Opublikowano 17 komentarzy

Towar deficytowy

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego; (Dz 10,34a-37-43); (Ps 118,1-2.16-17.22-23); (Kol 3,1-4); SEKWENCJA; Aklamacja (1 Kor 5,7b-8a); (J 20,1-9); Winnica 12 kwietnia 2020.

„Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił”. Tak Mickiewicz pisał o ojczyźnie.

Dzisiaj, gdy tracimy taką prostą dostępność, na wyciągnięcie ręki, spowiedzi, Mszy Świętej, Komunii, przeżywania Wielkanocy, zapewne więcej zaczynamy to cenić.

Mam na to mały dowód. Wielki Czwartek co roku jest okazją do składania życzeń księżom. Często przybierają one formy sms-ów.

W ten ostatni czwartek otrzymałem tych sms-ów szczególnie dużo. Okazało się, że nie jestem wyjątkiem, ksiądz Piotr miał to samo, i przypuszczam, że każdy ksiądz.

Poczuliśmy się towarem deficytowym. Ten się uczy cenić, kto traci.

Brak spowiedzi, Mszy Świętej, Komunii, jest na pewno bolesny, ale może też być błogosławiony. Będzie błogosławiony, gdy z tej bolesnej lekcji wyprowadzimy jakąś naukę.

Przed rokiem głosiłem dla was rekolekcje zatytułowane: „Jak wierzyć w trudnych czasach?”

Ostatnią naukę kończyłem słowami:

„Idą trudne czasy dla Kościoła, już są.

Kościół nie istnieje dla kadzidła, pieśni i obrzędów.

Kościół istnieje dla miłości.

Jeśli ta miłość zostanie w Kościele, miłość do Boga i miłość do ludzi, to przetrwamy wszystkie kryzysy i prześladowania.

Próbowaliśmy w czasie tych rekolekcji odpowiedzieć sobie na pytanie: >Jak wierzyć w trudnych czasach?<

Jeśli wiara ma przetrwać trudne czasy, jeśli wiara w ogóle ma mieć sens, musi być wiarą skoncentrowaną na Jezusie. Nie pielęgnowanie obrzędów i rytuałów, ale pielęgnowanie więzi z żywym Jezusem – to jest fundament wiary.

Pielęgnujemy tę więź spotykając się z Jezusem w Bożym Słowie. By wiara przetrwała musi się rodzić ze Słowa i żywić Bożym Słowem.

By wiara była naszą siłą, a nie ciężarem musi być niesiona we wspólnocie, w Kościele. Wiara rozpalać się będzie tam, gdzie dwóch lub trzech gromadzić się będzie w Imię Chrystusa. Wiara gasnąć będzie tam, gdzie będziesz sam.

Ostatecznym zaś celem wiary jest miłość. Miłość Boga i miłość do człowieka.

Na tyle wierzysz, na ile kochasz! Ile w tobie miłości, tyle jest życia!”

No i przyszły trudne czasy, będące sprawdzianem naszej wiary.

Przyszedł czas, by teorię zamienić na praktykę.

Ta praktyka nazywa się Domowym Kościołem, to przeżywanie wiary w gronie najbliższych. To jednocześnie powrót do chwalebnych początków, kiedy to Kościół „łamał chleb po domach”.

Przecież na samym początku nie było parafii, struktur, zaplecza, świątyń. Był jednak entuzjazm i radość w Duchu Świętym, która płynęła z tego, że Jezus Zmartwychwstał i Żyje, i Jest z Nami.

I była miłość do Boga, i miłość do braci.

Te trudne czasy, staną się błogosławione, jeśli nas wszystkich nauczą większej odpowiedzialności za naszą wiarę.

Będą błogosławione jeśli dadzą nam głód i pragnienie Bożego Słowa.

Będą błogosławione, jeśli przełamią nas do wspólnej, rodzinnej modlitwy.

Będą błogosławione, gdy nauczą nas, że mamy być świadkami Jezusa. Najpierw w domu, dla współmałżonka, dla dzieci szczególnie, dla najbliższych, potem dla sąsiada, potem dalej i dalej. Nie możesz wstydzić się wiary. Więcej – masz być apostołem wiary.

Będą te dni błogosławione, gdy autentycznie nauczą nas patrzeć w górę – myśleć o Jezusie, tęsknić za Nim, szukać go i pielęgnować naszą z Nim jedność.

Dzisiejsza sytuacja skończy się kiedyś.

Myślicie może, że wszyscy wrócą do kościoła? Wielu zapewne tak, dziękując Bogu.

Wielu jednak odkryje, że tak naprawdę to fajnie im jest tak bez kościoła. I niech tak już zostanie.

Nigdy już nie będzie tak jak było. Tak jak było, bezpowrotnie się skończyło?

Czy to źle? Niekoniecznie!

Czy to dobrze? To od nas wszystkich zależy.

Wielu widzi w tym co teraz przeżywamy przychodzącą apokalipsę. Mają rację i nie mają racji.

Nie mają racji, bo to, zdaje się, nie jest jednak koniec świata (może szkoda?), ale mają rację, bo prawda Apokalipsy jest ważna i aktualna dla każdego pokolenia chrześcijan.

Dlatego chcę zakończyć słowami Apokalipsy: „Nie kładź pieczęci na słowa proroctwa tej księgi, bo chwila jest bliska. Kto krzywdzi, niech jeszcze krzywdę wyrządzi, i plugawy niech się jeszcze splugawi, a sprawiedliwy niech jeszcze wypełni sprawiedliwość, a święty niechaj się jeszcze uświęci. Oto przyjdę niebawem, a moja zapłata jest ze Mną, by tak każdemu odpłacić, jaka jest jego praca.” (Ap 22,10b-12)

A ty wybierz swoją drogę!

A ty podejmij decyzję, jak chcesz żyć?

I z Kim żyć, i dla Kogo żyć, i po co żyć?


Pod prąd

KLIKNIJ: [TUTAJ]

17 komentarzy do “Towar deficytowy

  1. A ja myślę inaczej. Jeśli mogło być 5 ludzi w kościele to dlaczego kościoły zostały zamknięte? Czy dla tych 5 ludzi nie warto odprawiać mszy św? Czyj jest kościół jako budynek? Jaką rolę pełni ksiądz w danym budynku? Właściciela czy sługi? Otwarty w Wielką Sobotę by podejść do grobu Jezusa i zamknięty gdy Zmartwychwstanie. Co ważniejsze? To , że był w grobie czy to, ze Zmartwychwstał? Nie uważam ze było to dobre posunięcie. Księża powinni opracować plan na takie ewentualności. Nie zamykać się przed ludźmi. W mojej parafii jest 7 księży – nie mieli pomysłu na święta, a każdy z nich przecież miał w obowiązku odprawić jedną mszę św. dziennie. Nie każdy księdza zrozumie. Ja może tak, ale człowiek słaby w wierze może nie. Może ten czas własnie sprzyjał by przyjściu do kościoła tych co z dala? A może to czas na to by wypełniły się te słowa z Apokalipsy? Nie wierzę by Bóg tak chciał, by nawet w ostatniej chwili ludzie mieli czynić zło, ci którzy już to czynili. Co do powrotu do pierwotnego kościoła to dlaczego nie włączono łamania chleba jak w pierwotnym kościele tylko nam duchowo zalecano przyjmowanie komunii? Mogliśmy się dzielić kawałkami chleba i wina. Dlaczego nie skoro tak było. Poza tym jak młodzież i dzieci otoczone były przez osoby duchowne opieką , otuchą duchową. Siedzą bardziej wystraszone w domach niz my dorośli. Kiedyś Boga proszono na kolanach i w procesjach. Narażając się. Dzisiaj w lidlu jest 36 osób na 6 kas i sklep pracuje do 24:00. i czeka na każdego, a kościół zamknięty bo nie warto dla 5 osób otwierać. Mam powody by mieć pretensje. Księża jako ostatni powinni schodzić ze statku, a zeszli pierwsi. Zostawili wiernych w tonącej łodzi.

    1. W Winnicy, zgodnie z zarządzeniem Biskupa i moim własnym odczuciem, kościół jest otwarty od rana do wieczora. A było, że i w nocy.

      1. To pięknie. Pozdrawiam Księdza i dziękuję za okazanie wiary w tym trudnym czasie. Na moim kościele na drzwiach wisiały 3 kartki. Msza sw. za zamkniętymi drzwiami.
        To fragmenty ogłoszeń:
        Wielki Czwartek – pamiątka ustanowienia Eucharystii i sakramentu kapłaństwa.
        W naszym kościele o godz. 18.00 – Msza Wieczerzy Pańskiej bez udziału wiernych.
        Wszystkich parafian zachęcamy, by pozostając w domu w gronie rodzinnym, przez transmisje telewizyjne, łączyć się duchowo z nami kapłanami sprawującymi Mszę Wieczerzy Pańskiej, a wieczorem przez modlitwę czuwać ze Zbawicielem w godzinie Jego konania w Ogrójcu.
        5. Wielki Piątek – w tym dniu nie ma Mszy Świętej.
        Liturgię Męki Pańskiej bez udziału wiernych rozpoczniemy o godz. 18.00.
        Prosimy wszystkich parafian, aby w Wielki Piątek w swoich domach przed wystawionym krzyżem wraz z rodziną adorować wizerunek Chrystusa ukrzyżowanego i odmówić modlitwy np. tajemnicę Różańca – Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa.
        Zachęcamy do odprawienia w domu Drogi Krzyżowej i modlitwy osobistej, która pozwoli przyjąć owoce Męki Pańskiej.

    2. Narzekaniem nic nie poprawimy. Nie rozwiążemy problemów parafii X pisząc komentarze w Parafii Y. Aby działać skutecznie, zamiast narzekać na to, na co nie mamy wpływu, warto działać w kręgu wpływu – robić to, co się da.
      Warto zło dobrem zwyciężać. Po pierwsze możemy dziękować za dobro, którego mnóstwo w Kościele jest, chociażby za gorliwych kapłanów takich jak ks. ZPM.
      Nawet najgorsza sytuacja może pomóc w zjednoczeniu z Bogiem. Św. M. Kolbe został świętym w piekle oświęcimskiego obozu.
      Pan Jezus jest obecny z całą mocą w Piśmie Świętym. Gdy utrudniony jest dostęp do świątyń, warto więcej czasu spędzać na modlitwie osobistej i rozważaniu słowa Bożego.
      Warto zawalczyć też o własne serce. Chrześcijanin jest Świątynią Ducha Świętego. Jak Pan Jezus się czuje w naszych wnętrzach? Może warto błagać Pana Boga, aby wyzwalał nasze serca z tego, co zanieczyszcza, np. z niedowiarstwa, złości, pychy, nadmiernego krytycyzmu, niechęci, uprzedzeń, rozgoryczenia.
      Pan Bóg jest miłością. Im więcej w nas miłości, tym bliżej Pana Boga możemy być. Pan Jezus jest też w naszych bliźnich.
      Kościół jest święty świętością Chrystusa Pana, a skażony naszą grzesznością. Możemy naprawiać Kościół żyjąc postawa nieustannego nawracania się, głosić Ewangelię także własnym życiem.
      Warto pozytywnie mobilizować kapłanów ze swojego środowiska do konkretnych działań. Jakiś czas temu zaproponowałem w parafii wieczorną adorację NS w ciszy i udało się. Dawniej zorganizowałem zespół synodalny i redakcję gazetki parafialnej. Kapłani potrzebują sygnałów ze strony wiernych. Teraz np. widzę potrzebę ulepszania strony internetowej w mojej parafii (Warszawa). Nawet chętnie pomogę.
      Ogólnikowe szemranie za plecami nie ma sensu – lepiej napominać konkretną osobę. W pewnych sytuacjach będzie przydatne przedstawienie swoich uwag przełożonym. Tak uczy Pan Jezus – Mt 18,15-18. A ponadto za Kościół ( w tym kapłanów) trzeba się gorąco modlić.

    3. Dydona, trochę w tym prawdy , co piszesz, może jednak inaczej trzeba było zorganizować czas świąteczny w naszych kościołach. z drugiej strony, ten czas dzisiaj, to dobry czas dla leniwych i dla tych którzy szukali alibi.
      Wielki Tydzień w mojej parafii. od poniedziałku do środy adoracja połączona z możliwością spowiedzi. proboszcz przez trzy dni, po trzy godziny, ciurkiem siedział w konfesjonale jak cieć. myślisz że ktoś korzystał? nie widziałam nawet tych dopuszczalnych pięciu osób. pewnie w tym czasie stali w kolejce do lidla. po słoik majonezu…
      żyjemy w trudnym i dziwnym czasie. w czasie, w którym okaże się czy jesteśmy wierzącymi w Jezusa, czy sympatykami Jezusa. nie potrzeba nam histeryzować, ale usiąść ze Słowem Bożym, trochę pracy od siebie. taki sprawdzian.

      1. Nie histeryzuję, nawet siedzę i się modlę, ale pasterze się poukrywali, a owce rozproszone po całym świecie. Tu jest coś na rzeczy. Trzeba otworzyć tylko oczy i uszy, a nie udawać , ze nic sie nie dzieje.

        1. A może owce obudzą się z letargu i staną się aktywnie nie tylko z telefonem czy z pilotem do telewizora.
          Jest wyjątkowy czas na wczytanie się w treść Pisma Świętego.

  2. Szczęść Boże.
    Dziękuję za kolejne mądre kazanie. Jestem pielęgniarka. Jest to dla nas pielęgniarek szczególnie trudny czas. Pracuje po 16h 17h co drugi dzień. Zostały nas 4 pielęgniarki na polu bitwy z dwunastu. We dwie robimy tyle co zwykle robiłyśmy we cztery. Buntuje się już nasze ciało i rozum. Nie chcę już tak pracować, nie mam sily, ale nadal rano wstaje i idę do pracy, bo jeśli nie pójdę moi pacjenci wkrótce umrą. Pozostała mi jedynie modlitwa i ufności Jezusowi, że dam radę… Tylko jak długo jeszcze to będzie trwało…..

    1. dziękuję Ci że jesteś

    2. dziękuję Ci że jesteś Katarzyno

  3. BÓG ZAPŁAĆ!
    DUŻO TRAFNYCH SPOSTRZEŻEŃ!
    Jakkolwiek stanie się w przyszłości, nigdy nie stroniłam od kościoła i Kościoła. Zawsze był mi bliski, potrzebny i cieszyłam się Nim. Chciałabym nadal spotykać się z Bogiem w świątyni, nie tylko w ludziach, Biblii (która w kościele też jest odczytywana i jest podstawą naszej wiary, głównym drogowskazem) i w przyrodzie.
    Zawsze człowiek dobrze czyni, gdy kocha Boga i ludzi, i pyta Jezusa, co jeszcze ma zrobić w swojej sytuacji, by nie stanąć przed Bogiem z pustymi rękami. Osobiście patrzę w przyszłość optymistycznie. Oczywiście, tak samo nie będzie, ale może pandemia pozwoli, przynajmniej niektórym, zrobić rewizję życia i uznać, że życie zależy od Stwórcy, i że cnotą jest roztropność i umiarkowanie oraz wrócić do Boga i żyć z Nim w zjednoczeniu. Marzę, aby wszyscy mogli wejść do kościoła (poza Triduum P., jestem nadal co dzień na Eucharystii w świątyni, ale trzeba przyjść szybciej od innych🙁. Jak sie uda, to przepełnia mnie radość 🙂) .
    Wszystkim życzę mocnego zdrowia, łaski wiary, modlitwy, życia w Prawdzie, pokoju i wielkanocnej radości.🌞❤ (tj. słońca w sercu)
    Szczęść Boże!

  4. A może szkoda że to nie koniec świata?
    Kto ma wiarę dewocyjną ,ten nigdy nie zrozumie treści tego kazania !
    Bóg zapłać ! niech Duch Święty – dalej udziela tych mądrości.
    Niech Radość Zmartwychwstałego Jezusa nas nigdy nie opuszcza.
    Napisz i przyklej do lodówki treść AP 22,10-12

  5. Piekne kazanie.Poruszaja one moje serce ilekroc je czytam. Dziele sie nimi ze znajomymi i rodzina. Oni sa tez tego samego zdania.

  6. Mój 12 letni syn ,gdy w Anglii wszystkie kościoły pozamykali ,powiedział takie słowa : mamo teraz bedzie czas próby naszej wiary. Jest ministrantem i bardzo często bywał na Mszy św także w tygodniu. Gorzej było z systematycznoscią w codziennej modlitwie. Teraz na odwrót to On zaprasza mnie do wspólnej modlitwy wieczorem.

  7. Nie sądzę. Zostaną potrzebujący namacalnego spotkania z Bogiem. Mimo trudności w poruszaniu się wrócę do budowli kościoła „obmodlonego” tysiącami prób błagalnych i radością tych wypełnionych. Kościoła ze swoistą ciszą echa i zapachem kadzidła. W takiej aurze rozmowa z Bogiem jest łatwiejsza, myśli nie rozproszone. Mnie Bóg wysłuchał. Wrócę do kościoła każdorazowo, gdy będę
    kolo niego przechodził. Potrzeba mi tego wyciszenia. Bogu niech będą dzięki
    Włodek

  8. Mnóstwo cennych myśli – bardzo dziękuję. Jednak zasmuca mnie zdanie: ” Wielu jednak odkryje, że tak naprawdę to fajnie im jest tak bez kościoła. I niech tak już zostanie.” Człowiek ma wolną wolę, więc trzeba to uszanować. Ale Pismo Święte mówi, że Pan Bóg pragnie zbawienia dla każdego. Dlatego tak ważna jest modlitwa także za tych, którzy odrzucają Kościół. A może szczególnie za nich? Ja bym tak łatwo nie rezygnował. Za nich także Pan Jezus umarł.

    1. „Niech tak już zostanie” to ich myślenie , nie Kościoła.
      Oczywiście mamy być za nich odpowiedzialni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *