Opublikowano 9 komentarzy

Przyłóż się

16. Niedziela Zwykła, A; (Mdr 12,13.16-19); (Ps 86,5-6.9-10.15-16a); (Rz 8,26-27); Aklamacja; (Mt 13,24-43); Winnica 19 lipca 2020.

Mam pytanie!

Czy patrząc na jakieś wydarzenie, dokonując jego oceny, chcesz w swoim patrzeniu i ocenie być obiektywnym czy subiektywnym?

Subiektywizm to inaczej stronniczość albo wybiórczość, twierdzenie, że na nasze widzenie i ocenianie zjawisk nakładają się bardzo silnie osobiste poglądy, lęki, przekonania, estetyczne wybory. Tym samym prawda o rzeczywistości bywa zniekształcona a niekiedy całkowicie zniszczona.

Obiektywizm zaś to postawa, która z jednej strony uznaje istnienie jednej obiektywnej prawdy, z drugiej zaś strony, próbuje do tej prawdy dotrzeć, co zakłada ważenie racji, spojrzenie z różnych stron, wnikliwość i ostrożność w sądzeniu, umiejętność stanięcia ponad własnymi poglądami czy może uprzedzeniami.

Nie jest łatwo być obiektywnym, ale właśnie do obiektywizmu, do prawdy powinniśmy dążyć. Subiektywizm jest wygodny, ale zniekształca nam rzeczywistość. Sprawia, że żyjemy w wymyślonym świecie.

Z przykrością należy stwierdzić, że są ludzie i środowiska wręcz zawodowo trudniący się subiektywizmem, czyli zniekształcaniem rzeczywistości.

Dwa mocne przykłady. W końcowym etapie życia Jana Pawła II pewna agencja fotograficzna delegowała na papieskie pielgrzymki fotoreportera. Nie chodziło jednak o jakąś relację z danej pielgrzymki, jej fotograficzną dokumentację, ale o coś zupełnie innego.

Otóż ten fotograf miał tylko jedno zadanie – przypilnować i uchwycić na zdjęciach momenty, które pokazywały chorobę i niedołężność papieża. Płacono temu człowiekowi jeśli udało mu się sfotografować cieknącą z ust ślinę, czy grymas bólu.

Czy miało to coś wspólnego z obiektywizmem? Nic! Czy było subiektywne? Z całą pewnością, pod tezę: „niedołężny papież nie panuje nad swoją fizjologią a co dopiero nad Kościołem”.

I drugi przykład. Pewien portal internetowy żywo interesował się problemami australijskiego kardynała Pella. Portal zatem relacjonował oskarżenia o molestowanie dzieci, proces, skazanie i uwięzienie.

Gdy jednak po ponad czterystu dniach więzienia, sąd najwyższy Australii kardynała oczyścił z zarzutów i nakazał wypuścić z więzienia, portal ów nawet się o tym nie zająknął. Nie pasowało to do tezy – każdy ksiądz to pedofil.

I teraz dokonajmy skoku w Ewangelię.

Oto gospodarz posiał ziarno a jego nieprzyjaciel dosiał chwastu. Słudzy, w swej gorliwości, chcą się rzucić na ten chwast i wyrywać. Zostają jednak powstrzymani: „Rzekli mu słudzy: Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go? A on [gospodarz] im odrzekł: Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa.” (Mt 13,28b-30a)

Komentatorzy zauważają, że chodziło o chwasty, które w początkowej fazie wzrostu są łudząco podobne do zboża.

Jest to przypowieść o obiektywizmie i subiektywizmie. O subiektywizmie, bo bardzo łatwo wziąć zboże za chwast, i wyrwać zboże. I o obiektywizmie, bo jednak chwast jest chwastem a zboże zbożem.

I koniec końców: „Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza.” (Mt 13,30b) Nie działajcie jednak pochopnie.

Jest w tej Ewangelii mądrość na dzisiejsze czasy, gdy Polska jest bardzo podzielona politycznie.

Nie podział polityczny jest problemem, bo jest on czymś naturalnym, ale łatwość w rozpoznawaniu co jest chwastem i zadziwiająca gorliwość w jego wyrywaniu.

Problemem jest zadziwiająca łatwość sądów i pompowanie się pod z góry przyjęte tezy. Dotyczy to obu stron politycznego sporu. Powtórzę: Dotyczy to obu stron, wszystkich stron, politycznego sporu.

Jak to się robi? Podam pewien przepis. Ze stu tysięcy zdjęć swego politycznego przeciwnika wybierz takie, które sugerować będą ociężałość umysłową albo psychopatię, podrasuj je w Photoshopie i dodaj tekst albo grafikę, która wskazywać będzie, że twój przeciwnik zjada na śniadanie niemowlęta i jeśli nawet sam nie jest diabłem, to diabłu służy.

Dodaj jeszcze esesmańską czapkę albo ubierz w biskupią sutannę i wrzuć to na Facebooka.

Wielu tak robi a jeszcze więcej potem „polubia” i udostępnia. A potem już zwykła naparzanka w komentarzach.

Jesteś wolny, możesz to robić. Wiedz jednak, że jeśli to robisz, to źle robisz i niczym specjalnym nie różnisz się od owego fotografa, który czekał na cieknącą po brodzie ślinę Jana Pawła II.

Źle robisz, bo grzeszysz, i to podwójnie. Pierwszy grzech to pielęgnowanie swojego subiektywizmu – czyli życie w nieprawdzie.

Drugi zaś grzech to twoja naiwność – myślenie, że w taki prostacki sposób cokolwiek dobrego zdziałasz.

Rzecz nie dotyczy tylko Facebooka, ale wszystkich mediów, naszych rozmów, dyskusji i sporów.

Apeluję o rozsądek i rozwagę. Wzywam do powściągliwości i ostrożności w wydawaniu sądów i opinii. Nie tylko politycznych – każdych.

Miejmy świadomość tego, że każdy z nas ma naturalne skłonności do subiektywizmu. Trzeba to wiedzieć, widzieć i się z tym zmierzyć. Miejmy poczucie obowiązku dążenia do obiektywizmu, do poznania prawdy.

Poznanie zaś prawdy wymaga wysiłku i kosztuje więcej niż bezrefleksyjne kliknięcie.

Zatem przy każdej okazji waż racje, spojrzyj na rzecz z różnych stron, bądź staranny w dochodzeniu, wnikliwy i ostrożny w sądzeniu.

Przyłóż się i wysil się do poznania prawdy.

I pamiętaj, że ostateczną prawdą jest Ten, który powiedział o sobie: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem.” (J 14,6)

Prawdziwe oparcie w Bogu da ci prawdziwe poznanie dla twojego rozumu, prawość w postępowaniu i szacunek w słowie, tym pisanym i tym mówionym.

Jeszcze raz – przyłóż się i wysil się do poznania prawdy.


Wszystkie tomy kazań serii „Pod prąd”, autorstwa ks. Zbigniewa Pawła Maciejewskiego.

Prostytutka idzie do nieba 
Kochaj mnie
Kup tego byka
Tnij mieczem – raz i dwa 
Wyjrzyj przez okno

5 tomów, 1068 stron, 271 kazań

KLIKNIJ: https://fundacjanaszawinnica.pl/pl/p/Kazania-Pod-prad-ks.-Zbigniew-Pawel-Maciejewski-zbior-wszystkich-tomow/187

9 komentarzy do “Przyłóż się

  1. Dziękuję za te słowa. Jakże często sama oceniam innych może tylko w myślach, ale to już jest chwast zasiany w mojej duszy . Oceniam z powierzchownych informacji a przydałoby się pochodzić w czyichś butach i dopiero wtedy mieć prawdziwy obraz drugiej osoby. Tak jak nie lubimy gdy nas osadzają nie mając wiedzy co przeszlismy Bądzmy dobrzy dla siebie nawzajem.

  2. Dzieki,
    Twoje kazania pomagaja mi z zyciu.
    Gosia

  3. Piękne kazanie o patrzeniu na człowieka. Teoria widzenia/ patrzenia. Tak powinno być, to przede wszystkim księża powinni uczyć nas jak patrzeć na bliźniego. Patrzeć i rozumieć, patrzeć i kochać, czasami patrzeć i współczuć, patrzeć z nadzieją lub patrzeć z troską. Jednym słowem patrzeć sercem. Gdybyśmy się faktycznie przyłożyli w ocenie i patrzeniu na drugiego człowieka świat byłby lepszy. Dziękuję za to kazanie. Pozdrawiam.

  4. Nieliczni księża upominali głosować zgodnie z sumieniem !
    Jakie są umienia na podstawie przeprowadzonych wyborów ?
    Dlaczego księża boją się mówić o wartościach patriotycznych ?
    Czy poprawna jest postawa bez wartości ?
    Czy wiemy co to jest sumienie ?
    K T O J E S T Z P R A W D Y N I E C H O D P O W I E.

    1. Większość osób nie praktykuje. Księża docierają zazwyczaj do praktykujących. Nie ma co obwiniać księży za wyniki wyborów. Natomiast formacja moralna jest bardzo potrzebna. Jednak nie chodzi o to, by wskazywać konkretnego kandydata, ale pokazywać kryteria. Dla mnie bardzo ważnym kryterium są Pismo Święte i nauka KK.

  5. Nieliczni księża upominali głosować zgodnie z sumieniem !
    Jakie jest sumienie na podstawie przeprowadzonych wyborów ?
    Dlaczego księża boją się mówić o wartościach patriotycznych ?
    Czy poprawna jest postawa bez wartości ?
    Czy wiemy o co to jest sumienie ?
    K T O J E S T Z P R A W D Y N I E C H O D P O W I E.

  6. Kochać trzeba każdego, ale nie każdemu trzeba ufać. Miłość nie jest naiwna. Wszyscy jesteśmy grzeszni, politycy też. Ale zachęcanie do grzechu – promowanie go jest wyjątkowo destrukcyjne. Nie ma idealnych polityków. Jednak nigdy nie zagłosuję na kogoś, kto nakłania do łamania Dekalogu – popiera np. związki jednopłciowe itp.

    1. To nie było i nie jest kazanie o głosowaniu i wyborach.

      1. W moim odbiorze jest to genialne kazanie o manipulacji i potrzebie weryfikowania informacji. Media manipulują, bo mają swoje cele – chcą doprowadzić do decyzji. To się ściśle wiąże. Dla mnie ważne są kryteria, jakimi się kierować. Dlatego się tym dzielę. Całe życie podejmujemy różne wybory. Staram się w decyzjach nie kierować medialną propagandą, ale słowem Bożym i konfrontować to, co proponuje dany kandydat m.in. z Dekalogiem. Wolę tradycyjną rodzinę i zdrową seksualność w tradycyjnym małżeństwie od innych opcji. I jako katolik mam do tego prawo i mam prawo dać temu świadectwo. A jeśli komuś to się nie podoba, to jego problem. Poprawność polityczna nas nie zbawi. Jezus jest Zbawicielem. Kochajmy wszystkich, ale nie każdemu powierzajmy władzę.

Skomentuj Zbigniew J S Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *