Opublikowano 26 komentarzy

Wielka księga przepisów na walkę z przeziębieniem

Łapie mnie przeziębienie. Zawsze czyha w kolędowym czasie – ciepłe mieszkania i chłodne wędrówki z domu do domu. Dzisiaj jeszcze wiatr. 

Macie jakiś wypróbowany sposób na przeziębienie?

Ja wypijam syrop ze sosnowych przyrostów, wyparzam się w wannie, piję szklankę gorącego soku z czarnego bzu i wskakuję do łózka – kołdra i koc.

Jak masz swój sposób to podziel się nim w komentarzu.

Duch Święty potrafi działać w każdej sytuacji, ale natura wyspana, najedzona (z umiarem) i zdrowa bardzo mu działanie ułatwia.

Stwórzmy razem Wielką Księgę Przepisów Walki Z Przeziębieniem.

26 komentarzy do “Wielka księga przepisów na walkę z przeziębieniem

  1. Gdy tylko poczujemy katar, warto wypić musujące wapno i wit. C.
    Ja jeszcze piję herbatę z syropem z imbiru i cytryną. Dobre jest też: mleko, masło, miód (jeśli nie mamy cukrzycy).
    Nogi moczyć w gorącej wodzie i wełniane skarpetki oraz sweter; wszystko to napisali przedmówcy. Mnie to pomaga. Stosuję też sok z cytryny, pomaranczy, grejfruta+ łyżeczka octu jabłkowego (przy okazji można pozbyć się otyłości).
    Dobrze też wypijać szklankę wody z kurkumą, cynamonem, miodem.
    Wszystkim życzę zdrowia

  2. Po wakacjach w 2016 r. do Bożego narodzenia 4 razy przeziębiony średnio raz na miesiąc zapchane zatoki tak się to u mnie objawia. Za pierwszym razem antybiotyk ale przy wirusowym nie polecam. za 2 i 3 razem pomogły mi suplementy diety jak ulgrip lub colgrip lecz chodziłem do pracy więc nie trzeba było długo czekać by 4 raz się przeziębić. Nie ma siły trzeba się wygrzać stosując suplemnty rozgrzewające. Ale pewna sympatyczna Madame Marcelina dała mi przepis na syrop z czosnku, soku z cytryny i miodu, ja dodałem jeszcze tarty imbir i pomogło raz dziennie na wieczór łyżka profilaktycznie i rano można iść do pracy nic nie czuć a gdy zbiera przeziębienie to 3 razy dziennie.

  3. Na ból gardła /również profilaktycznie / polecam świeży imbir utarty lub zmiksowane z dodatkiem miodu.
    Świetnie odkaża i rozgrzewa.
    Na rozgrzewkę można dodać imbir do gorącej herbaty np. malinowej.

  4. Przepis od mojej „gaździny” Tereni, która mnie tą miksturą w Zakopanem skutecznie ratowała:
    Szklanka miodu (prawdziwego, a nie chińskiego rozpuszczonego i z dodatkami cukru), szklanka soku wyciśniętego z cytryn (5 – 6 sztuk), dwie (całe) główki zmiażdżonego czosnku i 1 litr przegotowanej i schłodzonej poniżej 40 'C wody – wszystko zmieszać, pozostawić na 24 godziny a następnie przecedzić. Taką miksturę zaczynam zażywać albo już jesienią albo przed kolędą i… aż się skończy, a potem na nowo 🙂
    Najpierw przez tydzień trzy razy dziennie łyżka, potem rano i wieczorem albo tylko raz dziennie.
    Parafianie jak to podchwycili, to w sklepie zabrakło cytryn.
    ZDRÓWKA !

  5. przy pierwszych dreszczach i ogólnym ,,rozbiciu,,
    1. 2 cm imbiru pokrojonego w kostkę zalewam 1,5 szkl wody i gotuję 3-4min
    do kubka wrzucam pokrojony ząbek /jeśli małe to 2/ zalewam to wywarem z imbiru, wciskam soku z cytryny i po lekkim ostudzeniu miodu.
    2. dawka uderzeniowa soku z cytryny 3 x 4cytryny
    3. przy łóżku postawić miskę/salaterkę z pokrojoną w półplastry cebulą i plasterkami czosnku , najlepiej zrobić to na noc
    /cebuli 1 kg i 4-5 ząbków czosnku i można nie obierać/
    Serdecznie pozdrawiam i zdrowia życzę
    Szczęść Boże

  6. Ja polecam napar z liści malin z domowym (!) sokiem malinowym. Trzeba wypić gorący, a potem do lóżka i spać. Efekt murowany ?

  7. Szczęść Boże,
    Ojciec grande na przeziębienia i na jego unikanie poleca czosnek (jak ktoś nie nie znosi zapachu to nać z pietruszki go eliminuje) oraz cebulę. Gdy złapie nas katar poleca przeprowadzić inhalację z utartych dwóch cebul. Cebule trze się na dużej tarce, wrzuca do wysokiego naczynia, brzegi zakrywa np. watą aby nam olejki nie uciekały i tak wdychamy nosem a wydychamy ustami. Po 15 min. takiej inhalacji wszystko nam „schodzi”.
    Dużo zdrowia.
    Beata

  8. W powyzszych zaleceniach brakuje czosnku ktory jest najlebszym antybiotykiem… dziala najszybciej I jest doskonaly nawet na zapalone gardlo… (zabek startego czosnku z kawalkiem chleba). I tez dodalabym rosol (niezbedna zupa na moje choroby) z kurkuma… I oczywiscie duzo „Milosci” tej od ludzi tez…. 🙂

  9. Proszę księdza i ludzie!!! 🙂

    Ja jak tylko źle się czuję ubieram gruby swetr 😀 gotuję wodę w czajniku i do największego kubka ją wlewam, dodaję miód (ok. Łyżeczki ) i sok z całej pomarańczy lub cytryny. I wypijam pid ciepłym kocem. Drugi sposób to gorąca herbata i chleb z miodem lub czosnkiem (tego nie da się połączyć ) i na wieczór mleko z miodem lub czosnkiem. Wszelakie lekarstwa zazywam majac 39 stopni gorączki. A do tego wszystkiego polecam Biblię i Jezusa Chrystusa. Pozdrawiam

  10. Podstawą zdrowia jest dbanie o to, by organizm mógł sam się bronić.
    Ogólnie ujmując 80% odporności zaczyna się w jelitach. Zapychanie ich cukrami i pszenną mąką bardzo sprzyja rozwojowi wszelkich infekcji. Najprostszy sposób, to prócz ogólnie pojętej diety (minimalizacja wysokoprzetworzonych produktów, unikanie cukru i pochodnych oraz zmniejszenie – bądź w skrajnych przypadkach wyeliminowanie – „białej” mąki pszennej) zadbanie o stan jelit poprzez siemie lniane. 3 łyżeczki niemielonego ziarna lnu zalać wrzątkiem, trochę mieszać, po pół godzinie wypić (można gryźć, nie trzeba). Siemie lniane pomaga ustabilizować naturalną gospodarkę jelit i system obronny organizmu.
    Druga rzecz – witamina C, ale tylko taka, która krąży we krwi i nie jest wypłukiwana natychmiast przez nerki (czyli tzw. długo uwalniana w jelitach, liposomalna). Polecam choćby OlimpLabs Gold-Wit C (500 i 1000). W ramach profilaktyki należy przyjmować co najmniej 1g dziennie. Gdy chodze po ludziach (albo kiedyś po oddziałach szpitalnych) zwiększałem dawkę 2x. W przypadku początku infekcji trzeba „białym krwinkom” dostarczyć mnóstwo „paliwa” (czyli właśnie witC) i dawki typu 1000mg co 3h nie są wcale przesadą. Grypa kończy się w 12g zanim się naprawdę zacznie.
    Witaminy C nie można przedawkować – w sytuacji zbyt dużej ilości najwyżej jelita mogą się nieco zbuntować (lekkie rozwolnienie).
    Mój ogólny stan zdrowia należy to „bardzo problematycznych” i nie da się mnie generalnie niczym leczyć, więc muszę stosować metody naturalne. Generalnie od półtora roku nie chorowałem na nic „zewnętrznego” typu grypa, przeziębienie itp. Nawet febry – w porę „zabite” wit.C znikają.
    Podanie mi antybiotyków kończyłoby się prawdopodobnie szpitalem w moim przypadku i kilkumiesięcznym powrotem do zdrowia – więc mogę zaświadczyć, że te metody są skuteczne w przypadku tak słabego organizmu jak mój.
    x.A

  11. Różaniec w rękę i prośba o wypełnienie się Świętej Woli Bożej, przez Niepokalane Serce Maryi. A ze środków farmaceutycznych – sprawdzonych na zaprzyjaźnionych hierarchach (szczególnie osłabionych chemią): 1 raz dziennie – rano – po posiłku: 1 tabletkę Witaminy C 1000 Plus lewoskrętną rozpuścić w 1/2 szklanki ciepłej wody i wypić, równocześnie połknąć: 1 kapsułkę Dicoflor 60 (nie rozgryzać! – żywe kultury bakteryjne) i również nie rozgryzając Koenzym Q10. Po jednym dniu następuje zdecydowana poprawa. Brać zestaw raz dziennie przez 5 dni. Pozdrawiam. Z darem codziennej modlitwy.

  12. mleko gorace z miodem czosnkiem i mocznie nog w goroncej wodzie z sola 2 herbata syrop z malin rozgrzewa goraca kompiel i do luzeczka

  13. 1. Moczenie nóg w gorącej wodzie, potem zakładamy skarpety (najlepiej wełniane).
    2. Dalej, pijemy gorące mleko + trochę masła + ząbek czosnku + miód + cynamon
    3. I teraz najważniejsze: woda utleniona 3 %. Kładziemy się na boku, wlewamy do jednego ucha 6 kropli i tak leżymy 15 min, potem drugie ucho. Lekarz poradził mi ten sposób, wszelkie przeziębienie zaczyna się w uchu, dopiero potem przechodzi na gardło. UWAGA! nie mogą tego stosować osoby z uszkodzoną błoną bębenkową. Jeżeli jeszcze kogoś zaczyna boleć gardło to płuczemy: letnia, przegotowana woda plus kilka kropel utlenionej. Wodę utlenioną przetestowałam kilka razy, zawsze pomaga, choroba jest eliminowana w zarodku. Warunek jest jeden, stosujemy to przy pierwszych objawach przeziębienia, potem może być za późno.

    1. Szczęść Boże, popieram metody Anety i dodatkowo dużą dawkę wit. c (2000g). Potem dobrej jakości tran na zwiększenie odporności. Zdrowia życzę i z Panem Bogiem.

  14. Dobry jest płyn do płukania gardła: Szklanka gorącej wody + 1 łyżka soli morskiej + 1 łyżeczka sody spożywczej + 2-3 krople jodyny.
    Płukać gardło kilka razy dziennie.

  15. Ojcze Zbyszku jestem zaganianą mamą i kiedy dopada mnie wirus a łatwo o to przy dzieciach w wieku przedszkolnym a nie mam kiedy porządnie zadbać o siebie i robić jakieś specjalne dłuższe niż 5 minut rytuały okołozdrowotne nad sobą moczenia się, napary czy wypacania w łóżku to sięgam po moją niemal niezawodną broń szybkiego działania.Od kiedy ktoś kiedyś zdradził mi swój sekret na wyjście z infekcji która „staje w progu” jak to nazwę czyli pierwsze symptomy choroby: lekki katar, odczuwany od godziny do kilku lekki dyskomfort w gardle czy pierwszy kaszel stosuję właśnie natychmiast z ogromnym powodzeniem witaminę C 1000 rozpuszczalną dostępną za ok.6 zł w aptece.Często przyznam, że lubię specjalnie w takich chwilach pierwszych wziąć ją w ilości 2 tabletki czyli pełna moc uderzenia.Witamina C przedawkowana nie grozi niczym więcej poza rozwolnieniem ale jeszcze nie miałam takiej sytuacji a robię tak często.Warto też zaopatrzyć się w witaminę C tzw lewoskrętną lepiej przyswajalną sama nie stosowałam ale znsjomi polecają stosują ją zwłaszcza w okresach jesienno zimowych.Sądzę że w skali 1- 10, która oznacza ilość zachorowań u mnie, na 10 ataków infekcyjnych aż 8 cofa się do stanu zero w przeciągu najdalej kilku godzin.W 2 przypadkach nie daję tylko rady pokonać wroga ale infekcja przebiega wydaje mi się łagodniej.Sporo czytam o zdrowiu i wielkim zapotrzebowaniu naszego organizmu na witaminę C-konkretny przypadek udokumentowany przez naukowca z kręgu medycyny suplementującego się i badającego u siebie codziennie poziomy wit c – taki bzik niegroźny- ukąszenie pszczoły w jeden dzień opustoszyło u niego do stanu niewykrywalnego w organiźmie poziom wit C tak, że ten konkretny naukowiec eksperymentator przez kolejne kilka dni musiał się solidnie suplementować tą witaminą by odrobić podnieść ten dotychczasowy poziom, w międzyczasiedrugiego dnia po ukąszeniu też zapadł na infekcje z osłabienia i braku ochrony organizmu.Warto suplementować się czy spożywać naturalnie wit C by odrobić jakieś nasze braki.Pomyślmy co sugerują dalsze badania nad znaczeniem wit C badania co dopiero z poziomem wit C dzieje się gdy organizm zostaje zaatakowany nie przez infekcję pszczołę ale przez nowotwór.Dlatego na podstawie dotychczasowych analiz i eksperymentów medycznych pewne środowiska lekarzy zachodnich pozakonwencjonalnych stosują z powodzeniem wielokrotne wlewy dożylne z witaminą C pacjentom w chorobach nowotworowych.I okazuje się że w niektórych przypadkach guzy się redukują,znikają.Póki co u mnie w apteczce witaminy C1000 pod dostatkiem.

  16. Na pewno pomoże wieczorne wymoczenie nóg w wodzie z porządną garścią soli. Woda powinna być bardzo gorąca. Niech też ks. uważa z czarnym bzem, należy kontrolować ciśnienie – obniża. Życzę zdrowia

  17. Ciepła herbata zaparzona z kawałkiem świeżego imbiru ( który po wypiciu należy schrupać ) i posłodzona miodem 🙂 w razie kiedy nie pomoże , a pojawią się powikłania np.zapalenie płuc
    należy poprosić o modlitwę parafialnego księdza, najlepiej wierzącego.
    Pozdrawiam

    1. Jako fanka IMBIRU potwierdzam. Kilka plasterków świeżego imbiru zalewam herbatą, piję gorące. Po czym dolewam wody i zostawiam na kolejną porcję. Polecam

  18. Ojcze Zbyszku! Po gorącej kąpieli zalecam wypicie gorącej herbaty z cytryną i sproszkowanym imbirem(pół łyżeczki) lub pieprzem.I do łóżka!!! Zawsze mi pomaga.Trzymam kciuki,by pomogło!.Z.

    1. Wybacz, z całym szacunkiem, ale trzymanie kciuków nie pomaga. Modlitwa tak. Trzymanie kciuków nie ma mocy sprawczej, to przesąd. Ufający Bogu powinni o tym pamiętać.

  19. Gorąca herbata z majeranku z miodem i do łóżka. Zdrowia życzę

  20. Najprostsze kuracje likwidujące przeziębienia

    Najprostszym, a zarazem najskuteczniejszym lekarstwem likwidującym przeziębienie w pierwszym jego etapie jest solidne wygrzanie się i wypocenie w ciepłym łóżku. Ten prosty środek zalecają nie tylko naturaliści, medycyna ludowa, ale i wielu współczesnych lekarzy.

    Rozgrzanie ciała ciepłą kąpielą

    A jak rozgrzewać ciało? Najprościej po przemarznięciu zdecydować się na gorącą kąpiel z dodatkiem, o ile to możliwe, gruboziarnistej soli leczniczej: bocheńskiej, iwonickiej, ciechocińskiej itp. Jeżeli jednak wiek i krążenie na to nie pozwalają, wtedy pozostaje równie skuteczny, wypraktykowany przez medycynę ludową i naturalną środek, czyli gorąca kąpiel nóg, dosłownie nawet „wyparzanie” nóg w wodzie, korzystnie również z dodatkiem soli. Medycyna polecała także wodę z octem lub wywar z brukwi.

    Sweter ułatwia wypocenie

    Idąc do łóżka, dobrze jest ubrać na gołe ciało gryzący sweter z owczej wełny, który ułatwi wypocenie. Bielizny nie należy zmieniać w czasie pocenia. Trzeba to zrobić dopiero po wyschnięciu. Działa ona jak kompres, poza tym niektórzy naturaliści uważają, że równocześnie organizm z powrotem przez skórę wchłania niektóre potrzebne substancje, wcześniej wydalone z potem.

    Herbaty i napoje rozgrzewające

    Rozgrzać trzeba także organizm od wewnątrz. W tym celu pij się bardzo ciepłe herbatki napotne. Najpowszechniejsze zastosowanie znajdują kwiat lipy, kwiat bzu czarnego, owoce maliny, także wiązówka błotna, dzika róża, ziele fiołka trójbarwnego (bratka). Szczególnie jednak godne polecenia są pierwsze trzy.

    Napary z lipą

    Zmieszać równe części kwiatu lipy, kwiatów bzu czarnego, suszonych owoców maliny. Łyżkę ziół zaparzyć wrzątkiem, odstawić. Pić ciepłe po szklance 3 razy dziennie. Dzieci w wieku 3-10 lat po pół szklanki. Podobnie można przyrządzić herbaty tylko z samej lipy z owocami malin i dzikiej róży (ma wiele witamin), albo czarnego bzu z owocami malin, albo bzu, lipy i malin. Herbatki można słodzić miodem do smaku. Powszechnie w medycynie ludowej ziele i owoce maliny były lekami „na poty”.

    Napary i odwary z malin

    1-2 łyżki owoców zalać szklanką wrzątku. Trzymać po przykryciem na ogniu przez 15 minut, nie dopuszczając do wrzenia. Pić 2-3 razy dziennie po szklance. Można również sporządzić herbaty, tylko zalewając owoce wrzątkiem. Trzymać pod przykryciem w ciepłym miejscu przez kilkanaście minut. Pić napój dosyć ciepły. Napary z malin lub z dodatkiem malin, soku albo syropu z malin najlepiej pijać wieczorem, gdy kładziemy się do łóżka i pragniemy się wypocić. Dzieciom napary można słodzić miodem. Witaminowym dodatkiem będzie syrop z czarnej porzeczki. Owoce malin można także z powodzeniem zjadać. Napary polecane są dla każdego. Dawkowanie dla niemowląt można rozpocząć od dwóch łyżeczek.

    Napotnie, przeciwgrypowo i przy przeziębieniach pomaga herbata z młodych, drobno pociętych pędów malin. Łyżkę ziół zalać szklanką wrzątku. Pijać trzy razy dziennie po pół szklanki.

    Rozgrzewające wino z malin

    Działanie napotne i rozgrzewające ma również wino z malin. 60 dag malin leśnych (jako lek wykorzystuje się zawsze wartościowe maliny leśne) zalać litrem wody. Odstawić na 4-5 dni w ciemne i chłodne miejsce. Wszystko przecedzić i przegnieść przez gęste płótno. Dodać 20 dag miodu. Dokładnie zmieszać. Dodać winnych drożdży i postawić w ciemnym miejscu do sfermentowania. Po zakończeniu fermentacji sklarować. Przelać do butelek i zakorkować. By wino mogło długo stać, musi być idealnie sklarowane. Przyjmuje się 2-3 kieliszki przy pierwszych objawach przeziębienia. Działa równie silnie jak odwar z owoców.

    Jak radzić sobie z gorączką?

    „Zbijanie” wysokiej temperatury

    Reakcje organizmów na każdą chorobę są bardzo różne. Dotyczy to też pojawiającej się gorączki. Niektórzy dorośli i dzieci doskonale znoszą nawet wyższe temperatury, powyżej 38 stopni. Inni czują się wtedy osłabieni, senni. U dzieci objawia się to dosyć wyraźnie w formie popularnego „lania się przez ręce”. Zarówno dawni naturaliści, jak i współcześni lekarze twierdzą dosyć zgodnie, że umowną granicą wysokiej gorączki jest temperatura 39 stopni. Jeśli nie jest ona przekroczona, pozwalamy organizmowi samemu walczyć z chorobą, dotyczy to zwłaszcza dzieci. W przypadku wzrostu temperatury, szczególnie widocznego już rankiem, należy przystąpić do jej obniżania. W domowych warunkach w prosty sposób można zbijać temperaturę, stosując mokre zawijania, wywołując poty, zakładając kompresy na różne części ciała, zwłaszcza na nogi, by odciągnąć gorączkę od głowy. Korzystnie również działają kąpiele w wodzie temperatury ciała.

    Trzeba również pamiętać, że umiejętność przystosowania się do przebywania w wysokich temperaturach zmienia się w stanach podgorączkowych i jest bardzo mała, gdy temperatura przekracza 38,5 stopnia. Organizm z trudem znosi wtedy ciepło otoczenia. Z tego wynika bardzo ważny praktyczny wniosek. Dziecko, a także dorosły – wbrew obiegowym opiniom – z wysoką temperaturą nie powinni przebywać w pokoju, w którym jest wysoka temperatura. Nie należy ich też zbyt ciepło i szczelnie okrywać, ponieważ to wcale nie pomoże w zwalczaniu choroby, a wręcz odwrotnie, może sprzyjać wzrostowi temperatury. Szczególnie niebezpieczne jest przegrzanie niemowląt, małych dzieci, a także osób starszych wiekiem, u których mechanizmy termoregulacji nie działają zbyt sprawnie. Gorączka jest reakcją obronną. Nie należy obciążać organizmu nadmiernym jedzeniem. Brak apetytu także jest lekiem, bo dzięki temu gorączkujący, głodujący ustrój jeszcze bardziej mobilizuje swe siły do walki.

    Kuracje na katar

    Katar w zasadzie bywa nieodłącznym towarzyszem wszystkiego rodzaju przeziębień i grypy. Katarowi towarzyszy złe samopoczucie, niekiedy bóle głowy, drapanie w gardle i nosie. Wkrótce pojawia się obfita wydzielina z nosa. Po kilku dniach objawy ustępują. Stąd zabawne twierdzenie, że katar leczony trwa tydzień, a nieleczony 7 dni.

    Prawidłowe oczyszczanie nosa

    Zanim przystąpimy do kuracji, trzeba pamiętać o systematycznym, prawidłowym oczyszczaniu nosa. Wydmuchuje się wydzielinę na przemian raz z jednej, raz z drugiej dziurki. Nigdy razem. Najlepiej używać chusteczek jednorazowych. Prawidłowego oczyszczania przede wszystkim trzeba uczyć dzieci. Jeżeli katar dotknie małe dziecko, trzeba je często układać na brzuszku, aby wydzielina nie spływała do dolnych dróg oddechowych.

    Unikać kropli do nosa

    Wśród klasycznych leków pomocnych przy katarze najczęściej wymienia się wapno i witaminę C, także „Rutinoscorbin”. Szczególnie u dzieci zwolennicy medycyny naturalnej nie zalecają stosowania kropli i aerozoli do nosa, a także syntetycznych witamin. Jeżeli już decydujemy się na jakieś specyfiki, to najbardziej zalecane są krople oleiste, ale nie powinny się one dostawać do gardła.

    Maści i balsamy

    Znacznie bardziej wskazane jest stosowanie maści majerankowej, także dla niemowląt. Można też używać maści tranowej. Medycyna domowa zaleca również smarowanie wylotu nosa różnymi aromatycznymi balsamami pochodzącymi z Chin lub Wietnamu.

    Inhalacje

    Bardzo pomocne okazują się inhalacje. Medycyna naturalna i ludowa polecają wdychanie pary z gotujących się ziemniaków, obierek od ziemniaków albo naparów z ziół, m.in. z rumianku, majeranku, szałwii, macierzanki, mięty, a także pączków sosny, świerku, jodły, modrzewia, z żywicy sosnowej olejów sosnowych, tymiankowych, eukaliptusowych, miętowych, cytrynowych. Jak przeprowadzić inhalację w warunkach domowych? Najprościej 1-2 łyżki kwiatów rumianku zalać 0,5 do litra wrzącej wody. Nad garnuszkiem pochylić głowę, nakryć ją i garnek jakąś szmatką, pieluszką itp. Oddychać spokojnie i głęboko nosem, można też wdychać ustami i wydychać nosem, szczególnie przy równoczesnych kaszlach. Takie oddychanie pod nakryciem szczególnie zaleca się przez 5-10 minut. Starsi mogą dłużej, kilkanaście minut.

    W domowych warunkach można przeprowadzić też inhalację w sposób następujący. Do szklanki wsypać 1-1,5 łyżki ziół, zalać wrzątkiem albo do większego garnuszka wsypać łyżkę ziół aromatycznych, najlepiej majeranku, ale można też szałwii, tymianku, macierzanki, rumianku, lawendy albo mieszanki tych ziół. Zalać 1-2 szklanki wrzącej wody. Szklankę albo garnuszek przykryć odwróconym lejkiem. Końcówkę lejka, z którego unosi się para wziąć w usta, wciągnąć parę przez usta i wydychać nosem. Inhalację przeprowadza się przez 10-20 minut, 1-2 razy dziennie, niekiedy częściej. Zamiast lejka można sporządzić i nałożyć na garnek tubę z papieru. Można też inhalację przeprowadzać nad dziobkiem z czajnika, w którym zaparzyliśmy zioła.

    Gdy dokucza kaszel

    Liczne leki przeciwkaszlowe sporządzić można również bardzo łatwo w domu. Najpopularniejsze specyfiki, równocześnie o silnych właściwościach przeciwbakteryjnych, przyrządza się z cebuli.

    Łagodny syrop cebulowe

    Obrać kilka cebul średniej wielkości. Rozpuścić porcję cukru w niewielkiej ilości wody, tak by była bardzo słodka. Wrzucić do wody pokrojoną w cienkie plasterki cebulę. Gotować na małym ogniu, nie dopuszczając do wrzenia a do zagęszczenia, do konsystencji syropu. Przelać do słoiczka. Niemowlętom podawać jedną łyżeczkę co 2-3 godziny. Dzieci starsze mogą otrzymać łyżkę, podobnie jak dorośli.

    Ziółka przy chrypce i dusznicy

    Jeszcze recepta prof. Jana Muszyńskiego na ziółka z babką, pomocne przy przewlekłych chrypkach i dusznicy. 1 łyżkę ziela babki i 1 łyżkę korzenia biedrzeńca zaparzyć szklanką wrzątku. Osłodzić łyżką miodu. Pić co 2 godziny po ćwierć szklanki.

    Te i wiele innych kuracji znajdziecie w książce Zbigniewa Przybylaka pt. „Zielarskie kuracje na reumatyzm, nerki i przeziębienia”.

    http://www.swietostworzenia.pl/2-aktualne/145-zmarl-zbigniew-przybylak-propagator-ekologicznego-bozego-rolnictwa

  21. Mi pomaga wyciąg z jeżówki (czyli echinacea) w tabletkach.Dostępne w aptekach bez recepty. Uważana za jeden z najskuteczniejszych środków podnoszących odporność organizmu. Echinacea zalecana jest nie tylko osobom zdrowym, by zapobiec ewentualnym infekcjom, lecz także w stanach wyczerpania i osłabienia organizmu (np. podczas długotrwałego podawania antybiotyków).
    Aby zapobiec przeziębieniu, preparaty na bazie jeżówki zaleca się zażywać przez 3-4 tygodnie (wyjątek stanowią tabletki do ssania, które powinno się przyjmować max. 10 dni). Po miesiącu zalecana jest 14-dniowa przerwa.
    Kiedy czuję,że mnie dopada jakieś choróbsko stosuję dawkę uderzeniową przez 7 dni 3 tabletki 3 razy dziennie.
    100 tabletek kosztuje ok 24zł. Ten specyfik to ESBERITOX N.
    Polecam i życzę zdrowia . 😉

    1. Temat zdrowia jest mi szczególnie bliski.Nie choruję ,gdyż bardzo dbam o zdrowe odżywianie.
      Najlepiej w okresie jesiennym spożywać duże dawki witaminy C , polecam acerolę – 2000mg , to duza dawka,ale działa.Poza tym polecam zbadac poziom witaminy D3 25 (OH), gdyż większośc nas ma niedobory z uwagi na „taki mamy klimat” 🙂 Ja po suplementacji trzymiesięcznej przyjmowłam dawki 4000 j dziennie mam zaledwie ponad 32 ,więc trochę mało.Do tego zalecam dużo warzyw , soków samodzielnie wyciskanych i jak najmniej mięsa, zgodnie z najnowszą piramidą żywieniową.

    2. Echinacea to chomeopatia

Skomentuj aw Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *