Opublikowano 2 komentarze

Już nie krew cudza

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego; (Dz 1,1-11); (Ps 47,2-3.6-9); (Hbr 9, 24-28; 10, 19-23); Aklamacja (Mt 28,19.20); (Łk 24,46-53); Winnica 29 maja 2022.

Czy krew jest droga?

To zależy!

Inaczej kosztuje krew własna, inaczej kosztuje cudza.

Czasami cudza krew jest bardzo tania. Łatwo nią szafować, przelewać, oddawać.

Podobnie, a pewnie jeszcze łatwiej, jest szafować cudzym czasem, cudzymi pieniędzmi, dobrami.

Łatwo jest wydawać nie swoje. Na tym polega koncept autorstwa Zagłoby, który, w Potopie, miał Janowi Zamojskiemu podpowiedzieć ripostę, by królowi szwedzkiemu podarować Niderlandy.

Na szafowaniu cudzą krwią, na tym tanim w sumie fundamencie, opierało się kapłaństwo Starego Testamentu, gdzie kapłan zabijał ofiarę a potem z krwią ofiary, z krwią cudzą, wchodził do przybytku świątyni.

Robiono to rok za rokiem, przez dziesiątki pokoleń, ale przecież „Niemożliwe jest (…), aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.” (Hbr 10,4)

Po co więc to robiono? Jeśli miało to mieć jakiś sens, to tylko taki, że wskazywało na inną ofiarę i na inną krew, która miała być przelana, na krew Jezusa.

Jezus w odkupieniu ludzkości nie posłużył się krwią cielca i barana, nie krwią jakiegoś człowieka, ale własną krwią.

To była cena naszego zbawienia. W liturgii możemy słyszeć o Jezusie, że „sam stał się Kapłanem, Ołtarzem i Barankiem ofiarnym” (V prefacja wielkanocna).

Krew Jezusa to wielka cena naszego zbawienia. To cudowne i piękne. Chciałbym jednak, byśmy na tę cenę popatrzyli od drugiej strony.

Co to znaczy?

Kupujemy różne rzeczy, one kosztują, płacimy za nie. Z jednej strony jest cena, ale z drugiej strony nabyta wartość. Jeśli transakcja jest wolna, to wszyscy powinni być zadowoleni, bo była to swoista wymiana – cena za wartość.

I popatrzmy na cenę jaką zapłacił Jezus. Popatrzmy na jego Mękę, Śmierć, przelaną krew. To cena!

A wartość? A wartością jesteśmy my!

Ofiara Jezusa Chrystusa nie tylko daje nam zbawienie, ale pokazuje jaką wartość mamy w Bożych oczach, jak jesteśmy ważni, cenni. Prześliczna korona w rękach Pana, królewski diadem w dłoni twego Boga. (por. Iz 62,3)

„Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim! Gdy pójdziesz przez wody, Ja będę z tobą, i gdy przez rzeki, nie zatopią ciebie. Gdy pójdziesz przez ogień, nie spalisz się, i nie strawi cię płomień. Albowiem Ja jestem Pan, twój Bóg, Święty Izraela, twój Zbawca. Daję Egipt jako twój okup, Kusz i Sabę w zamian za ciebie. Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję, przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje.” (Iz 43,1b-4)

Jesteśmy cenni w oczach Boga. Cenni z duszą, ale i z ciałem.

Jak Jezus wstępuje dzisiaj do nieba, tak i my tego nieba mamy doświadczyć. Doświadczyć w ciele, bo przecież wierzymy w „ciał zmartwychwstanie”.

Jak to się stanie? Nie pytajcie, bo tego nie wiem, ale to jedno wiem, że mamy miejsce w domu jako synowie i córki, jako książęta i księżniczki, jako dzieci najdroższe.

Ilekroć patrzysz na krzyż dziękuj Jezusowi za jego wielką, nieskończoną i… upartą, miłość do ciebie.

Jezus przelał za ciebie krew. Nie cudzą, ale swoją własną.


2 komentarze do “Już nie krew cudza

  1. Mądre przemyślane , prawdziwe- ale wciąż nas grzeszników nie nawracają w pełni te słowa lub liczne pouczające katechezy. Wiara jest łaską tylko dla niektórych co zrobić ażeby wszyscy ludzie się nawrócili i uwierzyli? ,że tylko Bóg jest panem życia i śmierci. Wszystkie wojny i straszne nieszczęścia nie są karą za grzechy lecz ostrzeżeniem,, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię , bo wszyscy poginiecie” Manifest wiary , poprzez Eucharystię modlitwę i analiza takich źródeł jak powyżej i prasy katolickiej powoli nas nawróci , Bóg jest cierpliwy -doświadczyłem jako młody człowiek i mam tego wymowne przykłady. Sursum Corda Staszek

  2. Krew naszego Zbawiciela nadaje sens naszemu istnieniu ✝️❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *