Opublikowano 10 komentarzy

[do pomyślenia] Neutralny światopoglądowo

Wśród dyskusji ostatniego czasu pojawił się głos, że szkoła w Polsce powinna być neutralna światopoglądowo. (http://goo.gl/qupucD)

Brzmi to bardzo ciekawie, stonowanie i rozsądnie. Rzecz w tym, że jest beznadziejnie głupie i nieprawdziwe.

Ktoś dosadnie powiedział, że neutralna światopoglądowo to może być noga od stołu. (http://goo.gl/yfUqvg). Każdy człowiek ma swój pogląd na świat, czyli światopogląd. Nie może być inaczej. To mogą i będą różne poglądy, ale nie można nie mieć poglądów.

Przy wszystkich różnicach społeczeństwo dogaduje się co ich wszystkich łączy i stanowi podstawę ich współegzystencji. W naszej cywilizacji podstawą będzie to tradycja judeochrześcijańska – mówiąc prosto: czcij ojca i matkę, nie zabijaj, nie kradnij. Będzie to filozofia grecka – mówiąc prosto: prawda jest jedna i można do niej dojść. Będzie to prawo rzymskie – mówiąc prosto: nie skazujemy bez sądu, winę trzeba udowodnić a prawo nie może działać wstecz.

Kto pilnuje tych zasad pielęgnuje naszą cywilizację. Kto je podważa niszczy tę cywilizację a znowu mówiąc prosto: piłuje gałąź na której siedzi.

Wróćmy na chwilę do szkoły. W dyskusjach słyszy się głosy, że państwowa szkoła powinna to i tamto, a w państwowej szkole nie powinno być tego i owego. Otóż w zdecydowanej większości przypadków szkoły w Polsce nie są państwowe tylko samorządowe. Jak one powinny wyglądać i jak funkcjonować powinno zależeć od samo-rządu, czyli od tego jak sami-tym-zarządzimy. Nasza szkoła, nasze dzieci, nasze pieniądze to i nasze zasady powinny w szkole obowiązywać.

Kto decyduje o tym, czy dziecko chodzi na religię? Urzędnik? Proboszcz? NIE! Decyduje o tym ojciec i matka.

Kto decyduje o tym, czy i jak dziecko uczyć o seksie? Urzędnik ministerialny? Biskup? NIE! Decyduje o tym ojciec i matka.

Kto ma decydować o wartościach, zasadach, wychowaniu dziecka? Minister, który na oczy nie widział twojego dziecka? NIE! Decyduje o tym ojciec i matka.

I brońcie tego jak niepodległości.

Nie są to poglądy, które przez wszystkich są podzielane. Będą osoby, które najchętniej wasze dzieci, za wasze pieniądze będą chciały edukować po swojemu (często demoralizować) negując kompetencje rodziców do właściwego wychowania własnych dzieci.

10 komentarzy do “[do pomyślenia] Neutralny światopoglądowo

  1. dobrze, że Ksiądz o tym pisze. To ważna sprawa, czhoć mam wrażenie,że jeszcze mało dostrzegana przez społeczność.

     

    1. Bo ludzie naiwnie uważają, że komuna się skończyla,  przynajmniej na papierze, więc teraz już wszyscy chcą ich dobra.

      A, i jeszcze mamy być europejscy i takie tam.

      PS. W Belgii w szkołach każde dziecko ma dostać nauczyciela religii, nawet jeśli jest jedyne i wyznaje religię Jedi. (No dobra, tego na samym końcu nie jestem pewna, ale znając europejski "odpał" jest to całkiem możliwe 🙂

  2. Piszesz nie na temat. I proszę, nie pisz.

  3. Napisałem o kościele, ponieważ plan podpisywania deklaracji wiary nauczycieli wiąże się z nim. Nauczyciel ma do zrealizowania podstawę programową, a nie przekazywanie uczniom własnych poglądów.

    Art. 53 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej:

    7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.

    1. "7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania." 

      Obowiązany nie, dobrowolnie może. Teraz zacytuj, Janie, ten fragment Konstytucji, który mówi o prawie do swojego swiatopoglądu, przekonań religijnych oraz wyznania. Jak również o prawie (!!!) do wychowywania własnych dzieci według tych przekonań.

      Choć jak znam historię, to próba przypomnienia o tym "neutralnemu światopoglądowo" rządowi skończy się tak jak w Wandei!

      Przez ostatnie lata podpisałam chyba z pięć akcji społecznych- razem zebrano w sumie około 10 000 (tak, milionów) podpisów dorosłych obywateli. Na papierze, nie w Internecie.

      Żaden z tych projektów obywatelskich nie wszedł w życie!  Skoro nie pozwala mi się oddolnie wpływać na zmianę prawa, to kto jest pracodawcą tego rządu??? 

      Przepraszam, ja też zjeżdżam z tematu ale mam serdecznie dość prób w rodzaju pedofilnych Zaleceń Zdrowotnych WHO w kwestii edukacji seksualnej czterolatków. 

      Jestem bliska postawienia sprawy na ostrzu noża, czyli kosy na sztorc.

      1. Jeśli chcesz wychowywać swoje dzieci według swoich przekonań oraz wyznania to możesz je posłać nie do szkoły państwowej, ale do katolickiej. Nikt ci tego nie broni. Wybór należy do ciebie.

  4. Po co wjeżdżasz z Kościołem? Nie tego dotyczył wpis, w komentarzach warto trzymać się tematu. Tematem zaś jest neutralność światopoglądowa szkoły.

    Jeśli zamierzasz polemizować to zacznij od streszczenia moich poglądów. Najpierw się upewnijmy czy dobrze wiesz o co mi chodzi. Może ja coś niejasno napisałem, może ty coś żle zrozumiałeś.

    A potem dyskutuj.

  5. Rząd to organ sprawujący władzę wykonawczą, czyli rada ministrów z prezesem na czele. Państwo to przede wszystkim obywatele żyjący na danym terytorium. Ok w gminie nie rządzi ani premier ani wojewoda. A jak jest w kościele. Czy na polskich parafiach rządzi papież? Nie, jedynie rozstrzyga duże spory, ale też nie osądza sam. Na polskich parafiach rządzą księża (proboszczowie i wikarzy). Podlegają pod dziekana, a następnie biskupa, prymasa. Wszędzie jest hierarchia.

    Kto ma wsadziać nos w polskie szkolnictwo burmistrzowie, czy proboszczowie?

    Państwo jest organem prowadzącym wszystkich szkół oprócz prywatnych i przeznacza na nie środki finansowe. Jest to pierwsza lepsza polska szkoła:

    http://www.lo7.szczecin.pl/Data/statut.pdf

    strona 4

     

  6. Samorząd, czyli tak naprawdę administracja samorządowa jest organem państowym. Jest on również ogranem prowadzącym przedszkola, szkoły podstawowe i gimnazja publiczne. Owszem wybierają go obywatele, ale on podlega pod państwo.

    1. Tak „podlega pod państwo”, ale nie w sensie rządowym tylko konstytucyjnym i ustawowym.

      W gminie nie rządzi ani premier ani wojewoda. Gmina rządzi się sama (w ramach obowiązującego prawa), ma ciało ustawodawcze – radę gminy i wykonawcze – wójta. Jednostki rządowe jedynie nadzorują i kontrolują. W przypadku sporów sprawy rozsądza sąd a nie urzędnik.

      I taka gmina prowadzi szkoły. A mądrość ustrojowa powinna polegać na tym, by państwo (rząd) w te szkoły nie wsadzał nosa.

      Chyba się z tym zgadzamy?

      Państwo (czyli rząd) prowadzi państwowe szkoły muzyczne i szkoły rolnicze. Nie wiem czy coś jeszcze.

       

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *