Tematy (tagi) blogu
5 niedziela wielkanocna
biblia
biblia dla dzieci
bierzmowanie
Boże Narodzenie
Boże narodzenie - kazanie
Cztery kroki do Miłości
Dobra Nowina dla dzieci
Dotyk który zmienia życie. Spójrz inaczej na Eucharystię
Dwa słowa wiary
Ewangelia dla dzieci
II niedziela wielkanocna
IV Niedziela Wielkiego Postu
Jak czytać i rozumieć Pismo Święte?
Jak przeżyć i zachować wiarę
katecheza
Katecheza w szkole
kazania
kazanie
Kościół
lectio divina
Niedziela Chrztu Pańskiego
Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego
parafialna biblijna katecheza dzieci
Pierwsza Komunia Święta
Pismo Święte
Pismo Święte dla dzieci
Praktyczny Kurs Modlitwy
program przygotowania do Pierwszej Komunii Świętej
przygotowanie do bierzmowania
przygotowanie do pierwszej komunii świętej
rachunek sumienia
rachunek zdumienia
rekolekcje
Szkoła życia z Bogiem - przygotowanie do bierzmowania
tłumaczenia Biblii
tłumaczenie Biblii
Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata
Uroczystość Wszystkich Świętych
WIeczernik Winnicki
wielkanoc
wychowanie dzieci
Wypisy z czterech ewangelii
XXIX Niedziela zwykła
Z mamą i tatą do Pierwszej Komunii
Lista kategorii
Administracja






Szczęść Boże. Młody chłopiec został poproszony na ojca chrzestnego. Praktykujący może nie tak gorliwie, że co tydzień jest na mszy św. ale jednak kontakt z kościołem jest. Jest już absolwentem szkoły średniej. Przyjął sakrament bierzmowania. Niestety ksiądz w rodzinnej parafii odmówił wydania zaświadczenia ponieważ 2,5 roku chłopiec nie chodził na lekcje religii. Czy faktycznie jest to aż tak wielka przeszkoda i w oczach kościoła dyskwalifikuje go z funkcji ojca chrzestnego?
Anna S
Każdy przypadek jest indywidualny. Z mojej strony wydawanie sądów na odległość byłoby niepoważne. Zaniedbanie katechizacji, samo w sobie, jest poważnym zaniedbaniem.
Szczęść Boże ja mam duży problem z uzyskaniem zaświadczenia. Mam 22 lata mieszkam w Krakowie gdzie studiuje. W domu rodzinnym bywam ok raz na miesiąc. Do kościoła chodzę w Krakowie ale nie zawsze do tego samego. W momencie gdy chciałam pobrać takie zaświadczenie i poszłam do parafii w Krakowie ksiądz powiedział, ze mam się udać do parafii w której byłam chrzczona. Pojechałam, tam powiedzieli mi, ze mam iść do parafii, gdzie jestem zameldowana… mówię, ze mieszkam w Krakowie i rzadko bywam na mszach w miejscu zameldowania bo jestem tam praktycznie tylko na święta. Ponad to zameldowana jestem tam od 3 lat bo wtedy rodzice się przeprowadzili a ja odrazu wyjechałam na studia… odsyłają mnie każdy do innego. Co teraz? W sobotę (za 3 dni) jest chrzest a ja nie mam zaświadczenia. Czy to takie trudne? Ciężko się cieszyć taka chwilą gdy od samego początku pojawiają się takie problemy.
Filozoficzne (ale bardzo praktyczne i życiowo konkretne) problemy „gdzie ty naprawdę mieszkasz”. Moja opinia się nie liczy. Zawsze mogę podpowiedzieć, że każdy ksiądz ma zwierzchnią władzę, do której można się odwołać. Czasu jednak za wiele nie ma.
Szczęść Boże,
czytajac wszystkie wypowiedzi na temat matki chrzestnej jest bardzo zasmucona faktem, że takie zaświadczenie jest wymagane. Osobiście odmówiono mi również więc nie mogę na razie zostać matką chrzestną. Szukam rady wsparcia pomocy. Mam tylko ślub cywilny, mężczyznę, którego pokochałam niestety nie uznaje Kościoła, sakramentów itd. Jestem mężatką już 12 lat pojawiła się nadzieja ślubu kościelnego z mojej strony. Kiedy to będzie – nie wiem, wierzę że w końcu nadejdzie ten moment. Na chwilkę obecną siostra bardzo pragnie abym została matką chrzestną tym bardziej że dzieciatko wyczekane wymodlone upragnione. Jestem osobą wierzacą, od dziecka zwiazana z dziecmi Maryji, Oazą, wyjazdami na rekolecje. Mam wszystkie sakramenty oprócz ślubu kościelnego. Jestem również mamą i wychowuje dziecko w wierze. Ochrzczone, już po Pierwszej Komunii. Tata uczestniczy tylko jako osoba towarzysząca nie neguje. Z siostrą jestem bardzo związana jest ona również matką chrzestną mojego dziecka. Czy fakt, że kocham drugiego człowieka i że będę cierpliwa aż decyzja o ślubie kościelnym bedzie obustronna a nie tylko pod moim naciskiem skreśla mnie jako matkę chrzestną? Babcia świętej pamięci mówiła mi, że Boga ma się w sercu i że on zawsze ze mną jest. Czasem chodziliśmy do lasu zamiast do Kościoła i tam w ciszy szumiacych drzew nasza modlitwa była dla mni czymś więcej niż tylko spacerem i mowieniem z pamięci regułek. Jan Pawel II mówił : miłujcie się. Ja miłuję męża który nie wierzy. I co teraz? Jest dobrym człowiekiem pomimo bardzo ciężkiej przeszłości. Mama biła bo dziecko co niedziele nie chciało do Kościoła, tata bił – za dużo alkoholu, ksiądz w szkole poniżał i bił….bo dziecko nie wierzyło a potem było tylko samo zło. Czy Bóg ma plan dla owieczek jak mój mąż? Czy jego dziadek świętej pamięci był kierowany przez Boga aby wyciągnąć go z bagna, w którym umierał? Czy postawił mnie na jego drodze aby przekonać go że można kochać bezwarunkowo, że wszyscy ludzie nie są źli (mąż jest bardzo zamknięty na ludzi, bardzo zdystansowany), że jednak dobroć i wspołczucie nie są oznaką słabości. Nie wiem ile czasu jeszcze minie aż w końcu nasze małżeństwo zostanie zawarte przed Bogiem. Do tego czasu nie mam prawa być matka chrzestną? Naprawdę? Nie jestem w oczach Boga godna nią być? 😢
Jeśli jest niewierzący to weźcie ślub w formule ochrzczonej osoby z niewierzącym. Przed ołtarzem tylko Pani przywoła Boga po formule przysięgi, a on nie złamie swoich zasad.
Szczęść Boże. Proszę Księdza czy można u Księdza załatwić takie zaświadczenie o byciu matką chrzestną.? Sprawa jest pilna bo potrzebowałabym na tej piątek.
Proszę się zgłosić do swojego proboszcza.