Opublikowano 17 komentarzy

Czy coś się zmienia w twoim życiu?

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Uroczystość Wszystkich Świętych; Ap 7,2-4.9-14; Ps 24,1-6; 1 J 3,1-3; Mt 11,28; Mt 5,1-12a; Winnica 01 listopada 2015 roku.

Ten rok dla naszej parafii był (i jest, bo trwa jeszcze) bardzo bogaty w różne wydarzenia religijne

Przypomnę – w styczniu dla części parafii były to rekolekcje w Popowie. Potem, w Wielkim Poście, dni spowiedzi, które tak naprawdę były trzydniowymi, wiekopostnymi rekolekcjami. Potem peregrynacja obrazu “Jezus z przyjacielem”. Było to bezpośrednie przygotowanie do misji. Potem wreszcie, w maju, same misje ewangelizacyjne – od niedzieli do niedzieli.

Od września przeżywamy nasze Wieczerniki Winnickie.

Gdybym zapytał o wrażenia i przeżycia związane z tymi wydarzeniami zapewne usłyszałbym wiele pięknych świadectw.

Zresztą, nie musze pytać, wasza obecność na misjach, tak liczna, i tak konsekwentna, przez osiem dni, często dwukrotnie w ciągu dnia, jest najlepszym dowodem, że coś się działo, że coś was do tego kościoła ciągnęło.

Nie muszę o to pytać, bo wiem.

Zapytam więc o coś innego.

I jest to pytanie niezwykle ważne, fundamentalne.

Czy coś się przez to zmieniło w twoim życiu?

Rekolekcji i misji nie mierzy się ilością wylanych łez, wzruszeń na kazaniu, spędzonych w kościele godzin.

Rekolekcje i misje, ich jakość, mierzy się tym, jak się zmienia nasze życie.

Czy twoje życie się zmienia? Oczywiście na lepsze? Jeśli tak, to dobrze. To jest sens rekolekcji – warto było.

Nie zmienia się wcale, w niczym? Nie jest dobrze!

Zechciejmy dobrze zrozumieć o jaką zmianę chodzi.

Nie oczekuję od nikogo, od samego siebie też nie, że momentalnie staniemy się doskonali i święci.

Czy jednak jakoś, choć trochę, się zmieniamy?

A nawet gdyby zewnętrznie nie było żadnej zmiany, to czy zmiana dotyka choćby naszego myślenia?

Choćby w takim zakresie, że jakiś grzech, czy grzechy, które wcześniej były w naszym życiu stały się nam niewygodne? Są dalej, ale jak wcześniej je jakoś akceptowaliśmy, byliśmy z nimi pogodzeni, zaprzyjaźnieni, to teraz nas uwierają, przestaliśmy z nimi czuć się dobrze?

Jeszcze ten grzech panuje nad nami, ale zmienia się nasze myślenie. Zmiana życia zaś, zawsze dokonuje się przez zmianę myślenia.

Ktoś powie, że to mała zmiana.

Może i mała, ale zmiana.

A każda zmiana pokazuje prawdziwe owoce każdych rekolekcji.

Gdyby rekolekcje miały nie przynieść żadnej zmiany nie mają sensu. Zostań lepiej w domu. To naprawdę mała pociecha dla proboszcza, gdy kościół jest wypełniony ludźmi, w których życiu nic się nie dzieje.

Dlaczego o tym mówię?

Z dwóch powodów.

Pierwszy to dzisiejsza Uroczystość Wszystkich Świętych. To ma być nie tylko nasz hołd dla świętych, ale wezwanie, byśmy my stawali się świętymi.

Jak jednak można stać się świętym, gdy nic nie zmienia się w życiu?

Drugi powód to zbliżające się nawiedzenie naszej parafii przez kopię obrazu jasnogórskiego. To wydarzenie poprzedzone będzie rekolekcjami. Kolejne rekolekcje w naszym życiu.

Jestem pewien, że rekolekcje a szczególnie dzień, noc, i dzień nawiedzenia, przyciągną do kościoła tłumy.

Jeśli jednak nie zmieni to niczego w twoim życiu, myśleniu, sercu, to nie będzie to miało sensu.

Stąd apel – potraktujmy niezwykle poważnie te dni. Potraktujmy poważnie rekolekcje. Potraktujmy poważnie sam moment nawiedzenia.

Nie chodzi o wzruszenie, nie chodzi o emocje. Mogą być, mogą nie być. Chodzi o zmianę.

Twoje życie ma się przemieniać. Twoje serce, twoje myślenie.

Oddając się Bogu masz kruszyć kajdany swoich grzechów. Masz stawać się wolnym, coraz bardziej wyzwolonym ze zła. Masz stawać się dobrym, szlachetnym, uczciwym człowiekiem. Jeszcze bardziej i jeszcze bardziej.

Nie od święta, nie w trzy dni rekolekcji, ale w twojej codzienności.

Z jakim nastawieniem masz przychodzić na rekolekcje? Przed obraz?

Z jednym, zasadniczym nastawieniem – wołaniem: Jezu – zmień mnie. Jezu, zmień moje życie. Jezu, zabierz mój grzech. Jezu, chcę żyć tylko dla ciebie.

Dlaczego mówię to proste w sumie kazanie?

Bo wielu z nas, bardzo wielu, wcale nie chce się zmieniać. Bardzo wielu z nas wcale nie chce świętości. Wielu pogrążonych jest w grzechach… i dobrze im z tym.

Niczego nie chcą zmieniać. Niczego nie chcą w swoim życiu ruszać.

Mam rację? Nie mam racji?

W dzień 1 listopada niezmiennie czytamy w kościoła błogosławieństwa. Wśród nich: “Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.” (Mt 5,8)

Czy chcesz oglądać Boga?

Trudno uzyskać na to szczere odpowiedzi. Gdyby jednak udało się nam je uzyskać, to jakie by były?

Czy chcesz oglądać Boga? A co to niby za atrakcja?

Czy chcesz oglądać Boga? Nie!

Czy chcesz oglądać Boga? Tak, ale później.

Różne odpowiedzi.

A jaka twoja jest odpowiedź? Czy ty chcesz oglądać Boga?

Jeśli chcesz, to możesz go oglądać czystym sercem.

Sercem, które oczyści Bóg.

Czy jesteś gotowy na zmianę? Czy jesteś gotowy, by rzeczywiście dopuścić do swojego życia Boga?

Czy chcesz się zmienić?

Czy naprawdę chcesz się zmienić?

17 komentarzy do: “Czy coś się zmienia w twoim życiu?

  1. Dziękuję

  2. Większa pokora i cierpliwość, wyrozumiałość to stan nad którym muszę ciągle czuwać i prosić mojego Pana Jezusa Chrystusa by mnie wspierał. Mam świadomość swojej małości i grzeszności ale mam nadzieję i pragnienie NIEBA.

  3. Niby proste a jednak. Ciężka sprawa. Chcę do Nieba !!! Ale pracować na to to już ciężka sprawa jak się jest zniechechęconym wszystkim. JEZU WEŹ TO ZAŁATW ZA MNIE BO JESTEM PYŁEM NA WIETRZE A CHCĘ BYĆ ŚWIĘTĄ !!!!!!!

  4. Prosze Boga wlasnie o to zeby przemienial moje serce i oczyszczal je z wszelkiego zla Pan wysluchuje te prosby i mnie przemienia Malutkimi,drobnymi kroczkami ,ale przemienia Musimy tylko sie Mu zawierzyc a On dokona reszty Widze jak zmienilo sie moje postrzeganie od czasu nawrocenia,czyli ponad 2 lata temu Jak inaczej widze i odbieram bliznich i jak w cierpiacych i uwiklanych w grzechy staram sie zobaczyc Jezusa,ktory nigdy nie potepial czlowieka a jedynie grzech Blogoslawienstwa ksiedzu i wszystkim czytajacym Z Bogiem.

  5. Tak, ja chcę oglądać Boga.Tak,ja jestem gotowa na zmiane i pragnę dopuścić Boga do swojego życia.Dziekuje księdzu za przesyłane kazania.

  6. Pamietajmy, ze nie ten szczesliwy Kto ma bogactwa ziemskiego nadmiare, Lecz ten,kto cierpiac-jest dobry,cnotliwy,Kto ponad wszystko nosi w sercu wiare.Bo gdy Najwyzszy wezwie Cie do siebie Nie bedzie pytal o ilosc Twych stroi, O rozkosze ziemskie, Tylko- o dobro,a bol Twoj ukoi. Wiec nie rozpaczaj,gdy Los zludny Dzis.moze jutro, moze za lat kilka- skrzywdzi Cie. I nie mow ,ze Bog jest okrutny, Bo szczescie jest tam,a zycie/?/…… to chwilka.D

  7. Bardzo dziękuję.

  8. Panie uwielbiamy Cie we wszytskich slugach Twoich ktorzy glosza nam dobra nowine. Poblogoslaw im i wzmacniaj kazdego dnia poslugi.

    Chwala Panu!

  9. Pieknie dziekuje Ksiedzu za wspaniale kazanie.Zmusza do glebokiej refleksji.Dziekuje za to ze ksiadz jest.
    Slowo Boze zaczyna namacalnie zmieniac moje zycie.Jeszcze daleko…jeszcze pod gorke ,ale bedzie dobrze….coraz lepiej
    .Pragne byc kazdego dnia blisko Jezusa,pragne Go poznac.
    Nie poddam sie ” dopoki mnie nie poblogoslawi.” Bozego blogoslawienstwa dla wszystkich zycze.
    Milej niedzieli.

  10. serdecznie dziękuje.

  11. A ja staram się zmieniać swoje myślenie, codziennie od wczesnego świtu, bo ono powoduje, że widzę świat inny niż rzeczywistość. Drobne zachowania innych traktuję jako próbę czy mocno jestem zakorzeniona w słowie Bożym, i kiedy wiem, że obok mnie jest Jezus nie ma we mnie złości, przygnębienia, beznadziei, bo wiem, że to tylko próba bo jak inaczej można się sprawdzić? Dziękuje za słowa księdza, że trzeba zmienić swoje myślenie i wiem że to długa droga, zwłaszcza wtedy gdy miłość Jezusa, bliźniego i siebie traktowaliśmy inaczej niż uczył Jezus. Dobrem za zło, cierpliwością, łagodnością, radością zmieniam siebie i myślę że również Świat. Serdecznie pozdrawiam i radosnego świętowania.

  12. Bardzo dziękuję Księdzu za to piękne,mądre słowa.
    Błogosławionej niedzieli!

  13. Ile tak naprawdę jest katolików ? Z Bożą pomocą walczę,mam mało wiary,ale dużo zawierzenia,tęsknię,tu już mnie nic nie trzyma.

  14. Mój komentarz jest dzisiaj taki:zazdroszczę parafianom księdza,że mają takiego proboszcza.Dzięki za przesyłane kazania.Tak, one zmieniają życie.

  15. Chociaz ksiedza nie znam to bardzo dziekuje za dobre slowa.zPanem Bogiem

  16. Dziękuję za te słowa!
    Dzięki łasce i niejednym rekolekcjom przejrzałam, zrozumiałam i pojęłam istotę. Zmieniłam się, ale dla moich znajomych zdziwaczałam…Całe szczęście, że tu tylko przez chwilę, a tam na zawsze (tu już nie mogę być szczęśliwa).

    1. Poddać się Bogu to super sprawa.Jak to zrobić? Uczę się tego co dzień. Jest to trudne ale bardzo cieszy jeśli się uda choć odrobinę. Agata

Skomentuj Basia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *