Opublikowano 18 komentarzy

Każdy mężczyzna sadzi winnicę

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

27 niedziela zwykła, B; Rdz 2,18-24; Ps 128,1-6; Hbr 2,9-11; 1 J 4,12; Mk 10,2-16; Winnica 04 października 2015 roku.

ściągnij mp3

https://funawi.pl/wp-content/uploads/2015/10/kazania2015.10.04zpm.mp3

Dla zrozumienia dzisiejszych czytań potrzebna jest mała lekcja języka hebrajskiego. Proszę się jednak nie bać, lekcja będzie malutka, tak, że mogę jej udzielić nawet ja, który… nie znam hebrajskiego.

Chodzi o zdanie z pierwszego czytania: “Ta będzie się zwała niewiastą, bo ta z mężczyzny została wzięta.” (Rdz 2,23b) Co to za wynikanie, co to za argument, że skoro została wzięta z mężczyzny to ma zwać się niewiastą.

Tego kompletnie nie słychać w języku polskim. Słychać jednak doskonale w hebrajskim. Powtórzę raz jeszcze zdanie, ale zamiast niewiasty i mężczyzny wstawię hebrajskie rzeczowniki.

Będzie to brzmiało tak: “Ta będzie się zwała ISZA, bo ta z ISZ została wzięta.” I tu się sprawa wyjaśnia i staje się logiczna. Skoro wzięła sie z ISZ to będzie ISZA.

Gdy ksiądz Wujek tłumaczył w XVI wieku Biblię na język polski to zaproponował: “tę będą zwać Mężyną, bo z męża wzięta jest”. Inny zaś przekład (BG) proponuje: “dla tegoż będzie nazwana mężatką, bo ona z męża wzięta jest”.

Nie damy rady dobrze tego przetłumaczyć, ale chyba dobrze już rozumiemy co chce nam powiedzieć Biblia. Słowo Boże mówi, że mężczyzna i kobieta mają jedną ludzką naturę. On, ona, isz, isza. Kość z kości, ciało z ciała. Kobieta i mężczyzna są równi.

Są oczywiście równi co do natury i godności. Bycie równym nie oznacza, że jest się jednakowym. I całe szczęście.

Kobieta jest taka sama i zupełnie inna. Mężczyzna także – jest taki sam i zupełnie inny.

Jest inny sposób myślenia, jest inny ogląd świata, inne czucie. Kobieta i mężczyzna są równi i różnią się między sobą. Uwaga! – inność i różność nie oznacza, że ktoś jest lepszy lub gorszy. Absolutnie nie.

Czasem ta inność i różność jest trudnością w małżeństwie, ale generalnie jest to znakomity pomysł Pana Boga na przetrwanie człowieka. To genialne, że mężczyzna potrafi to czego nie potrafi kobieta a kobieta to potrafi czego nie potrafi mężczyzna. Przecież oboje mają stanowić jedno ciało. Będąc razem, mają wszystko.

To, że mają jedno ciało oznacza coś więcej niż załoga wozu bojowego czy samochodu wyścigowego. Kierowcę można zmienić, pilota też można zmienić.

Jak się jest jednym ciałem to się nie można zmienić. Można się tylko rozedrzeć, można się zabić.

Dlatego dzisiejsze teksty tak mocno wołają za nierozerwalnością małżeństwa. Dlatego Jezus woła: “Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela!” Każdy ksiądz, po ceremonii zaślubin, to powtarza.

Po przypomnieniu o równej godności kobiety i mężczyzny. Po przypomnieniu tego co to znaczy być jednym ciałem, czas na jeszcze jedną rzecz.

W dzisiejszych czytaniach ukryta jest tajemnica tego jak mąż powinien traktować swoją żonę. I najciekawsze jest to, że w całej naszej parafii prawdopodobnie tylko ja potrafię to zrozumieć. Oczywiście żartuję, ale nie do końca.

Jest w psalmie piękne określenie żony: “Małżonka twoja jak płodny szczep winny.” (Ps 128,3s)

Mam w ogrodzie posadzonych przeze mnie 66 krzewów winorośli. Chyba nikt inny tyle nie ma w naszej parafii. Uważam się zatem, samozwańczo, za kompetentnego w kwestii tego co to znaczy szczep winny.

I powiem jedną bardzo ważną rzecz. W sumie bardzo prostą. Winnica wymaga tego, by ciągle się wokół niej kręcić. Winnica nie wymaga ciężkiej pracy, ale wymaga tego, by być przy niej nieustannie. Wtedy owocuje – bujnie i pięknie.

I przyłóż to teraz mężczyzno do swojej żony. Nie trzeba wiele, nie trzeba cudów, ale musisz być przy niej nieustannie. Musisz ciągle wokół niej się kręcić – służyć i troszczyć się o nią. I wtedy rozkwitnie, zaowocuje. Mając w pamięci smak zrywanych winogron, powiem tak: Panowie – warto!

Jakie praktyczne wnioski z tego kazania? Każdy mężczyzna sadzi winnicę – przynajmniej 10 krzewów. Troszczy się o nią i zabiega. I w ten sposób uczy się kochać żonę.

A mówiąc poważniej, choć tego co powiedziałem przed chwilą, nie odwołuję. Panowie – kochajcie swoje żony, troszczcie się o nie, dbajcie i strzeżcie. Dajcie im poczucie bezpieczeństwa i poczucie, że są kochane.

Odwdzięczą się wam.

Daj mi, proszę, odczuć, że to kazanie przeczytał człowiek a nie tylko roboty google indeksujące Internet. Daj komentarz, polub, umieść na swojej tablicy, przekaż innym.

18 komentarzy do: “Każdy mężczyzna sadzi winnicę

  1. łał, no właśnie jak ksiądz rozumie czego my potrzebujemy, gdyby tak nasi mężowie to chcieli zrozumieć. to jakie w takim razie są wymagania mężczyzn co do kobiet?

  2. Pięknie ujęte , nic dodać – nic ująć ….

  3. pięknie mądre kazanie ale wielie zależy też od zrozumięnia jezeli rozumiemy się oboje to się uzupełniamy dziękuje chętnie czytam kazania szukam swoję drogi bo często gubię drogę swoją .

  4. Dziękuję za piękne porównania. Zgadzam się, że kobieta jak winnica odpowie piękną miłością o ile będzie się o nią zabiegać. Roześlę to paru mężczyznom, niech się starają o swoje małżonki zamiast narzekać, że “o coś im chodzi”. Mój mąż się stara… Pozdrawiam.

  5. Dziękuję, szkoda, że mój mąż nie słucha.

  6. Świetne kazanie. Bo tak prawdę powiedziawszy to zawsze na świeczniku stawiany był i jest mężczyzna. Takie słowa trzeba kierować do kandydatów na mężów. bardzo ważne są nauki przedślubne by małżonkowie wiedzieli na co się godzą. Szkoda, ze te nauki są raczej w wielu parafiach kiepskiej jakości, a później słyszymy o tym, że młodzi chcą unieważniać to co było takie ważne w dniu ślubu.
    A co z tymi co gleby nie mają i nie mogą posadzić krzewów winnych? I tu jest to czego nam brak – brak kawałka ziemi o którą trzeba dbać. I kręcą się raczej wokół komputera, tv i telefonów. A tu niczego dobrego się nie nauczą. Może jest jakaś roślinka oprócz storczyka, której życie zależy od pielęgnacji człowieka w domu i którą to roślinkę będzie chciał uprawiać.:))

  7. A ja się ostatnio zastanawiałam nad tymże fragmentem Pisma, mam pytanie – w Rdz 2, 18 kobieta w oryginale jest określona słowem “pomoc”?
    pozdrawiam

  8. To kazanie i porównanie na pewno bardzo przemawia do kobiet. Piękna metafora, ale czuje teraz taki żal.. Też bym chciała takiego ogrodnika. Chciałabym wydać te wspaniałe owoce! Ale tak kręcić się codziennie? Kto by tam chciał. To jest nasza kobieca specjalność, taka żmudna codzienna troska i uwaga, bez wielkich wyczynów. Wychowujemy dzieci, dbamy o męża, dom, ogródek, psa kota i chomika, i o siebie też dbamy same. Tak piszę w liczbie mnogiej, bo to wygląda bardziej filozoficznie niż osobiście 😉 Nasi mężowie wolą raz na jakiś czas dokonać ważnego czynu albo spektakularnie się poświęcić, a potem mieć spokój. Ten wyczyn też czasem się nie uda, bo trudno się zmobilizować albo inne sprawy są ważniejsze, ale zawsze można przełożyć na następny miesiąc czy rok. Winnica wytrzyma, ale trwa w stanie żałosnej wegetacji.

  9. Dziękuję za bardzo dobre kazanie. Szczególnie ujęły mnie słowa Psalmisty. Niby znane,słyszane wiele razy,a odkrywcze po odpowiednim komentarzu Księdza Kaznodziei. Wyróżniając pewne zwroty daje się czytelnikowi do zrozumienia,że Słowo Boże ma powiązanie z życiem.

  10. Proszę Księdza, apel o zostawienie komentarza poskutkował!
    Lubię czytać kazania, które Ksiądz udostępnia.
    Bardzo fajnie, że w kazaniu zostały przywołane hebrajskie słowa: Isz, Isza.

    Nawiązując do winorośli to przyznam, że kiedyś też chciałbym mieć taką piękną plantację 🙂
    Lubię w wolnym zajmować się pracą w ogrodzie. Są tam krzewy owocowe, drzewa owocowe i te ozdobne. Są też winorośle, na których owoce trzeba było czekać dłużej, ale było warto. W czasie suszy należało podlewać, w innym czasie należało podwiązać gałązki, jeszcze kiedy indziej przyciąć. By było owoce, to trzeba było o to zadbać. To uczy cierpliwości.

  11. Szczesc Boze.
    Dziekuje za wszystkie wspaniale Ksiedza kazania, przepelnione Duchem Bozym, proste a jednoczesnie bardzo madrze interpretujące Pismo Sw., radosne a zarazem pouczające .
    Jednym slowem balsam dla duszy kochajacej lub poszukującej Boga.
    Ja jednak wole je oglądać i słuchać niż czytac Wiec jeśli mogę to proszę o wersje video lub audio.
    Zastanawia mnie tylko jedno, skad ma Ksiadz na wszystko czas i sile. Czy może w Winnicy czas wolniej plynie?
    Zycze dalszych wspaniałych owocow w posłudze kapłańskiej .zdrowia , Blogoslawienstwa Bozego i opieki Matki Bozej.
    Z Panem Bogiem

  12. kazanie troszkę inne … To pewnie z powodu tych winogron ! Tak pięknie inspirują 🙂

  13. Bardzo dobre kazanie – dziękuję.Co prawda nie mam jeszcze męża,ale gdybym miała chciałabym aby ten mąż zajmował się mną i kochał jak ten ogrodnik z Bibli . Drogi kapłanie niech Bóg Ci błogosławi. Szczęść Boże.

  14. Wspaniałe kazanie. Już przez samo czytanie tego tekstu poczułam się “zaopiekowana”. Dziękuję

  15. Dobrze powiedziane. Ja słyszałem inne porównanie, choć z tej samej beczki – z kobietą i małżeństwem jest jak z roślinka – jeżeli jej nie podlewasz to usycha.
    Szczęść Boże

  16. To ciekawe porównanie. Jakoś nie przyszło mi do głowy to “chodzenie koło” winnicy. A co do równości w naturze i jednocześnie bycia innym… To trochę tak jak z wolnością. Moi gimnazjaliści ciągle się upierali, że są wolni, a ktoś im tę wolność ogranicza. Rodzice, szkoła… Opowiadam im wtedy bajkę o Tomciu.
    Tomcio – jako człowiek wolny, postanowił się wreszcie cieszyć swoją wolnością. Właśnie skończył 18 lat !!!
    Wstał rano i… o nie ! Do szkoły dziś nie pójdę ! Nie chce mi się, a jestem człowiekiem wolnym. Robię to na co mam ochotę. Wyszedł leniwie z domu. Zgłodniał już trochę. Wszedł do sklepu i wziął sobie to, na co miał ochotę. Wychodził już gdy dopadła go ochrona i wezwała policję. Spisali go – jego, wolnego obywatela. To jakieś draństwo! Idąc pasażem handlowym, zatrzymał się przy aparatach fotograficznych. Zawsze o takim marzył, ale kasy nie był. Teraz jako człowiek wolny… Z szybą sobie poradził ! Aparat jest jego ! Tylko czego chcą ci ludzie ??? Też mi zjawisko ! Dzień wolności był dniem pełnym wrażeń… Wieczorem rodzice dowiedzieli się, że ich syn jest w areszcie. On – wolny człowiek…
    Wiem, że bajeczka jest naiwna, ale gimnazjaliści ją rozwijają , porównują, interpretują, i wreszcie dochodzą do wniosku, że nie ma takiej wolności, że wolność bez odpowiedzialności zniewala.
    Pozdrowienia przesyłam

  17. Mam 55 lat i dopiero teraz kupiliśmy dom. Obiecałem sobie że posadzę winogrona.
    Dzięki

    1. Allelluja!
      W Internecie jest wiele informacji jak to robić.
      Radzę tylko nie kupować sadzonek w centrach ogrodniczych, ale w szkółkach, na przykład w Winnicy Golesz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *