Opublikowano 36 komentarzy

Tęsknij za Ciałem

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, B; Wj 24,3-8; Ps 116,12-13.15-18; Hbr 9,11-15; J 6,51; Mk 14,12-16.22-26; Winnica 04 czerwca 2015 roku.

To będzie raczej krótkie kazanie…

Pozwalam wam cudzołożyć.

Pozwalam wam kraść.

Pozwalam wam kłamać.

Pozwalam wam upijać się.

Pozwalam wam toczyć wojny i zabijać się.

Zaskoczeni? W szoku? Zdziwieni?

Naprawdę pozwalam.

Pozwalam tak samo jak pozwala wam na to wszystko Bóg. On przecież nie robi z nas marionetek i niewolników. Pozwala byśmy wybierali dobro, ale możliwość wybrania dobra oznacza także możliwość wybrania zła. Możliwość wybrania wierności oznacza, że możliwa jest też zdrada.

Bóg nie chce być cudzołożył, kradł, kłamał, upijał się i zabijał. Ja też nie chcę. Bóg jednak pozwala ci, daje ci możliwość, byś zgrzeszył. Ja podobnie pozwalam, nic innego zresztą uczynić nie mogę.

Wolność, która jest darem Boga, sprawia, że możemy wybrać życie albo śmierć, światło albo ciemność, cnotę albo występek.

I inaczej nie będzie. Tak Bóg urządził świat.

Nigdy nie będziemy idealni. Nigdy nie przyjdzie taki dzień, że wyrzucimy z kościoła konfesjonały, bo będą niepotrzebne.

Będziemy grzeszyć.

Jeśli kogoś zszokowałem początkiem tego kazania, to zszokuję jeszcze bardziej teraz.

Powiem tak: Nie jest problemem to, że grzeszymy. To znaczy – chcę być dobrze zrozumiany –  zawsze grzech będzie złem i nie możemy na niego się zgadzać, ale jak już powiedziałem, niemożliwe jest to, byśmy całkowicie od grzechu się uwolnili.

Problem straszliwy i wielki zaczyna się gdzieś indziej. Problem jest wtedy, gdy grzeszymy i… nic specjalnego nie przeżywamy.

Grzeszymy, odchodzimy od Boga i… nic sobie z tego nie robimy.

Tracimy przez grzech Boga i… umiemy się bez tego Boga obyć.

Nie ma Boga w naszym życiu i żadnej straty nie odczuwamy.

Problem jest wtedy, gdy tygodnie, miesiące a może i lata żyjemy bez Komunii i… w sumie dobrze nam z tym, niczego tragicznego nie przeżywamy.

Jesteśmy po misjach. Wniosły one na pewno wiele dobrego w życie wielu z nas.

Czy jednak staniemy się idealni? Nie sądzę!

Gdybym życzył sobie po misjach parafii, która nie grzeszy a duszpasterzom w konfesjonale tylko słodkich drzemek, to zgrzeszyłbym naiwnością. Tak nie będzie.

Życzę jednak czegoś co jest realne. Realne i możliwe.

Życzę ci tęsknoty za Ciałem.

Tęsknoty za Ciałem Chrystusa.

Życzę ci tego w dzisiejsze święto – Bożego Ciała, gdy Chrystus wzywa nas w Ewangelii: „Bierzcie, to jest Ciało moje.” (Mk 14,22d)

Życzę ci, byś w największym upadku nie przestał tęsknić za Ciałem Chrystusa.

Niemożliwe jest byś tu na ziemi powiedział, że jesteś doskonały i bez skazy.

Ale możliwe jest to, byś nie przestał tęsknić.

Dlaczego ta tęsknota jest taka ważna?

To bardzo proste.

Jak będziesz tęsknił, to zawsze kiedyś wrócisz.

Gdy zaś umrze w tobie tęsknota – nie wrócisz już do Boga. Nie wrócisz, choćbyś miał do Niego bardzo niedaleko.

Chciałbym, by owocem misji była częstsza nasza Komunia. Nie co rok, na Wielkanoc. Nie od czasu, do czasu.

Każda Msza Święta to Komunia – tak powinno być. A gdy tej Komunii nie będzie, to chciałbym, by paliło cię w środku, by cię skręcało z duchowego bólu, byś umierał z głodu… z głodu za Ciałem Chrystusa.

I by trawiła cię tęsknota, i by nic nie potrafiło jej ugasić, tylko spowiedź i Ciało Chrystusa.

Nie traktuj Ciała Chrystusa jako nagrody za swoje cnoty. Traktuj je jako lekarstwo. Oby Ciało Chrystusa było dla ciebie jak nitrogliceryna dla kogoś w sercowej zapaści.

Ciało Chrystusa to twoje życie. Bez tego Ciała umierasz.

Jezus mówi: „Bierzcie, to jest Ciało moje.”

Bierzcie.

Nie mów, że nie chcesz.

Nie mów, żeś nie głodny.

Nie mów, że nie potrzebujesz.

Boże Ciało to twoje życie.

Bierz je i żyj.

36 komentarzy do “Tęsknij za Ciałem

  1. Bóg sobie napewno poradzi . A ja?????????
    Ja, bez Niego nic nie znaczę, tylko w Nim, z Nim i dla Niego wszystko nabiera sensu: i miłość, i cierpienie, i życie, i śmierć, i radości, i smutki, i trudności wszelakie. Tylko w Nim jest życie. Ta chwila Komunii z Panem, ta chwila zjednoczenia z Miłością samą jest najpiękniejszą chwilą mojego życia. Kiedy tylko rano otworzę oczy już pragnę, pragnę spotkania z Tym dla Którego serce moje bije, z Tym Króty daje mi siłę bym pracowała, wybaczała…Tym, który kocha we mnie tych którzy ranią, wyzyskują, obgadują. On jest moją siłą, On jest moim życiem. Chwała Panu za każdego kapłana przez którego ręce zstępuje do nas Najwyższy 🙂

  2. A mnie bolą ludzie, którzy nie odczuwają braku, którzy nie pragną, którzy nie tęsknią.
    I wtedy modlę się za nich i za siebie, żebym nigdy nie odeszła, żebym zawsze pragnęła i tęskniła.

  3. Podobało mi się.

    Ad 1. „Wszystko mi wolno, tylko nie wszystko przynosi korzyść” – to znaczy, że trzeba myśleć. Z „Prawa” Chrystus nas wyzwolił do miłości.
    Ale z myślenia nas nie zwolnił. Formalne przepisy rytualne są na zewnątrz. Zaś głupota czyni człowieka nieczystym.

    Ad 2. Czekałam na takie słowa. Uważam taką tęsknotę za błogosławioną. Należy się o nią modlić. Dla siebie i dla innych.
    Nie można tęsknić za kimś, kogo się nie zna, więc, pośrednio, modlimy się wtedy o to, by się z Bogiem spotkać.
    Tęsknota za Bogiem może być jak szczepionka. Jak lekarstwo. Jeśli jestem daleko od Boga, niech boli mnie serce do skutku. To jest ten dobry rodzaj bólu. Zgadzam się na niego.
    Mimo, że ja jestem daleko od Boga, On może być blisko.
    Czyż to nie jest właśnie żal za grzechy ?

    Strata czegoś niepowetowanego. W miejscu, gdzie był ogień, został popiół.

    Był taki kanon z Taize do słów św Teresy „W ciemności idziemy, w ciemności, do źródła Twojego życia. Tylko pragnienie jest światłem”

  4. Właśnie dzisiaj podczas procesji przypomniałam sobie czas, kiedy nie mogłam korzystać z sakramentu komunii św. To było straszne… Ludzie przystępowali do stołu Pańskiego, a mnie łzy leciały i nie mogłam ich powstrzymać. W pierwsze piątki staram się wynagradzać Panu Bogu to, że kiedyś Go opuściłam. Oby nigdy więcej!!!

  5. ” Chlebie najcichszy,
    otul mnie swym milczeniem,
    ukryj mnie w swojej bieli,
    wchłoń moją ciemność.
    Przemień mnie w siebie,
    bym jak Ty stał się chlebem.
    Pobłogosław mnie, połam,
    rozdaj łaknącym braciom
    A ułomki chleba,
    które zostaną
    rozdaj tym,
    którzy nie wierzą w swój głód. „

  6. Piękne, mądre, przez Pana Boga natchnione. Czytałem, czytałem i łzę ocierałem. Nie wiem, co by się ze mną działo, gdybym słuchał i słuchał… I tak decyzję podejmuje głowa, chwała zatem głowie, która podejmuje decyzję; do roboty głowo, do roboty więc

  7. bez Boga nie ma życia, czy się komuś to podoba czy nie to ON jest stwórcą wszystkiego, żal tych ludzi co tego nie rozumieją. Może dzięki takim kazaniom to dotrze, bo MIŁOŚĆ JEGO jest w każdym z nas. Tylko, czy my dajemy przykład swoim życiem, aby inni widząc nas zatęsknili za NIM ?

  8. Długie lata żyłam bez Eucharystii i bez Komunii z Jezusem i było….jakoś…jednak przyszedł taki moment, że trzeba było podjąć radykalne decyzje ( jestem osobą rozwiedzioną) by znowu przyjmować Ciało Jezusa. Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo przez te wszystkie mroczne lata tęskniłam….Ehhhhh Jezu…..Dzięki.

  9. To prawda, mamy wolność i od nas zależy jak z niej skorzystamy

  10. Bóg jest miłosierny, dając bam wolną wolę. Jest to wielki dar.

  11. Mnie osobiście Ciało Chrystusa i Komunia Święta zablokowała, by odejść od męża, by związać się z innym. Za duży duchowy koszt. Nie dało rady. Zasady, wierność, miłość..już nie do męża na tamtą chwilę a do Boga, uratowały nasze małżeństwo. Nie żartuję. Dziś nie żałuję. Człowiek jest taki chwiejny, gdy długo boli. TYLKO CHRYSTUS!!

    1. Kochana i mądra kobieto! Ubrałaś w słowa dokładnie to co dzieje się również w moim życiu. Dziękuję! Chwała Panu. Pozdrawiam i życzę nam obu wierności Bogu do końca.

  12. Kochać Jezusa to tęsknić za nim i być z nim w bliskiej relacji.Kochać Jezusa to jego poznawać przez Testament który każdemu z nas osobiście zostawił.

  13. Od niedawna tęsknię za Jezusem i gdy przyjmuję Cialo Jego to czuję jaką daje mi moc i siłę, aby przeciwstawiać się złu. Chciałabym aby tak już pozostało.

  14. Najpierw szok, co ksiadz mowi ?! a potem niesamowite wyjasnienie.
    Jezu daj , zeby juz nigdy nie oderwac wzroku od Ciebie, ktory jestes Zywy i Prawdziwy w Najswietszym Sakramencie, w Eucharystii, Najwiekszy Skarb naszej Planety.
    Bardzo dziekuje Ksiedzu

  15. Dziękuję.Dobrze,że ksiądz nazywa rzeczy po imieniu.

  16. Jezu, Panie mój i Zbawicielu. Od czasu, kiedy przyciągnąłeś mnie do Siebie, nie potrafię już żyć bez Ciebie.

  17. Słowa które trafiają… dziękuje

  18. Bardzo mądre kazanie, mądre bo prawdziwe. To właśnie ta tęsknota za Komunią, doprowadziła mnie z powrotem do Boga. Że mi UWIERAŁO to, że Jej w moim życiu nie ma. Uratowało mi życie.

  19. Dziękuję za kazanie, dziękuję Panu Bogu za łaskę adoracji i tęsknoty za Jego Ciałem.

  20. Świetne kazanie 🙂 Dziękuję 🙂 Kiedyś i ja.. odeszłam.. Jednak usłyszałam : Miłość Cię znajdzie. Na tamtą chwilę nie zrozumiałam tych słów. Nie ma NIC piękniejszego jak żyć w NIM. Codziennie jestem taka głodna.. codziennie tak tęsknię.. Tęsknię tak jak kiedyś Pan tęsknił za mną. Odeszłam lecz On mnie nie zostawił. Cierpliwie czekał i co jakiś czas usteskniom głosem wołał.. Ja jestem. Ta tęsknota teraz jest słodka.. jak miodek 🙂

  21. Ta tęsknota, o której Ksiądz pisze, jest wielką łaską. Kiedyś jej nie czułam, a teraz tak, i to bardzo!! Przyszła „sama”, gdy zbliżyłam się do Boga…. Módłmy się o nią, aby wzrastała do bólu, który tylko przyjęcie Ciała Chrystusa może ukoić, i dziękujmy, jeżeli już jest.

  22. Dziękuje za kazanie.

  23. A ja dostrzegam jeszcze większy problem. Większość ludzi chodzi do kościoła. I to jest ich jedyna różnica między nimi a ateistami. Co więcej ateiści czasem wykazują większą tendencje do rozmów o Bogu. A katolicy często poza kościołem zapominają kim On jest. Nie rozmawiają o Nim. Bóg nie uczestniczy w ich życiu. A ateiści tak zaciekle walczą, aby udowodnić coś 'czego według ich nie ma’, że przybliżają się do Niego bardziej, niż by chcieli. A taki nijaki katolik, który nawet nie ma ochoty otworzyć Biblii.. to dopiero dramat. Dramatem jest, że ateista cytuje Pismo, a katolik nie wie o co chodzi.

  24. Jak zwykle przecudowne kazanie, prawdziwe, realne, poruszające sumienia, pobudzające do myślenia….
    Dziękuję za tę naukę. Kazanie bardzo dobre.
    Z Bogiem.

  25. Tęsknię za Ciałem i Krwią, pragnę pić… „wszak jedna Jej Kropla w tak wielkiej jest cenie, że zdoła przynieść światu całemu zbawienie…” (św. Tomasz z Akwinu)

  26. Czy jest możliwe abyśmy – przynajmniej w Uroczystość Bożego Ciała i Krwi – WSZYSCY mogli karmić się i Ciałem i Krwią??

  27. Zaczęłam żałować swojego odejścia od Boga. Na początku było super, ale teraz cholernie zaczęto mnie to męczy. Coś mnie do Niego ciągnie, a ja cały czas stawiam temu opór. Nie potrafię się przełamać i uznać Jego wyższości.

    1. Wróć
      Przecież wiesz, że wrócisz

      1. Może nawet nigdy nie odeszłaś?

        1. Powrót to dla mnie upadek.

          1. Powrót do Boga to nowe życie,cudowne życie.Choćbyśmy nie wiadomo co zrobili on zawsze na nas czeka,zawsze nas kocha.Mówi ci to osoba która zbłądziła,która popowróciła latach wróciła do Boga i jest teraz szczęśliwa.

        2. Jeszcze 2 lata temu uważałam, że Bóg nie istnieje. A teraz to bywa różnie.

  28. Tak mi się przypomniały słowa św. Teresy „Czuję tylko ten straszny ból bycia porzuconą, tego że Bóg mnie nie chce, że Bóg nie jest Bogiem, że Boga tak naprawdę nie ma, czuję pustkę, nie ma już wiary, nie ma miłości, nie ma gorliwości. Niebo nic dla mnie nie znaczy, wygląda, jakby było puste. Chciałabym być nikim, nawet dla Boga”.
    Znam ludzi, którzy nienawidzą Pana Boga, za to, że istnieje. Opowiadali mi, że chcieliby, aby Go nie było. Chcieliby mieć prawdziwie wolną wole. Chcieliby żyć tak jak oni chcą. Bez wyrzutów sumienia.Nienawidzą go za to, że Jego cierpienie ich unieszczęśliwia…

  29. Tęsknię i Pragnę Cię Jezu. Jestes moim lekarzem. Dzięuję

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *