Opublikowano Dodaj komentarz

Poznaj siebie

2. Niedziela Wielkiego Postu, C; (Rdz 15, 5-12. 17-18); (Ps 27 (26), 1bcde. 7-8. 9abc. 13-14); (Flp 3, 17 – 4, 1); Aklamacja (Mt 17, 5); (Łk 9, 28b-36); Winnica 13 marca 2022.

Jezus spotykał się z ludźmi, nauczał, pokazywał jak żyć, czynił cuda, uzdrawiał. Wieść o Nim rozchodziła się po okolicy.

Jezus miał także grono uczniów. Z nimi więcej spędzał czasu. Uczniowie dłużej Go słuchali, więcej widzieli. Wśród nich miał wybranych dwunastu, a wśród tych dwunastu wyróżniał Piotra, Jakuba i Jana.

Widzimy zatem pewne kręgi czy stopnie wtajemniczenia, od „ktoś, gdzieś tam, coś tam” do najbliższych i najbardziej zaufanych.

To co chcę nam pokazać i uświadomić, to fakt, że nawet ci najbliżsi i najbardziej zaufani niewiele wiedzieli o Jezusie a jeszcze mniej rozumieli. Na pewno byli porwani i zafascynowani osobą Jezusa, ale znali tylko cząstkę prawdy o Nim. I to, wydaje mi się, małą cząstkę.

Dużo zmieniło to ewangeliczne wydarzenie, które nazywamy przemienieniem na górze Tabor. Jezus pokazał więcej, głębiej, wyraźniej. Uczniowie, ci trzej, zbliżyli się bardziej do Prawdy. Czy do całej? Nie sądzę.

To cały czas był i będzie proces. „Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.” (1Kor 13,12)

Poznanie Jezusa jest największą wartością, ale chciałbym dzisiaj mówić o innym poznaniu, którego walor także jest nie do przecenienia.

Mówię o poznawaniu samego siebie.

Z jednej strony jest to pragnienie i wołanie wszystkich pokoleń ludzkości. Już starożytni Grecy żyli maksymą: „Poznaj samego siebie”. Taki napis miał się ponoć znajdować na świątyni Apollina w Delfach.

Z drugiej strony ludzkość robi wszystko, by z tą prawdą o sobie nigdy się nie skonfrontować. Może jest zbyt trudna do przyjęcia?

Nie chcę jednak byśmy sobie dywagowali o abstrakcyjnej „ludzkości”.

Chciałbym, by to kazanie było praktyczne i konkretne dla każdego z nas. Nie jakaś tam prawda o jakiejś tam ludzkości, ale prawda o tobie, prawda o mnie. Prawda o nas dla każdego z nas.

Do czego zmierzam? Czekają nas rekolekcje. Poświęcone będą wolności i trzeźwości.

Z jednej strony temat arcyważny, absolutnie fundamentalny. Z drugiej strony dręczą mnie obawy.

A dokładnie jedna, podstawowa obawa – myśl o tym, że bardzo wielu, zbyt wielu, pomyśli sobie i powie do siebie: mnie to nie dotyczy.

Otóż, dotyczy!

Mówię to nie tylko z myślą o uzależnionych od alkoholu, ale o wszystkich uzależnieniach, które odbierają człowiekowi wolność. Uzależnienie to nie tylko alkohol, to także nikotyna, narkotyki, uzależnienie od seksu, zakupów, hazardu, pracy, kompulsywnego jedzenia, internetu, zwłaszcza mediów społecznościowych, telewizji, telefonu.

Naprawdę jesteś wolny? Naprawdę w to wierzysz?

Każdy z nas jest dotknięty w takim, czy innym stopniu. A będąc dotkniętymi, umoczonymi, wciągamy w to nasze otoczenie, szczególnie rodziny, które funkcjonując z uzależnionymi stają się współuzależnione.

I wszyscy cierpią!

Nauczyliśmy się z tym żyć! Umiemy przyjść na kolejny pogrzeb, z kolejną wiązanką i żyć dalej. Coraz łatwiej nam zaakceptować ruinę i rozpad małżeństw i rodzin. Takie jest życie, mówimy, i żyjemy dalej.

Tylko co to za życie?!

„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus. A zatem trwajcie w niej i nie poddawajcie się na nowo pod jarzmo niewoli.” (Ga 5, 1)

Nie ma bardziej praktycznych rekolekcji, niż rekolekcje o wolności i szeroko rozumianej trzeźwości. Nie ma lepszego tematu, który miałby większe szanse na dobrą zmianę naszego życia i to zmianę tak fundamentalną, że śmiało można powiedzieć, że ktoś zaczyna żyć na nowo.

Stajemy przed kolejną szansą.

A szansa ma to do siebie, że może być wykorzystana lub zmarnowana.

Nie zmarnujmy jej.

Dlatego przypominam, że rekolekcje nie polegają na jednorazowym dopadnięciu księdza w konfesjonale, by zaliczyć spowiedź i „czuć się w porządku”.

Rekolekcje to trud i praca, by poznać samego siebie, prawdę o sobie, nawet jeśli będzie nieciekawa i śmierdząca. Rekolekcje to trud nawrócenia i przemiany, duchowej walki.

Rekolekcje trwają cztery dni. Nie jeden dzień i nie dwa, nie trzy, ale cztery. Konferencje, świadectwa, modlitwa, osobista refleksja. Oczywiście także dobra spowiedź.

Skorzystaj z szansy, nie zmarnuj jej.

Cud przemienienia na górze Tabor to wielkie objawienie prawdy o Bogu. Większy jednak cud jest wtedy gdy przemienienia doznaje człowiek, do którego przychodzi Bóg i swoją mocą zrywa kajdany zniewolenia i wyprowadza z niewoli do wolności.

Cud przemienienia i dar nowego, pięknego i szczęśliwego życia.


Książeczka o Triduum Paschalnym

KLIKNIJ: https://funawi.pl/trzy-najwazniejsze-dni-oferta/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *