Opublikowano 5 komentarzy

Blaszany złom?

Wigilia Paschalna; (Rdz 1,1-2,2); (Ps 104,1-2a.5-6.10.12-14.24.35c); (Rdz 22,1-18); (Ps 16,5.8-11); (Wj 14,15-15,1); (Ps Wj 15,1-2.4-5.17-18); (Iz 54,4a.5-14); (Ps 30,2.4-6.11-13); (Iz 55,1-11); (Ps Iz 12,2.3-5); (Ba 3,9-15.32-4,4); (Ps 19,8-11); (Ez 36,16-17a.18-28); (Ps 42,2-3, Ps 43,3-4); (Rz 6,3-11); (Ps 118,1-2.16-17.22-23); (Mt 28,1-10; Winnica 11 kwietnia 2020.

„Zbudźmy się z naszego znużonego, pozbawionego zapału chrześcijaństwa”.

To nie są moje słowa. Wypowiedział je kardynał Józef Ratzinger. Było to na tydzień przed śmiercią papieża Jana Pawła II. Była to Wigilia Paschalna.

Powtórzę te słowa: „Zbudźmy się z naszego znużonego, pozbawionego zapału chrześcijaństwa”.

Zatem, w oczach Ratzingera, nasza wiara wypada słabo. Szału nie ma. Mamy chrześcijaństwo, które śpi, które jest leniwe, któremu się nie chce, które jest smutne, któremu wszystko przeszkadza.

Takie chrześcijaństwo się toczy. To jest ciekawe określenie. Niby się rusza, ale jest to pozorne i bez wewnętrznej energii. Toczy się, bo są sprzyjające okoliczności, bo znalazło się na jakimś spadku. Możemy być nawet zadowoleni „jak pięknie zasuwa”, ale to tylko siła bezwładu.

Wystarczy dołek, wystarczy murek, czasem nawet kamyk… i koniec.

Potrzeba czegoś więcej – energii, która napędzać będzie od środka. Mocy, która przeszkody będzie przeskakiwać, omijać, rozwalać. Jak trzeba to wzleci w powietrze, jak trzeba to wyryje w ziemi katakumby .

Gdy ma się wewnętrzną moc i siłę, to nie straszny jest dół, nie straszny mur, nie straszny kamień.

„Zbudźmy się z naszego znużonego, pozbawionego zapału chrześcijaństwa”.

Chrześcijaństwo to nie idea, nie abstrakcja, to ludzie, którzy uwierzyli w Chrystusa lub tacy, którym się tak zdaje. „Wiara chrześcijańska rodzi się nie z przyjęcia doktryny, tylko ze spotkania z Osobą, z Chrystusem umarłym i wskrzeszonym z martwych” (Benedykt XVI)

Po czym poznać prawdziwość i jakoś tej wiary? Otóż po owym dołku, po murze i po kamyku. Po tym, jak zachowujesz się wobec przeciwności, prób i przeszkód.

Dzisiaj Kościół mierzy się z takim właśnie dołkiem, murem i kamieniem.

Jedni wpadają, zatrzymują się, inni prą naprzód.

Nasza liturgia, sakramenty, nabożeństwa, wspólne modlitwy są dobre, piękne i potrzebne. Jeśli jednak zabiorą ci to wszystko i okaże się, że nie zostało nic, to znaczy, że nigdy nie było, tak naprawdę, w tobie życia, które płynie z wiary.

Dzisiejsza sytuacja niczego ci nie zabrała, tylko obnażyła pustkę.

Beczka potrafi się sturlać z górki. Jednak to tylko beczka, pusta w środku, blaszany złom.

„Zbudźmy się z naszego znużonego, pozbawionego zapału chrześcijaństwa”.

Dzisiejsze czytania Wigilii Paschalne przeżywam i odczytuję w kluczu: „wszystko albo nic”.

Człowiek dostał świat, cały cały. Abraham dostał syna, który był dla niego wszystkim, a Bóg potem zabrał mu tego syna, a potem oddał mu syna. Wszystko albo nic! A ty bądź w środku tego wszystkiego i zachowaj wiarę.

Bóg dał narodowi Izraelskiemu wolność, wyprowadzając z niewoli egipskiej, a potem tę wolność zabrał, pozwalając uprowadzić Izraela do niewoli babilońskiej.

Wszystko albo nic! A ty znowu bądź w środku tego wszystkiego i zachowaj wiarę.

Przeżywamy bardzo obecny stan rzeczy, bolejemy nad praktycznym zamknięciem kościołów dla wiernych. Sarkamy na codzienne, życiowe ograniczenia.

Realne to i prawdziwe, ale pomyślmy o Izraelu wygnanym do Babilonu.

Mieli Ziemię obiecaną, mieli Jerozolimę i świątynię, wokół której wszystko się obracało. Mieli arkę przymierza a w niej kamienne tablice dekalogu.

W jednej chwili stracili wszystko. Jerozolima zdobyta, mury zburzone, świątynia spalona, arka zniknęła.

Wyszli jak stali, wzięli co mogli unieść w dłonie.

Nie zostało im nic!

Rzeczywiście nic?

A Bóg?

Bóg został, Bóg poszedł z nimi na wygnanie. Tak naprawdę to dopiero w tej chwili, gdy stracili wszystko, pojęli o co tu tak naprawdę chodzi.

Niesamowite jest Słowo z Księgi proroka Barucha. To jest słowo z Babilonu, gdy nagle Izraelici odkrywają, że nie mają NIC.

„Cóż się to stało, Izraelu, że jesteś w kraju nieprzyjaciół, wynędzniały w ziemi obcej, uważany za nieczystego na równi z umarłymi, zaliczony do tych, co schodzą do Szeolu?” (Ba 3,10-11)

Czytanie kończy się absolutnie niezrozumiałymi, z ludzkiego punktu widzenia słowami: „Szczęśliwi jesteśmy, o Izraelu, że znamy to, co się Bogu podoba.” (Ba 4,4)

Niesamowite: Szczęśliwi jesteśmy, o Izraelu, że znamy to, co się Bogu podoba.

Czy czujesz się szczęśliwy?

Znasz wszystko, co się Bogu podoba!

Masz Jego Słowo, możesz poznać Jego wolę!

Nawet jak nie masz nic, to masz wszystko!

Masz Boga!

A Bóg jak zawsze, na bogato: „O nieszczęśliwa, wichrami smagana, niepocieszona! Oto Ja osadzę twoje kamienie na malachicie i fundamenty twoje na szafirach. Uczynię blanki twych murów z rubinów, bramy twoje z górskiego kryształu, a z drogich kamieni – cały obwód twych murów.” (Iz 54,11-12)

A Bóg jak zawsze wlewa nadzieję w nasze serca: „Będziesz mocno osadzona na sprawiedliwości. Daleka bądź od trwogi, bo nie masz się czego obawiać, i od przestrachu, bo nie ma on przystępu do ciebie.” (Iz 54,14)

Tylko: „Zbudźmy się z naszego znużonego, pozbawionego zapału chrześcijaństwa”. Nie bądźmy „blaszanym złomem”.


U nas we wsi mówią, że to moja najlepsza książka 🙂

KLIKNIJ: [TUTAJ]

5 komentarzy do “Blaszany złom?

  1. Puste Beczki i Zmartwychwstały Jezus!!!
    Życzę nam wszystkim bez wyjątków; – – – -Umocnienia wiary w przekonaniu o Bożym planie Zbawienia!!!

  2. Chrystus zmartwychwstał, prawdziwie zmartwychwstał i żyje !!!! ALLELUJA !!!

  3. Jezus już Zmartwychwstał i jest pośród nas. To najlepsze co mógł nam dać – samego siebie – żywy i skuteczny. Zmartwychwstał i czyni/może uczynić wszystko Nowe
    ( przytoczone piękne słowa Księgi Zycia).
    Panie wierzę, ale przymnóz mi wiary i wypal moca Ducha Świętego koronowirusa niedowiarstwa, który oddala mnie od Ciebie. Adonai – czyń wszystko Nowe.

  4. Dziękuję ,piękne słowa , błogosławieństwa od Zmartwychwstałego

  5. Gorąco dziękuję. Pan Jezus jest obecny w swoim Słowie. To słowo niesie pocieszenie u umocnienie, światło i siły, pokój i nadzieję. Oczyszcza i wyzwala ze zła. Pokazuje drogę i uzdalnia do dobrego życia. Jesteśmy Świątynią Ducha Świętego. Mamy skarb w naczyniach glinianych. Jesteśmy słabi, ale Ten, który jest w nas jest wszechpotężny. On może dokonać każdej przemiany w nas i w tych za których się modlimy. Jezus zwyciężył!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *