18 kwietnia 2007
Przypomnijmy sobie dzieje pewnego proroka i zastanówmy się jakie ta historia ma dla nas znaczenie.
Historia Jonasza
- Jonasz otrzymuje polecenie, by udać się do Niniwy i głosić nawrócenie jej mieszkańcom Jon 1:1-2 Pan skierował do Jonasza, syna Amittaja, te słowa: Wstań, idź do Niniwy – wielkiego miasta – i upomnij ją, albowiem nieprawość jej dotarła przed moje oblicze.
- Robi jednak coś innego – w Jafie siada na okręt i płynie do Tarszisz.
- Rozpętuje się burza – okrętowi grozi zatonięcie.
- Jonasz oznajmia, że dzieje się to z jego powodu – proponuje, by go wyrzucić w morze.
- Załoga, acz z oporami, robi to.
- Jonasza zjada wielka ryba – w jej wnętrzu przebywa trzy dni, modli się tam.
- Ryba wyrzuca Jonasza na brzeg a Bóg ponawia swoje polecenie, by udał się do Niniwy.
- Jonasz idzie i głosi, że za 40 dni Niniwa zostaje zburzona.
- Niniwici się nawracają, ogłaszają post, wołają do Boga. Jon 3:4-5 Począł więc Jonasz iść przez miasto jeden dzień drogi i wołał, i głosił: Jeszcze czterdzieści dni, a Niniwa zostanie zburzona. I uwierzyli mieszkańcy Niniwy Bogu, ogłosili post i oblekli się w wory od największego do najmniejszego.
- Bóg się lituje nad nimi.
- A Jonasz jest wściekły, ma pretensje do Boga, że przebaczył, chce umrzeć.
- Bóg udziela Jonaszowi lekcji, sprawia, że wyrasta krzew dający cień i wytchnienie Jonaszowi a potem sprawia, że krzew usycha, co dopienia Jonasza w stopniu najwyższym. Bóg komentuje to: Jon 4:10-11a Rzekł Pan: Tobie żal krzewu, którego nie uprawiałeś i nie wyhodowałeś, który w nocy wyrósł i w nocy zginął. A czyż Ja nie powinienem mieć litości nad Niniwą, wielkim miastem?
I co z niej wynika?
- 1. Nie będziemy roztrząsać teraz problemów związanych z Księgą Jonasz – czy opisuje ona historyczne wydarzenia, czy jest jakąś alegorią czy przypowieścią. Chciałbym jedynie zauważyć kilka szczegółów i wyciągnąć pewną naukę dla nas.
- Zauważmy, że Jonasz robi wszystko na opak
- idź – płynie
- na wschód – na zachód
- głoś – śpi
- głoś nawrócenie – głosi zniszczenie
- Bóg się cieszy – Jonasz wścieka
- „Chłopak na opak.” Beznadziejne narzędzie w Bożych rękach. Dodatkowo pewne teksty Jonasza to wręcz „pyskowanie” Panu Bogu Jon 4:9 Na to rzekł Bóg do Jonasza: Czy słusznie się oburzasz z powodu tego krzewu? Odpowiedział: Słusznie gniewam się śmiertelnie.
- Zauważmy jednak drugi szczegół. Mimo, że Jonasz jest takim beznadziejnym narzędziem, Bóg realizuje dokładnie wszystkie swoje plany. Niniwa się nawraca.
- Nauka dla nas? Ktoś ciekawie powiedział, że Bóg pisze prosto po krzywych liniach. Te krzywe linie to nasze życie – nasze myślenie, nasze decyzje, nasze działania. Każdy z nas jest takim beznadziejnym narzędziem. Każdy z nas jest „chłopak na opak” (dziewczynki także).
- To co jest ważne, to fakt, że to narzędzie jest jednak w Bożych rękach i Bóg, po swojemu, posłuży się nim dla realizacji swoich planów.
- Nas niech to uczy pokory, dystansu do siebie a jednocześnie niech daje takie odczucie, że to jednak Bóg zbawia świat a nie my.
- Bogu niech będą dzięki.





Film jest treściwy, nie oskarża bezpośrednio osoby słuchającej, a daje wiele do myślenia nad sobą i do wyciągnięcia wniosków do dalszej pracy nad swoim życiem, a przede wszystkim nad jakością spotkania z Bogiem.