Opublikowano Dodaj komentarz

Idźcie i głoście – wyniki ankiety

Głosowanie zakończone – wybraliście wersję książeczki kolędowej. 

Zwyciężyła wersja pierwsza.

Zdradzam w tym momencie swoje oszustwo. Autorem pierwszej wersji jest mój wikariusz ks. Krzysztof Drzazgowski. W ankiecie wersję pierwszą podpisałem swoim nazwiskiem, by w ocenie nie pojawiały się czynniki pozamerytoryczne.

Jeszcze raz publikuje obie wersje a niżej uwagi z ankiety:

Klikaj znak „>” na środku po prawej stronie przeglądasz strony książeczki.

 

Wersja 1

 

Wersja 2

 

wersja 2 str 11 (literówka) 5 akapit „swoją modlitwą” . Wersja 2 bardziej zachęca do myślenia

Druga ma większy power ale tak naprawdę obie wersje są kompatybilne, nie uda się wydrukować 30 stron? 😀

SUBIEKTYWNIE:Pierwsza wersja jest prostsza w swej wymowie: bardziej przejrzyście pokazuje i wyjaśnia, mówi prosto, co robić aby być śwadkiem i świadczyć o Bogu…lepiej sie czyta…A wszak to książeczka dla Wszystkich- starszych i młodszych, wykształconych lepiej i nieco mniej…itp…Pozdrawiam:))

Przy okazji kolędy jest jakaś szansa (wielu nie otwiera…) dotrzeć do owiec, które zginęły lub nimi nie są a odważyły się skonfrontować z pasterzem. prostszy język, mniej treści na dobry początek szukania.

niech idzie jak najszybciej w świat to ważne aby każdy z nas zdawał sobie sprawę z odpowiedzialności za niesienie Świadectwa

Wersja mniej „intelektualna” i bardziej „zmuszająca” do działania.

Trudno jest mi zdecydowac, która wersja jest lepsza, bo to zależy kogo chce się obdarowac tą książeczką. Pierwsza wersja jest napisana w języku prostszym, więc nadaje się dla młodszego pokolenia. Jeśli dla siebie miałabym wybierac, to wybrałabym wersję drugą.

Do ludzi trzeba w tym wypadku jak najkrócej, myślę , że wersja druga jest bardziej czytelna.

Wybrałam tę wersję,ponieważ wydaje mi się prostsza i bardziej zrozumiała w treści,bardziej przemawia do mojego serca i umysłu.

Treść prosta, łatwa i konkretna dla każdego.

Obydwie wersje bardzo mi się podobają, odznaczają się mądrym i jasnym wytłumaczeniem bardzo trudnych spraw. Mają dobrze dobrane cytaty. Po przeczytaniu tekstów naprawdę poczułam się zachęcona. Wybieram osobiście pierwszą, bo pokazuje, od czego zacząć, żeby skończyć z obojętnością i biernością. To bardzo trudna droga, ale ma ksiądz świetny pomysł, żeby wręczać ją ludziom, którzy chcą doskonalić swoje chrześcijaństwo.

Nie różnią się długością a treścią. Druga tłumaczy ważne rzeczy (3 misje) które dla wielu ludzi będą odkryciem. Może pierwsza bardziej spodoba się młodzieży? Mam dzieci 13, 17, 20 lat, i wątpię. Za dużo o zewnętrznych oznakach. T-shirty, bransoletki itp podobają się w środowiskach już przekonanych, np. oaza, dla zwykłych nastolatków są wyrazem powierzchownej religijności na pokaz- to odrzuca. W ogóle odrzuca postawa „patrz na mnie, jestem chrześcijaninem (czy kimkolwiek innym)” i robienie czegokolwiek „żeby pokazać”. To jest nieautentyczne, i cała sprawa kojarzy się z fałszem. Wrażenie robi postawa życia. Pierwsza książka dobrze to wyjaśnia

Dla mnie dwie wersje są dobre, ale tytuł bardziej odpowiada mi pierwszej wersji. Dlaczego dobre są dwie wersje, bo każda może dotrzeć do różnych adresatów. Przykro mi bo niewiele pomogłam Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia. Z Panem Bogiem Wiola

Wersja 1- jest prostsza, bardziej czytelna, przejrzysta i przystępna dla szerokiego kręgu chrześcijan. O sprawach wiary, na samym początku trzeba mówić tak jak Jezus – jak najprościej.

zamieniłabym słowa soft i hard na inne – starsze pokolenie uczyło się języka rosyjskiego – jest też kilka drobnych potknięć stylistycznych – i brak kilku znaków przestankowych reszta fajna bm

Piękne słowa, bardzo wyraźne i czytelne. W wersja 1 prosta i czytelna, wyraźna w przekazie szczególnie dla dzieci i młodzieży, ale i dla osób starszych. Wersja 2 podniosła i dająca dużo do myślenia, ale może być trudna w odbiorze dla grupy z wersji 1. Dziękuję

Wydaje mi się, że pierwsza wersja będzie bardziej zrozumiała i czytelna dla większości ludzi. Druga wymaga głębszego zastanowienia się nad sensem napisanych słów. To tylko moje spostrzeżenia.

Ja bym zrobiła mix czyli: Idzie i głoście – czyli kilka słów o zadaniach ludzi świeckich w Kościele i świecie.

Ja preferuje 2 wersję ale pierwsza jest tak samo dobra, może dla trochę młodszych wiernych. Bóg zapłać.

Bliższa jest mi treść wersji 1, chociaż dawać świadectwo nie jest tak prosto. Mogę głosić miłość Chrystusa, której sama doświadczam, ale nie wszystkim. To prawda, że Duch Święty czuwa nad myślą i podpowiada, kieruje, ale po danym świadectwie zwyczajnie zostałam zaatakowana (osobowo).

wersja 1 po kolędzie , wersja 2 przy innych okazjach . Pozdrawiam Marek 🙂

Dla przeciętnego „Kowalskiego” pierwsza, pierwsza i tylko pierwsza. Czyta się ją bez wysiłku i z zainteresowaniem. Autentycznie przekonuje, że świadectwo i świadczenie nie przekraczają niczyich możliwości. Nie oznacza to, że druga wersja jest nieciekawa. One są nierówne językowo i pojęciowo. Druga jest trudniejsza. Jej lektura może doprowadzić Kowalskiego do wniosku, że dawanie świadectwa jest jednak ponad jego siły. Kowalski może też jej nie doczytać do końca. Z powodów jak wyżej. A chyba nie o to chodzi Autorowi. Drugą wersję Kowalski powinien dostać za rok. Dla ugruntowania aposotolskiego zapału. – Z wyrazami szacunku i uznania dla Księdza za nietuzinkową aktywność i wytrwałość. Szczęść Boże! – Elżbieta

myśle że ważne byłoby zachecic do wspólnot lub je zakładac bo tam łatwiej spotkać Jezusa w Jego słowie świadectwie braci ,relacjach małżeńskich i rodzinnych i tam łatwiej doswiadczyc relacji z Bogiem

Dziekuje Ksiedzu za zaangazowanie i kretywnosc, z darem modlitwy pozdrawiam serdecznie.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *