Opublikowano 8 komentarzy

Proboszcz Winnicy #8 Kościół otwarty

O tym, że kościoły powinny być otwarte.

Wychowałem się w parafii, gdzie kosciół był zawsze otwarty. Tak uczciwie otwarty, nie otwarty przedsionek a za nim kuta krata. Otwarty, czyli taki, gdzie można wejść do środka, podejść blisko, usiąść w ławce. Taki właśnie był mój pierwszy kościół.

Myślałem, że tak jest wszędzie. Myliłem się. Są też kościoły zamknięte. Są też kościoły, które kiedyś były otwarte, ale teraz są zamknięte. Najczęściej zamyka się je po jakimś incydencie. Ktoś coś narozrabiał, ukradł, czasem sprofanował. Rozumiem tych proboszczów, sam przez wiele lat zamykałem kościół. Zamykałem nie po to, by był zamknięty, ale po to, by „nic się nie stało”.

Zobaczcie jednak jak to fatalnie brzmi: „Zamknięty kościół”. Ktoś pewnie mógłby dyskutować, ale to brzmi dla mnie jak oksymoron. Podobnie można się czepiać zwrotu „otwarty kościół” i twierdzić, że to tautologia. Skoro kościół to wiadomo, że otwarty.

Zamykałem swój kościół, ale nigdy nie czułem się z tym komfortowo. Wiedziałem, że powinien być otwarty. Otworzyliśmy go pierwszy raz w 2015 roku w czasie misji. Od niedzieli do niedzieli, dzień i noc kościół był otwarty. Była adoracja, rozpisane dyżury, ale każdy kto chciał mógł we dnie czy w nocy przyjść do kościoła. Mógł przyjść, bo kościół był otwarty.

Na trwale otworzyliśmy kościół od czasu pandemii. To paradoks trochę, że w czasach zamykania kościołów zrozumieliśmy, że kościół powinien być otwarty. I otworzyliśmy go.

Jedną skarbonkę ukradziono. Inną dwa razy opróżniono. Mamy monitoring, ale co ci przyjdzie z nagrania na którym widzisz swojego parafianina wybierającego pieniądze? Pójdziesz z tym na policję? Nie jest to takie proste.

Wszystkie te szkody to jednak żadna cena wobec tego, że nasz kościół jest otwarty. Otwarty w dzień, na noc niestety dalej zamykamy. W dzień jest jednak otwarty, od rana do wieczora. Każdy może wejść.

Otwarcie naszego kościoła było okazją do powiedzenia o tym parafianom, którzy tylko na Wielkanoc zjawiają się w kościele. Wielkanocne kazanie zatytułowane było Nasz kościół jest otwarty. Chciałem powiedzieć wtedy, że kościół jest domem. Dom, własny dom, jest takim miejscem, gdzie można po prostu do niego wejść. Wejść i być u siebie.

To świetna sprawa, gdy kościół jest otwarty.


Przeczytałeś? Skomentuj!

Poniżej wyraź swoją opinię, zapytaj, dodaj swoje uwagi. Pomoże to zwiększyć zasięg tego wpisu a odwiedzających przekona o wartości. Polemik w komentarzach nie prowadzę, proszę to uszanować.

8 komentarzy do “Proboszcz Winnicy #8 Kościół otwarty

  1. Drzwi Kościelne to wyjątkowe drzwi ogromnym znaczeniu przypominają o Chrystusie.ktory powiedział o Sobie*Ja Jestem Bramą jeżeli ktoś wejdzie przezemnie będzie zbawiony.Przez niego idziemy do Ojca(J.10.9)i Niebieskiej Ojczyzny
    Tę Bramę otwiera tylko klucz *wiary*Była bym za tym by Kościoły były otwarte cały czas Kościół Parafia to coś więcej niż grupa ludzi mieszkająca na określonym terenie
    Kościół to Dom czyli miejsce w którym wszyscy mają czuć się dobrze szczęśliwie i bezpiecznie do którego chętnie wracają nawet po wielu latach i z odległych stron.
    O Domu nie zapomina się nigdy
    Parafia jak Dom przyjmuje wychowuje otacza opieką pomaga
    Bez domu człowiek jest bezdomnym włóczęgą Bez wspólnoty parafialnej chrześcijanin
    nie może pielgrzymować w stronę
    Domu w Niebie bo zagubi się na ścieżkach świata
    Amen

  2. Chciałabym, aby kościoły były otwarte..Kiedy jeszcze pracowałam mój przystanek w drodze do pracy był właśnie przy kościele i była to okazja, aby wejść chociaż na chwilę.. Podczas wyjazdów, wędrówek zawsze chętnie zaglądaliśmy do spotykanych kościołów, często pięknych zabytkowych , dających szansę na chwilę modlitwy i wyciszenia. Te wspomnienia zostają na lata..
    Pozdrawiam Księdza serdecznie

  3. Uważam, że kościół powinien być otwarty a zarazem zabezpieczony. w naszym kościele jest krata a za nią po obu stronach po trzy wygodne ławki z pełnym widokiem n a główny ołtarz z tabernakulum i muszę przyznać, że często tam ludzie siedzą a mamusie lub opiekunowie dzieci przychodzą pod kratę by na chwilkę spotkać się z Panem Jezusem.

  4. Kościoły powinny być otwarte co najmniej od mszy porannej do wieczornej. Uzasadnienie zawarte jest w Księdza wypowiedzi. Nic dodać nic ująć.
    Szczęść Boże.

  5. Szczęść Boże
    Jeżdżąc po kraju, często zaglądam do kościołów. Oczywiście bardziej tych zabytkowych i najczęściej odchodzę „z kwitkiem”, bo najczęściej są zamknięte. Choć moje spojrzenie na sprawę w tym wypadku jest trochę z innej strony, niemniej też jestem za otwieraniem kościołów.
    Pozdrawiam
    Włodek Łuszcz

  6. Też pamiętam, że jak byłam dzieckiem, to nasz kościół był otwarty od porannej mszy i zamykany po wieczornej mszy. Później jeszcze jako nastolatka wchodziłam się pomodlić przy okazji wracania ze szkoły, czy przejeżdżając na rowerze. Z reguły było to w potrzebie, gdy było mi źle, gdy czułam się samotna, albo gdy wydarzyło się w moim życiu coś fajnego i chciałam za to podziękować. Może nie było to jakoś bardzo często, ale wiedziałam, że zawsze mogę tam podejść i spotkać się w ciszy z Bogiem, z którym miałam ochotę pogadać. Później, już w dorosłym życiu, nawet nie wiem kiedy, nagle się okazało, że drzwi wejściowe są wprawdzie otwarte, ale tak jak ksiądz mówi, można wejść tylko do przedsionka, gdzie nawet postawiono klęcznik (ale za filarem🤦‍♀️). Po tym fakcie może ze 2, 3 razy zdarzyło mi się podejść, ale to już nie było to.
    Teraz, gdy jesteśmy na wyjazdach wakacyjnych zawsze odwiedzamy napotkane kościoły, ale zdecydowana większość jest zamknięta na cztery spusty 🤷‍♀️

  7. Gratuluję odwagi; piszę celowo odwagi, gdyż „dzisiaj” brak jest jej wielu proboszczom, którzy ze względu na różne incydenty stosują jedyne (nie koniecznie dobre) rozwiązanie, którym jest zamknięcie kościoła. W pewnym sensie staram się rozumieć takie decyzje. Ale wydaje się, że właśnie w obecnej sytuacji trzeba, by Kościół i kościoły (świątynie) były otwarte. Tak wiele spektakularnych wydarzeń (nawróceń), podobnych do opisanego wyżej dokonało się w konkretnym kościele, przy wiszącym krucyfiksie czy obrazie. Zachęcam, by inni duszpasterze brali przykład. Pozdrawiam

  8. Taki kościół powinien być- OTWARTY.
    Otwarty dla wszystkich.
    Niedawno, podczas pobytu w szpitalu poznałem młodego człowieka, który opowiedział mi swój przypadek. Otóż wpadł w problemy z alkoholem i narkotykami. Trwało to kilka ładnych lat do chwili, gdy pewnego ranka obudził się dosłownie w rynsztoku. Nie miał gdzie iść. Do matki nie chciał pokazywać się w takim stanie, wcześniej stracił pracę. Poczuł się na dnie. Zobaczył kościół, wszedł, i jego wzrok padł na obraz z Jezusem, podszedł, i jak powiedział, krzyknął: Jezu, pomóż mi, ratuj mnie! I jego życie zaczęło powolutku się zmieniać. Nie zdążyłem zapytać, w którym kościele to było w Warszawie, bo zabrali mnie na salę operacyjną a on wyszedł ze szpitala.
    Dla mnie zamknięte kościoły to jest bardzo frustrujące zjawisko.
    A potem się słyszy coraz częściej: wszędzie jest Bóg, po co mi kościół, i tak zresztą jest zamknięty…

Skomentuj Anna Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *