Posted on

Sam na sam ze sobą

15 niedziela zwykła, C; (Pwt 30,10-14); (Ps 69,14.17.30-31.36ab.37); (Kol 1,15-20); Aklamacja (J 13,34); (Łk 10,25-37); Winnica 14 lipca 2019.

Na jednym z amerykańskich uniwersytetów przeprowadzono serię ciekawych eksperymentów. Otóż proszono ludzi poddanych eksperymentowi, by… nic nie robili. Po prostu pozostawiano ich kilka lub kilkanaście minut w samotności, tylko ze swoimi myślami, a potem pytano, badano, co się z nimi w tym czasie działo.

Wielu uczestników owego eksperymentu mówiło, że było to dla nich bardzo trudne doświadczenie.

W jednym z wariantów doświadczenia uczestnicy mieli do dyspozycji małe urządzenie, które niegroźnie, ale boleśnie mogło razić prądem. Uczestnikom eksperymentu powiedziano, że mogą je całkowicie zignorować, ale jeśli chcą, to mogą sprawdzić siłę „kopnięcia”.

Co się okazało? Dwie trzecie mężczyzn i jedna czwarta kobiet z własnej woli wybierała rażenie się prądem, bo wydało im się to lepsze niż „nic nierobienie”.

Lepiej razić się prądem niż pozostać ze swoimi myślami.

Żyjemy w takim świecie, gdzie mnóstwo rzeczy, z każdej strony, próbuje zająć naszą uwagę. Czasami mamy tego serdecznie dość i marzymy o chwili spokoju.

Często jednak, gdy ten spokój przychodzi, sami się zagłuszamy, włączając radio, telewizor, sięgając po telefon.

Trudno człowiekowi wytrzymać sam na sam ze sobą.

Dlaczego wielu ludzi nadużywa alkoholu lub bierze narkotyki? Ktoś powie, że to imprezowicze. W wielu przypadkach może tak być, ale jak zakwalifikować tych, którzy samotnie udają się do sklepu, kupują alkohol, wracają potem do swojego pustego mieszkania i upijają się sami do nieprzytomności?

Trudno człowiekowi być sam na sam ze sobą.

Jest to trudne, ale jednocześnie bardzo potrzebne.

Od czego Jezus zaczął swoją publiczną działalność? Przyjął chrzest i zaraz potem udał się na pustynię, gdzie przebywał czterdzieści dni.

Ten sam motyw odnajdujemy w życiu wielu świętych.

Święty Benedykt zanim stał się twórcą wspólnotowego życia zakonnego i fundatorem klasztorów wiele lat przeżył w samotności jako pustelnik.

Święty Franciszek z Asyżu, choć jego życie mocno było zanurzone w świecie, to jednak miał dni samotności, w czasie których doznawał największych mistycznych doświadczeń. Do nich należało otrzymanie stygmatów w grocie na górze Alwerni.

Swoją grotę miał też święty Ignacy Loyola. Po swoim nawróceniu kilkanaście miesięcy przeżył w grocie a potem wyszedł, założył zakon jezuitów i zmienił historię Kościoła. To oczywiście skrót myślowy, ale mówię o tym, by pokazać jak momenty samotności, ciszy, przebywania sam na sam ze sobą, sam na sam z Bogiem, stawały się fundamentem późniejszej działalności.

Życie każdego z nas powinno mieć fundament. Tym fundamentem powinno być spotkanie ze sobą samym i z Bogiem.

Trudno żyć, trudno odróżnić się od zwierząt, które kierują się instynktem, gdy nie odpowiemy sobie na istotne pytania – kim jesteśmy i po co żyjemy?

Słowo z dzisiejszych czytań, z Księgi Powtórzonego Prawa, wzywa nas: „Będziesz słuchał głosu Pana” (Pwt 30,10a) Co jest warunkiem słuchania? Cisza!

Jesteśmy w jakimś towarzystwie, rozmowy i gwar, i nagle wydaje się nam, że coś słychać. Co wtedy mówimy? Cicho! I nadstawiamy ucha.

W tej samej Księdze Powtórzonego Prawa, dwa rozdziały wcześniej, czytamy: „Zamilknij, Izraelu, i słuchaj”. (Pwt 28,9)

Po co mają zamilknąć? Po co mają słuchać? Po to, by dowiedzieć się kim są!

Cały ten werset brzmi tak: „Potem Mojżesz i kapłani-lewici rzekli do całego Izraela te słowa: Zamilknij, Izraelu, i słuchaj, w dniu dzisiejszym stałeś się narodem Pana, Boga swego.” (Pwt 28,9)

W dniu dzisiejszym staliście się narodem Pana. Dzisiaj staliście się Narodem Wybranym! Kim jesteście? Narodem wybranym.

I to jest potrzebne każdemu z nas. Trzeba zamilknąć i słuchać, by usłyszeć kim się jest, by poznać, kim jesteśmy dla Boga.

Wielkim przywilejem jest możność udania się na pustelnię czy wyjazdu na rekolekcje. Jednak każdego dnia trzeba walczyć o momenty ciszy i skupienia.

Nie rozpraszać się, nie zagłuszać, nie znieczulać. Pobyć ze sobą sam na sam. Stanąć w samotności przed Bogiem.

Wyłączyć radio, wyłączyć telewizor, wyłączyć smartfon.

Trzeba wyjść poza zasięg, by znaleźć się w zasięgu Boga.

Jednak lepiej pozostać ze swoimi myślami, niż razić się prądem.

Przeczytałeś? Chciałbyś pobyć trzy dni w Pustelni Elizeusza?

Pustelnia Elizeusza


Skorzystaj z okazji!

Sprawdź aktualne promocje w naszym sklepie internetowym

KLIKNIJ: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/promotions


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *