Opublikowano Dodaj komentarz

Gdzie leżą twoje przykazania?

VI Niedziela Wielkanocna, A, (Dz 8, 5-8. 14-17); (Ps 66 (65), 1-3a. 4-5. 6-7a. 16 i 20); (1 P 3, 15-18); Aklamacja; (J 14, 15-21); Winnica 10 maja 2026.

Jezus mówi dzisiaj o przykazaniach: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania.” (J 14,15)

„Kto ma przykazania moje i zachowuje je, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie.” (J 14,21)

Te przykazania towarzyszą nam w życiu od zawsze. Dzisiaj w Winnicy kolejne dzieci mają swoją Pierwsza Komunię. To oznacza, że wcześniej musiały wykazać się znajomością pytań, modlitw, wśród tego wszystkiego „zaliczyć” dziesięć Bożych przykazań.

Przykazania mogą być trudne, ale są one nie po to, by dać nam wycisk, zabrać radość życia, pokazać kto rządzi.

Przykazania są dane dla naszego bezpieczeństwa i ostatecznie szczęścia, choć jednego i drugiego możemy na początku nie widzieć.

Z przykazaniami jest jednak pewien fundamentalny kłopot, czy raczej fundamentalne pytanie związane z przykazaniami.

To fundamentalne pytanie brzmi: „Gdzie leżą twoje przykazania?” Czy są one poza tobą, nad tobą, obok ciebie? Czy też są w tobie?

Czy jest to jakaś rzeczywistość zewnętrzna, narzucona, czy też wewnętrzna, przyjęta.

Mówiąc o przykazaniu, które będzie wewnątrz nas nie myślę tylko o tym, że nauczyliśmy się na pamięć i możemy w każdej chwili „zaliczyć”.

Przykazanie, które jest wewnątrz nas to przykazanie, do którego jesteśmy absolutnie przekonani, które stało się naszą naturą, jest cząstką nas.

Oczywistą rzeczą jest to, że przykazanie, które jest nas świadczy o większej dojrzałości niż sytuacja gdy przykazanie pilnuje nas od zewnątrz stwarzając jakiś przymus czy strach.

To są oczywiste różnice. Mamy oto dwóch ludzi. Jeden z nich nie kradnie i drugi nie kradnie. Jednak jeden z nich nie kradnie, bo się wstydzi albo się boi. Boi się, że sprawa się wyda, że będzie skompromitowany, że będzie ukarany przez prawo, albo ukarany przez Boga.

Drugi z nich nie kradnie, ale dlatego, że jest absolutnie i do końca przekonany, że nie zabiera się cudzej własności, że to narusza porządek świata, jest krzywdą i niesprawiedliwością. Po prostu tego się nie robi.

Takie same zewnętrzne zachowania, ale zupełnie inne motywy, choć jednakowo ubrane w szatę przykazania: „nie kradnij”.

I tak jest ze wszystkim, z każdym przykazaniem.

Wolą Boga jest to, by jego przykazania nie były prawem policjanta, ale wewnętrznym kompasem naszego życia.

Prorok Jeremiasz prorokował:

„Takie będzie przymierze, jakie zawrę z domem Izraela po tych dniach – wyrocznia Pana: Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercu. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi narodem.

I nie będą się musieli wzajemnie pouczać jeden mówiąc do drugiego: Poznajcie Pana! Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie – wyrocznia Pana.” (Jr 31,33-34a)

Mam nadzieję, że znacie Boże przykazania. Mam nadzieję, że uczyliście czy uczycie ich swoje dzieci. To jednak nie wszystko.

Zadaj sobie siostro i bracie pytanie: „gdzie leżą te twoje przykazania?”

Czy są one tam, gdzie jest ich miejsce, czyli w twoim sercu? Czy jesteś do nich absolutnie przekonany, czy jest to cząstka twojej natury?

Czy też jest to coś obcego, narzuconego siłą, coś co nad tobą wisi, straszy i zagraża?

Gdzie leżą te twoje przykazania? Jaka jest twoja dojrzałość? Na ile rozumiesz na czym polega chrześcijaństwo?

Badając siebie można do tego podejść w następujący sposób… Pamiętamy zapewne biblijną historię związaną z dziesięcioma przykazaniami. Mojżesz wszedł na Górę Synaj i otrzymał przykazania wypisane na kamiennych tablicach.

Powiem bardzo prosto – to musiało być bardzo ciężkie. Gdy jednak te same przykazania przepisujemy na inny nośnik – z kamienia na serce, to ten ciężar znika.

Jeśli odczuwasz przykazania jako nieznośny ciężar, który cię przygniata, to prawdopodobnie twoje przykazania są dalej wypisane na kamiennych tablicach, są na zewnątrz ciebie, a ty biedaku dźwigasz je na plecach albo chcąc sobie ulżyć ukradkiem albo oficjalnie pozbyłeś się ich.

Zatem raz jeszcze! Gdzie leżą te twoje przykazania? Jaki jest ich ciężar? Jaka jest twoja dojrzałość? Na ile zrozumiałeś na czym polega chrześcijaństwo?


Przeczytałeś? Skomentuj, dopowiedz, zapytaj. Dopowiadam i odpowiadam, ale nie toczę polemik w komentarzach.

ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Fundacja Nasza WInnica
Od Litery Do Wiary. Rzeczy Dobrze Pomyślane.

Pomagam księżom w ich pracy parafialnej,
przez dostarczanie publikacji, książek i pomysłów duszpasterskich,
ponieważ wierzę, że może to zmienić oblicze Kościoła.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *