Opublikowano 3 komentarze

Ja już nie będę?

Środa Popielcowa; (Jl 2, 12-18); (Ps 51 (50), 3-4. 5-6b. 12-13. 14 i 17); (2 Kor 5, 20 – 6, 3); (Ps 95 (94), 8a. 7d); (Mt 6, 1-6. 16-18); ; Winnica 6 marca 2019.

Gdy dziecko coś zmaluje, gdy cała sprawa się wyda, gdy ojciec zdejmuje pasek i bierze się za wymierzanie sprawiedliwości, to często słychać krzyk-obietnicę dziecka: „Ja już nie będę!”

Gdy tobie się przydarzy (i mnie), że coś zmalujesz i sprawa się rypnie, i rzecz się wyda, to często jest tak, że paląc się ze wstydu myślisz sobie: „Już nigdy! Ja już nigdy nie będę!”

Wydaje mi się, że to wołanie dziecka i nasze wołanie: „Ja już nie będę!” jest zupełnie szczere. I dziecko wierzy w to co mówi i my wierzymy.

Chcę być jednak szczery. Mówisz, że nie będziesz? A ja ci mówię, że będziesz!

Grzeszyłeś? Dalej będziesz grzeszył!

Piłeś i upijałeś się? Dalej będziesz to robił!

Zdradzałeś! Będziesz dalej zdradzał!

Nie chodziłeś do kościoła, nie modliłeś się, nie spowiadałeś się? Nic się nie zmieni.

Kim byłeś i co robiłeś nie ulegnie zmianie. Zostaniesz sobą i będziesz robił co robisz.

Mówisz, że nie będziesz? A ja ci mówię, że będziesz!

Wierzę, że wierzysz w swoje deklarację. Wierzę, że potrafisz się spiąć i zebrać na dzień, tydzień czy pól roku, ale wrócisz do tego kim jesteś, i co robiłeś dalej będziesz robił.

Co mówi o tym Biblia?

W Psalmie 51, naszym psalmie responsoryjnym, słyszymy słowa grzesznika. Grzesznik doświadcza swego grzechu i staje przed Bogiem.

I co mówi? Nie znajdziesz w tym psalmie słów i obietnic: „Ja już nie będę!” Nie ma niczego podobnego.

Znajdujemy tam słowa, które wyrażają coś absolutnie innego: „Zmiłuj się”, „zgładź moją nieprawość”, „obmyj mnie zupełnie z mojej winy”, „oczyść mnie z grzechu”, „stwórz, Boże, we mnie serce czyste”, „odnów we mnie moc ducha”, „przywróć mi radość”, „wzmocnij mnie”.

Zupełnie inna perspektywa. Grzesznik, w obliczu grzechu, woła do Boga, by ten stworzył go na nowo i odbudował.

Nie ma innej drogi.

I o to, mniej więcej, chodzi w Wielkim Poście, byśmy sobie przypominali jako to jest droga. Nie sami. Nie: „ja sam”. Nie: „ja już nie będę”. „Jeżeli Pan domu nie zbuduje, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą. Jeżeli Pan miasta nie ustrzeże, strażnik czuwa daremnie.” (Ps 127,1)

Jeśli ma się zmienić nasze życie – trwale i skutecznie, to nie może chodzić tylko o zewnętrzne postępowanie, ale zmianę naszej natury. Musimy stać się nowym stworzeniem, kimś innym.

Nie przypisujmy sobie boskich mocy stwórczych. Tylko Bóg stwarza. I niech stwarza nas na nowo. Wołajmy w Wielkim Poście i przed postem i po poście: „Stwórz, Boże, we mnie serce czyste.” Wołajmy widząc w Jezusie jedynego Pana, Stwórcę i Zbawiciela.

Jedynego, który nas może zbawić z grzechów i od samych siebie.

A my? Znajdujmy swoją właściwą miarę – prochu i popiołu.

3 komentarze do “Ja już nie będę?

  1. Panie Jezu „Na nowo stwarzaj mnie, niechaj z Ducha zrodzę się”.

  2. Doskonale oddaje nasze uproszczone spojrzenie odnośnie naszych sprawczych możliwości

    Tylko Bóg sprawia że można coś zmienić w naszym życiu.

  3. …doskonałe rozważanie…dla mnie , dla wszystkich skrupulantów , dla nas którzy wierzymy w nasze samodoskonalenie. Dziękuję .
    ..nie mocą , nie siłą naszą , lecz MOCĄ DUCHA ŚWIĘTEGO…wszystkiego BOŻEGO na każdy dzień.
    pzd. Miro.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *