Opublikowano 4 komentarze

Bezinteresowność

XXII Niedziela zwykła, C; (Syr 3,17-18.20.28-29); (Ps 68,4-7.10-11); (Hbr 12,18-19.22-24a); Aklamacja (Mt 11,29ab); (Łk 14,1.7-14); Winnica 28 sierpnia 2022.

[podcasty moje znajdziesz na Spotify https://open.spotify.com/show/2k601ARpVtkryCfeJBizQP, Podcasty Apple’a https://podcasts.apple.com/pl/podcast/kazania-ks-zbigniew-pawe%C5%82-maciejewski/id1526946076, Spreaker https://www.spreaker.com/show/kazania_1 i innych miejscach – szukaj maciejewski kazania]

A jaki ty masz w tym interes?

Tak często mówimy a może jeszcze częściej myślimy.

I coś jest na rzeczy. Wiele ludzkich zachowań, gestów, słów podyktowanych jest interesem. Coś z tego chcemy mieć, jakoś to wymienić, zainwestować, by odebrać z zyskiem.

To samo w sobie nie musi od razu oznaczać czegoś złego. W jakiejś części nasza ludzka cywilizacja opiera się na robieniu interesów, wymianie tych interesów. Ja ci zrobię coś dobrego, to ty mi się kiedyś odwdzięczysz.

Rzecz w tym, że chrześcijaństwo dźwiga człowieka na wyższy poziom.

Jest to poziom bezinteresowności. Poziom bezinteresownego daru z siebie. Czynię dobro bez intencji a czasem bez nadziei na jakikolwiek zwrot z inwestycji, czy to krótkoterminowy, czy długoterminowy.

Czynię dobro, bo wierzę, że warto czynić dobro i trzeba czynić dobro. Daję z siebie dobro, bo więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (por. Dz 20,35)

Czynię dobro naśladując dobro Jezusa Chrystusa. „Zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć.” (Łk 14,13b-14a)

Bezinteresowność podnosi człowieka na wyższy poziom.

Zanim zapytam cię, czy ty potrafisz być bezinteresowny, zapytam się ciebie, co sądzisz o ludziach, którzy czynią coś bezinteresownie.

Trudno ci w to uwierzyć? Doszukujesz się jakiegoś drugiego dna, uważasz, że ta bezinteresowność jest pozorna, że tak naprawdę chodzi o interes, jedynie spłata odłożona jest w czasie?

A może uważasz ludzi bezinteresownych za frajerów, a to co robią za bezsensowne i głupie?

A może, polecam taką postawę, budzi to twój podziw i szacunek?

Bo zanim będziemy starać się wejść na ten poziom, to musimy odkryć, że jest to właśnie poziom, że jest to jakaś wartość, godny pożądania ideał.

Jeśli uważasz, że bezinteresowność jest tylko dla głupców, to dla ciebie to kazanie już się skończyło. Jeśli jednak uznajesz ją za wartość i ideał to przyszedł moment, by wreszcie zapytać się siebie o swoją bezinteresowność.

Czy to tylko marzenia, tęsknoty? Czy coś się udaje? A może nie okazało się to jakoś szalenie trudne?

Wydaje mi się, że bezinteresowność jest trudna, gdy czyniona jest bez Boga. Jest ona bowiem jakimś działaniem wbrew naturze. A działanie wbrew sobie zawsze będzie bardzo trudne.

Staje się łatwiejsze, gdy czerpiemy moc z Boga. Bezinteresowność, w gruncie rzeczy, jest miłością agape, czyli miłością, która swoje korzenie ma w Bogu.

Bezinteresowność nie jest erosem, miłością pożądania, pragnienia, które nas porywa.

Nie jest miłością storge, który wypływa z więzi rodzinnych, więzi krwi.

Nie jest filią, przyjaźnią, wspólnotą upodobań.

Bezinteresowność jest miłością agape, miłością bez powodu, bez napędu, bez racji, bez wytłumaczenia. Miłością za którą stoi Bóg.

Te pierwsze miłości są naturalne, przyrodzone. Ta ostatnia, miłość bezinteresownego daru z siebie, jest miłością nadprzyrodzoną.

Czy szukamy takiej miłości?

Czy pragniemy takiej miłości?

Czy nasza parafia jest miejscem takiej miłości?

Dzisiaj, w parafialny odpust, chcę cię zapytać, poprosić i zaproponować, byś dał coś tej parafii. Dał bezinteresownie.

Wielu z was to czyni. Rzecz w tym, by było nas więcej, by był to styl naszej parafii, naszej wspólnoty, Winnicy.

Czasem dokładnie wiemy, co możemy i chcemy robić. Czasem potrzeba pewnej podpowiedzi.

Na stronie naszej parafii opublikowałem listę możliwych zaangażowań. Są rzeczy trudniejsze i banalnie proste. Bardziej czasochłonne i drobiazgi. Ważne i mniej ważne. Po prostu różne. Każdy, jeśli tylko chce, może coś znaleźć dla siebie.

I nie chodzi tu o zaoszczędzenie pieniędzy. Fakt, czasem to będzie skutek uboczny, ale rzecz w tym, byśmy potrafili zdobywać się na bezinteresowność, potrafili wejść na wyższy poziom.

Nawet gdybyśmy leżeli na pieniądzach i nie wiedzieli na co je wydać, to lepiej jest jeśli pewne rzeczy robi się wspólnie, razem, we wspólnocie, dla wspólnoty, bezinteresownie.

Nie będę przytaczał całej listy. Powiem tylko coś o pierwszej pozycji na tej liście. A jest to… zbieranie na tacę.

Wielu to rozumie, ale jeszcze nie wszyscy.

Parafia nie jest biznesem proboszcza, prywatnym ranczem, kopalnią złota na własne potrzeby. Nasza jest parafia, nasza jest taca, nasz jest budżet, nasza odpowiedzialność i znakiem tej odpowiedzialności jest to, że MY zbieramy tacę a jeszcze bardziej to, że MY ją liczymy. Bo to jest NASZE.

I zbieranie tacy jest tego znakiem, wyrazem troski i odpowiedzialności, i przejrzystości finansów.

Być może ktoś to widzi inaczej i zbieranie tacy kojarzy mu się z jakimś proszeniem o łaskę, żebractwem, krępuje się tego. „Nie będę zbierał, niech zbiera proboszcz”. Czyli z proboszcza zrobimy żebraka.

To jest całkowicie błędne myślenie. Ci, którzy dają na tacę nie robią tego z łaski, ale dlatego, że mają, chcą i sprawia im to radość. Inni to zbierają i liczą. I wspólnie zastanawiamy się jak to wydać.

Który tu moment może być krępujący?

Jeśli cię krępuje to znaczy, że czegoś jeszcze nie rozumiesz. Może kiedyś to zrozumienie przyjdzie.

Królestwo Boże nie jest z tego świata. Świat pyta „ile to kosztuje”, „za ile” i „co ja będę z tego miał”.

Świat nie rozumie bezinteresowności, głupstwem się to wydaje, stratą.

Wydaje mi się, że wielu parafian także tego nie pojmie. Zadaniem tych, którzy pojmą jest cierpliwie tłumaczyć, wyjaśniać i dawać przykład.

Dawać przykład bezinteresowności, bo o to w tym wszystkich chodzi. Być może ktoś będzie coś robił, by ludziom się pokazać albo by proboszczowi nie było smutno.

Nie! To nie o to chodzi! Chodzi o bezinteresowność. Tu każdy powinien sam badać swoje sumienie.

„Zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć.” (Łk 14,13b-14a)

Naprawdę więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu. (por. Dz 20,35)

Odkryj to, zrozum i pokochaj.

Zapoznaj się z listą poniżej. Co o niej sądzisz? Jak byś ją uzupełnił? Napisz w komentarzu!

Parafialne zaangażowania – pomocna dłoń

Lista nie jest kompletna. Zapraszam do jej tworzenia zpm@natan.pl . Można i należy ją rozszerzać. Lista zawiera wszelkie aktywności, które można czynić na rzecz parafii lub poprzez parafię, czy też w imieniu parafii, na rzecz innych ludzi.

Niektóre z tych zadań są nieograniczone – wiele osóob to może czynić, przy innych wystarczy jedna osoba.

Niektóre z tych zadań są już podjęte, zamieszczamy je dla pewnego porządku i całości.

  1. Zbieranie tacy na niedzielnej Mszy Świętej i jej liczenie po zakończeniu.
  2. Służenie do Mszy Świętej – służba liturgiczna, ministranci.
  3. Szafarze Eucharystii
  4. Czytanie na Mszy Świętej – lektorzy
  5. Rozpisywanie dyżurów liturgicznych
  6. Zakrystianin – odpowiedzialność za otwarcie kościoła, przygotowanie do Mszy Świętej, czuwanie, pomoc księdzu – dotyczy wybranej Mszy Świętej w tygodniu lub w niedzielę lub rzadziej, zastępstwo za kościelnego
  7. Troska o bieliznę kielichową, ołtarzową – wypranie, wyprasowanie korporałów, obrusów, najlepiej gdyby robiło to wiele osób a dyżury było rzadko
  8. Sprzątanie kościoła – udział w generalnym, kilkunastosobowym, gruntownym sprzątaniu kościoła, raz (dwa razy) w roku
  9. Przenocowanie i nakarmienie pielgrzymów ełckiej pielgrzymki
  10. Przenocowanie i nakarmienie członków zespołów rekolekcyjnych, gdy nie zmieszczą się na plebanii (zwłaszcza w czasie misji)
  11. Śpiewanie na Mszy Świętej – kantorzy, psałterzyści
  12. Chór parafialny
  13. Asysta parafialna
  14. Działalność charytatywna
  15. Koło Żywego Różańca – modlitwa za parafię i w intencjach Kościoła.
  16. Obsługa księgowa pracowników parafii – obliczanie składek ZUS i podatku, PIT-y
  17. Troska o dzieło Duchowej Adopcji Dzieci – promowanie idei, przypominanie
  18. Działalność modlitewna i edukacyjna na rzecz trzeźwości – diakonia wyzwolenia KWC
  19. Prowadzenie kół zainteresowań dla dzieci i młodzieży w Parafialnym Domu Kultury
  20. Pomoc księdzu w prowadzeniu grup formacyjnych dzieci
  21. Pomoc księdzu w prowadzeniu grup formacyjnych młodzieży
  22. Promowanie prasy katolickiej w parafii, prenumerata czasopism
  23. Pomoc w prowadzeniu Mszy Świętej dla dzieci
  24. Diakonia informacyjna – w razie potrzeby wzięcie kartki z ogłoszeniami lub plakatu, by powiesić go na wybranej (jednej) wioskowej tablicy ogłoszeń lub w innym miejscu.
  25. Roznoszenie gazety parafialnej (należałoby wrócić do jej wydawania)
  26. Diakonia misyjna – wspieranie misji
  27. Kronika parafialna
  28. Biblioteka parafialna – troska o księgozbiór i porządek
  29. Troska o kwiaty w kościele – raz w roku podarowanie ze swojego ogrodu i ustawienie kwiatów w kościele

4 komentarze do “Bezinteresowność

  1. Moralność upada.
    Przetrwajmy
    Wytrwajmy
    Ocalmy to co dobre
    W przyszłym roku będzie lepiej.
    Dziękuję i pozdrawiam.🙂

    1. Przypomina mi się film o małym chłopcu i jego akcji,,podaj dalej”

  2. O tak więcej zachęty do bezinteresownej pomocy,bo wielu jest chętnych do dawania.W Winnicy piękny kościółek-bylam przed laty jako pielgrzym z dieciec.ełckiej.Serdecznie Księdza pozdrawiam. Grażyna

  3. Szczęść Boże.
    Super kazanie. Zdecycowana większość z nas wszystko przelicza na złotówki. Na szczęście są i tacy którzy bezinteresownie dają na różne potrzeby swoje złotówki albo wykonuje pracę na potrzeby innych. W życiu było różnie. Wiem co to znaczy niedostatek, pożyczanie w dzieciństwie na chleb. Do dzisiaj mam w pamięci ile trzeba było mieć w sobie pokory aby prosić o pożyczkę pieniędzy na chleb. Przez ponad 30 lat pracowałem społecznie na potrzeby wielu mieszkańców naszej miejscowości, gminy czy też parafii. Poświęcałem swój czas, pracę i pieniądze. Tego nie żałuję. Jestem Panu Bogu za tę drogę w życiu bardzo wdzięczny. Wiem, że Dobry Bóg ne dał wszystkim po równo, ale też nie wymaga od nas po równo, tylko w ramach każdego możliwości. Nie można być gnuśnym, jak w przypowieści o talentach. Dobra nie wolno ,,zakopać,, w swoim materialiźmie. Należy je pomnażać. Bardzo wiele mam satysfakcji jak teraz mogę tym dobrodziejom z dziciństwa, którzy pożyczli pieniądze coś zrobić za darmo, coś mogę im dać ofiarować modlitę, przyjętą komunię. Dla wielu z nich staje się to problemem. Uważają, że powinienem wziąć od nich zapłatę bo to ich krępuje i po raz kolejny poprostu wstydzą się skorzystać z mojej pomocy. Gorąco ich proszę aby nie przeliczali wszystkiego na pieniądze a jak pragną mieć spełnienie zapłaty to niech zmówią ,,zdrowaśkę,, za tych którzy potrzebują pomocy jak i tych którzy oferują swoją pomoc. W tym wszystkim najpiękniejszy jest ich uśmiech , dla mnie jest to bezcenna zapłata. Zachęca bowiem do zrobienia kolejego dobrego uczynku.
    Listę parafialnych uczynków ,,kopiuję,, na potrzeby również naszej parafii.
    Pozdrawiam Mirosław

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.