Opublikowano 4 komentarze

Odpowiedzialność

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, A; Dz 1,1-11; Ps 47,2-3.6-9; Ef 1,17-23; Mt 28,19.20; Mt 28,16-20; Winnica, 5 czerwca 2011 roku

Mniej więcej przed dwudziestu laty, w czasie kolędy na jednej ze wsi zawędrowałem do małego domku samotnie mieszkającej pani. Nie wychodziła już z domu, zatrzymywana wiekiem i chorobą, ciężko już było się jej podnieść z łóżka.

W czasie kolędy złożyła tradycyjną kolędową ofiarę, ale to, co mnie absolutnie zaskoczyło było potem. Wyjęła kolejne pieniądze i powiedziała: „Proszę księdza, to na misje, a to na Katolicki Uniwersytet Lubelski”.

Przyznam, że mnie to zamurowało. Cudowne świadectwo odpowiedzialności za świat i Kościół. Cudowne świadectwo kobiety, która, bądźmy szczerzy, była już nad grobem i dzisiaj pewnie jest już w niebie.

Chciałbym, by postawa tej kobiety była ilustracją do dzisiejszych czytań. Gdyby spróbować je streścić w jednym słowie – wniebowstąpienie Jezusa i nakaz głoszenia Ewangelii z Dziejów Apostolskich, wieczny i niezmienny nakaz nauczania i chrzczenia z Ewangelii Mateusza – to można by użyć słowa „odpowiedzialność”.

Jezus, który wstępuje do nieba, chce nam powiedzieć – nie możecie tylko wspominać, nie możecie rozpamiętywać, nie możecie świętować w swoim gronie. Nie możecie być zadowoleni z tego, że znacie mnie i moją naukę, gdy cały świat mnie nie zna, gdy cały świat pogrążony jest w ciemnościach.

Wiedzmy, że są takie religie, gdzie wyznawcom absolutnie nie zależy, by zdobyć współwyznawców. Ważne jest tylko, że oni (jak mniemają) znają prawdę, że oni mają Boga. Reszta świata się nie liczy.

W chrześcijaństwie jest inaczej. Chrześcijaństwo jest odpowiedzialne za innych, za świat. Gdyby chrześcijanie zapomnieli o swojej misji wobec świata to zdradziliby Ewangelię i Chrystusa.

Chrześcijanin jest odpowiedzialny za świat. W Dziejach Apostolskich jest mowa o tym, by pójść do Jerozolimy, całej Judei, Samarii i na cały świat. Można to przetłumaczyć, że jesteśmy posłani do swojej wioski, parafii, gminy, kraju, krajów sąsiednich i na cały świat.

Odpowiedzialność za to wszystko to nasze zainteresowanie, aktywny udział, troska o kształt, pomoc. Odpowiedzialność to także nasza modlitwa. Odpowiedzialność to także finanse.

Chrześcijanin płaci podatki i nie oszukuje, ale jednocześnie natychmiast zmienia rząd (jaki by nie był), który nakłada niesprawiedliwe podatki albo marnotrawi dobro wspólne, albo kradnie. To jest odpowiedzialność.

Chrześcijanin pomaga misjom. Chrześcijanin wspiera chrześcijańską edukację. Chrześcijanin wspiera własną parafię i Kościół w wymiarze powszechnym. To jest odpowiedzialność.

Zawsze nasza Parafia wspierała parafie w potrzebie, każdy budujący się kościół znajdował u nas wsparcie. Przed rokiem wspieraliśmy nową parafię w Ciechanowie a w tym roku, jeśli powstanie gdzieś nowa parafia, to także ją wesprzemy.

Chrześcijanin jest odpowiedzialny. Nie tylko za własną rodzinę, za własny dom, za własne pole, za koniec własnego nosa, ale za cały Kościół i za cały świat.

Obojętność i znieczulica to przekreślenie odpowiedzialności a jednocześnie przekreślenie chrześcijaństwa.

Bądźmy odpowiedzialni. Do tego wzywa nas Jezus.

Ale odpowiedzialność to nie tylko wezwanie Jezusa. Jezus nie tylko przynagla nas do odpowiedzialności, ale daje konkretną pomoc do realizacji zadania.

Gdy Jezus miał odejść to zapowiadał apostołom, że inny Pocieszyciel przyjdzie do nich. Apostołowie swoje posłannictwo, swoją misję zrealizowali dopiero po zesłaniu Ducha Świętego. My, naszą misję, także możemy zrealizować tylko w Duchu Świętym.

Za tydzień przeżyjemy Uroczystość Zesłania Ducha Świętego. To szczególny i ważny moment, ale każdego dnia trzeba wołać do Ducha, każdego dnia trzeba wołać o Ducha

Ten moment to kolejna dobra okazja, by przypomnieć o naszej Krucjacie Modlitwy. Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, TEJ ziemi. Wołajmy tak wytrwale, każdego dnia.

Niech zstąpi Duch i uczy nas odpowiedzialności za Kościół i świat.

4 komentarze do “Odpowiedzialność

  1. Duch Święty ma jeden cel. Chce nas uświęcać, byśmy budowali piękny Kościół na całym świecie. Dlatego musiał odejść, ale odchodząc powiedział coś bardzo waznego. „Znacie drogę dokąd Ja idę… Jeszcze chwila, a świat nie będzie Mnie oglądał… Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przychodzę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca” (J 14).
    A czy my się cieszymy? Każdy święty jest uśmiechnięty. Radości nam trzeba. Kiedys córka zapytałam mnie. Mamo, dlaczego w Kościele jest tak smutno? Smutno jest , smutni są księża, smutni ludzie… Radości nam trzeba, może poprzez śpiew, głos księdza. Można , napewno mozna coś zrobić. Niech nie będzie smutno. Jezus zmartwychwstał, Jezus żyje w nas.:) Pokażmy to wszędzie. W pracy, w Kościele, na wycieczce. Pamiętam pielgrzymkę do Włoch. Śmialiśmy sie w autokarze. Zwróciła nam uwagę pewna pani. Czy słusznie?
    Może kiedyś jeszcze zatańczymy:) Pozdrawiam wszystkich.:)
    https://www.youtube.com/watch?v=HQmRoXzoCec

  2. Wierzący jest ofiarny bo gdyby nie był nie budowane byłyby kościoły , nie byłoby zakonów lub byłoby ich zbyt mało.Będąc katolikiem ofara jest jakby wpisana w nasze życie i życie w wierze i to rozumiem . Ale dziękuję księdzu bardzo za odpowiedź chociaż nie do końca ją rozumiem.

  3. Ofiarność nie musi być świadectwem wiary. Czasem ktoś daje, by uspokoić swoje sumienia, czasem jest to wyraz wiary.

    Natomiast w drugą stronę jest to pewnik. WIerzący NA PEWNO jest ofiarny. Wyrażać się to będzie na różne sposoby i zawsze rozsądnie. Kobieta z kazania ani nie sprzedała domu, ani nie ofiarowała całej emerytury. Po prostu była odpowiedzialna.

  4. Prawdę mówiąc nie wiem jak skomentować to kazanie.Zastanawiałam się już od niedzieli i miałam nie zabierać głosu na ten temat .Ale korci mnie bardzo aby jednak coś napisać. Nie wiem jak mam być odpowiedzialna za kościół ,czy zdaniem księdza powinnam oddać swoją emerturę i sprzedać mieszkanie aby darować to wsystko kościołowi?Czy na tym polega odpowiedzialność ?Czy na tym by być odpowiedzialnym za kościół w wierze i wiarą.Kochając Boga i kościół nie koniecznie trzeba mieć pieniądze. Ja wiem ,że pieniądze są potrzebne na wszystko ale przecież pieniędzmi nie kupi się odpowiedzialności.Przepraszam jeśli coś przekręciłam lub czegoś nie zrozumiałam. Bardzo proszę o rozszerzenie tego tematu bo może jestem nie do końca oczytana w tym temacie.

Skomentuj Zosia Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *