Druga niedziela po Narodzeniu Pańskim; (Syr 24,1-2.8-12); (Ps 147,12-15.19-20); (Ef 1,3-6.15-18); Aklamacja (1 Tm 3,16); (J 1,1-18); Winnica 5 stycznia 2020.
Mądrość to jeden z przymiotów Boga.
Mówimy o Bogu, że jest mądry, że jest mądrością, że udziela ludziom mądrości.
O diable tak nie powiemy. Nie powiemy, że szatan jest mądry. O złym duchu powiemy, że jest inteligentny. Inteligenty i nic więcej.
Bo inteligencja to narzędzie, tylko narzędzie, a mądrość to dobro czynione za pomocą tego narzędzia. Diabła na to nie stać.
Inteligencja może być wyprana z etyki, może być bez zasad, bez wartości, którym powinna służyć.
Nie znaczy to, że inteligencja jest czymś złym. Przeciwnie – inteligencja jest czymś dobrym. Nie może być jednak sama, nie może być na usługach zła.
Nie wystarczy być inteligentnym, trzeba jeszcze być dobrym. Wtedy będziesz mądrym.
W jaki sposób mamy zdobywać mądrość?
Czynimy to czerpiąc z dwóch źródeł. Musimy pracować nad swoją inteligencją – wzmacniać rozum, zdobywać wiedzę a nade wszystko musimy umieć operować wiedzą, oceniać ją, mieć do niej krytyczne podejście.
Do pewnego stopnia inteligencja jest wrodzona, ale każdemu dana jest szansa – możesz się po prostu uczyć. Kto był szkolnym leniem i pozostaje dalej leniem, ten minie się z mądrością.
Drugie źródło to ćwiczenie się w cnocie. Ten idzie na spotkanie mądrości, kto szuka szlachetności. Kto szuka cwaniactwa od mądrości się oddala.
Czy to wystarczy?
Nie wystarczy!
Prawdziwa mądrość dana nam jest z góry. Prawdziwa mądrość to dar Boga.
O taki dar trzeba prosić. I z tym jest kłopot, bo nie prosimy. Dlaczego nie prosimy? Bo czujemy się już wystarczająco mądrzy.
Odczuwamy różne braki i modlimy się o różne rzeczy, ale o więcej mądrości już nie.
Dlatego prawdziwa mądrość chodzi w parze z pokorą.
Pokora otwiera na zdobywanie mądrości od ludzi i na przyjmowanie mądrości od Boga.
Jest taki wzór na współczynnik mądrości. Ów współczynnik mądrości obliczamy dzieląc ilość godzin poświęconych na czytanie – czegokolwiek, przez ilość godzin poświęconych na oglądanie telewizji – jakiejkolwiek.
Łatwo zobaczyć, że przewaga godzin telewizyjnych skutkować będzie ułamkowym współczynnikiem mądrości.
Czy ktoś z nas chce być półinteligentem czy ćwierćinteligentem?
Jeśli nie chcesz być kimś takim, to więcej czytaj niż oglądaj.
Czytanie sprzyja myśleniu, oglądanie sprzyja indoktrynacji.
W społeczeństwie Big Brothera, opisanym przez Orwella w książce „1984”, w każdym mieszkaniu jest telewizor, którego nie można wyłączyć.
Czytając nie można zapomnieć o jednej unikalnej książce. Jest nią Biblia – Pismo Święte.
Powiedziałem, że oprócz naturalnego, opartego na ludzkich wysiłkach, zdobywania mądrości, potrzeba nam mądrości z góry.
Czytanie Pisma Świętego, czytanie Ewangelii, otwiera nas na mądrość z góry.
Bo to nie jest tak, że czytając Biblię poznajemy tylko informacje o Panu Bogu. Jest coś więcej. Czytając Biblię spotykamy się z Bogiem. On jest z nami a my jesteśmy z Nim.
A kto z kim przestaje, takim się staje.
Jak przestajesz z głupimi to zasysasz głupotę.
Jak przestajesz z Bogiem to czerpiesz mądrość.
Od ciebie zależy, gdzie się podłączysz.
Proste!
Czy można być optymistą w nadziei, że ludzie wybierać będą mądrość?
Jeśli tak, to bardzo ostrożnym.
Niedawny Nowy Rok przywitany został festiwalem fajerwerków. I przyznajmy, że lubimy oglądać fajerwerki. Nie mam danych za ten rok, ale google podpowiada, że w 2017 Polacy wydali na fajerwerki 520 mln złotych. https://www.fakt.pl/pieniadze/zakupy/sylwester-2017-ile-polacy-wydaja-na-fajerwerki/zy4wfc0
Przyjmując, że jest nas 38 milionów oznacza, że statystyczny Polak wydał na sztuczne ognie 13,68 zł. Co z kolei oznacza, że nasza parafia (3.700 osób) wystrzeliła w sylwestra w powietrze 50 tysięcy złotych. Statystycznie, czyli być może więcej, być może mniej.
Sprawdziłem jeszcze ile wydajemy na książki. Wyszło, że na czytanie wydajemy 23,64 zł. Zatem dycha więcej. https://tvn24bis.pl/pieniadze,79/ile-polacy-wydaja-na-kulture-gus,770910.html
Nie cieszmy się jednak za szybko. Fajerwerki są na jedną noc a książki na cały rok.
A najsmutniejsze będzie to, że większość z nas, po powrocie do domu, pierwsze co zrobi, to włączy telewizor.






Pragnę podkreślić, że ważne jest, co się czyta, czego się słucha, co się ogląda. Bo nie każda lektura jest wartościowa i nie każda audycja w TV jest bezwartościowa.
Oczywiście, ale nie tak bardzo jak ci się wydaje.
KAŻDE czytanie stymuluje myślenie – nawet jak czytasz Lenina.
KAŻDE oglądanie sprzyja indoktrynacji – nawet jak oglądasz tylko transmisje Mszy Świętej.
I nie chodzi, by nie oglądać, ale chodzi, by więcej czytać.
A co ze słuchaniem?