XXXII Niedziela Zwykła, rok A; (Mdr 6,12–16); (Ps 63,2.3–4.5–6.7–8); (1 Tes 4,13–18); Aklamacja (Mt 24,42a.44); (Mt 25,1–13); 8 listopada 2026 r.
Chciałbym z czytań dzisiejszych wydobyć cztery słowa, które opisywać będą chrześcijanina. Po jednym z każdego czytania, psalmu i Ewangelii.
Każdy zapewne wydobyłby różne słowa. Świadczy to jednak raczej o bogactwie Pisma Świętego niż o tym, że ktokolwiek z wydobywających się myli.
Ja wydobywam takie słowa: „szukanie”, „pragnienie”, „koniec” i „czuwanie”.
Jeśli jednak te słowa mają opisywać chrześcijanina, to każde wymaga dopowiedzenia.
I teraz po kolei.
Szukanie.
Można szukać różnych rzeczy: męża, żony, guza, dziury w całym, okazji na Allegro. To oczywiście nie opisuje jeszcze chrześcijanina. Autor Księgi Mądrości szuka mądrości. Szuka jej i opisuje ją.
Gdy czytamy ten opis, dochodzimy do wniosku, że ta mądrość to nie jest jakaś abstrakcja, jakiś zbiór danych, wielka encyklopedia, ale coś osobowego. To jest coś (ktoś?), co może przyjść i usiąść na progu twojego domu.
Księga Mądrości to Stary Testament; tajemnica Trójcy Świętej nie jest tam wyraźnie wyłożona. Jednak odczytując dzisiaj Księgę Mądrości, widzimy w niej Mądrość, którą odnosimy do Logosu, do Słowa, które przyniosło nam objawienie, i Słowa, które stało się ciałem.
Szukanie mądrości to szukanie Jezusa.
Paweł pisze o poszukiwaniu mądrości przez Greków, a następnie nazywa ukrzyżowanego Jezusa „Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą” (1 Kor 1,24b).
A w jego Liście do Kolosan czytamy: „W Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte” (Kol 2,3).
Chrześcijanin szuka Jezusa, Mądrości Bożej.
I jeszcze coś więcej…
Jest szukanie i szukanie. Może być szukanie spokojne, chłodne, czysto intelektualne. Takie szukanie można prowadzić od 8.00 do 15.00, a potem zająć się czymś ciekawszym.
U chrześcijanina mamy szukanie pełne pasji, zaangażowania, emocji. Mamy to w psalmie, który można wyrazić słowem „pragnienie”.
„Boże mój, Boże, szukam Ciebie i pragnie Ciebie moja dusza. Ciało moje tęskni za Tobą, jak ziemia zeschła i łaknąca wody” (Ps 63,2).
To nie jest szukanie na spokojny etat za biurkiem. To jest szukanie dniem i nocą. „Myślę o Tobie na moim posłaniu i o Tobie rozważam w czasie nocnych czuwań” (Ps 63,7).
Chrześcijanin pragnie Boga, jak zeschła ziemia pragnie wody. Czy to stwierdzenie opisuje współczesny Kościół, dzisiejszą parafię?
Przejdźmy do kolejnego słowa. Jest to słowo „koniec”. W liście do Tesaloniczan mamy opis końca, opis rzeczy ostatecznych: zmartwychwstanie umarłych, przyjście Jezusa na końcu czasów, wieczne przebywanie z Jezusem w niebie.
I ten koniec nadejdzie. Czy to z chwilą powtórnego przyjścia Jezusa, czy z chwilą naszej śmierci.
Pytanie zasadnicze brzmi: czy masz tego świadomość? Świadomość tego, że życie twoje na tej ziemi trwa, czas płynie i kiedyś się skończy?
I czy potrafisz spojrzeć na życie z perspektywy tego końca?
Koniec życia ma zadziwiającą właściwość trzeźwego i uczciwego spojrzenia na życie. Widzi się wyraźniej i prawdziwiej. Poznaje się właściwą miarę rzeczy.
Chrześcijanin ma jasną świadomość końca.
I słowo ostatnie: „czuwanie”.
Rzecz w tym, by nie przespać swojego życia, nie przegapić tego, co w życiu najlepsze. Czasem życie przecieka nam pomiędzy palcami… i zostaje pustka.
Pustka potrafi być straszna. Dlatego Jezus mówi o sobie: „Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10b).
Chrześcijanin czuwa, by nie dać się okraść z życia, zabić i zniszczyć (por. J 10,10a).
Wydobyłem z dzisiejszych czytań cztery słowa: „szukanie”, „pragnienie”, „koniec” i „czuwanie”. W jakiś sposób opisują one chrześcijanina.
I teraz pytanie, puenta tego kazania. W jaki sposób te słowa odnoszą się do ciebie i do mnie, w jaki sposób opisują nasze życie?
Czy szukasz Jezusa, Mądrości Bożej?
Czy szukasz z prawdziwym, autentycznym pragnieniem, ze wszystkich sił?
Czy masz świadomość przemijalności i końca tego świata?
Czy czuwasz, by nie minąć się w życiu z tym, co ważne i istotne?
Ty i ja!

Przeczytałeś? Skomentuj, dopowiedz, zapytaj. Dopowiadam i odpowiadam, ale nie toczę polemik w komentarzach.
ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Fundacja Nasza WInnica
Od Litery Do Wiary. Rzeczy Dobrze Pomyślane.
Pomagam księżom w ich pracy parafialnej,
przez dostarczanie publikacji, książek i pomysłów duszpasterskich,
ponieważ wierzę, że może to zmienić oblicze Kościoła.





Dziękuje za kolejne bardzo dobre kazanie. Pozdrawiam
Zgadzam się z takim opisem chrześcijanina. Ja zbliżam się do ,,końca „.🙂
Dziękuję za kazanie. Pozdrawiam.