
Od tygodnia Miś Zbyś i Baranek Piotrula zachęcają dzieci do czytania Pisma Świętego.
Obejrzyj film:
Instrukcja obsługi Misia Zbysia
- Możesz zostać Przyjacielem Misia Zbysia i zaprosić go do swojego domu od niedzieli do niedzieli. W kolejną niedzielę należy go przynieść, przed godziną 11.00.
- Miś nie umie czytać. Misiowi Zbysiowi należy każdego dnia, od poniedziałku do soboty, przeczytać jedną historię z Biblii.
- Jeśli to się uda, Przyjaciel Misia Zbysia może wziąć słodycze z plecaka i poczęstować wszystkich. Jeśli się nie uda – słodycze wracają do kościoła.
- Jak Przyjaciel Misia Zbysia sam nie umie czytać, to może poprosić starszych o pomoc.
- Będzie bardzo miło jak rodzina zrobi sobie zdjęcie z Misiem Zbysiem, z Biblią, i opublikuje to z jakimś ciekawym komentarzem.
- Dbaj o Misia Zbysia!





Taaak… Proszę dorzucić do tego kilka infantylnych piosenek i mamy polski kościół katolicki w pełnej krasie. Dziecko dorośnie a Msza święta i czytanie Biblii będzie wspomnieniem związanym z kiczem i tandetą. Jak dorosły człowiek ma traktować wiarę i liturgię poważnie, skoro z dzieciństwa płyną takie wspomnienia? Żadne „lewactwo” ani „gender i inne pedały” nie rozwalą kościoła, on się pomału rozwala sam.
Śpiewamy pieśni liturgiczne. Czasem nawet po łacinie. W którym miejscu miś jest kiczowaty i tandetny? Z przodu czy z tyłu?
Podziwiam Twoje dzieci. Nie potrzebują żadnej aktywizacji. Po prostu – czytają Biblię. Pozdrawiam. Paweł