Posted on

Czytaj słowo!

II niedziela zwykła, Iz 62,1-5; Ps 96,1-3.7-10; 1 Kor 12,4-11; 2 Tes 2,14; J 2,1-12; Winnica, 17 stycznia 2010 roku.

Minął czas Bożego Narodzenia. Trzykrotnie w tym czasie czytano w kościele początek Ewangelii św. Jana: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.” (J 1,1-3)

Syn Boży, druga osoba Trójcy Świętej nazywana jest tu słowem – w języku greckim jest tu słowo „logos”.

Chciałbym byśmy zastanowili się nad słowem. Nie tylko nad Słowem Wcielonym, ale w ogóle nad słowem, także nad tym ludzkim.

Słowo to potęga. Wypowiadane przez Boga słowo stwarzało świat: „Bóg rzekł: Niechaj się stanie światłość! I stała się światłość.” (Rdz 1,3) Ale także nasze słowa niosą ze sobą moc – czasem straszliwą, czasem cudowną. Wiemy, że słowa mogą ranić, nawet zabijać. Słowa mogą też leczyć.

Słowo to potęga. Potężny jest także jego brak. Jak nazywa się jedno z dział dużego kalibru, które wytacza mąż przeciwko żonie i żona przeciwko mężowi? To działo nazywa się „ciche dni” – nie odezwę się do ciebie, nie powiem ani słowa.

Słowo to potęga. Biskupi Polscy kierują do wiernych swój list pasterski: „Bezcenne dobro języka ojczystego”. Przypominają o naszej odpowiedzialności za słowo, które jest nośnikiem kultury oraz wskazują na liczne zagrożenie, na jaki narażony jest współcześnie język. Wzywają także do tego, by nie stać bezradnie, ale bronić język i kulturę polską.

Jak możemy to konkretnie robić? Jak możemy bronić języka?

Chciałbym wskazać na jedną tylko sprawę. Nie możemy uciekać od słowa, ale to słowo brać do ręki. Zatem mniej patrzenia w serwowane przez telewizję obrazy a więcej czytania książek i dobrych gazet.

Celowo używam zwrotu „dobrych gazet”, bo bywają i mniej dobre i wręcz głupie. Proszę zwrócić uwagę tylko na jedno kryterium – czy daną gazetę się czyta, czy znowu tylko ogląda? Gdzieś znalazłem prześmiewczy, ale prawdziwy tekst Michała Ogórka, że „OGLĄDALNOŚĆ prasy wzrasta”.

Nie stawiajmy świata na głowie. Gazeta, tygodnik, książka – niech to wszystko służy przede wszystkim do czytania.

I czytajmy. Czytajmy słowo. Nie ma takiej dziedziny, gdzie czytanie nie mogło przynieść wymiernego zysku. Czytając poznasz więcej słów, czytając będziesz mądrzejszy, będziesz miał szersze horyzonty, czytając pobudzasz swoje myślenie. Same zyski – żadnych strat.

Przypomnij sobie, że nie musisz na czytanie i książki wydawać nawet złotówki. Mamy biblioteki. Mamy bibliotekę w Winnicy. Czytajmy!

Biskupi w swoim liście przywołują i chwalą akcję: „Cała Polska czyta dzieciom”. Jeśli ktoś z was podejmuje tę akcję w swoim domu – czytając swoim dzieciom książki to stawiam was wszystkim za wzór. Wzór rodzica, który najmądrzej inwestuje w swoje dziecko.

  

       Czytaj także: Kazanie - Wspólna kasa z Bogiem...

 

Słowo nigdy nie wraca bezowocnie…

Pomyślmy teraz nad nieco prowokującym pytaniem: czy biskupi nie błądzą czasem pisząc w swoim liście o akcji „Cała Polska czyta dzieciom”, o plebiscycie na „Mistrza Mowy Polskiej”, o „Dyktandzie Ogólnopolskim” – zamiast pisać o Bogu?

Czy ja nie popełniam nadużycia, gdy zamiast głosić Ewangelię, głoszę, by chodzić do naszej Gminnej Biblioteki?

Jest w tym szaleństwie metoda. Zawiera się ona w zdaniu: Nie mamy pewności, czy czytający książki sięgnie po „Księgę nad księgami”, po Biblię, ale mamy absolutną pewność, że nie czytający książek na pewno nie sięgnie po Biblię.

Czytanie zaś tego słowa, które wypowiedział Bóg ma znaczenie fundamentalne. Słowa Boga rodzi wiarę. Wzywając do czytania gazet i zapisania się do biblioteki mam nadzieję, że przynajmniej niektórych zaprowadzi to do czytania Bożego Słowa.

Słowo nigdy nie wraca bezowocnie… U Izajasza to znajdujemy: „Słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa.” (Iz 55,11)

To posłannictwo Słowa to budzenie naszej wiary.

W Liście do Rzymian mamy takie przesłanie: „Wiara rodzi się z tego, co się słyszy, tym zaś, co się słyszy, jest słowo Chrystusa.” (Rz 10,17)

A wcześniej: „Słowo to jest blisko ciebie, na twoich ustach i w sercu twoim. Ale jest to słowo wiary, którą głosimy. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia.” (Rz 10,8-10)

Możemy odwrócić ten łańcuch.

Chcesz być zbawiony? Wyznaj z wiarą, że Jezus jest Panem twego życia.

Chcesz mieć wiarę? Przyjmuj Słowo Boga!

Chcesz mieć Słowo Boga? Otwórz Biblię.

Czytaj Ewangelię, czytaj Biblię, czytaj Słowo.

Na początku było i JEST Słowo. I inaczej nie będzie. Zamykając się na Słowo – zamykamy się na wiarę.

Przed dwoma tygodniami zadałem pracę domową. Powiedziałem wtedy dokładnie tak: „Gdy wrócisz do domu weź do ręki Pismo Święte i przeczytaj fragment. To nie musi być dużo. Nie ilością się to mierzy, ale wrażliwością twego serca. Mniej świadomość, że to Bóg mówi do ciebie – słuchaj Go. A jeśli nie masz Biblii to weź przynajmniej to słowo, które znasz: „A Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami”. Powtarzaj je, rozważaj, medytuj.”

Doświadczeni nauczyciele powiedzą wam, że nie wolno zadawać pracy domowej, której się nie sprawdza…

Zatem sprawdzam. Czy odrobiłeś lekcje? Sam wystaw sobie ocenę.

Gdy wrócisz do domu weź do ręki Pismo Święte i przeczytaj fragment. To nie musi być dużo. Nie ilością się to mierzy, ale wrażliwością twego serca. Mniej świadomość, że to Bóg mówi do ciebie – słuchaj Go…, słuchaj jego Słowa.

Tam na dole masz przyciski do opublikowania tego kazania na różnych platformach. Poświęć trzy sekundy i skorzystaj z nich. A jeszcze niżej może to kazania skomentować.

7 thoughts on “Czytaj słowo!

  1. Czytam, słucham oczami serca………………… On mnie prowadzi….On daje światło na rzeczy, sprawy których często nie widzę. Żyję słowem Bożym – żywym i tak obecnym w moim życiu każdego dnia. Doświadczam…
    Pozdrawiam :))
    Dziękuję.

  2. Słucham i czytam Słowo Boże . Święty Bóg , Stworzyciel, Pan Panów . On ” jest,, mnie ,, nie ma”. Wszechmogący , ja słaba pełna ograniczeń , nie mogąca bez Niego , nic dobrego uczynić. Jedyny pewnik. Gyby nie ON życie wymiarze ludzkim nie miało by pełnej wartości

  3. Drogi Ojcze,
    Chciałbym Ojcu przekazać jedno moje spostrzeżenie.
    Od Ojca usłyszałem (w internecie) i to Ojciec nauczyczyl mnie modlitwy w/g sposobu LECTIO DIVINA. Czytam Pismo Święte codzień i powtarzam i kontempluje… Ponieważ PŚ jestem skomplikowanym kodem i pełne jest zagadek i wieloznaczności, nie zrażam sie tym, ze nie do końca wszystko rozumiem, cieszę sie tym, że z Nim jestem. To rownież Ojciec mówił, że z PŚ jest trochę tak, jak z żoną, nie trzeba jej do końca zrozumieć, trzeba z nią po prostu być:).
    Otóż kiedy jakiś wybrany fragment przeczytam już 30 razy, kiedy myśle sobie „kurczę! Chyba załapałem!!!” wtedy na kazaniu w czasie Eucharystii słyszę ten sam fragment, jego wyjaśnienie i okazuje sie, ze nic nie „załapałem”…:), albo inaczej, zrozumiałem nie to o czym mówi ksiądz na kazaniu, ale coś innego, moze bardziej prywatnego, własnego, a to co usłyszałem na Eucharystii było ciagle ukryte… Fascynuje mnie to… I codzień chcę wiecej i wiecej…
    Serdecznie Ojca ściskam!
    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Piotr.

  4. Dopiero czytając Słowo zawarte w Biblii, przekonałam się, że Ono żyje. I nie jest to przenośnia, ale prawda o fizycznym życiu. Niesamowite doznanie, że sam Bóg mówi do mnie!

  5. Najczęścej słucham słowa Bożego, czasem sama czytam fragmenty Pisma Świetego ale dopiero się tego uczę i to dzięki Księdzu Zbigniewowi właśnie. Ostatnio czytałam bajki dzieciom u wnuczka w przedszkolu. Bardzo wspaniała akcja zainicjowana przez wychowawczynię grupy. Niestety tylko niektóre dzieci z zainteresowaniem słuchały przez 15 min. legendy o Warsie i Sawie oraz o Warszawskiej Syrence. Duża część dzieci szybko się zniecierpliwiła ( a były to czterolatki)i nie potrafiła skupić uwagi na pięknym, prostym, pisanym wierszem, opowiadaniu. Mam wrażenie, że jest to skutek nieczytania dzieciom bajek przez rodziców czy dziadków. Rodzice są zapracowani, zmęczeni i brakuje im czasu oraz siły ale wy kochani dziadkowie i babcie może przecież skutecznie im w tym działaniu pomagać! Może warto z okazji Dnia Babci i Dziadka podjąć takie postanowienie na cały rok i czytać wnukom bajki przy każdym spotkaniu ? Rozważcie taką możliwość, bo warto !

  6. Bóg swoim Słowem prowadzi mnie.,przemienia moje źycie, podnosi,pociesza. W Nim i z Nim źycie nabiera sensu.,wartości.,ośmielam się twierdzić źe i radości .to najlepszy przepis na szczęście.- pewność źe mnie nigdy nie opuści.Niech Słowo Boźe będzie dla nas pokarmem.☺

  7. Zgadzam się w pełni. Dobre słowo podnosi człowiek, złe słowo powala, ale najgorszy jest brak słowa. Bo powalony człowiek może powstać może się zastanowić dlaczego został powalony Natomiast gdy nie ma żadnego komunikatu to jest zawieszony w próżni. Ciche dni zdarzają się nie tylko w małżeństwie. Zdarzają się także w pracy gdy koleżanka mówi tylko zdawkowo, oznajmia że mamy kontaktować się tylko służbowo. Cały czas jest obrażona mimo że ją przepraszałam kilka razy . Zastanawiam się dlaczego. Jest mi przykro, koleżanka mówi że ma mi być przykro. Przyznam że gdy idę do Komunii to się zastanawiam czy powinnam, bo w sercu czuję żal, nie mam pokoju w sercu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *