Opublikowano 5 komentarzy

Zdolny jesteś do wszystkiego

12 Niedziela Zwykła, A; (Jr 20,10-13); (Ps 69,8-10.14.17.33-35); (Rz 5,12-15); Aklamacja (J 15,26b.27a); (Mt 10,26-33); Winnica 25 czerwca 2023.

Człowiek zdolny jest do największej podłości, człowiek zdolny jest też do wejścia na szczyty heroizmu.

Na Podkarpaciu, opodal Łańcuta, leży duża wieś Markowa. Żyła tam przed wojną rodzina Ulmów – Józef i Wiktoria ze swoimi dzieci.

Gdy w czasie okupacji Niemcy podjęli próbę „ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej”, czyli mówiąc jaśniej i wprost wymordowania całego narodu żydowskiego, dotknęło to także rodziny żydowskie w Markowej. Część wywieziono do obozu zagłady w Bełżcu, część rozstrzelano na miejscu, część szukała schronienia w lasach i u ludzi, którzy ryzykując własnym życiem tego schronienia udzielali.

Trzy rodziny, osiem osób, znalazło kryjówkę i schronienie u Ulmów. Nie doczekali końca wojny. Rano 24 marca 1944 do Ulmów zajechały furmanki z niemieckimi żandarmami i granatową policją. Niczego nie szukali, wiedzieli na podstawie donosu, że ukrywają się tam Żydzi.

Najpierw zabito wszystkich ukrywających się Żydów, potem na oczach dzieci zabito Józefa i Wiktorię Ulmów. Na końcu wreszcie zabito szóstkę ich dzieci – 8-letnią Stanisławę, 6-letnią Barbarę, 5-letniego Władysława, 4-letniego Franciszka, 3-letniego Antoniego i półtoraroczną Marię.

Zginęło też siódme dziecko, jeszcze nie narodzone.

„Patrzcie jak giną polskie świnie, które przechowują Żydów” tak wołał jeden z żandarmów, który gorliwe sam zastrzelił troje lub czworo dzieci.

Potem „nadludzie” zagrabili całe mienie, które dało się wywieźć, wypili trzy litry wódki i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wrócili na posterunek w Łańcucie.

Człowiek zdolny jest do największej podłości, człowiek zdolny jest też do wejścia na szczyty heroizmu.

We wrześniu (10.09.2023) będzie miała miejsce beatyfikacja Józefa i Wiktorii Ulmów i ich siedmiorga dzieci. Tak! Siedmiorga dzieci! Beatyfikowane będzie także siódme, nienarodzone jeszcze dziecko.

Człowiek zdolny jest do największej podłości, człowiek zdolny jest też do wejścia na szczyty heroizmu.

Mówię: „człowiek jest zdolny”. A może zejść z poziomów ogólności i powiedzieć inaczej. Polak zdolny jest do największej podłości i Polak zdolny jest też do wejścia na szczyty heroizmu.

Ulmowie to byli Polacy. Jeden z żandarmów był volksdeutschem, czyli Polakiem, który postanowił być Niemcem, granatowi policjanci to byli Polacy, ten który doniósł na Ulmów był Polakiem, woźnice, którzy przywieźli żandarmów i policjantów i którym kazano na wszystko patrzeć byli Polakami.

Możemy pójść dalej i powiedzieć jeszcze bardziej szczegółówo. I szczegółowość ta jest bardzo potrzebna. TY zdolny jesteś do największej podłości i TY zdolny jesteś też do wejścia na szczyty heroizmu. Ja też zdolny jestem do największej podłości i zdolny jestem do wejścia na szczyty heroizmu.

Ktoś powie: Nie mamy wyboru! Są sytuacje gdzie okoliczności wywierają tak wielką presję, że nie mamy wyboru!

Nieprawda! Mamy wybór.

Victor Frankl to nieżyjący już austriacki psychoterapeuta. Był Żydem, który doświadczył na sobie koszmaru niemieckich obozów koncentracyjnych, w tym Oświęcimia. W dziele „Człowiek w poszukiwaniu sensu” opisuje swoje przeżycia obozowe. Pisze, że w nawet najbardziej dramatycznych okolicznościach człowiek zachować może zdolność wyboru.

Pisze o obozie: „Wyborów trzeba było dokonywać bez przerwy. Każdy dzień, każda godzina stwarzały możliwość podejmowania decyzji – decyzji od których zależało, czy człowiek ulegnie siłom mającym władzę pozbawić go własnego ja, jego wewnętrznej wolności; które rozstrzygały, czy stanie się igraszką w rękach losu, czy wyrzeknie się wolności i godności, pozwalając wtłoczyć się w schemat zachować typowego więźnia”.

Mamy wybór! Możemy wybierać! Możemy wybierać podłość, możemy wybierać heroizm!

A przyda nam się to!

Dzisiaj ludzie traktujący Boga i wiarę na poważnie są w mniejszości. I to zdecydowanej mniejszości! Większość patrząc na tę mniejszość śmieje się do rozpuku, ryczy ze śmiechu trzymając się za brzuchy. Śmieje się, szydzi i znacząco puka w głowę.

Taka jest dzisiaj cena traktowania Boga i wiary na serio. Dodajmy, że to niska jeszcze cena – być głupim w oczach wielu ludzi. Nie musimy przejmować się opinią innych.

Mogą jednak przyjść i przypuszczam, że przyjdą inne czasy, młodsi na pewno ich doczekają, że za wyznanie wiary trzeba będzie zapłacić wyższą cenę.

Przyjdą konkretne prześladowania, utrącą twoją karierę, wyrzucą z pracy, karzą ci płacić kary. Być może za wyznawanie wiary, trwanie przy Chrystusie, trzeba będzie pójść do więzienia, może trzeba będzie oddać życie.

Trzeba będzie wybierać! Zdolny jesteś do największej podłości i zdolny jesteś do wejścia na szczyty heroizmu. Trzeba będzie wybierać!

Już dziś trzeba wybierać!

„Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.” (Mt 10,32-33)

To bardzo mocne słowa! Jasne i precyzyjne! „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.”

Masz wybór! A zdolny jesteś do wszystkiego!


5 komentarzy do “Zdolny jesteś do wszystkiego

  1. Jak zachowam się w chwili próby? To pytanie pojawia się w moich myślach często, coraz częściej. Św. Maxymilian, Błogosławiony Jerzy, czy tak jak oni? Czy może jak Judasz ?
    Boże mój, Jezu Chryste bądź przy mnie w chwili próby, daj mi odwagę stracić życie by Żyć +

  2. TY zdolny jesteś (…) i TY zdolny jesteś (…)
    Ja też zdolny jestem (…) i zdolny jestem (….)

  3. ” tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono .Mówię to wam że swego nieznanego serca”

  4. Jezu daj mi więcej wiary i męstwa. Proszę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *