Opublikowano 6 komentarzy

Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

1 niedziela Adwentu; Jr 33,14-16; Ps 25,4-5.8-10.14; 1 Tes 3,12-4,2; Ps 85,8; Łk 21,25-28.34-36; Winnica 29 listopada 2015 roku.

Kto to był chłop pańszczyźniany? Był to ktoś taki, przypisany do jakiegoś pana, który ileś tam dniówek musiał w roku pracować na polu pana.

Pokornie podporządkowywał się temu prawu – specjalnie nie miał wyjścia. Jednak, gdy pan zmuszał go do pracy ponad wyznaczoną pańszczyznę to chłop buntował się – czy to skrycie, czy otwarcie.

Dlaczego o tym mówię? Otóż dlatego, że zależy mi bardzo, by nikt z nas nie był pańszczyźnianym chłopem.

Nie był pańszczyźnianym chłopem w odniesieniu do kościoła. Niedzielna Msza Święta – no trudno, rekolekcje – no trudno. Jak trzeba to trzeba. Gdy jednak słyszy taki ktoś o kolejnych rekolekcjach to rodzi się bunt – znowu jakieś rekolekcje, no bez przesady, ile można!

Bądźmy zakochanym chłopakiem, zakochaną dziewczyną. Oni nie liczą swoich spotkań, by stwierdzić, że wyrobili normę, że zaliczyli obowiązek. Przeciwnie – chcą więcej i więcej.

Bądźmy zakochani, a tym, kogo kochamy niech będzie Jezus. I cieszmy się, że będzie kolejna ekstra okazja do spotkania, kolejne rekolekcje.

Te rekolekcje – zaczynamy w czwartek – to będą rekolekcje powołaniowe. I chciałbym już teraz nas dobrze do tego nastroić.

Gdy słyszymy “rekolekcje powołaniowe” to może nam się zdawać, że chodzić będzie o to, by młodzi usłyszeli Boże wezwanie i podejmowali decyzję pójścia do seminarium lub zakonu. Ewentualnie w takich rekolekcjach mogłoby jeszcze chodzić o to, by parafianie uczynili z modlitwy o powołania ważną intencję swoich osobistych modlitw.

To wszystko prawda – będziemy się modlić o powołania do seminarium i zakonu, ale jeszcze o coś dużo więcej.

Będziemy się modlić o odczytanie powołania dla każdego z nas.

Chciałbym, by owocem rekolekcji był zrozumienie ważnej prawdy, że Bóg ma powołanie dla każdego bez wyjątku w kościele. Powołanie to nie tylko seminarium i zakon, ale swoje własne miejsce w kościele.

Bóg ma bardzo konkretny plan dla ciebie. Ma dla ciebie określone miejsce i zadanie.

Nie sposób wyliczyć wszystkich możliwych miejsc i zadań w kościele.

W naszej parafii są lektorzy. Tę funkcję można pełnić zwyczajnie – po prostu dobrze czytam, nie mam lęku, by robić to publicznie, proboszcz poprosił i nie odmówiłem.

I nie ma w tym nic złego, że pełni się tę funkcję w ten sposób. Można jednak pójść dalej i głębiej – odkryć powołanie do czytania w kościele. Żyć tym czytaniem, nosić to w sercu – czytam Boże Słowo. To czytanie zobowiązuje. Dokładam szczególnej troski, by to Słowo, które czytam, zrozumieć i przekazać w taki sposób, by zrozumieli inni. Modlić się o to. Może z czasem uczyć innych jak czytać Słowo.

Chciałbym, by w parafii było kilkuset lektorów – wtedy każdy miałby w roku jedno czytanie. I do tego czytania przygotowywałby się cały rok. To na pewno byłoby powołanie.

Powołania mogą być też ciche i skromne, i bardzo proste – a bardzo potrzebne. Ktoś może przyjść do mnie i powiedzieć – proboszczu proszę mi oddać pod opiekę gazon przy ojcu Pio. Na mojej głowie będzie już zawsze, że będzie zadbany i piękny.

Bardzo ważne są powołania do modlitwy. Każdy ma się modlić, to rzecz jasna, ale niektórzy mogą odkryć powołanie do szczególnej modlitwy wstawienniczej w sprawach innych. To jest powołanie.

Inni odkrywają powołanie do troski o trzeźwość – powstaje diakonia wyzwolenia.

Przed kościołem jest mnóstwo zadań – jeśli odkrywasz, że kawałek tego zadania należeć powinien do ciebie, to odkrywasz swoje powołanie.

W psalmie responsoryjnym słyszeliśmy: “Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie, / naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.” (Ps 25,4) Z takim właśnie nastawieniem powinniśmy wchodzić w nasze adwentowe rekolekcje – zaczynają się w czwartek. Odkryć ścieżkę, drogę, powołanie, które wyznacza nam Jezus.

Wiara to nie pańszczyzna, to nasze życie z Bogiem. Z Bogiem, który nam ufa i daje określone zadania.

Przygotujmy się do tych rekolekcji. Mamy gazetę “Nasza Winnica” – to jest nie tylko plan rekolekcji, ale też zaproszenie rekolekcjonisty – ojca Jana Kaczmarka – zmartwychwstańca – był kaznodzieją na naszym wiosennym odpuście. Jest też kazanie o odczytywaniu powołania. Przeczytajmy wszystko, przemyślmy. I otwórzmy się na rekolekcyjne treści.

Chcę zakończyć przywołaniem pewnego powołania, które zrodziło się tu w Winnicy. Tu urodził się i został ochrzczony Sługa Boży Bogdan Jański. Długo szukał swojej drogi i ścieżki, wreszcie znalazł. Jako świecki człowiek stał się założycielem zgromadzenia zakonnego – założycielem Zmartwychwstańców. Odkrył swoje powołanie. Przypuszczam, że w rekolekcjach naszych przypomnimy sobie tę postać.

W Księdze Izajasza znajdujemy opis powołania proroka. Bóg mówi: “Usłyszałem głos Pana mówiącego: Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł? Odpowiedziałem: Oto ja, poślij mnie!” (Iz 6,8)

I przez wieki całe Bóg powtarzał to swoje wołanie: “Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?”.

Dzisiaj także Bóg powtarza to pytanie: “Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?”.

Odpowiedz mu: “Oto ja, poślij mnie, Panie!”

6 komentarzy do: “Daj mi poznać, Twoje drogi, Panie

  1. Daj mi poznać Twoje drogi Panie i naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami -tak w adwencie będę powtarzać. Bóg zapłać

  2. Staram się na bieżąco śledzić Księdza Kazania i to jakoś przegapiłam. Po wysłuchaniu wiem, dlaczego. Coś musiałam zrozumieć, zanim usłyszałam to wyjaśnienie, czym jest powołanie.
    Trafiło to do mnie bardzo silnie, bo ja się pcham na lektora, zawsze gdy tylko zdarza się taka okazja. Boję się jak nie wiem, gdy mam czytać w Kościele pełnym ludzi, a jednak … Nogi drżą, w gardle dusi, ale wiem, że gdy tylko zacznę, to mój głos będzie pewny i spokojny.
    Często lektorzy czytają szybko, z błędami. Nie mówię tego, aby kogokolwiek zganić. Rozumiem to, czuję – mają problem z dużym audytorium. Czytają, bo na nich wypadło.
    Ale ja zachwyciłam się opowieścią o Jezusie, który czytał Słowo z Mocą. Nieskromnie i ja tak zapragnęłam, w imieniu Jezusa, dla Boga, wypowiadać Jego Słowo!
    I choć usłyszałam wiele komplementów za moje czytania, które łechtały moją próżność, tak naprawdę jeden jest ważny. Moja koleżanka ze Wspólnoty, mająca duży problem ze słuchem, powiedziała “nareszcie usłyszałam i zrozumiałam, co było w tym czytaniu. Czytaj częściej”.
    Proszę Księdza, wspaniałe Kazanie, dlatego pozwoliłam sobie na osobiste wynurzenia 🙂
    Szczęść Boże.

  3. Upadnij na kolana, nagnij kark i serce twarde. W ciszy rodzi się powołanie.
    Słuchaj, słuchaj, słuchaj, a serce ożyje.

  4. Niech Pan będzie uwielbiony za każdy Damaszek i ludzi, których stawia na naszej drodze

  5. Gratuluję kazania. Bardzo dobrze postawiony problem do rozmyślań adwentowych. Czy rozpoznaję Boga,który mnie powołuje i Jak odpowiadam na Jego głos ?

  6. Oto ja poślij mnie Panie.Dziękuję za przesyłane kazania.

Skomentuj Dorota Katarzyna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *