Cztery kroki do Miłości.
Jak usłyszeć, poznać i dotknąć Boga?
Moja nowa książka dostępna już w sprzedaży.
Kliknij [tutaj]
Cztery kroki do Miłości. Moja nowa książka dostępna już w sprzedaży.
Kliknij [tutaj]
Pani katechetka pozyczyla mi ta ksiazke w momecie kiedy powiedzialam jej ze nie wierze już w Boga… W prawdzie na wiekszość Ksiedza pytan odpowiedz brzmiala nie… Bo juz nie wierze… I taka mysl mi sie narodzila w glowie po przeczytaniu…. Przeszlam tak jaby wszytkie etapy i stracilam wiare… Słyszałam, poznalam, zakochalam sie ( czy taka jakos bylo to okreslone) i cos tam ostanie ( pamietam ze sens byl taki ze Anna wiezla slub) I myk polega na tym ze mimo ze to przeszlam to przestalam wiezyc… ciekawi mnie Ksiedza stosunek do tego…. Czy nigdy nei wierzylam? czy nigdy nie znalam Boga? ( to spewnoscia bo wedlug wiary nikt nie moze poznac w calosci boga) A moze zylam w zakłamanu zwanym wiara…??
Pozrawiam…