Opublikowano Dodaj komentarz

Czy Pan Bóg przymyka oczy?

XXXI Niedziela zwykła, C; (Mdr 11, 22–12, 2); (Ps 145 (144), 1-2. 8-9. 10-11. 13cd-14); (2 Tes 1, 11 –2, 2); Aklamacja (J 3, 16); (Łk 19, 1-10); Winnica 30 października 2022.

[podcasty moje znajdziesz na Spotify https://open.spotify.com/show/2k601ARpVtkryCfeJBizQP, Podcasty Apple’a https://podcasts.apple.com/pl/podcast/kazania-ks-zbigniew-pawe%C5%82-maciejewski/id1526946076, Spreaker https://www.spreaker.com/show/kazania_1 i innych miejscach – szukaj maciejewski kazania]

Mówimy czasem, że ktoś na coś, na jakieś występki, „przymyka oczy”. Rodzice przymykają oczy na występki dzieci, szef na błędy pracownika, nauczyciel na nieprzygotowanie ucznia.

A czy Bóg przymyka oczy na ludzkie grzechy?

Wygląda na to, że tak! W pierwszym czytaniu mamy: „Oczy zamykasz na grzechy ludzi.” (Mdr 11,23b)

Ktoś mógłby w tym fragmencie zobaczyć pobłażanie dla grzechu, jego lekceważenie, że grzech, w sumie, to nic wielkiego.

Bóg zamyka oczy i grzech znika.

Czy rzeczywiście w Bogu jest miejsce na pobłażliwość dla grzechu? Chyba jednak nie! Wystarczy doczytać do końca zdanie: „Oczy zamykasz na grzechy ludzi… by się nawrócili.” (Mdr 11,23bc)

Bóg nie lekceważy grzechu, tylko daje czas na nawrócenie, zmianę życia, pokutę i odnowę. Nie chce śmierci grzesznika, ale by się nawrócił i żył – uczciwie i święcie. (por. Ez 18,23)

Reakcją Boga na grzech nie jest nienawiść a miłość: „Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia, niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś, bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił. (…) Oszczędzasz wszystko, bo to wszystko Twoje, Panie, miłośniku życia!” (Mdr 11,24.26)

Tak, Bóg przymyka oczy! Bo we wszystkim jest Jego nieśmiertelne tchnienie. Dlatego nieznacznie karze upadających i strofuje, przypomina, w czym grzeszą, by wyzbywszy się złości, w Niego uwierzyli. (por. Mdr 12,1-2)

„Miłośnik życia” to jedno z najpiękniejszych określeń Boga.

Bóg chce byśmy żyli! I nie chodzi tylko o wegetację, jeść pić i rozmnażać się, ale chce by nasze życie było piękne a co za tym idzie pełne szczęścia.

A grzech niszczy piękno i zabiera szczęście.

Powtórzę, bo to ważne. Grzech niszczy piękno i zabiera szczęście. Grzech zawsze obraca się przeciw grzeszącemu. Grzech nigdy nie zostaje bez konsekwencji. Grzech zawsze oddaje swoje zło z lichwiarskim procentem.

Przywołajmy historię grzechu króla Dawida. Zgrzeszył pożądliwością, zabrał żonę Uriaszowi, jego samego wystawił na pewną śmierć.

Gdy prorok Natan opowiedział Dawidowi historię o biedaku, któremu bogacz zabrał jedyną owieczkę, król pełen wzburzenia obwieścił, że bogacz ten „Jest winien śmierci. Nagrodzi on za owieczkę w czwórnasób, gdyż dopuścił się czynu bez miłosierdzia.” (2Sm 12,5c-6)

Nie wiedział, że wydaje wyrok w swojej sprawie. Nie wiedział, że wkrótce przeżywać będzie śmierć swojego małego dziecka, śmierć syna Amnona, bunt i śmierć Absaloma. Kolejny z synów Adoniasz zginął wkrótce po śmierci Dawida.

Grzech zawsze wraca z lichwiarskim procentem.

Echo tego wraca w dzisiejszej Ewangelii. Zacheusz oświadcza „Jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie.” (Łk 19,8b)

Grzech zawsze wraca z lichwiarskim procentem.

Łatwo złamać, trudno naprawić. Łatwo zburzyć, trudno odbudować. Łatwo zranić, trudno uleczyć.

Nie jest łatwo naprawiać, nie jest łatwo odbudowywać, nie jest łatwo leczyć.

Nie jest łatwo, ale naprawiaj, buduj i próbuj leczyć.

Bo twoje życie powinno być piękne i szczęśliwe.


Biblia Pierwszego Kontaktu

Zobacz: https://funawi.pl/dobra-nowina-dla-dzieci-oferta/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.