
Czy zauważyłeś ciekawe zestawienie dwóch wydarzeń? Oto przez kraj przelewają się protesty związane z wyborami samorządowymi. Pojawiają się żądania unieważnienia wyborów albo skrócenia kadencji tak wybranych samorządów. Ludzie wychodzą na ulice, niektórzy weszli do siedziby PKW, by osobiście „poprosić” komisje, by sobie poszła. I są środowiska, które potępiają te nawoływania i działania. Mówią o porządku prawnym, o konstytucji o drodze prawnej.
I często te same środowiska czczą w tych samym dniach kijowski majdan. Rocznicę początku tych wydarzeń, które zmiotły prezydenta Janukowycza. Czy działo się to w sposób prawny? Konstytucyjny? Na drodze sądowej? Bynajmniej, była to rewolucja.
Jeden raban zły a drugi dobry?
Podwójna miara?





To co nastąpiło rok temu na Ukrainie na początku było prawnym obywatelskim nieposłuszeństwem, które dzięki użyciu przez władzę przemocy przerodziło się w rewolucję. U nas ludzie mają prawo do protestów i tego wcale nie potępiam, ale niech zachowują się jak ludzie a nie jak dzikie zwierzęta, które wbiegają do budynku(nie chodzi mi tylko o siedzibę PKW, ponieważ może być to każdy budynek np.czyjś dom, a nawet Kościół)i robią mówiąc ładnie zadymę.
Wydaje mi się, że nie ma czegoś takiego jak „prawne” obywatelskie nieposłuszeństwo. Jest tylko po prostu obywatelskie nieposłuszeństwo.
A co do dzikiego wbiegania do budynku to kto ma określać stopień dzikości?
Taki pierwszy z brzegu link sprzed roku: http://www.polskatimes.pl/artykul/3310542,ukraina-koniec-okupacji-ministerstwa-sprawiedliwosci-zwloki-mezczyzny-na-choince-zdjeciavideo,1,2,id,t,sm,sg.html#galeria-material może nie zadyma a może jednak zadyma?
Uprawniona czy nie?
Nie ma łatwych odpowiedzi.
I nawet nie o odpowiedzi mi chodzi tylko o to, by zbyt łatwo ich nie udzielać.