Opublikowano 7 komentarzy

Czego nie rozumiesz?

VII Niedziela Zwykła, A; (Kpł 19, 1-2. 17-18); (Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13); (1 Kor 3, 16-23); Aklamacja (1 J 2, 5); (Mt 5, 38-48); Winnica 19 lutego 2023.

[podcasty moje znajdziesz na Spotify https://open.spotify.com/show/2k601ARpVtkryCfeJBizQP, Podcasty Apple’a https://podcasts.apple.com/pl/podcast/kazania-ks-zbigniew-pawe%C5%82-maciejewski/id1526946076, Spreaker https://www.spreaker.com/show/kazania_1 i innych miejscach – szukaj maciejewski kazania]

Bardzo często ci, którzy unikają czytania Pisma Świętego usprawiedliwiają się mówiąc, że jest to bardzo trudna księga. Trudna w sensie – niezrozumiała.

Czy jest to prawda? W sensie – czy rzeczywiście jest to trudna, niezrozumiała księga, z której zwykły człowiek bez specjalistycznych studiów nic nie pojmie?

Spójrzmy na dzisiejsze czytania.

W pierwszym (Kpł 19, 1-2. 17-18) Bóg mówi do Izraelitów: „Bądźcie świętymi”.

I warto zadać sobie pytanie – czego nie rozumiesz? Bądźcie świętymi, Bóg chce twojej świętości, masz być świętym! Czego nie rozumiesz?

„Będziesz upominał bliźniego, aby nie ponieść winy z jego powodu”. Bóg chce byś nie był obojętny na postępowanie innych, jeśli czyny, słowa kogoś wymagają upomnienia, to upomnij! Czego nie rozumiesz?

„Nie będziesz szukał pomsty!” Czego nie rozumiesz?

„Nie będziesz żywił urazy!” Czego nie rozumiesz?

„Będziesz miłował bliźniego jak siebie samego!” Czego nie rozumiesz?

Same konkrety!

W drugim czytaniu (1 Kor 3, 16-23) słyszymy: „Mądrość bowiem tego świata jest głupstwem u Boga. Jeśli ktoś spośród was mniema, że jest mądry na tym świecie, niech się stanie głupim, by posiadł mądrość.”

Język paradoksów, ale czy naprawdę trudno pojąć, że mądrości ludzkie, mądrości „tego świata” są inne od mądrości Boga, że często się mijają, że często idą w przeciwnych kierunkach? Czego nie rozumiesz?

Dalej: „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was? Jeżeli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście.”

Czy trudno zrozumieć, że chodzi tu o wartość ludzkiego życia, które to życie nosi w sobie obraz Boga a nawet więcej – Jego duchową obecność? I że trzeba temu życiu, każdemu życiu, staremu, choremu, ułomnemu, nienarodzonemu, okazywać szacunek?

A Ewangelia? (Mt 5, 38-48) Trudna w wymaganiach, ale jasna w oczekiwaniach. „Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują”. Czego tu można nie rozumieć?

Można nie kochać nieprzyjaciół, można się za nimi nie modlić, ale nie można powiedzieć, że się nie wie, nie rozumie, że Bóg oczekuje od nas miłości nieprzyjaciół i tego byśmy się za swoich nieprzyjaciół modlili. Czego tu można nie rozumieć?

Bóg mówi nie tylko o swoich wymaganiach. Mówi też o sobie i swojej relacji do ludzi. Spójrzmy na psalm responsoryjny. (Ps 103 (102), 1b-2. 3-4. 8 i 10. 12-13)

„Nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.”

„On odpuszcza wszystkie twoje winy i leczy wszystkie choroby. On twoje życie ratuje od zguby, obdarza cię łaską i zmiłowaniem.”

Czego tu można nie rozumieć?

„Miłosierny jest Pan i łaskawy, nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy. Nie postępuje z nami według naszych grzechów ani według win naszych nam nie odpłaca. Jak odległy jest wschód od zachodu, tak daleko odsuwa od nas nasze winy. Jak ojciec lituje się nad dziećmi, tak Pan się lituje nad tymi, którzy cześć Mu oddają.” Czego tu można nie rozumieć?

Może trudno w to uwierzyć, ale dla rozumu wszystko powinno być jasne.

Osiemnaście lat miałem, gdy usłyszałem ten psalm i od tej pory nie mogę go przeczytać bez łez w oczach.

Opuściłem jeden fragment z pierwszego czytania, by powrócić do niego teraz i poświęcić mu więcej uwagi. Bóg mówi do Izraelitów: „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata.” (Kpł 19,17b)

W ostatnim tygodniu trzy dni i dwie noce spędziłem w Rębkowie, w Pustelni Elizeusza. I to słowo mocno do mnie przylgnęło, towarzyszyło mi cały czas. „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata.”

Tu nie chodzi o to, że ktoś cię zdenerwuje. To są emocje, niewiele tu zdziałasz. Same emocje zresztą nie są grzechem, najwyżej to co pod wpływem emocji, choćby owego zdenerwowania, złości, zrobisz.

Tu nie chodzi nawet o to, że się z kimś pokłócisz. To akurat może być grzechem i da radę tego uniknąć. Nie można mówić MUSIAŁEM się pokłócić. Pokłóciłeś się, bo chciałeś, bo nie zapanowałeś nad emocjami. A panować powinieneś.

Gdy Bóg mówi: „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata”, to chodzi mu o taką postawę, gdy ktoś troszczy się, podsyca, pielęgnuje i rozwija swoją nienawiść, lubuje się w niej.

Jak żywisz psa, by pilnował ci domu, tak niektórzy żywią, karmią, swoją nienawiść. Żywią i karmią, by czasem nie zdechła.

Częsta to postawa, niestety. I w rodzinach, i w sąsiedztwie, i w polityce, i między narodami.

A Bóg mówi „Nie będziesz żywił w sercu nienawiści do brata”. Nie będziesz! Żywił! W sercu! Nienawiści! Do brata!

Czego tu można nie rozumieć?

To może być trudne dla naszej woli, trudne dla naszych emocji, ale czego tu można nie rozumieć?

A może w tym wszystkim chodzi o coś innego?

Może nie rozumiemy, bo nie chcemy rozumieć?

„Nie rozumiemy”, bo łatwiej wtedy żywić swoją nienawiść? Nic nam nie przeszkadza?

Bo przecież, gdy bierzemy się do karmienia czy pielęgnowania swojej nienawiści, to słowo Boga „nie będziesz żywił w sercu nienawiści” będzie jak cierń w mózgu – będzie uwierało i przeszkadzało.

Więc lepiej wyjąć cierń, spokojnie żywić swoją nienawiść, Pismo Święte zamknąć i odłożyć i powiedzieć, że za trudne, niezrozumiałe.

Chodziłem po rębkowskim lesie i myślałem jak wyglądałby świat, gdyby wszyscy ludzie na świecie otworzyli Biblię, przeczytali to jedno zdanie, umieścili w głowie i w sercu, uwierzyli w nie i zaczęli tak żyć!

Jedno tylko zdanie: Nie będziesz! Żywił! W sercu! Nienawiści! Do brata!

Tylko jedno zdanie a nie poznalibyście tego świata!

Jedno zdanie: Nie będziesz! Żywił! W sercu! Nienawiści! Do brata!


ks. Zbigniew Paweł Maciejewski

Sto razy więcej do kochania.
366 komentarzy do Ewangelii

KLIKNIJ: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/p/Sto-razy-wiecej-do-kochania.-366-komentarzy-do-Ewangelii-ks.-Zbigniew-Pawel-Maciejewski/153

7 komentarzy do “Czego nie rozumiesz?

  1. Bardzo konkretne kazanie. Trafia w punkt. Dziękuję:)

  2. Po wielu latach stwierdzam,że może za dosłownie przyjęłam słowa,że „będziesz napominał brata”.
    Napominałam i za dużo sobie wzięłam na przysłowiową głowę i teraz muszę odkręcać,że najważniejsze i pierwsze przykazanie to „będziesz miłował brata swego jak „siebie samego”.
    Najpierw ja powinnam o sobie pomyśleć i zadbać o siebie.
    Ludzie nie chcą aby ich napominać,uważają to za wtrącanie i wszyscy księża mówią teraz w kazaniach i na spowiedzi,że jak ktoś cię poprosi o radę wtedy możesz doradzadzać i wyrażać swoje zdanie.
    Więc pytam:co żle zrozumiałam..?

    1. Nie wiem. Gdzieś jednak jakiś błąd się znajduje.

    2. Betty jeżeli upomniałaś kogoś w obronie własnej lub innej osoby to słusznie. Nie można pozwolić komuś „wejść na głowę „. Tu chodzi o tych upominanych. To oni mają tą nienawiść w sobie.
      Bardzo ważny jest koniec kazania.
      Kiedyś będzie pięknie. Pozdrawiam.

  3. Szczęść Boże!
    Jestem głęboko poruszony wymową tego tekstu. Kolejne cytaty kłuły mnie jak igły. Nie będziesz szukał pomsty; żywił urazy; wybacz(choć może nie zapomnisz); panuj nad emocjami…. to niestety nasze codzienne grzechy i przywary.Dzisiaj zobaczyłem to przesłanie w ostrym świetle.Odpowiadam jasno i bez żadnych wątpliwości” rozumiem wszystko aż do bólu. Ważna jest też dla mnie myśl „Może trudno w to uwierzyć, ale dla rozumu jest to jasne. Proszę Księdza, bardzo chciałbym by nasze dzieci i wnuki żyły kiedyś w tym świecie: Nie będziesz! Żywił! W sercu! NIENAWIŚCI! do Brata! Dziękuję za to emocjonalne przesłanie. Pozdrawiam Jerzy z Poznania

  4. Takie objaśniania Pisma są bardzo potrzebne, bez wzniosłych słów wskazanie jak żyć w zgodzie z Ewangelią. Dziękuję, czekam na nową książkę z kazaniami. Jak działa pustelnia i jaka jest ewentualna dostępność.

  5. Szczęść Boże.
    W kazaniu ks. Proboszcza są proste pytania i konkretne odpowiedzi. Słowa Prawdy zawarte w Piśmie Świętym są drogowskazem do naszej świętości. Świętość prowadzi przez Krzyż. Dla mnie przesłaniem kazania są dwie możliwości postępowania – swoim życiem możemy albo ,,zawisnąć na drzewie krzyża albo przybijać do krzyża”. Nie ma innej drogi w oczach Pana. Mamy wiele ,,własnych argumentów i wymówek” aby nie zawisnąć na drzewie krzyża i uważać się za wiernych woli Bożej, czy nawet uważać się niemal za świętych. Prawda jest smutna, zdając się na własną ludzką mądrość naszym postępowaniem bardziej lub mniej świadomie przybijamy do krzyża i potwierdzamy naszą nicość i słabość wobec mądrości Pana Boga.
    Polecam czytanie Pisma Świętego. Za przykładem księdza Zbigniewa i jego zachętą, wiele razy znalazłem konkretne odpowiedzi na proste pytania dotyczące mojego życia, bo u Chrystusa słowo Tak oznacza Tak a słowo Nie oznacza Nie.
    Wszystko byłoby proste, ale wciąż uważam że, częściej przybijam do krzyża niż na nim wiszę. To oznacza, że jeszcze wielu słów z Pisma Świętego nie przyswoiłem właściwie. Jezu Ufam Tobie, że mnie zaprowadzisz na drzewo Krzyża, choć czasami po ludzku się boję.
    Bóg zapłać księdzu Proboszczowi za kolejne wartościowe kazanie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *