Opublikowano Jeden komentarz

Proboszcz Winnicy #3

Nie używaj ludzi jak sekatora. Możliwość decydowania.

W poprzednim, drugim odcinku mówiłem o idei „Naszej Parafii”. W przypadku mojej parafii, Winnicy, idea ta wyraża się w zwrocie „Nasza Winnica”.

Jest jeden warunek, który trzeba spełnić, by ta idea nie była tylko taką sobie ideą, szyldem, ale była ona przeżywana w sposób prawdziwy i autentyczny. Jestem w swojej winnicy, w swoim ogrodzie , za mną jest moja stodoła a w ręku trzymam sekator, którym przycinałem winorośle. Na przykładzie tego sekatora chcę wyjaśnić o co mi chodzi.

Jeśli będę przekonywał ten sekator do tego, że ta winnica jest nasza, czyli moja i tego sekatora, to ten sekator prawdopodobnie w to nie uwierzy. Nie dlatego, że nie ma rozumu, ale dlatego, że jest całkowicie ode mnie zależny. Robi to co mu każę, jest przedłużeniem mojej ręki. Sekator ten nie ma żadnej sprawczości, nie ma wpływu na żadne decyzje.

Jeśli w naszych parafiach będziemy traktować w podobny sposób wiernych, podobnie jak sekator, jako jedynie przedłużenie naszych rąk, bez żadnej ich sprawczości, bez możliwości decydowania, to ci ludzie nigdy nie uwierzą, że ta parafia jest rzeczywiście ich. Przeciwnie, mogą się czuć wykorzystywani.

Jeśli sekator można wykorzystywać, bo do tego jest stworzony, to nie mozna tak wykorzystywać ludzi.

Jeśli w parafii ma zagościć idea „naszości”, jeśli wierni mają uwierzyć, że ich parafia naprawdę jest ich, to muszą mieć swoje działki obowiązków, odpowiedzialności i swoje działki decydowania. To od nich pewne rzeczy powinny zależeć, to oni powinni widzieć, że mają na coś realny wpływ.

Oczywiście pewnie ostateczna decyzja należeć będzie do proboszcza, ale jest styl zarządzania parafią, gdzie ludzie wiedzą, że mają tylko cicho siedzieć, słuchać i wykonywać polecenia, a są pewnie też parafie, gdzie ludzie wiedzą, że są traktowani podmiotowo i to jest warunek „sine qua non” tego, by uwierzyli, że są naprawdę we wspólnocie, w rodzinie. Uwierzyli, że ta parafia, która jest naszą parafią rzeczywiście jest nasza, że to nie jest slogan bez znaczenia.

Dlatego starajmy się dawać ludziom odpowiedzialność, dawać ludziom poczucie wpływu, i nie tylko poczucie wpływu, ale rzeczywisty wpływ.

I nie traktujmy ludzi jak sekatory.


Przeczytałeś? Skomentuj, dopowiedz, zapytaj. Dopowiadam i odpowiadam, ale nie toczę polemik w komentarzach.

ks. Zbigniew Paweł Maciejewski
Fundacja Nasza WInnica
Od Litery Do Wiary. Rzeczy Dobrze Pomyślane.

Pomagam księżom w ich pracy parafialnej,
przez dostarczanie publikacji, książek i pomysłów duszpasterskich,
ponieważ wierzę, że może to zmienić oblicze Kościoła.


1 komentarz do “Proboszcz Winnicy #3

  1. Bardzo się z tym zgadzam 🙂 To wydaje się takie proste i oczywiste ale jednocześnie w praktyce wymaga dużo pokory od ks. Proboszcza i przyjęcia tego, że nie zawsze rzeczy będzą się działy tak „pięknie i sprawnie” jakby to miało miejsce, gdyby to on „trzymał w ręce sekator” 🙂 To w mojej ocenie (jako praktyka zarządzania) jedyny sposób na budowanie parafii, które będą mogły być prawdziwie naszymi małymi ojczyznami 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *