Opublikowano 11 komentarzy

Otwartość na Słowo Boże

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Bóg mówi do człowieka – “wielokrotnie i na różne sposoby” (Hbr 1,1a). Mimo tego najczęściej Go nie słyszymy.

Jeśli chcemy Go usłyszeć potrzebujemy wiary, ale też pewnej sprawności, potrzebujemy nauki i ćwiczenia w słuchaniu Boga.

Pominę w tym miejscu dwa ważne sposoby, przez które Bóg do nas przemawia – sumienie i odczytywanie znaków czasu. Skoncentruję się jedynie na najważniejszym sposobie jakim jest Słowo Boga zawarte w Biblii.

W sposób najpełniejszy, bezpośredni, obiektywny i najbardziej znaczący Bóg przemawia do nas przez Pismo Święte. Nie na darmo lektor odczytujący czytanie w czasie liturgii kończy je stwierdzeniem “oto Słowo Boże” a ksiądz, który przeczytał Ewangelię kończy ją zdaniem “oto Słowo Pańskie”, odnosząc to do Jezusa Chrystusa.

Truizmem będzie powiedzieć, że księga Biblii nie będzie do nas przemawiać, gdy będzie zamknięta i nie czytana.

Potrzeba nam pewnej fundamentalnej otwartości na Słowo Boga. To nie jest jedynie pobożne hasło – zawołanie, ta otwartość przejawia się czy też dokonuje na pięciu konkretnych płaszczyznach:

  1. słuchanie
  2. czytanie
  3. studiowanie
  4. uczenie się na pamięć
  5. i posłuszeństwo

Ad 1. Słuchanie Bożego Słowa

Słuchanie Bożego Słowa to nie tylko te chwile, gdy uczestniczymy w liturgii i czytane są fragmenty Biblii. Jest to oczywiście szczytowy moment naszego słuchania, ale możemy słuchać Biblii i w innych sytuacjach. Mamy nagraną Biblię w Internecie, mamy jej wydania w postaci audiobooków. Zatem możemy jej słuchać w różnych sytuacjach – dom, samochód, autobus, pociąg, kolejka do lekarza, spacer.

Współczesna trudność w słuchaniu polega na tym, że otacza nas takie mnóstwo dźwięków, słów i informacji, że nauczyliśmy się być głusi. Niestety także głusi na Słowo Boże. Dlatego ważnym elementem słuchania jest cisza. Szukajmy i stwarzajmy ciszę, by na jej fundamencie usłyszeć Słowo.

Jeśli szukasz nagranych fragmentów Biblii to polecam serwis: http://www.biblijni.pl/  Jeśli jesteś mobilny to rozwiązaniem będzie poszukanie aplikacji na smartfon czy tablet, na przykład: http://www.e-slowoboze.pl/ (aplikacja, której patronami są Chrystusowcy, pozwalająca wygodnie operować zasobami serwisu biblijni.pl).

Ad 2. Czytanie Słowa Bożego

Kolejnym obowiązkiem chrześcijanina wobec Pisma Świętego jest jego czytanie.

Ważna przy czytaniu jest świadomość, że lepiej mniej a częściej niż dużo od czasu do czasu. Pomyśl co lepiej działa na kamień – kropla po kropli spadająca cały czas, czy polanie tego kamienia co jakiś czas, nawet bardzo obficie?

Otwartość na Słowo Boże oznaczać tu będzie zwyczaj codziennego czytania Bożego Słowa, najlepiej w określonym czasie i miejscu, jako pewien rytuał.

Jak czytać?

Z jednej strony zwyczajnie – jak czyta się każdą książkę, z drugiej strony zawsze miejmy świadomość CO czytamy.

Skoro jesteśmy przy czytaniu to pamiętajmy, że Biblia nie jest książką, ale zbiorem książek – biblioteką. Greckie “biblos” oznacza księgę. Liczba mnoga od tego słowa to własnie “biblia” – “księgi”.

I tak jak w bibliotece nie jest polecane czytanie książek w systemie – od pierwszej półki, pierwszego regału do ostatniej półki ostatniego regału – tak NIE POLECAM czytać Biblii od pierwszego rozdziału Księgi Rodzaju do ostatniego rozdziału Apokalipsy.

Jeśli nigdy nie czytałeś Pisma Świętego zacznij od Ewangelii Marka, potem Ewangelia Łukasza i Dzieje Apostolskie. Potem przeczytaj Księgę Rodzaju od 12 rozdziału i Księgę Wyjścia. Potem wróć do Nowego Testamentu do Ewangelii Mateusza i Jana. Potem Księgi Jozuego, Sędziów i Królewskie. Potem Listy do Rzymian i Listy do Koryntian.

Potem zaś znajdź jakiś system systematycznego czytania Biblii rozłożonego na rok, dwa albo trzy lata. Propozycje takich planów znajdziesz na przykład na stronie: http://www.biblia.edu.pl/teksty/dlaczego_plan.php

Ad 3. Studiowanie Słowa Bożego

Brzmi to poważnie, ale nie jest wcale takie trudne. Czytanie jest spojrzeniem po całości – bardzo potrzebnym, ale z natury trochę płytkim. Potrzeba nam zejścia w głąb, a tu znowu natura tego zejścia oznacza, że zatrzymujemy się nad niewielkim fragmentem. Kilka, kilkanaście wersetów, ale połączonych z próbą lepszego zrozumienia.

Na początek nie potrzeba tu wielkich słowników i komentarzy. Wystarczy Biblia i jej przypisy. Niektóre wyjaśniać będą znaczenia pewnych terminów i podawać sens czytania, inne odsyłać będą do innych fragmentów. Biblia wyjaśnia sama siebie, cytuje siebie, uzupełnia siebie. Dobre wydania mają sporo tego typu informacji. Polecam tzw. Biblię Jerozolimską, która zawiera V wydanie Biblii Tysiąclecia, ale także mnóstwo przypisów i odsyłaczy do innych fragmentów.

Ciekawą formą studiowania może być przeczytanie danego fragmentu w różnych tłumaczeniach – często niespodziewanie odkrywa to nowe sensy i znaczenia. Nie musimy posiadać na własność tych tłumaczeń – wiele znajdziemy w Internecie. Polecam stronę http://biblia.apologetyka.com/ i dodatkowo stronę http://biblia.oblubienica.eu/ zawierająca tekst oryginalny Nowego Testamentu, ale z dosłownym tłumaczeniem każdego słowa.

Jeszcze innym, prostym sposobem jest metoda “pięciu palców”. Polega ona na tym, że po przeczytaniu fragmentu (najlepiej kilkukrotnym) zadajemy sobie pięć pytań. Każdy palec jest “ściągą” pozwalającą zapamiętać jedno pytanie. Więcej na temat tej metody znajdziesz tutaj: https://funawi.pl/jak-studiowac-biblie-bezplatne-narzedzie/

Ad 4. Uczenie się na pamięć

Dochodzimy do kolejnego obowiązku, który powinniśmy spełnić, by nasze otwarcie na Słowo Boże nie było jedynie pobożnym życzeniem, ale faktem.

Tym czymś jest uczenie się Pisma Świętego na pamięć. Nie tylko jakiś pojedynczych wersetów, ale także dłuższych fragmentów. Uczymy się oczywiście nie dlatego, by dowartościować siebie, czy popisać się przed innymi, ale by Słowo Boże było z nami zawsze, we wszelkich okolicznościach.

Jeśli na serio traktujemy Słowo Boże jako lampę dla naszych stóp i światło na ścieżce (por. Ps 119,105) to światło to powinna być przy nas, pod ręką, a dokładnie w głowie.

Polecam jako fragmenty do nauczenia się na pamięć wybrane psalmy oraz Kazanie na górze (Mt 5-7), poczynając od błogosławieństw.

Gdy mamy w pamięci słowa Pisma Świętego wtedy Słowo Boże może być z nami obecne od porannego prysznica do wieczornego zasypiania (najlepiej z Psalmem 91).

Ad 5. Posłuszeństwo

Najważniejszym obowiązkiem jest posłuszeństwo. W sumie każdy z czterech pierwszych obowiązków służy temu, by być posłusznym. Mamy usłyszeć, wyczytać, głębiej zrozumieć i zapamiętać w czym mamy być posłuszni Bogu.

Wszystkie obowiązki są jak palce dłoni trzymające Biblię.

Obowiązki chrześcijanina wobec Pisma Świętego

Jednak w tym układzie najważniejszy jest kciuk – on jest posłuszeństwem. Gdy zabraknie posłuszeństwa to Biblia “wypadnie” z dłoni. Wypadnie, czyli nie będzie miała wpływu na nasze życie, nawet wtedy, gdy będziemy gorliwie i bez ustanku słuchać, czytać, studiować i gdy wiele fragmentów będziemy potrafili wyrecytować z pamięci. Bez posłuszeństwa będziemy jedynie faryzeuszami.

Bądź otwarty na Słowo Boga. Otwórz uszy na słuchanie i stwarzaj wiele okazji do słuchania. Czytaj każdego dnia. Podejmij trud studiowania. Ucz się na pamięć.

I bądź posłuszny.

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

11 komentarzy do: “Otwartość na Słowo Boże

  1. Chcę się nawrócić, posłuszeństwo,to słowo konkretnie dla mnie!
    Dziękuję, że dotarło..
    Święty Jakub w liście pisał, że słuchać Słowa Bożego i nie iść za Nim, to tak jakby patrzeć w lustro i tracić pamięć jak się w nim wyglądało.
    Chcę się szczerze nawrócić w kontekście , by żyć w komunii z Jezusem w Piśmie Świętym.

    Marek
    Effatha.marek@gmail.com

  2. Tekst o otwartości na Słowo Boże bardzo mnie zmotywował do studiowania Pisma Św. Dziękuje za wskazówki jak należy czytać Pismo Św. Zawsze miałam problem ze skupieniem się na czytaniu , myślę że tym razem się uda.

  3. Dziękuję za przypomnienie, ciągle muszę się motywować do działania jakim jest codzienne czytanie Pisma Św. Chce być posłuszna.

  4. Do każdego z nas trafiają inne słowa, ze względu na naszą aktualną sytuację, doswiadczenia… Dla mnie najcenniejsze słowo, które padło w tekście Księdza i które zostało ” wrażone “dzisiaj w moje serce i duszę, to “posłuszeństwo”. Jako nauczycielka i matka wiem, że nie jest to w obecnych czasach słowo lubiane i popularne. Więcej, postawa, którą nazywa, uzewnetrznia jest pogardzana, przyjmowana z niechęcią, czasem nawet odrazą i niepokojem. Ma to prosty związek z upadkiem autorytetów i postawą sceptycyzmu wobec wszystkiego. Ma ona swoje plusy, zgodnie z tezą, że na tym świecie każdy medal ma dwie strony, a kazdy kij dwa końce, ale… . Tak bardzo chciałabym, aby moje dzieci zawsze pamiętały, że największym komfortem człowieka wierzącego jest to, że wobec miłującego go bezgranicznie Boga – i tylko wobec Niego- możemy sobie pozwolić na taką właśnie postawę bezgranicznego zaufania i radość posłuszeństwa. Tylko On nas nigdy nie skrzywdzi
    i wyprowadzi dobro nawet z największych tarapatów.
    Na zawsze pozostanie w mojej pamięci obraz kciuka jako symbol postawy posłuszeństwa – rudymentu trzymającego Księgę. Być wiernym Bogu i Jego Słowu w każdej sytuacji – wyzwanie na życie. Na myśl przychodzi Osoba nastolatki z Nazaretu, która z pokorą wyrzekła zaczynające najaktualniejszą historię zbawienia słowa: ” Oto ja służebnica Pańska “. Hosanna !

  5. Nie tylko czytać,,ale być wykonawcą słowa”.

  6. KOCHAĆ PANA BOGA OZNACZA WIELBIĆ GO CZYTAJĄC PISMO ŚWIĘTE ???

  7. Bóg zapłać Księdzu za dobry i pomocny tekst.

  8. Pozwolę się sobie kompletnie nie zgodzić z przedmówczynią, (właściwie “przedpisarką”). Takie podejście prowadzi do kwadratury koła, ku radości jednego rogatego jegomościa. Bo aby Boga poprosić o cokolwiek, trzeba Go poznać, a jak Go poznać, jak nie z Biblii?
    Nie neguję natomiast, że Bóg wszystko ułatwia i nawet wtedy, gdy się jeszcze o pomoc nie poprosi, bo się jeszcze nie ma z Nim relacji. Po prostu, pomaga gdy się tylko Biblię do ręki weźmie.
    Ale, żeby się już kompletnie pogrążyć 😉 , to nie zgadzam się również z używanym przez Księdza wyrażeniem, że cokolwiek jest “obowiązkiem Chrześcijanina”. W moim przekonaniu, a opieram je na własnych doświadczeniach i na doświadczeniach wielu osób, z którymi rozmawiałam, Wiara jest naszą decyzją. Zatem wszytko o czym Ksiądz pisze nie jest moim zdaniem obowiązkiem, ale zwykłą “konsekwencją” wyboru i również potrzebą.
    I nie piszę tego, aby się czepiać, bo bardzo się cieszę, że przeczytałam Księdza tekst – ma dla mnie dużą wartość tak, jak inne teksty Księdza. Ale czytając Biblię, a właściwie głównie jej słuchając (no cóż, Wiara rodzi się za słuchania) odkryłam, że jeżeli cokolwiek w moich relacjach z kimkolwiek potraktuję jako obowiązek, to nie mogę mówić o wyborze dokonanym z wolnej woli i z serca. Tak, jak kochająca matka wstaje do dziecka w nocy nie z obowiązku, tylko z potrzeby serca, tak zapoznawanie się ze Słowem Bożym staje się konsekwencją Wiary i potrzebą serca 🙂 . Nawet, jeżeli czasami jesteśmy zmęczeni i musimy się trochę zmotywować.

    1. Wiara oczywiście jest wolną decyzją. A decyzja, traktowana poważnie, pociąga za sobą właśnie obowiązek. Nie ma co zdawać się na “potrzeby serca”, bo one bazują w znacznej mierze na emocjach, które zmienne są. Obowiązek bierze się z odpowiedzialności i moim zdaniem (choć nie jestem matką, lecz ojcem, ale do dzieci w nocy wstawałem) przysłowiowe wstawanie w nocy do dziecka wynika właśnie z poczucia obowiązku. Podobnie jest ze ślubowaną w małżeństwie miłością. Skoro jest przedmiotem przysięgi, to nie może wynikać z “potrzeby serca”, lecz z wolnej odpowiedzialnej decyzji wyrażającej się w obowiązkach. Kłania się “Miłość i odpowiedzialność” Karola Wojtyły.
      W przypadku czytania Pisma jest jeszcze tak, ze obowiązek staje się z czasem przywilejem; niezwykle cennym.
      Pozdrowienia, Pani Doroto!

  9. Wszystko pięknie….ale…….
    ażeby czytać, rozumieć, uczyć się na pamięć wersetów, psalmów, trzeba Pana Boga prosić w modlitwie o taką łaskę. Trzeba trochę trudu, trzeba go szukać. Kto szuka ten odnajduje, i powoli zaczyna rozumieć słowo, jakie Bóg do nas kieruje. Wszystko jest łaską najwyższego.
    Z Bogiem.

    1. Dziękuję, bardzo pomocne. Bóg zapłać!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *