
Staś zdawał ze wszystkiego sprawę szczegółowiej i dokładniej. Stało się przy tym, że przy opowiadaniu o podróży z Faszody do wodospadu spadł mu z serca wielki ciężar, albowiem gdy mówiąc o tym, jak zastrzelił Gebhra i jego towarzyszów, zaciął się i jął niespokojnie spoglądać na ojca, pan Tarkowski zmarszczył brwi, pomyślał chwilę, a potem rzekł poważnie:
— Słuchaj, Stasiu! Śmiercią nie wolno nikomu szafować, ale jeśli ktoś zagrozi twej ojczyźnie, życiu twej matki, siostry lub życiu kobiety, którą ci oddano w opiekę, to pal mu w łeb, ani pytaj, i nie czyń sobie z tego żadnych wyrzutów.
Henryk Sienkiewicz, W pustyni i w puszczy. (końcówka)
https://wolnelektury.pl/media/book/txt/w-pustyni-i-w-puszczy.txt





Czyli uczynki miłosierdzia względem duszy i ciała się nie liczą?
Liczą się, ale trzeba je umiejętnie stosować. I wiedzieć co gdzie zastosować.
Uczynki miłosierdzia względem duszy
1. Grzeszących upominać.
2. Nieumiejętnych pouczać.
3. Wątpiącym dobrze radzić.
4. Strapionych pocieszać.
5. Krzywdy cierpliwie znosić.
6. Urazy chętnie darować.
7. Modlić się za żywych i umarłych.
Uczynki miłosierdzia względem ciała
1. Głodnych nakarmić.
2. Spragnionych napoić.
3. Nagich przyodziać.
4. Podróżnych w dom przyjąć.
5. Więźniów pocieszać.
6. Chorych nawiedzać.
7. Umarłych pogrzebać.
Jeśli leń śmierdzący głoduje to nie tyle należy zastosować „Głodnych nakarmić” co „Grzeszących upominać”. Jak się zatnie w oporze i umrze z głodu – to na pewno już „Umarłych pogrzebać”.
A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi! (Mt 5,39) Czyż nie tak mówił Jezus?
Zgadza się.
I mała zagadka:
Mt 18:6
6. Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.
(BT)
A to kto?
Również Jezus 😉 A co w takim razie z przykazaniem miłości względem bliźniego?
Myślę, że czasem wyrazem miłości jest ukręcenie komuś głowy.
Może trochę przerysowuję, ale tylko trochę.
Tak trochę na zasadzie analogii – co zrobić z tym, który nie chce pracować? Nie dać mu jeść – niech umrze z głodu. To jest jak najbardziej biblijna metoda.