma przygotować cały świat na powtórne przyjście Jezusa.

Dodajmy do tego słowiańskiego papieża i przekonanie o wyjątkowym wybraństwie może na stałe zagościć w niektórych sercach.

Ostudźmy trochę nastroje.

Na jednej z wysp Morza Śródziemnego jeden z reporterów donosił o kartce wywieszonej w jednym ze sklepików. Sklepikarz napisał na niej, że musiał na chwilę wyjść i prosi, by się samemu obsłużyć i samemu sobie wydać resztę.

Czy u nas powiódł by się taki eksperyment?

Są rejony w Szwecji, gdzie ludzie wychodząc z domu zamykają drzwi na klucz, ale klucz wieszają na gwoździu obok. Jest to znak, że mieszkańców nie ma, ale jeśli potrzebujesz wejść to wejdź. Może potrzebujesz ochrony przed śniegiem czy zimnem?

U nas kiedyś kładło się klucze pod wycieraczką. Chyba to jednak skończona historia.

W Stanach Zjednoczonych, w Arizonie, domek Wojciecha Cejrowskiego nie jest zamykany. Zresztą nie ma w drzwiach zamka.

Jest za to na drzwiach powieszona kartka: „Wędrowcze, jeśli potrzebujesz się przenocować to się przenocuj, tylko posprzątaj po sobie i przynieś drewna do kominka – tyle ile spaliłeś”. http://goo.gl/Xf7h3

To nie jest tam coś niezwykłego. Więcej – takie tabliczki z blachy (takiej mniej więcej treści) można tam kupić w każdym sklepie rolniczym.

U nas, w Polsce, też można sobie kupić w sklepie tabliczkę z blachy: „Uwaga zły pies… a właściciel jeszcze gorszy”.

  

       Czytaj także: Kazanie - Przestań chodzić do kościoła...

 

A Biblia mówi: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich wierzących. żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. (…) Każdemu też rozdzielano według potrzeby.” (Dz 4,32.35b) Czy czujemy ten kontrast?

Z ostatnich badań CBOS wynika, że 94% Polaków uważa się za katolików. (http://goo.gl/DlnSc) Naprawdę nie wiem na czym to polega.

Nie potępiam tego, że zamykamy drzwi i trzymamy psa. Pewnie mało roztropne byłoby postępowanie inaczej. To do czego chciałbym nas dzisiaj wezwać to do pokory.

Bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami, ale bądźmy przy tym pokorni. Nie dajmy sobie wmówić, że jesteśmy jakimś Mesjaszem świata. Jeden jest Mesjasz – Jezus Chrystus.

Światu rzeczywiście potrzeba Bożego Miłosierdzia. Przyzywajmy go nad „zgniłym zachodem”, nad innymi narodami i krajami. Przyzywajmy nad sąsiadami, grzesznikami, rządem i nierządem.

Ale nade wszystko przyzywajmy tego Miłosierdzia nad nami, uderzajmy się we własne piersi, zobaczmy nasze nieprawości, naszą małość. My się nawracajmy.

Zobaczmy jak my potrzebujemy Boga, jak bez Niego giniemy.

Daj mi, proszę, odczuć, że to kazanie przeczytał człowiek a nie tylko roboty google indeksujące Internet. Daj komentarz, polub, umieść na swojej tablicy, przekaż innym.

12 thoughts on “Uwaga zły pies…

  1. To prawda, za mało Samego Boga w naszym życiu.Gdybyśmy więcej wierzyli, ufali, nie potrzebowalibyśmy klucza i kłódki. Potrzebujący otrzymałby pomoc, radę, naukę…, a tymczasem, wszystko co mam to "tylko moje" i nikomu nic do tego… Wspólne, nasze? Nie! Tylko "ja" i tylko "moje".
    Panie! Pomóż uświadomić, że dajesz nam to, czego potrzebujemy, by pełnić Twoją wolę.

  2. Otóż istnieją jeszcze w Polsce takie enklawy, jak ksiądz opisuje. Kilka lat temu byłem na Helu i właścicielka hotelu zezwoliła mi na samoobsługę w barze. Mogłem brać napoje jakie chciałem i nalewać piwo z beczki. Regulowałem rachunek następnego dnia rano lub później, gdy nie było właścicielki. Ale pewnie przez te kilka lat obyczaje i tam się zmieniły, a szkoda by było…
    z Panem Bogiem
    MC

    1. Cudnie! Oby ocalały takie enklawy. Oby się odradzały!

  3. Obawiam się mylenia pojęć – a w zasadzie utożsamiania dumy narodowej z pychą. To są naprawdę dwa różne pojęcia.
    Być dumnym nie znaczy wywyższać się nad innych, ale doceniać wyróżnienie, jakiego się dostąpiło, i cieszyć się z niego, a jednocześnie uznawać, że stało się to dzięki Bogu czy pomocy innych ludzi, którzy tak nas przygotowali do życia, że coś tak niezwykłego stało się naszym udziałem.
    Czego by nie powiedzieć czy nie napisać o Bożym Miłosierdziu, to ja przyznaję, że właśnie jestem dumna z przynależności do tego samego narodu, z którego wywodzi się s. Faustyna czy Jan Paweł II, którzy wieści o nim przekazywali światu. Wyrastali przecież wśród naszych rodaków, przez nich byli przygotowywani do pełnienia swoich misji. Oznacza to, że były i na pewno nadal są w naszym narodzie takie wartości, które na to pozwoliły.
    Jestem dumna, co jednak nie znaczy pełna pychy, ponieważ mam świadomość, że w innych narodach także pojawiało się wielu wspaniałych ludzi czy idei, z których one z kolei są dumne. Mamy prawo do takiej dumy, choć – oczywiście – nie do wynoszenia się nad innych  z wyżej wymienionych powodów.
    Znajomość życia i postępowania naszych wybitnych rodaków może być wspaniałą okazją do przybliżania ich innym narodom, podtrzymywania pamięci i o nich i chyba o to właśnie chodzi. Mamy więc konkretną misję, realizujmy ją i cieszmy się z tego.
    Nasza pokora niech przejawia się w dziękowaniu Bogu za różne wspaniałe idee i osoby, które je głosiły, bo dzięki nim świat je poznał i może z nich korzystać.
    Jest tak wielu uczciwych Polaków. Przypomnijmy sobie, jak gubiliśmy różne rzeczy i jak nam je zwracano. Robili to członkowie naszych rodzin, znajomi, obcy na ulicy. Czemu sugerować co innego? Przykre to…

    1. nie zrównuję dumy z pychą
      stopniuję

      pogłaskania naszej [1] narodowej dumy, a czasem może [2] próżności, a może nawet [3] pychy.

      nawet wzywam do dumy:

      Bądźmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami

      duma nie musi być zła, może być dobra (trzeba dumę badać)
      próżność i pycha zawsze będzie zła

      Jest wielu uczciwych Polaków. Na pewno.
      Co dominuje? Tu się można spierać.

  4. Lubię Księdza kazania, ale przyznam szczerze, że spodziewałem się czegoś więcej. Miłosierdzie Boże to piękny temat, a prawie nie poruszony przez Księdza. Szkoda. Pamiętam w modlitwie.

  5. Najciemniej pod latarnią?
    Tak jak z naszym katolicyzmem, tak i z kultem Miłosierdzia Bożego…

  6. Taka "enklawa" wciąż funkcjonuje również w Medjugorie, w Chorwacji. Byłem w szoku widząc samochody z otwartym nadwoziem i z kluczykami w stacyjce i dokumentami na siedzeniu pasażera. Myślałem, że ktoś wyszedł na chwilę, ale wracałem po 5 godzinach tą samą trasą i auto dalej tak stało. To samo sklepy: zamykane na noc, ale stragany przed sklepem, z otwartymi lodówkami z napojami, itd. Oczywiście to na marginesie, bo mam świadomość, że to nie sedno tego kazania 🙂

  7. No niestety ale uderzmy się w piersi i przyznajmy, że więcej w nas pychy niż dumy. Taka jest prawda! Wystarczy posłuchać gdziekolwiek byśmy nie byli i w jakimkolwiek gronie ludzi to jest pycha , pokory zero.

  8. Dobre. Możemy być dumni, że to rozpoczęło się „u nas”, a jednak nie pyszni, bo ile w tym naszego udziału?
    Dziś Święto Miłosierdzia. Rozpoczęłam dzień od Mszy Św. na 7.00. Za łzami w oczach dziękowałam Bogu za okazaną mi 25 lat temu łaskę nawrócenia, w ten właśnie dzień, Niedzielę Miłosierdzia. Im bardziej zbliżam się do Miłosiernego Pana, tym bardziej widzę moją małość i bylejakość. Jezu ufam Tobie!

  9. Bóg wybrał Polaków, aby głosili – słowem i czynem – dobrą nowinę o Jego miłosierdziu. Wygląda na to, że takie dostaliśmy zadanie, skoro jest w tym projekcie polska Zakonnica i polski Papież. Szwedzi i Amerykanie też dostali swoje zadania, bo Bóg każdego wybiera i każdemu daje szczególne zadanie do rozpoznania i wykonania. Oczywiście, to jest trudne 🙂 !

  10. Opcje

    W taki czas, takie piękne święto, na które zaraz po Wielkanocy się czeka…nie psujmy tego czasu i nie dajmy miejsca na złe myśli…Dzisiaj może zadajmy sobie pytanie…
    Czego pragniesz?
    Czego szukasz?
    Do czego dążysz?
    A czy wiesz, że jest taki Ktoś, komu są znane twoje wszystkie pragnienia i marzenia? Jest taki Ktoś, komu nie jest obce twoje zmaganie. Jest taki Ktoś, dla kogo jesteś najważniejszy, kto o ciebie walczy i za ciebie oddał życie – z miłości! To Jezus Chrystus, Bóg i Człowiek – Wcielone Miłosierdzie. Wybrać Jego, to oddać się Miłości, to oddać się Miłosierdziu. Bożemu Miłosierdziu !
    Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *