Opublikowano Dodaj komentarz

Lekcja synagogi w Nazarecie 2

Podaj dalej...
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter

Konferencja do księży dekanatu Nasielskiego. Nasielsk 25 listopada 2021

„Patrzmy na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala.” (Hbr 12,2a) Spójrzmy raz jeszcze na Jezusa jako na kaznodzieję, na tego, który głosi nauki, wygłasza kazania. Spójrzmy raz jeszcze na kazanie Jezusa w synagodze w Nazarecie:

„Przyszedł również [Jezus] do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski od Pana.

Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli.” (Łk 4,16-21)

Jezus przypisuje sobie zadania i misję Sługi Jahwe, utożsamia się ze Sługą Jahwe. Te zadania i ta misja to głoszenie wolności więźniom i dawanie przejrzenia niewidomym. Na tym się zatrzymajmy.

W tych zadaniach i w tej misji – uwalniania i swego rodzaju „oświecenia” – uczestniczy, czy powinien uczestniczyć, każdy kaznodzieja, każdy z nas.

Więzień to oczywiście nie tylko pensjonariusz zakładu karnego. To każdy zniewolony jakimkolwiek nałogiem.

Wydaje się, że znakiem czasu współczesności jest to, że te zniewolenia przybierają najróżniejsze formy. I jakby wciąż przybywało nowych.

Mamy zniewolenie alkoholem, mamy narkotyki, dopalacze. W blasku tych zniewoleń nikotyna czy kawa blednie i słabnie.

Mamy też zniewolenia, które nie niosą ze sobą takiego społecznego potępienia, ale pozostają zniewoleniami. To mogą być złe nawyki żywieniowe, uzależnienie od cukru czy węglowodanów.

Można to uznać za błahostki, ale przecież Biblia mówi: „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.” (1Kor 6,12)

Mamy hazard, mamy uzależnienie od Internetu, gier komputerowych, mediów społecznościowych, telewizji, telefonu. Dużo tego!

Niemal wszystko, co jest cywilizacyjną zdobyczą, co powinno być na usługach człowieka, staje się panem człowieka.

Pewną formą zniewolenia może być swojego rodzaju bańka informacyjna. Człowiek staje się najpierw zwolennikiem określonych poglądów, by potem stać się jakby ich więźniem. Wybiera książki tylko z jednej półki, programy z jednej telewizji, argumenty z jednego profilu czy kanału. Usłużne algorytmy podsuwają mu odpowiednią strawę i przekonują, że inny świat nie istnieje. A jeśli nawet istnieje, to jest zamieszkany przez głupców i potwory.

Zniewolonemu w takiej niewoli jest w zasadzie dobrze, ale dalej pozostaje to zniewoleniem.

Zniewoleniem może być także religia. Tak jakoś się utarło, że w Kościele religia ma generalnie „dobrą prasę” i poważanie. Uznajmy jednak, że są formy „uprawiania” religii, które są destrukcyjne, niszczące, złe, zniewalające właśnie.

Potępieniu takich form religijności wiele miejsca w swoich listach poświęcił Apostoł Paweł pokazując antagonizm między judaizmem a chrześcijaństwem. „Synaj jest to góra w Arabii, a odpowiednikiem jej jest obecne Jeruzalem. Ono bowiem wraz ze swoimi dziećmi trwa w niewoli. Natomiast górne Jeruzalem cieszy się wolnością i ono jest naszą matką.” (Ga 4,25-26)

Dzisiaj tendencje judaizujące w Kościele są chyba całkowicie nieobecne, co nie znaczy, że inne formy religijności nie prowadzą do jakiejś formy niewolnictwa.

Stając przed ludźmi i mając zamiar głosić kazanie, musimy sobie zdawać sprawę, że nasi słuchacze będą zapewne czymś zniewoleni. Więcej, zdawajmy sobie sprawę, że kaznodzieje, że my sami, ulegamy najróżniejszym formom zniewolenia.

Wyzwalajmy zatem samych siebie i pomagajmy innym, by stawali się wolni. Niech nasze kazania wyzwalają.

Niech nasze kazania niosą też przejrzenie, zrozumienie, co zresztą bardzo silnie wiąże się z wolnością. Niewola, to bardzo często ciemnota, zaćmienie umysłu, upośledzenie postrzegania, zamknięcie myślenia.

Przejrzenie, zobaczenie, zrozumienie czegoś, będzie często impulsem do wyzwolenia, pierwszym krokiem do wolności.

Niech nasze kazania temu służą. Głośmy więźniom wolność a niewidomym przejrzenie.


Książeczki w pakietach

KLIKNIJ: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/c/Ksiazeczki-koledowe/57

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *