Opublikowano 4 komentarze

Powszechne prawo do broni

(Tekst powstał 4.11.2021 roku, zwlekałem z publikacją, bo spodziewałem chóru oburzonych głosów, a nie mam chęci na dyskusję w komentarzach. Dzisiaj, w czasie wojny na Ukrainie, te same słowa, spodziewam się, wywołają mniejszy nieco opór.)

Mając w perspektywie szósty krzyżyk oraz pragnienie, by coś po sobie zostawić, postanowiłem sformułować i uzasadnić pewne życiowo ważne tezy.

Nie przyjmuj tych tez na wiarę, nie jestem źródłem objawienia, ale… pomyśl.

Teza:

Podstawowym gwarantem bezpieczeństwa jest powszechny dostęp do broni, w tym automatycznej, przeciwpancernej oraz rakiet ziemia-powietrze.

To trudna mentalnie do przyjęcia teza, gdyż tkwiące w umyśle czytelnika założenia mogą z miejsca odciąć jakiekolwiek myślenie przez zdecydowanie zbyt łatwe przyklejenie mi etykiety oszołoma i pomyleńca. Gdyby chociaż w tej tezie nie było tej broni przeciwpancernej i rakiet…

Bronię jednak broni, w tym także i rakiet.

Kto chce, niech przeczyta, kto da radę, niech pomyśli.

Zacznę od pewnej prostej historii. Nocowałem kiedyś w Pustelni Elizeusza, małej chatce położonej na leśnej polanie. Wieczorem jednak miałem udać się na spotkanie kręgu Domowego Kościoła. Wybrałem się tam pieszo, droga wiodła przez las, było już mocno ciemno. Pierwszą rzeczą, którą zrobiłem to znalezienie odpowiedniego kija. To była prosta broń, której mógłbym użyć w chwili niebezpieczeństwa. Największe, w moim przekonaniu, niebezpieczeństwo mogło pochodzić ze strony watah bezdomnych psów. Szczęśliwie nic się nie wydarzyło, ale w momencie niespodziewanego i nieprzyjemnego spotkania naprawdę wolałbym mieć ten kij przy sobie niż gołe ręce.

W pewnym skrócie powtórzyłem wtedy to, czego dokonała cywilizacja człowieka u samych swoich fundamentów. Człowiek dla swojego bezpieczeństwa sięgał po kij, kamień a potem po inne narzędzia do obrony. Dzieki temu przeżył.

Dyskusja wokół broni zaczyna się, moim zdaniem, od złego końca. Najczęściej dyskutuje się o prawie do broni. Jedni są za, inni przeciw. Toczy się spory o jej posiadanie, warunki, procedury przyznawania pozwolenia.

Wydaje się jednak, że to nie zwolennicy posiadania broni powinni się tłumaczyć, ale zwolennicy rozbrojenia człowieka. Niech uzasadnią jakim prawem, w imię czego, na jakiej podstawie chcą człowieka uczynić bezbronnym? Być może w pewnych okolicznościach sensowne jest zabranie komuś tego prawa. Jest ono (prawo do broni) jednak przyrodzone, pierwotne i niezbywalne. To podstawowe prawo człowieka!

Tak, chciałbym, by wszyscy sobie pomagali i kochali się, ale to zbyt idealne marzenie. Świat jaki jest, każdy widzi, są tu ludzie chętni uczynić innym krzywdę, okraść, zgwałcić, pobić kogoś dla radości bicia. Są tacy ludzie, są i takie grupy, społeczeństwa czy nawet państwa. Nie chcę być wobec opresji bezbronny. Mam prawo bronić się, stosując adekwatne środki obrony.

Widzę w społeczeństwie miejsce na armię i policję, ale ich rola może być tylko i aż pomocnicza. Naprawdę wierzymy i ufamy, że armia i policja rozwiąże wszelkie problemy bezpieczeństwa? Ja nie jestem o tym przekonany.

Czy jesteś naprawdę pewny, że nie rozpadną się struktury społeczne w obliczu na przykład klęsk żywiołowych, masowych migracji, niepokojów społecznych? Czy naprawdę jesteś przekonany, że polska armia poradzi sobie z każdym zewnętrznym agresorem? Czy jesteś zupełnie pewny, że nie wystąpią jakieś masowe prześladowania jakiś grup społecznych?

Czy nie masz wprost sformułowanego obowiązku zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko sobie, ale także swojej żonie, swoim rodzicom, dzieciom? W jaki sposób zamierzasz zapewnić to bezpieczeństwo? Ufając państwu?

A jeśli państwo upadnie?

Dostęp do broni powinien być powszechny. Dorośli powinni znać się na broni, umieć się nią skutecznie posługiwać, mieć ją pod ręką. Broń przeciwpancerna i rakiety być może powinny być w jakiś gminnych magazynach, ale zawsze pod ręką.

Czy jesteś absolutnie pewny, że na twojej ulicy i w twojej wiosce nie pojawią się „zielone ludziki”? Ja tej pewności nie mam.

Imperia wygrywają bitwy, ale przegrywają wojny partyzanckie. Do takiej zaś wojny potrzebna jest broń i przeszkolenie. Traktując posiadanie broni jako gwarancję bezpieczeństwa i produkt życiowo konieczny stawka VAT powinna być zerowa. Magazyny z bronią przeciwpancerną i rakietową powinny być utrzymywane z budżetu.

W każdej modlitwie powinniśmy prosić o pokój, ale kiedy przyjdą… trudno… kula w łeb.

Nie będzie łatwo z tą tezą. Jesteśmy przeprogramowani na rozbrojenie. Kiedyś w przedszkolu zapytałem dzieci, co zrobiłby wasz ojciec, gdyby do waszego domu przyszedł jakiś zbój? Jedno dziecko powiedziało: „zadzwoniłby na 112”. No cóż… powodzenia.

Nie dziwi mnie też atak na Sienkiewicza.

„Staś zdawał ze wszystkiego sprawę szczegółowiej i dokładniej. Stało się przy tym, że przy opowiadaniu o podróży z Faszody do wodospadu spadł mu z serca wielki ciężar, albowiem gdy mówiąc o tym, jak zastrzelił Gebhra i jego towarzyszów, zaciął się i jął niespokojnie spoglądać na ojca, pan Tarkowski zmarszczył brwi, pomyślał chwilę, a potem rzekł poważnie:

— Słuchaj, Stasiu! Śmiercią nie wolno nikomu szafować, ale jeśli ktoś zagrozi twej ojczyźnie, życiu twej matki, siostry lub życiu kobiety, którą ci oddano w opiekę, to pal mu w łeb, ani pytaj, i nie czyń sobie z tego żadnych wyrzutów.” Henryk Sienkiewicz, W pustyni i w puszczy.

Wyciągnę na koniec działo największego kalibru.

Chciałbym, by Żydzi w czasie wojny mieli powszechny dostęp do broni, także automatycznej. Rakiet wtedy jeszcze nie było, ale broń przeciwpancerna na pewno by się im też przydała. Nie sądzę, by przez to uzbrojenie Hitler polubiłby ten naród. Z pewnością jednak musiałby się z nim inaczej liczyć.

Tych samych praw chciałbym wtedy dla wszystkich Polaków.

Tego prawa chcę dla każdego człowieka – dzisiaj.

Podstawowym gwarantem bezpieczeństwa jest powszechny dostęp do broni, w tym automatycznej, przeciwpancernej oraz rakiet ziemia-powietrze.

+++++++++++++++

Komentarze są do komentowania i pozostawiam tę możliwość. Jednak osobiście nie biorę udziału w żadnych dyskusjach w komentarzach, uznając to za sprawę bezcelową i stracony czas. Jak jakieś komentarze uznam za nadające się do skasowania – to skasuję. Komentujesz zatem na własne ryzyko, że twoja praca i czas pójda do kosza.

4 komentarze do “Powszechne prawo do broni

  1. 100% poparcia dla dostepu do broni ,oczywiście dla osób normalnych

  2. Super artykuł !!!
    prosty, czytelny, łatwy do przyswojenia i przypominający o naszym ludzkim od wieków prawie do obrony naszych rodzin i ojczyzny.
    Nasi zaborcy z ruskimi rządami na czele skutecznie nasz naród tego prawa pozbawili, bo było to w ich interesie. Naród bezbronny jest narodem podbitym i uległym.
    CZAS TO ZMIENIĆ !!!
    Powinniśmy domagać się od naszego pierwszego po latach zniewolenia rządu jak najszybszego przywrócenia prawa do posiadania broni i możliwości samoobrony siebie, naszych rodzin i ojczyzny.

  3. Bardzo ważne i wartościowe! Sam od pół roku jestem już w klubie, który pozwala takie uprawnienia zdobyć. Polecam:
    https://braterstwo.eu/

  4. 100% poparcia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *